ahaaaaaa. Stworz sobie, calkowicie uznaniowo definicję, i uznaniowe kryteria, i z jakiegos powodu oczekuj, zeby inni sie do niej stosowali, gratulacje
Napisz głupotę, nie potrafiąc jej obronić, a potem tak długo odwracaj kota ogonem, żeby rozmówcy odechciało się kontynuowac wątku

Gratuluję
Jakbyś nie udawał Greka, to byś zauważył, że pytałem Cię kilkukrotnie o "znaczne różnice" pomiędzy tymi Fordami, ale jakimś dziwnym trafem nie potrafiłeś podać ani jednej, dodatkowo pisząc o kompletnie innych silnikach co jest oczywistą bzdurą.
To jak, jesteś w stanie wymienić te różnice, które powodują, że to dwa totalnie inne samochody, czy dalej grasz w uniki?
A jakbyś nadal nie zauważył, to ta definicją jest dopasowana do tych Fordów, ale Ty nadal wolisz się skupiać na grupie VW
i znowu, sam sobie zdefiniowałeś standard

No sorry, skoro w znakomitej wiekszosci aut (a juz na pewno patrzac na udzial w rynku) z segmentu D niepremium, były silniki 1.6, i jak widac, mogly byc nawet najbardziej popularnymi wersjami, i nie uwazasz ze to jest standard rynkowy, to no nie jestem w stanie na to wiele poradzic.
Nie, Ty sobie dopowiadasz, że coś zdefiniowałem
Powtórzę, Ty narzuciłeś kryteria - 20-letni sedan segmentu D, ja tylko udowodniłem, że w większości z nich nie było nawet silnika 1.6. Tyle

A czy premium czy nie premium? Jaka jest definicja samochodu dla mas? Tego tańszego czy sprzedającego się w większych ilościach?
I jaka jest definicja znakomitej większości? Może być większość nieznakomita?
Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka