• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Potencjalnie, słowo klucz :) Już wychodzi jakie to potencjalne półdarmo, ostatnie informacje z Holandii. Są również potencjalnie uniwersalne, zakazy ładowania w Californi, bo za ciepło. Tak samo potencjalnie będą takie w eksploatacji (wymiana płynu jakiegoś w Kia przy przeglądzie ok. 2000 zł) nie mówiąc jak walnie coś grubszego, bo oczywiście elektryki nie będą się psuły, no bo jak... Oczywiście twierdzisz, że rynek wtórny elektryków będzie taki sam jak spalinowych? Jaka jest żywotność baterii? 10-15 lat? No pewnie później wystarczy jakieś 60-70 tys i już masz fajne tanie auto. Takie banialuki już można wypisywać, tak?

co sie dzieje w holandii, to jest właśnie wynik opierania sie na paliwach kopalnych. Tam wiekszosc pradu jest z gazu. W californi nie jest "za ciepło" tylko ma rekordowe fale upałów.

I jednemu i drugiemu można zaradzić. Do wywołania kryzysu paliwowego nie potrzebujesz fali upałów. Potrzebujesz decyzji politycznej kilku osób. Przypominam, ze my cały czas jesteśmy całkowicie uzależnieni od ropu od ruskich, i kompletnie NIC nie możemy na to poradzić. Znaczy oczywiscie, mozemy ciągnąć ropę od arabskich dyktatorów...i miec dokładnie ten sam problem.

I tak, rynek wtórny będzie inny. Auta będą miały niższą utratę wartości. A skąd sie bierze utrata wartosci? W głównej mierze z kosztów eksploatacji. Mozna dziś kupić S klase za 10 tysiecy, ale trzeba w nią włożyć 40, zeby się nadawała do bezpiecznego użytkowania.

Baterie raczej maja zywotnosc zalezna od przebiegu (cykli), a nie od wieku. I przejezdzaja nawet i po 400-500kkm. Ile jest na polskich drogach aut z takim przebegiem? Naprawa akumulatora nie musi też oznaczać od razu wymianę całego na nowy. Pojawią się też na pewno tansze zamienniki. A jak juz przejedzie te 400-500kkm to do wyrzucenia.

Mamy jedną z największych liczb samochodow na 1000 mieszkanców w Europie, i chyba sie to bierze właśnie z takiego utopijnego myślenia, ze każdy musi miec możliwość kupienia samochodu. Za tym idzie przyzwolenie na wycinanie DPFów, katalizatorów, kupowanie używach tarcz hamulcowych itp. Nie, jak kogoś nie stać na samochód, to nie powinien mieć samochodu dla dobra każdego.

Już pomijając, że trują, to po prostu kwestie bezpieczeństwa. I to nie jest tylko kwestia wyboru uzytkownikow tych samochodow. To jest tez twoj interes. Zagapisz sie kiedyś, trafisz w jakies zardzewiałe 156, zabijesz 3 osoby, i pojdziesz siedzieć. Gdyby jechali młodszym samochodem, to by się to raczej lepiej skończyło. Albo ciebie ktos na pasach potrąci, bo go nie było stać na zimowe opony.

- - - Updated - - -

Dla uboższej osoby ( są takie w tym kraju, może o tym zapomniałeś ) lepszy 1.0, który go dowiezie do miasta / lekarza / na wakacje pod gruszą niż elektryk bez baterii. Wiem, że pieniądze czasem przesłaniają trzeźwe myślenie, też tak miewałem.

I takie samochody tez się pojawią. Na razie elektryki dopiero sie rozkrecaja w klasie sredniej-wyzszej, a jeszcze kilka lat temu nie bylo nic ponizej pol miliona. Tylko jak wyglada rzeczywistosc mozna zobaczyc na polskich drogach :) W im biedniejszy rejon jedziesz, tym wiecej starych bmw, mercedesów czu audi na łysych oponach. I o to ten ból dupy jest ;)
 
Ostatnia edycja:
A jak juz przejedzie te 400-500kkm to do wyrzucenia.

I co wtedy? Zbiodegraduje się?


Zagapisz sie kiedyś, trafisz w jakies zardzewiałe 156, zabijesz 3 osoby, i pojdziesz siedzieć. Gdyby jechali młodszym samochodem, to by się to raczej lepiej skończyło.

Mieliśmy niedawno zdarzenie z jakimś dziwnym prawnikiem, który zabił dwie niewinne kobiety, bo im wyjechał na czołówkę i obwiniał za to je, ponieważ jechały starym Oplem zdaje się... Nie idź tą drogą :).
 
i chyba sie to bierze właśnie z takiego utopijnego myślenia, ze każdy musi miec możliwość kupienia samochodu.

Jedni muszą mieć, inni chcą - nic w tym złego, raczej uznałbym to jako piękno motoryzacji i wolność wyboru. Ty zaś opowiadasz się za tym, żeby to ograniczyć, bo nie każdy musi. Jesteś zwolennikiem zniewolenia tych ludzi? Coraz większego rozwarstwienia społecznego? Zastanów się, w jakim świecie będą żyły Twoje dzieci i do jakich warstw społecznych będą miały szanse trafić. Bo właśnie w tym kierunku idziemy.

Nie pisz bzdur, że będą też tańsze samochody elektryczne, tylko wytłumacz nam tu, jak ma je naładować 40 rodzin mieszkających w jednym bloku ( lub - co chyba będzie bliższe - blokhausie przyszłości ). Jeśli zaś zaproponujesz tu formę współdzielenia, to może sam daj przykład i zastosuj w Swoim życiu.

Ponadto chyba nadal nie rozumiesz - chcesz elektryka, to go sobie kup. Ale daj innym wolność wyboru zamiast przyklaskiwać durniom z parlamentu europejskiego. Jeśli jakiś polityk chce Twego dobra, to powinieneś je przed nim schować - weź to sobie do serca.
 
Ostatnia edycja:
Mieliśmy niedawno zdarzenie z jakimś dziwnym prawnikiem, który zabił dwie niewinne kobiety, bo im wyjechał na czołówkę i obwiniał za to je, ponieważ jechały starym Oplem zdaje się... Nie idź tą drogą :).

Ja kojarze sytuację, i idę tą drogą, bo takie są fakty :) W tamtym wypadku koleś mocno zle dobrał nastawienie i język wypowiedzi, ale wszystko sie zgadza.

Jeden bedzie miał farta, i przywali w nowego mercedesa, dostanie mandat i koniec. Inna osoba zrobi dokładnie to samo, trafi w starego parcha, i bedzie miał 3 trupy na sumieniu, i wyrok odsiadki.

- - - Updated - - -

Jedni muszą mieć, inni chcą - nic w tym złego, raczej uznałbym to jako piękno motoryzacji i wolność wyboru. Ty zaś opowiadasz się za tym, żeby to ograniczyć, bo nie każdy musi. Jesteś zwolennikiem zniewolenia tych ludzi? Coraz większego rozwarstwienia społecznego? Zastanów się, w jakim świecie będą żyły Twoje dzieci i do jakich warstw społecznych będą miały szanse trafić. Bo właśnie w tym kierunku idziemy.

Samochód, to nie jest telewizor, który powiesisz sobie na ścianie, i nikogo on nie ma prawa obchodzić. Samochód z kolei, to jest troche co innego.

Po pierwsze truje. Wszystkich. Nie tylko użytkownika. Jak ci jakis stary diesel dymi w twarz, to nie jest twoja sprawa?
Bezpieczeństwo. Stare, zdezelowane samochody są zagrożeniem dla ciebie.

Obowiązkowe przeglądy techniczne i przepisy ruchu drogowego to wedlug ciebie jest zniewolenie?


Nie pisz bzdur, że będą też tańsze samochody elektryczne, tylko wytłumacz nam tu, jak ma je naładować 40 rodzin mieszkających w jednym bloku ( lub - co chyba będzie bliższe - blokhausie przyszłości ). Jeśli zaś zaproponujesz tu formę współdzielenia, to może sam daj przykład i zastosuj w Swoim życiu.

Od co najmniej 20 lat, praktycznie wszyskie "bloki" maja prywatne prywatne miejsca parkingowe. I garaże podziemne. Montaż własnej ładowarki to nie jest big deal. Mało tego, od 2020 chyba roku wszystkie osiedla musza miec instalacje konkretnie pod to przygotowane.
 
Od co najmniej 20 lat, praktycznie wszyskie "bloki" maja prywatne prywatne miejsca parkingowe. I garaże podziemne. Montaż własnej ładowarki to nie jest big deal.

Nie pisz architektowi projektującemu osiedla mieszkaniowe, co mają bloki w podpiwniczeniu. Zamiast tego sprawdź współczynnik miejsc garażowych zamkniętych lub otwartych w stosunku do ilości mieszkań w tym bloku.


Samochód, to nie jest telewizor, który powiesisz sobie na ścianie, i nikogo on nie ma prawa obchodzić. Samochód z kolei, to jest troche co innego.

Po pierwsze truje. Wszystkich. Nie tylko użytkownika. Jak ci jakis stary diesel dymi w twarz, to nie jest twoja sprawa?
Bezpieczeństwo. Stare, zdezelowane samochody są zagrożeniem dla ciebie.

Ty to jednak masz mentalność niewolnika. Zagrożeniem jesteś sam dla siebie. Nie rozumiesz implikacji związanych z - jak wy to nazywacie - powszechną elektromobilnością, a jak my to nazywamy - powszechnym brakiem wyboru.

Tak, tak. Stary diesel dymi mi w twarz. Mnie truje, Ciebie truje, wszystkich nas truje. Straszne.
 
Nie pisz architektowi projektującemu osiedla mieszkaniowe, co mają bloki w podpiwniczeniu. Zamiast tego sprawdź współczynnik miejsc garażowych zamkniętych lub otwartych w stosunku do ilości mieszkań w tym bloku.

to jak wiesz, to po co opowiadasz niestworzone historie. Tak, jest mniej miejsc niż mieszkań, i co z tego? Znowu - bo przeciez każdy musi miec samochod. Wyobraz sobie, ze nie kazdy, bo jak ostatnio probowalem wynajac swoje drugie miejsce, to nie było chętnych.



Ty to jednak masz mentalność niewolnika. Zagrożeniem jesteś sam dla siebie. Nie rozumiesz implikacji związanych z - jak wy to nazywacie - powszechną elektromobilnością, a jak my to nazywamy - powszechnym brakiem wyboru.

Tak, tak. Stary diesel dymi mi w twarz. Mnie truje, Ciebie truje, wszystkich nas truje. Straszne.

Brak wolnego wyboru? Ale przecież ty jestes od lat zniewolony, ograniczony, do zakupu samochodu tylko na LPG, Benzyne, i ON. A co z innymi? Przeciez samochod moglby jezdzic na gaz drzewny, albo olej kujawski. I nie mozesz go kupic. Skandal, hanba :)

jeszcze raz, czy obowiązkowy przegląd techniczny jest zniewoleniem?
Czy przepisy ruchu drogowego są zniewoleniem?
Czy na przykłąd zakaz wyrzucania śmieci do rowu, to jest zniewolenie?
Czy nakaz sprzątania kupy po psie to jest zniewolenie?

Dym z popsutego diesla ci nie przeszkadza? no spoko, ale na pewno masz jakies granice, i przez to ktoś musi być "zniewolony".
 
Ostatnia edycja:
Nie, jak kogoś nie stać na samochód, to nie powinien mieć samochodu dla dobra każdego.

Już pomijając, że trują, to po prostu kwestie bezpieczeństwa.

Idąc tym torem myślenia, to kwestia czasu, kiedy można powiedzieć. Proszę, Pana jest nas za dużo, stwierdziliśmy, że ta grupa społeczna, nie przedstawia żadnej wartości i dodatkowo wydychając CO2, truje nas wszystkich, ze względu bezpieczeństwa nas wszystkich, proszę przyjąć Pavulon extra. Proszę zrozumieć, to dla bezpieczeństwa nas wszystkich
 
Do wywołania kryzysu paliwowego nie potrzebujesz fali upałów. Potrzebujesz decyzji politycznej kilku osób. Przypominam, ze my cały czas jesteśmy całkowicie uzależnieni od ropu od ruskich, i kompletnie NIC nie możemy na to poradzić

Polocentryczne spojrzenie na problem uzależnienia od ropy pozwala Ci zgrabnie pominąć kwestie półprzewodników, litu, metali ziem rzadkich. O Tajwanie nie wspomnę. To za daleko. Nasz ból jest większy niż Ich.
 
Tak, tak. Stary diesel dymi mi w twarz. Mnie truje, Ciebie truje, wszystkich nas truje. Straszne.

No, ale akurat tutaj nie ma co ironizować-spaliny diesla nie są czymś co mam ( ani chyba ktokolwiek ) ochotę wdychać .
 
Wyobraz sobie, ze nie kazdy, bo jak ostatnio probowalem wynajac swoje drugie miejsce, to nie było chętnych.

To kwestia ceny najmu a nie braku chętnych. Obniż cenę, znajdzie się pięciu chętnych.
 
Idąc tym torem myślenia, to kwestia czasu, kiedy można powiedzieć. Proszę, Pana jest nas za dużo, stwierdziliśmy, że ta grupa społeczna, nie przedstawia żadnej wartości i dodatkowo wydychając CO2, truje nas wszystkich, ze względu bezpieczeństwa nas wszystkich, proszę przyjąć Pavulon extra. Proszę zrozumieć, to dla bezpieczeństwa nas wszystkich

Ok, to niech sobie kto chce pali śmieciami w piecach ;)
A poza sezonem to do rowu, jak ich nie stac na odbior przez zakład.
Przeglądów technicznych też nie, i prawa jazdy, bo ich nie stać. Nie bedziemy przeciez ograniczach wolnosci ludzi do poruszania sie samochodem tylko dlatego, ze ich nie stac na takie formalności.

a z drugiej strony jak tacy jestesmy fajni i realizujemy takie fanaberie jak "wolnosc do jezdzenia samochodem jakim mi sie podoba", to bedziemy ich zniewalac w kwestiach podstawowych potrzeb, jak jedzenie, czy dach nad głową? Bo jak kogoś nie stać, a by chciał, to niech sobie ukradnie.

Tak, ze tyle, jesli chodzi o te wolności.

Samochody w cenie roweru to jest patologia, i doskonale o tym wiecie.
 
Samochody w cenie roweru to jest patologia, i doskonale o tym wiecie.

Ok przejaskrawiłem na pewno, zgoda są granice. Jednak uważam, że wzrost cen np. nowego megane z 90 tys. i to w przypadku już hybrydy do 169 tys. w przypadku elektryka, to lekko mówiąc przegięcie. Wybacz to nie jest dla mnie krok w dobrą stronę
 
Samochody w cenie roweru to jest patologia

Nie. To nie jest patologia. Patologią jest brak kultury motoryzacji. Będzie to też dotyczyć elektryków, zmiana napędu nie przełoży się na zmianę mentalności. Dlatego nie rozumiem Twoich wpisów odnośnie przeglądów, wywalania czegoś do rowu itd. Wkrótce po rowach mogą leżeć akumulatory, a elektryki u Pana Henia z autokomisu ( Fernando Alfonso: samochodokomisu :) ) będą groziły samozapłonem.

Ponadto niesprawiedliwe jest wrzucanie biedniejszych do worka z określeniem "patologia". Wielu z nich ma zadbane stare auta zaś patologią mógłbym równie dobrze nazwać zmianę samochodu przez bogatych co dwa, trzy lata.
 
Nie. To nie jest patologia. Patologią jest brak kultury motoryzacji. Będzie to też dotyczyć elektryków, zmiana napędu nie przełoży się na zmianę mentalności. Dlatego nie rozumiem Twoich wpisów odnośnie przeglądów, wywalania czegoś do rowu itd. Wkrótce po rowach mogą leżeć akumulatory, a elektryki u Pana Henia z autokomisu ( Fernando Alfonso: samochodokomisu :) ) będą groziły samozapłonem.

Ponadto niesprawiedliwe jest wrzucanie biedniejszych do worka z określeniem "patologia". Wielu z nich ma zadbane stare auta zaś patologią mógłbym równie dobrze nazwać zmianę samochodu przez bogatych co dwa, trzy lata.

To jest patologia. Samochód w cenie roweru po prostu nie ma prawa byc sprawny i bezpieczny dla innych uczestników ruchu.

I to sie bierze właśnie z tej mentalności "każdy musi mieć samochód", ktora idzie jeszcze dalej, i robi z samochodu jakis wyznacznik status społecznego w naszym kraju.
Dlatego właśnie u nas ludzie zamiast kupic samochod niższej klasy, mniejszy, który będą w stanie utrzymać na przyzwoitym poziomie, to kupują starą kałdice a6, i jezdza na lysych oponach.

I nie, nie zrównuje biedniejszych ludzi z patologią. Zrównuje ludzi, których nie stać na samochód, a jednak go kupują, i stwarzają zagrożenie na drodze, z patologią. I nie "przecież oni MUSZĄ MIEĆ AUTO". Nie muszą.

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_vehicles_per_capita
zobacz sobie ile "biedni" niemcy mają samochodów na osobę, a ile jest u nas. I jakoś żyją.
 
zobacz sobie ile "biedni" niemcy mają samochodów na osobę, a ile jest u nas. I jakoś żyją.

Zacznij od Siebie. Masz imponującą listę ssmochodów, którymi jeździłeś.

Ponadto używasz argumentów, które łatwo wytrącić Ci z ręki. Zapewniam Cię, że na drogie elektryki znajdzie się szybka odpowiedź panów z autokomisów ( Fernando Alfonso - tak, to :) ) , którzy będą oferować elektryki w cenie przysłowiowego roweru. Oczywiście nie bite. Od dziadka, co do kościoła tylko trasę robił.

Dzięki, ale czytam sobie właśnie Atlas zbuntowany, więc pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Zacznij od Siebie. Masz imponującą listę ssmochodów, którymi jeździłeś.

tak, i przez to też doskonale wiem, że "tani samochód" wcale nikoniecznie jest w ostatecznym rozrachunku tanim samochodem ;)

Ponadto używasz argumentów, które łatwo wytrącić Ci z ręki. Zapewniam Cię, że na drogie elektryki znajdzie się szybka odpowiedź panów z autokomisów ( Fernando Alfonso - tak, to :) ) , którzy będą oferować elektryki w cenie przysłowiowego roweru. Oczywiście nie bite. Od dziadka, co do kościoła tylko trasę robił.

nie handlarze wyznaczają podstawową wartość rynkową. Czasy bardzo tanich samochodów na pewno sie skończą, bo w pewnym momencie trupa po prostu nie bedzie sie dało zreanimować

Dzięki, ale czytam sobie właśnie Atlas zbuntowany, więc pozdrawiam.

a to mi akurat wiele zdradza w kontekscie dość ekstrawaganckich koncepcji wolności :D
 
Ok przejaskrawiłem na pewno, zgoda są granice. Jednak uważam, że wzrost cen np. nowego megane z 90 tys. i to w przypadku już hybrydy do 169 tys. w przypadku elektryka, to lekko mówiąc przegięcie. Wybacz to nie jest dla mnie krok w dobrą stronę

Tak bym sie nie rozpedzał z takimi porownaniami wersji EV do najtanszej bazowej. Wersje EV maja zwykle na wstepie lepsze wyposaznie, mocniejszy silnik, i "automat" zamiast manuala.

Ja wiem, ze dzisiaj elektryki jeszcze nie sa dostepne dla kazdego. Jeszcze pare lat temu nie było dostępne prawie dla nikogo. Dzisiaj do 200k juz mozna kupic auto, ktore realnie, takze ceną konkruje z innymi autami o podobnych parametrach, patrz tesla 3, czy mustang mach mach-e. A takich aut jednak jezdzi dosc sporo. Rynek jest skupiony na jak najwiekszych zasiegach, z drogimi akumulatorami, zeby skompensować brak infrastuktury do ładowania. Sa duzo tansze (i uwaga, trwalsze) rodzaje akumulatorow z mniejsza gestoscia energii, ktore z powodzeniem mozna pchać do tanszych aut. 250 km zasiegu nie jest duzym problemem, jesli szybkie ładowarki będą na każdym rogu.
 
I nie, nie zrównuje biedniejszych ludzi z patologią. Zrównuje ludzi, których nie stać na samochód, a jednak go kupują, i stwarzają zagrożenie na drodze, z patologią. I nie "przecież oni MUSZĄ MIEĆ AUTO". Nie muszą.

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_vehicles_per_capita
zobacz sobie ile "biedni" niemcy mają samochodów na osobę, a ile jest u nas. I jakoś żyją.

Tomtrz i tak bezkrytycznie wierzysz w tą statystykę?
Po pierwsze zawiera ona nie tylko samochody osobowe, ale również samochody dostawcze i ciężarowe. Te chyba jednak nie są kupowane dla przyjemności posiadania?
Po drugie wg statystyki z CEPiKu w zeszłym roku blisko 10mln pojazdów było samochodami martwymi - zarejestrowane, ale bez OC i PT.

Jaką wtedy liczba nam wyjdzie na 1000 mieszkańców? Około 583, czy to aż tak duża liczba?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Tomtrz i tak bezkrytycznie wierzysz w tą statystykę?
Po pierwsze zawiera ona nie tylko samochody osobowe, ale również samochody dostawcze i ciężarowe. Te chyba jednak nie są kupowane dla przyjemności posiadania?
Po drugie wg statystyki z CEPiKu w zeszłym roku blisko 10mln pojazdów było samochodami martwymi - zarejestrowane, ale bez OC i PT.

Jaką wtedy liczba nam wyjdzie na 1000 mieszkańców? Około 583, czy to aż tak duża liczba?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka

tylko pasażerskie:
https://w3.unece.org/PXWeb/en/CountryRanking?IndicatorCode=44

i też top. Nie ma co zaklinać rzeczywistości.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra