• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
pewnie zaraz się dowiem, że klienci tak wybrali.....

Klient to jest ktoś, kto wchodzi do salonu i kupuje.
Ktoś kto pisze na internecie"że by kupił" to nie jest klient, bo zazwyczaj na pisaniu się kończy.
Koncern woli się dostosować do klientów "kupujących", a nie "chcących kupić".
Jak widać auta z małymi silnikami się sprzedają, czy to się "prawdziwym petrolheadom" podoba ,czy nie.
 
Juz pomijajac to, ze chyba macie problem z wyrazniem standard

Ewidentnie :)
Jeśli przyjąć, że dążymy do najniższych możliwych standardów, to tak, 20 lat temu 1.6 był najniższym możliwym standardem :D


(tylko moze niekoniecznie 20 lat temu, co nie ma znaczenia)??

Czekaj, nagle 20 lat nie ma znaczenia? Mieliśmy 3 dane na wejściu:
- 20 lat
- klasa D
- silnik 1.6

I teraz jedna z tych danych nie ma znaczenia? To może zamieńmy D na E (jakie to ma znaczenie?) albo 1.6 zamieńmy na 1.2 (jakie to ma znaczenie?) :-O
 
Klient to jest ktoś, kto wchodzi do salonu i kupuje.
Ktoś kto pisze na internecie"że by kupił" to nie jest klient, bo zazwyczaj na pisaniu się kończy.
Koncern woli się dostosować do klientów "kupujących", a nie "chcących kupić".
Jak widać auta z małymi silnikami się sprzedają, czy to się "prawdziwym petrolheadom" podoba ,czy nie.

W czasach PRLu klienci strasznie pragnęli moskwiczy, syren i maluchów. Skoro kupowali to na pewno tych aut właśnie pragnęli . Jakie 1 l,6 , jakie 1 ! 0,6 ilu z nas cieszyło !
A .. jakieś centralne sterowanie gospodarką, znaczy nic nowego obecnie się nie odkrywa w UE ?


"Koncern woli się dostosować"... nie do klientów, do NORM i PODATKÓW za CO2 a nie do Klientów.

Ale - Klienta można urobić i on zapłaci ten podatek ciesząc się że ratuje plantę przecież, jak nie jak ratuje. Co zrobi jak nic nie zrobi, się będzie cieszył z tego 1.0 , nie ma wyboru.
W zasadzie, lepsze to niż zasięg lecący o 1/3 na leb na szyję przy przymrozku czy jeżdżenie jak .. za ładowarką i garowanie przy niej godzinami.

(co do definicji klienta to elektrohaedzi tutejsi nie chodzą po salonach po elektryka i tylko "na pisaniu się kończy" )
 
Klient to jest ktoś, kto wchodzi do salonu i kupuje.
Ktoś kto pisze na internecie"że by kupił" to nie jest klient, bo zazwyczaj na pisaniu się kończy.
Koncern woli się dostosować do klientów "kupujących", a nie "chcących kupić".
Jak widać auta z małymi silnikami się sprzedają, czy to się "prawdziwym petrolheadom" podoba ,czy nie.

Idąc tym tokiem myślenia, to zawsze najtańsze (i często najgorsze jakościowo) rzeczy sprzedają się najlepiej. Wystarczy porównać sprzedaż najtańszych bułek w Biedronce z tymi robionymi z lepszej mąki, z dodatkowymi ziarnami w uznanej piekarni.
Jaki z tego wniosek?

To w takim razie rozmawiamy o tym, które auta są lepsze, czy o tym które się lepiej sprzedają?
Bo jeżeli sprzedaż ma być jedynym wyznacznikiem, to od razu zacznijmy produkować Fiaty Seicento i Dacie, a lepsze samochody tylko w bieda wersji (BTW Tomtrz - nigdy nie słyszałeś o "bieda edition"? Gdzie ty żyjesz??).
 
W czasach PRLu klienci strasznie pragnęli moskwiczy, syren i maluchów. Skoro kupowali to na pewno tych aut właśnie pragnęli . )
Tylko to porównanie absolutnie nie trafione.
Bo widzisz te auta z silnikiem 1.0 klienci nie kupują dlatego,że nie ma innych.
Kupują je mimo,że obok stoją wersje z większymi silnikami.
Może w Waszym świecie działa to tak,że wchodząc do salonu jesteście zmuszeni kupić auto z jak najmniejszym silnikiem.
 
K
Koncern woli się dostosować do klientów "kupujących"
.

Jest dokładnie odwrotnie. To klienci muszą się dostosować.
Samochody zamieniają się w full wypasione, ale awaryjne i skrajnie nietrwałe komputery na kołach. W dodatku masakrycznie drogie i nafaszerowane ogromną ilością nonsensów i niepotrzebnych gadżetów.
 
I

To w takim razie rozmawiamy o tym, które auta są lepsze, czy o tym które się lepiej sprzedają?
Niepodoba Ci się auto z 1.0-kupujesz z innym silnikiem-chyba,że jesteś kolejną osobą, która siłą zostaje zmuszana do kupna wersji z najmniejszym silnikienm.
 
Tylko to porównanie absolutnie nie trafione.
Bo widzisz te auta z silnikiem 1.0 klienci nie kupują dlatego,że nie ma innych.
Kupują je mimo,że obok stoją wersje z większymi silnikami.
Może w Waszym świecie działa to tak,że wchodząc do salonu jesteście zmuszeni kupić auto z jak najmniejszym silnikiem.

I sprzedaż tychże 1,0 stanowi niewielki % sprzedaży całej gamy silnikowej modelu. I dla tego niewielkiego % opłaca się taki silnik trzymać w cenniku. Podobny procent ludzi oczekuje V6 czy innego 3.0 i co? I nie ma. Nie da się. Dlaczego?
 
Ostatnia edycja:
I sprzedaż tychże 1,0 stanowi niewielki % sprzedaży całej gamy silnikowej modelu. I dla tego niewielkiego % opłaca się taki silnik trzymać w cenniku. Podobny procent ludzi oczekuje V6 i co? I nie ma. Nie da się. Dlaczego?

Alfa, Audi,BMW,Mercedes,Lexus,Jaguar....jest to V6 czy nie?

- - - Updated - - -

Oczywiście. Bo ma wybór... zamiast 1,0TSI będzie 1,2 Puretech?
Chcesz kopa w dupę, czy z bańki w nos? To też wybór. A jak już dostaniesz, to powiem - "sam chciałeś".

Tylko to masz do wyboru?No niezła odklejka widzę.
 
Alfa, Audi,BMW,Mercedes,Lexus,Jaguar....jest to V6 czy nie?

- - - Updated - - -



Tylko to masz do wyboru?No niezła odklejka widzę.

Nałóż na to filtr cenowy i okaże się żeby kupić V6, czy inne 3,0 to tak 300tysięcy jest mało, a 400 to jakieś bieda wyposażenie.

Ale czym się przejmuję. Czekam na zamówione 2.0TSI. W cenie jest pewnie z 50tys. kar za dwukrotne przekroczenie CO2. I wiesz co? Wali mnie to, bo nie ja za to płacę. Płacisz za to ty, Tomtrz czy inny Żuczek. Pośrednio, bo składacie się na moją pensję :).
 
Ostatnia edycja:
Nałóż na to filtr cenowy i okaże się żeby kupić V6, czy inne 3,0 to tak 300tysięcy jest mało, a 400 to jakieś bieda wyposażenie.

.

No tak, bo dawniej V6 to były auta dla przeciętnego Kowalskiego, no ładnie....
P.S Ale jak to czekasz na 2.0 Tsi????No przecież tylko 1.0 są.
 
No tak, bo dawniej V6 to były auta dla przeciętnego Kowalskiego, no ładnie....
P.S Ale jak to czekasz na 2.0 Tsi????No przecież tylko 1.0 są.

Octavia V6 była? Golf VR6 był? Citroen C5 V6 był? I nie kosztowały połowy domku jednorodzinnego.

- - - Updated - - -

P.S Ale jak to czekasz na 2.0 Tsi???
Tak czekam na 2.0 TSI. Wiesz dlaczego? Bo to obecnie jedyny silnik o normalnej pojemności dostępny w normalnych pieniądzach baz żadnych MHEV/PHEV i innych gówien (z automatyczną skrzynią nie CVT). Także wybór miałem przeogromny.
 
Tak czekam na 2.0 TSI. .

Więc skąd ten ból du....skoro mogłeś jednak wybrać coś innego niż 1.0?
To mamy jednak ten wybór, czy nie mamy?
Acha.Bazowy superb v6 kosztował w 2009 prawie 170 tys. podczas gdy podstawowy 79 tys także ten mit o tanich V6 to wiesz...
Jeśli już porównujesz do nieruchomości to ceny mieszkań wahały się wtedy w przedziale od 4582 zł do 7840 zł za m kw, tak więc takie tanie były v6 zwykłych marek "nie premium" :)
 
Ostatnia edycja:
Ewidentnie :)
Jeśli przyjąć, że dążymy do najniższych możliwych standardów, to tak, 20 lat temu 1.6 był najniższym możliwym standardem :D

No nie, producenci samochodow nie dązą do utrzymywania żadnych standardów. Oni dążą do sprzedaży swoich samochodów. Skoro ludzie z własnej woli od zawsze wybierali tez tanie wersje ze slabymi silnikami, to co ci do tego? Skoro kupili, to znaczy ze produkt spełniał ich oczekiwania. To nie jest gównianiy produkt, tylko produkt dla danej grupy odbiorców, która najwyrazniej nie widzi sensu w przepłacaniu za mocniejszy silnik.

Czekaj, nagle 20 lat nie ma znaczenia? Mieliśmy 3 dane na wejściu:
- 20 lat
- klasa D
- silnik 1.6

I teraz jedna z tych danych nie ma znaczenia? To może zamieńmy D na E (jakie to ma znaczenie?) albo 1.6 zamieńmy na 1.2 (jakie to ma znaczenie?) :-O

Nie ma znaczenia dla tezy, ktorej to dotyczyło.
 
Octavia V6 była? Golf VR6 był? Citroen C5 V6 był? I nie kosztowały połowy domku jednorodzinnego.

cały czas nie rozumiesz. Mierzysz wartość ilością cylindrów. Jesteś pewien, ze ludzie kupowali V6, bo to V6? Czy moze dlatego, ze V6 miał lepsze osiągi? No niespodzianka. Wyznacznikiem wartosci są osiągi, i zawsze płaciłeś za osiągi, a nie za cylindry.
 
cały czas nie rozumiesz. Mierzysz wartość ilością cylindrów. Jesteś pewien, ze ludzie kupowali V6, bo to V6? Czy moze dlatego, ze V6 miał lepsze osiągi? No niespodzianka. Wyznacznikiem wartosci są osiągi, i zawsze płaciłeś za osiągi, a nie za cylindry.

Co ci do tego dlaczego kupowali. Skoro kupowali, to dlaczego skasowano te produkty?
 
ahaaaaaa. Stworz sobie, calkowicie uznaniowo definicję, i uznaniowe kryteria, i z jakiegos powodu oczekuj, zeby inni sie do niej stosowali, gratulacje :D

Napisz głupotę, nie potrafiąc jej obronić, a potem tak długo odwracaj kota ogonem, żeby rozmówcy odechciało się kontynuowac wątku ;) Gratuluję :)

Jakbyś nie udawał Greka, to byś zauważył, że pytałem Cię kilkukrotnie o "znaczne różnice" pomiędzy tymi Fordami, ale jakimś dziwnym trafem nie potrafiłeś podać ani jednej, dodatkowo pisząc o kompletnie innych silnikach co jest oczywistą bzdurą.
To jak, jesteś w stanie wymienić te różnice, które powodują, że to dwa totalnie inne samochody, czy dalej grasz w uniki? :)

A jakbyś nadal nie zauważył, to ta definicją jest dopasowana do tych Fordów, ale Ty nadal wolisz się skupiać na grupie VW :)

i znowu, sam sobie zdefiniowałeś standard :D No sorry, skoro w znakomitej wiekszosci aut (a juz na pewno patrzac na udzial w rynku) z segmentu D niepremium, były silniki 1.6, i jak widac, mogly byc nawet najbardziej popularnymi wersjami, i nie uwazasz ze to jest standard rynkowy, to no nie jestem w stanie na to wiele poradzic.

Nie, Ty sobie dopowiadasz, że coś zdefiniowałem :)
Powtórzę, Ty narzuciłeś kryteria - 20-letni sedan segmentu D, ja tylko udowodniłem, że w większości z nich nie było nawet silnika 1.6. Tyle :) A czy premium czy nie premium? Jaka jest definicja samochodu dla mas? Tego tańszego czy sprzedającego się w większych ilościach?

I jaka jest definicja znakomitej większości? Może być większość nieznakomita? :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra