Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
No to chyba sam sobie przeczysz, skoro mówisz, że mozna zrobic nawet lepszy wedlug ciebie silnik wolnossacy, ktory spełnia....dokładnie takie same normy????

Nie bardzo widzę to przeczenie?


a ze to slepa uliczka, to skad wziales ten "fakt"?

Porównaj sobie trwałość silników bez turbo z silnikami turbo.
Zastanów się, czy dajmy na to Fordowski 1.0 Ecoboost przejedzie tyle samo kilometrów co 2.4 R5 Volvo.
Finalnie (patrz wspomniane Skyactive) okazuje się, że można spalać mniej w większym silniku wolnossącym niż w mniejszym z turbo. Nie masz turbodziury, całego systemu turbiny który sam z siebie jest awaryjny, silnik jest mniej skomplikowany = mniej awaryjny.

- - - Updated - - -

No inaczej. Hmmm, ciekawe z czego to wynika.

Ciekawe, co wynika z odpowiedzi "raczej nie" na pytanie "czy miałeś kłopoty podczas ładowania zimą?".

Bo to aż 43%, czyli całkiem sporo. Dlaczego nie "zdecydowanie nie"? Skoro "raczej", to znaczy że jednak problemy były, tylko może niewiele. A skoro były, to w sumie wychodzi na to, że połowa nie miała żadnych problemów wynikających z "zimowych warunków atmosferycznych", a połowa miała, tylko o różnym stopniu nasilenia.

Ot, statystyka i interpretacja wyników ;)
 
Wiem, to nic nieznaczący incydent. Z resztą, coś pewnie kierowca źle zrobił. Poza tym, to w święta się siedzi przy stole, a nie jeździ.
P.S. Rycerze elektromobilności, podoba mi się

https://spidersweb.pl/autoblog/za-zimno-na-ladowanie-samochodu-elektrycznego/


Co do zimy i rzekomej oczywiście uciążliwości zimą - rzekomo (???) trzeba _z wyprzedzeniem przed ładowaniem_ włączyć ogrzewanie baterii zeby ładowanie sprawnie (hehe sprawnie i ładowanie, ale ok ) szlo. Żadna róznica, ba gorzej, w porównaniu do rzekomo niezbednego grzania chłodzenia turbin - tu po prostu można mieć problem/dluższe ładowanie niż gdby się to grzanie odpowiednio wcześniej włączylo. Czyli - trzeba z wyprzedniem wiedzieć kiedy będzie się komuś w kabinie chciało siku.

BTW
" ADAC, testując wpływ temperatury otoczenia na zasięg samochodów elektrycznych, określił spadek zasięgu w warunkach zimowych na 10-30 proc. W teście przeprowadzonym przez American Automobile Association (AAA – Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe, to odpowiednik niemieckiego automobilklubu ADAC) samochody elektryczne traciły zimą średnio nawet 41 proc. zasięgu. Testy poszczególnych samochodów wykonywano w porównywalnych warunkach: na hamowni w chłodzonym pomieszczeniu"

Dodam że znalazłem to badanie - to raptem -6,5 stopnia C takie hardkorowe warunki . 40 procent! tak, to badanie z 2019r, jakoś pewnie teraz jest lepiej...


Hm ale jest coś z 2022:

https://www.businessinsider.com/ele...-weather-temperatures-tesla-ford-2022-12?IR=T

dane są zarówno z telemetrii ze śledzonych samocodów jak i z testów/. najmniejszy spadek audi - to z telemetrii. Realny zmierzony najmniejszy spadek - Tesle - ok minus 15 procent zasięgu , Mustang ekhm ekhm.. 30 % zasięgu

Dla jakich warunków ? jakichś podbiegunowych ? nie. Spadek z zasięgu optymalnego przy 21sc C do ... minus jeden-minus sześć . Łał.

W tej syt grzanie auta przed wyjazdem to niezła nonszalancja.

30 porocent spadek ! jedna trzecia zasięgu papa. mamy 20 litrów w baku jeszcze z 60 litrowego to tego rzędu spadek.

( i to przypuszczam mierzone przy prędkościach jakichś takich poprawnych.)

Nie wiem, może jak zimno w czasie jazdy (ogrzewanie wył bo zasięg) to się chce częściej sikać i to tak specjalnie jest zrobione, ale nie wiem, nie przyszło mi do głowy żeby na ogrzewaniu w czasie jazdy oszczędzać.


Ale co tam, ocieplanie wizerunku zimowego idzie, ludzie z marketingu wiedza co robią - ostatnio widziałem reklamę Skody - przekazanej dla TOPR'u (szczytne , a jakże) , i byłoby spoko (coć w jej cenie raczej więcej bardziej przydatnego sprzętu by się zapewne znalazło, w tym samochodów) , gdyby nie fragmenty z zasuwaniem nią po drożach , ale takich prawie bez-drozach w mniemaniu miastowca, ośnieżonych jakby to po prpostu calymi dniami robiła i to był jej żywioł. A no i nie szkodzi naturze oczywiście w postaci Parku Narodowego.
To już nie kampanie reklamowe, to zmasowany atak zewsząd bez zważania na jakikolwiek zdrowy rozsądek .
 
fajnie, ciekawe jak to widza uzytkownicy:

https://auto.dziennik.pl/aktualnosci...ladowanie.html

No inaczej. Hmmm, ciekawe z czego to wynika.
może z tego, że badanie w formie ankiety było przeprowadzone w Polsce, na próbie 147osób, z których tylko 7% (11 osób) miało za sobą 3 lub więcej zimy, a 60 nie miało "przyjemności" używać elektryka zimą. mamy więc próbę 88 osób, z których 55 ma za sobą tylko jeden sezon. Jaka byłą zeszła zima - chyba pamiętamy. Śniegu było ze 3 dni, a dni z temperaturą poniżej 5stopni też na palcach ręki policzyć ( i to raczej nocne przymrozki). Brakuje tu też kluczowego pytania. czy samochód jest garażowany, czy spędza czas na mrozie "pod chmurką".
 
Ostatnia edycja:
Porównaj sobie trwałość silników bez turbo z silnikami turbo.
Zastanów się, czy dajmy na to Fordowski 1.0 Ecoboost przejedzie tyle samo kilometrów co 2.4 R5 Volvo.
Finalnie (patrz wspomniane Skyactive) okazuje się, że można spalać mniej w większym silniku wolnossącym niż w mniejszym z turbo. Nie masz turbodziury, całego systemu turbiny który sam z siebie jest awaryjny, silnik jest mniej skomplikowany = mniej awaryjny.

Sa trwałe i nietrwałe turbopierdziawki, sa trwałe i nietrwałe wolnossące. Bez problemu mozna kupic 15 letnie auto z turbo, ktore nadal jezdzi bez problemów. Nadal chcesz udowadniac, ze auto musi przejezdzac milion kilometrów w kraju, gdzie aut z przebiegiem powyzej 200kkm nikt nie chce kupowac? :D :D :D

Ciekawe, co wynika z odpowiedzi "raczej nie" na pytanie "czy miałeś kłopoty podczas ładowania zimą?".

Bo to aż 43%, czyli całkiem sporo. Dlaczego nie "zdecydowanie nie"? Skoro "raczej", to znaczy że jednak problemy były, tylko może niewiele. A skoro były, to w sumie wychodzi na to, że połowa nie miała żadnych problemów wynikających z "zimowych warunków atmosferycznych", a połowa miała, tylko o różnym stopniu nasilenia.

Ot, statystyka i interpretacja wyników ;)

serio?
Jesli ktos rzeczywiscie mial problemy, to od tego jest odpowiedz TAK, albo RACZEJ TAK. No ale przeciez raczej tak, to znaczy, ze na pewno miał jakieś problemy :D :D wezcie wy sie czasem zastanowcie, bo tak strzelacie na oslep, ze trudno was traktowac powaznie

- - - Updated - - -

może z tego, że badanie w formie ankiety było przeprowadzone w Polsce, na próbie 147osób, z których tylko 7% (11 osób) miało za sobą 3 lub więcej zimy, a 60 nie miało "przyjemności" używać elektryka zimą. mamy więc próbę 88 osób, z których 55 ma za sobą tylko jeden sezon. Jaka byłą zeszła zima - chyba pamiętamy. Śniegu było ze 3 dni, a dni z temperaturą poniżej 5stopni też na palcach ręki policzyć ( i to raczej nocne przymrozki). Brakuje tu też kluczowego pytania. czy samochód jest garażowany, czy spędza czas na mrozie "pod chmurką".

No wiesz, jeden sezon, to na pewno wiecej, niz pan autor tekstu, ktory twierdzi, ze "ładowarka nie wyrabia", co juz samo w sobie swiadczy o jego ignorancji. Z reszta w samym stylu wypowiedzi nie ukrywa, jaka teze chce udowodnic :)
 
Najpierw twierdzisz, ze oni ten downsizing musza robic, a pozniej udowadniasz, ze jednak nie musza, na przykładzie mazdy

Nie udowadniam, że muszą, tylko że zrobili ze względu na normy - bo taka jest prawda. Było kilka dróg poradzenia sobie z normami, większość przemysłu poszła drogą downsizingu.
To, że Mazda zrobiła to później lepiej, nie oznacza, że normy też jej nie krępują. Gdyby nie było norm, ten silnik mógłby być mocniejszy, lżejszy i tańszy (bez systemu start&stop).

- - - Updated - - -

Jesli ktos rzeczywiscie mial problemy, to od tego jest odpowiedz TAK, albo RACZEJ TAK.

No to miał te problemy?


No ale przeciez raczej tak, to znaczy, ze na pewno miał jakieś problemy

Czy jednak ich nie miał?

:D
Chyba sam się zgubiłeś, bo potwierdziłeś moją interpretację tych wyników.

Serio, jak ktoś nie jest w stanie twardo zaprzeczyć (zdecydowanie nie), to znaczy, że jednak jakiś problem był, ale z jakiegoś powodu (ciekawe czemu?) nie chce tego przyznać. Socjologia, a w zasadzie psychologia ;)
Wiesz... u nas w Polsce nikt nie lubi przyznawać, że produkt który kupił nie jest najlepszy we wszechświecie.
 
Ostatnia edycja:
No więc nieprawdą jest to co napisałeś, bo:
1. Wyprodukowanie samochodu elektrycznego wymaga więcej trucia niż "zwykłego".

2. Truje w trakcie eksploatacji - a dokładniej to w momencie "tankowania", gdy magazynuje energię elektryczną wytworzoną poprzez "trucie" - w Polsce truje elektrownia w momencie wytworzenia energii elektrycznej na konto "tankującego" samochodu elektrycznego.

Co prawda truje mniej niż spalanie paliwa - i dzięki temu "w totalu", po pewnym czasie, masz nadzieję ;), następuje gdzieś tam "breakeven point" - i np. po kilku (?) latach 'total' wygląda korzystniej dla elektryków.

Wiec samochód elektryczny, również, truje - napisałeś, że trzeba za to karać - zgadza się?

Więc trzeba również karać elektryki - zgadzasz się??

Jeżeli nie zgadzasz się z punktem 1 albo 2 - to pisz śmiało.

Pomijajac, ze CO2 samo w sobie to nie trucie, tylko efekt cieplarniany, to generalnie tak i tak

Tylko teraz uwaga uwaga, jesli truje, bo prad jest z wysokoemisyjnego zrodla, to...też płaci kary???

https://www.cire.pl/artykuly/o-tym-...co2-stanowia-juz-59-ceny-energii-elektrycznej

- - - Updated - - -

Nie udowadniam, że muszą, tylko że zrobili ze względu na normy - bo taka jest prawda. Było kilka dróg poradzenia sobie z normami, większość przemysłu poszła drogą downsizingu.
To, że Mazda zrobiła to później lepiej, nie oznacza, że normy też jej nie krępują. Gdyby nie było norm, ten silnik mógłby być mocniejszy, lżejszy i tańszy (bez systemu start&stop).

aha, taka jest PRAWDA ;) Skoro downsizing nie jest konieczny, zeby spełniać normy, to teza normy=downsizing jest po prostu fałszywa. Ale skoro turbiny sa takie złe i niedobre, i to tylko przez te wstretne normy sie je stosuje, to moze mi wyjasnisz czemu w latach 80 sportowe auta na potęge ich używały?

Czy jednak ich nie miał?

:D
Chyba sam się zgubiłeś, bo potwierdziłeś moją interpretację tych wyników.

tam miało być nie :)

Serio, jak ktoś nie jest w stanie twardo zaprzeczyć (zdecydowanie nie), to znaczy, że jednak jakiś problem był, ale z jakiegoś powodu (ciekawe czemu?) nie chce tego przyznać. Socjologia, a w zasadzie psychologia ;)
Wiesz... u nas w Polsce nikt nie lubi przyznawać, że produkt który kupił nie jest najlepszy we wszechświecie.

a to dlaczego nei skorzystał z odpowiedzi raczej tak, skoro jednak miał problemy? Bo ty to wiesz, tak? Znaczy wydaje cie sie? :D

Bądzmy poważni. Tak oznacza tak, a nie oznacza nie. Moze jak kogos znasz, co zna sie na ankietach, to zapytaj jaka jest funkcja tych odpowiedzi "raczej" i jak je intepretuje :)
 
Ostatnia edycja:
Tymczasem wy pierdolicie o ekologii, a ja dzielnie czynem walczę z emisjami. Zamieniam 2 auta o emisji 179g/km (euro4) i 178g/km (euro6) na jedno o emisji 192g/km (euro 6AP) tak więc statystycznie zmniejszę emisje o 46%. Tomtrz czas na ciebie. aygo czeka :)
 
No wiesz, jeden sezon, to na pewno wiecej, niz pan autor tekstu, ktory twierdzi, ze "ładowarka nie wyrabia", co juz samo w sobie swiadczy o jego ignorancji. Z reszta w samym stylu wypowiedzi nie ukrywa, jaka teze chce udowodnic
Jak kolega potrafi umiejętnie wybrać co mu pasuje, a już ten od Tesli, to przecież nie użytkownik. Liczy się kilkudziesięciu badanych, którzy przejechali elektrykiem jedną zimę, która była, jaka była... No tak, ale oni już są wiarygodni. Jak są wiarygodni, pomimo że nie było właściwie zimy, to i tak statystycznie 7 proc. z nich miało problemy z ładowaniem jednak... Czekaj to na stacji benzynowej z tą skutecznością, to daje problemu z tankowaniem powinno mieć 70 klientów na 1000 tankujących, super. Biorę w ciemno, mój Ty rycerzu
 
Cały downsizing, którego odnogą są trzycylindrowe popierdółki, jest wynikiem podkręcania norm emisji spalin. .

Przecież dowsizing jest w motoryzacji już od dawna.Podkręcanie norm emisji wm wyniku których żegnaliśmy się z wieloma kultowymi silnikami trwa już kilkadziesiat lat-to nie jest zjawisko nowe.
Wiem,że łatwo jest korelować to z wprowadzaniem elektryków, ale sorry-mówimy o procesie który trwa od czasu kiedy motoryzacja weszła "pod strzechy"
 
Przecież dowsizing jest w motoryzacji już od dawna.Podkręcanie norm emisji wm wyniku których żegnaliśmy się z wieloma kultowymi silnikami trwa już kilkadziesiat lat-to nie jest zjawisko nowe.

Gdybyś nie wyrwał zdania z kontekstu, to miałbyś odpowiedź:

Cały downsizing, którego odnogą są trzycylindrowe popierdółki, jest wynikiem podkręcania norm emisji spalin. Kulminacją norm emisji są elektryki i ich sposób wprowadzania na rynek. Nie widzisz tutaj ciągu przyczynowo - skutkowego?

Gdyby normy nie były śrubowane w nieskończoność to jakość aut dzisiaj byłaby o wiele lepsza - cały postęp ostatnich 20 lat szedł zamiast w stronę poprawy niezawodności, to w stronę ograniczenia emisji. Pytanie który kierunek byłby lepszy ekologicznie (auta jeżdżące po 20 lat z Euro4, czy te "ekologiczne" z Euro6 zmieniane co 5) pozostaje bez odpowiedzi, bo już tego raczej nie sprawdzimy...
 
... Pytanie który kierunek byłby lepszy ekologicznie (auta jeżdżące po 20 lat z Euro4, czy te "ekologiczne" z Euro6 zmieniane co 5) pozostaje bez odpowiedzi, bo już tego raczej nie sprawdzimy...

Trochę mamy już sprawdzone na podwórku Alfy - dowalone dla norm katalizatory dodatkowe w Vkach przy silniku z fuckupami z tego powodu vs. Vki bez tego ratującego planetę patentu.
Motor Control Failure twinsparkow i jts po nowych dla nich normach? Oj ilez ja kopalnych paliw spaliłem na dojazdy z tym do serwisu. Euro minus jeden i problemu by nie było. Owszem. Mogła się Alfa lepiej przyłożyć ale nie wymagamy od Włochów tego. Podeszli do tematu po ludzku , jacyś oszlomi chcą to zrobimy jakostam żeby nówka przez chwilę działa. Normy spełni. Co później, normy tego nie obejmują.
Multiair obecnie zdaje się też tylko nie da się tak łatwo go po prostu wywalić .
Ileż mniej powodów do utrzymania wiadomej opinii o Alfie by było.
W sumie ciekawe jaki jest ten cały footprint dla multiairow co 60-100 tys?

Nikt się nie odnosi do spadków zasięgów( i tak śmiesznych aut na baterie) zima o 30 procent? W sumie biorąc pod uwagę naturalne zjawiska z ociepleniem i wiadomy brak istotnego wpływu na to człowieka, norm może i to nieważne jest faktycznie.
 
Nikt się nie odnosi do spadków zasięgów( i tak śmiesznych aut na baterie) zima o 30 procent?
Poczekaj, rycerze muszą objąć odpowiednią linie obrony, ewentualnie przemilczeć, jak inny temat wyjdzie i przysypie. Na razie też, nikt nie ustosunkował się do kwestii, że 7 procent z tych wielu 90 użytkowników, przez jedną srogą zimę bez mrozu, miała jednak problemy z ładowaniem
 
Po południu we wtorek doszło do pożaru elektrycznego samochodu Tesla. Pojazd zapalił się w strefie płatnego parkowania w Piotrkowie Trybunalskim w województwie łódzkim. Podczas akcji gaśniczej, ze względu na duże zadymienie, wstrzymano ruch na okolicznym skrzyżowaniu. Akcja strażaków trwała pięć godzin.

Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/lodzk...ce=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
 
Noniektóre argumenty wyciągane są już rozpaczliwie.
Można wejść do salonu Audi,Mercedesa,BMW,Lexusa itd i kupić auto z silnikiem 4-6-8 cylindrowym,można na legalu kupić w Polsce jakiegoś dużego amerykańca z Hemi ale nie...
,,,,elektryki skazały nas nasilniki 3 cylindrowe!!!
 
Noniektóre argumenty wyciągane są już rozpaczliwie.
Można wejść do salonu Audi,Mercedesa,BMW,Lexusa itd i kupić auto z silnikiem 4-6-8 cylindrowym,można na legalu kupić w Polsce jakiegoś dużego amerykańca z Hemi ale nie...
,,,,elektryki skazały nas nasilniki 3 cylindrowe!!!

Rozumiem, że jako entuzjasta silników V8 mam siedzieć teraz cicho i czekać aż one znikną z rynku. Wtedy dopiero będzie mi wolno podnieść larum? A ktoś zapyta: teraz? Trzeba było wcześniej mówić...


Po południu we wtorek doszło do pożaru elektrycznego samochodu Tesla. Pojazd zapalił się w strefie płatnego parkowania w Piotrkowie Trybunalskim w województwie łódzkim. Podczas akcji gaśniczej, ze względu na duże zadymienie, wstrzymano ruch na okolicznym skrzyżowaniu. Akcja strażaków trwała pięć godzin.

Jak na kraj o takim dużym nasyceniu rynku Teslami coś dużo ostatnio ich płonie/psuje się/blokuje skrzyżowania?
A nie, czekaj, to na pewno użytkownik coś źle zrobił!
:D
 
Noniektóre argumenty wyciągane są już rozpaczliwie.
Można wejść do salonu Audi,Mercedesa,BMW,Lexusa itd i kupić auto z silnikiem 4-6-8 cylindrowym,można na legalu kupić w Polsce jakiegoś dużego amerykańca z Hemi ale nie...
,,,,elektryki skazały nas nasilniki 3 cylindrowe!!!

Tak można. Jeszcze można. Porównaj ofertę silnikową np. Lexusa w USA i Europie. Tam inne płuca mają?

Następna żaba zadowolona z gotowania.

- - - Updated - - -

Jak na kraj o takim dużym nasyceniu rynku Teslami coś dużo ostatnio ich płonie/psuje się/blokuje skrzyżowania?
A nie, czekaj, to na pewno użytkownik coś źle zrobił!
:D

To, że się jakiś elektryk spalił... trudno spalinowe tez się palą. Ale żeby 5 godzin to .ówno gasić? pewnie szybciej by się wyjarało, gdyby w ogóle nie interweniowali. Powinni to doliczać elektrykom do średniej emisji.
 
Rozumiem, że jako entuzjasta silników V8 mam siedzieć teraz cicho i czekać aż one znikną z rynku.
:D


Gdzie byliście Panowie jak rezygnowano z gażników i ręcznego ustawiania kąta zapłonu.Te czasy, kedy dolewałeś oleju do baku-to była motoryzacja.
O wtrysk pośredni też widzę nie ma komu walczyć, smutne :(
 
Tak można. Jeszcze można. Porównaj ofertę silnikową np. Lexusa w USA i Europie.

To nawet nie musi być V8. Pamiętacie tak, nota bene całkiem fajny, samochód jak Honda Accord?
Zniknął.
To znaczy zniknął z Europy. Jakoś w USA ma się dobrze i zgarnia niezłe recenzje.
Niestety są tez modele, których już nie zobaczymy... Focus RS? Mazda 3 MPS?

Nie, no skąd... normy nie mają żadnego przecież wpływu, o co wam chodzi? Idziesz do salonu i kupujesz. Widzę, że ignorowanie pewnych faktów to już jakby w parze idzie z entuzjastycznym podejściem do elektromobilności.

- - - Updated - - -

Powinni to doliczać elektrykom do średniej emisji.

Dobry pomysł. Jakby nie było to całkiem spory ślad węglowy.

- - - Updated - - -

Gdzie byliście Panowie jak rezygnowano z gażników i ręcznego ustawiania kąta zapłonu.Te czasy, kedy dolewałeś oleju do baku-to była motoryzacja.

Widzisz, bo to było jeszcze w czasach, kiedy lepsze broniło się samo.
Kojarzysz może jakieś dopłaty do wtrysków? Ulgi podatkowe?
Albo może ktoś płacił kary za dolewanie oleju do baku? Hmmm?
 
Kojarzysz może jakieś dopłaty do wtrysków? Ulgi podatkowe?

Cieszę się,że poruszyłeś ten temat.Czemu cały czas mówiąc o niesprawiedliwych dopłatach do elektryków, całkowicie pomijacie temat dodatkowego opodatkowania właścicieli aut elektrycznych?
Fajnie,że jesteście wyczuleni na ulgi, ale dodatkowe obciążenia fiskalne "sprytnie" pomijacie?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra