Alfa Romeo Tonale

Alfa podniosła ceny. Obecnie najtańsze Tonale w konfiguratorze zaczyna się od 169 900zł za diesla lub benzynę 130KM
 
Poprzedni cennik to był strzał w kolano. Teraz, żeby było symetrycznie strzelili sobie w drugie :lol:
Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest strategia ubicia marki w dużym koncernie...
 
Poprzedni cennik to był strzał w kolano. Teraz, żeby było symetrycznie strzelili sobie w drugie :lol:
Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest strategia ubicia marki w dużym koncernie...

Jest taka możliwość, aczkolwiek... Hmmm. To, co się teraz pokaże, Milano z puretechem, to będzie jakiś argument, za tym co piszesz. Bo po co komu wozidło AR z puretechem 1.2, skoro taki sam puretech ma Peżot?
 
Wygląda jakby ekipa miała taki sprytny plan - sprzedamy to co już mamy w skórce Alfa Romeo za 2x więcej hajsu. Albo się sprzeda, albo utopimy markę - co nam zależy, mamy swoje "premium".
 
Wygląda jakby ekipa miała taki sprytny plan - sprzedamy to co już mamy w skórce Alfa Romeo za 2x więcej hajsu. Albo się sprzeda, albo utopimy markę - co nam zależy, mamy swoje "premium".

To co piszesz to takie "pitolenie za zamówienie".
Pokaż mi jakieś inne podobne nowe auto za połowę ceny Tonale, albo przestań bredzić na forum Alfy, bo dla takiego weterana jak ty, to po prostu wstyd :confused:
 
To na pewno jest jakaś Grande Strategia (nie kojarzyć z Grande Strategia w F1 Ferrari absolutnie ! :) ) nawiązanie do historii... wtop.
170 tys 130 koni poważnie ? Ile Tonale waży ?

Z drugiej strony jakość kosztuje. Jak za tym pójdzie, oderwie się od typowej dla A R . to może dobra strategia. Zobaczymy za kilka lat.

Edit

MG X power coś 400 koni 3.8 do setki 169900zl
Czy tak dużo mniejszy od Tonale?

Focus st z pełnowymiarowym silnikiem jak na EU i obecne czasy 2.3 litra normalnej zdrowej benzyny pod 300 koni 180tys.
Tak inne nadwozia itd ale sory król hothatxhy raczej pozamiata niejedna AR z historią i znaczkiem.
 
Ostatnia edycja:
Nissan Qashqai 158KM MHEV na full wypasie kosztuje 175tysięcy czyli tyle ile gołe Tonale.
Nowa Skoda Kodiaq zaczyna się od...191tys z 150KM dieslem. Nie tylko w AR ktoś się mocno walnął w głowę.
 
Nissan Qashqai 158KM MHEV na full wypasie kosztuje 175tysięcy czyli tyle ile gołe Tonale.
Nowa Skoda Kodiaq zaczyna się od...191tys z 150KM dieslem. Nie tylko w AR ktoś się mocno walnął w głowę.

Kodiaq jest o klasę większy od Tonale i z tego co wiem, to na razie dostępne są tylko bogatsze wersje. Później dołączą tańsze.
Moim zdaniem będzie sprzedawał się bardzo dobrze. Za 210 tyś masz już mocnego diesla 190km z napędem 4x4 - dobra oferta jak na tak duże auto i dzisiejsze czasy.
 
Kodiaq jest o klasę większy od Tonale i z tego co wiem, to na razie dostępne są tylko bogatsze wersje. Później dołączą tańsze.
Moim zdaniem będzie sprzedawał się bardzo dobrze. Za 210 tyś masz już mocnego diesla 190km z napędem 4x4 - dobra oferta jak na tak duże auto i dzisiejsze czasy.

tyle, że to dalej skoda. skoda za 200tys.
 
Pokaż mi jakieś inne podobne nowe auto za połowę ceny Tonale

Masz trochę racji, wszystkich popierdoliło z cenami.
Niemniej Renault Arkana 140KM kosztuje 120tys. to jednak spora różnica do 170. Miękka hybryda, automat, wielkość Tonale.
Co odróżnia Tonale? Design? Czyli skórka, o której pisałem.

Możemy jednak pytanie zadać inaczej: co zrobić, żeby poprawić słabą (delikatnie mówiąc) sprzedaż modelu?
Odpowiedź koncernu: podnieść cenę.
 
No, ktoś mógłby powiedzieć podobnie odnośnie Tonale - to dalej Alfa... nie idźmy tą drogą kpin z marek ;)

Nie chodzi o kpiny z marek, tylko Kodiaq z tą ceną zbliża się już bardzo do Q5. Nowy Superb też startuje od 175tys, gdzie poprzednik jest jeszcze w cennikach od 145tys.

Tonale w wersji bazowej poszło do góry o ponad 20tys. ale wersja PHEV za 235tys. chyba bez zmian.
 
Nie chodzi o kpiny z marek, tylko Kodiaq z tą ceną zbliża się już bardzo do Q5. Nowy Superb też startuje od 175tys, gdzie poprzednik jest jeszcze w cennikach od 145tys.

Tonale w wersji bazowej poszło do góry o ponad 20tys. ale wersja PHEV za 235tys. chyba bez zmian.


Wypada doprecyzować, że z cennika wyleciała najtańsza wersja Super. Teraz podstawa to wersja Sprint więc ta podwyżka wynika głównie z usunięcia z cennika najtańszej wersji.
Z drugiej strony teraz gwarancja to 2 lata, za 5 lat należy dopłacić.
 
Wypada doprecyzować, że z cennika wyleciała najtańsza wersja Super. Teraz podstawa to wersja Sprint więc ta podwyżka wynika głównie z usunięcia z cennika najtańszej wersji.
Z drugiej strony teraz gwarancja to 2 lata, za 5 lat należy dopłacić.

To trochę co innego, takie usuwanie najtańszej wersji to się widuje, one i tak są glownie do reklam/marketingu - auto xxx JUŻ OD !
A z gwarancją - była AR przez chwilę w topie z tymi 5cioma latami po Kii , Maździe i chyba Jaguarze (?) , a teraz 2? choć jak będzie zgodnie z zapowiedziami poziom jakości Lexusa to nie ma znaczenia. Lexus chyba 3 lata ma.
 
Możemy jednak pytanie zadać inaczej: co zrobić, żeby poprawić słabą (delikatnie mówiąc) sprzedaż modelu?
Odpowiedź koncernu: podnieść cenę.

Tak, jak piszesz... Czasem to działa, klient bardziej zamożny chce mieć inne sprzęty.... Ale: nadal wszechobecne są stereotypy na temat AR. Wiele razy to testowałem: na 10 zapytanych, 7 albo 8 zaraz wyjedzie z awaryjnością. To jest wkodowane niemal w postrzeganie świata.

No to mówiąc, że to Premium i waląc ceny w górę, nie zyska się szacunku, niestety. Podniesiono ceny Giulii wręcz szokująco: najtańsze wersje można było kupić za 130 tysięcy, dziś za 230 tysięcy. I nieważne, ze wycofano słabsze silniki, był lifting itd. To jest ruch szokujący. I co? Wpłynęło to jakoś na sprzedaż modelu?
Tak, spadła.
 
Masz trochę racji, wszystkich popierdoliło z cenami.
Niemniej Renault Arkana 140KM kosztuje 120tys. to jednak spora różnica do 170. Miękka hybryda, automat, wielkość Tonale.
Co odróżnia Tonale? Design? Czyli skórka, o której pisałem.

Możemy jednak pytanie zadać inaczej: co zrobić, żeby poprawić słabą (delikatnie mówiąc) sprzedaż modelu?
Odpowiedź koncernu: podnieść cenę.

Jeśli uważasz, że Renault różni się tylko wyglądem od Tonale to znaczy, że o tym drugim nie masz pojęcia.
Podwyżka ceny jest czymś naturalnym, minęło trochę czasu od premiery a inflacja cały czas gniecie.
Tonale nie musi być cenowo atrakcyjne żeby się sprzedawać, wystarczy żeby nie było droższe od innych marek premium.
Realnie i tak ceny pewnie się nie podniosą bo wejdą lepsze rabaty ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Jeśli uważasz, że Renault różni się tylko wyglądem od Tonale to znaczy, że o tym drugim nie masz pojęcia.

Właśnie w tym rzecz. Bo to nie o mnie chodzi, ale o potencjalnego klienta, który niekoniecznie zna markę.
Może wystarczy, żeby się przejechał i połknął bakcyla.

Tego klienta trzeba jakoś przyciągnąć do salonu. Nie zrobi tego rabat, który wchodzi na późniejszym etapie, robi się to ceną najniższej wersji danego modelu...
Sam zapewne wiesz, jak wiele osób zainteresowało się Giulią dzięki wersji Business.
 
Właśnie w tym rzecz. Bo to nie o mnie chodzi, ale o potencjalnego klienta, który niekoniecznie zna markę.
Może wystarczy, żeby się przejechał i połknął bakcyla.

Tego klienta trzeba jakoś przyciągnąć do salonu. Nie zrobi tego rabat, który wchodzi na późniejszym etapie, robi się to ceną najniższej wersji danego modelu...
Sam zapewne wiesz, jak wiele osób zainteresowało się Giulią dzięki wersji Business.

Z góry zakładasz, że cena (w reklamie) czyni cuda. Ja uważam, że to tylko zniechęca potencjalnych klientów, gdy ładnie wyglądający "golas" będzie wymagał dopłaty 20/30/40 tys. żeby wyjechać nim z salonu bez poczucia wstydu, nawet jak zaoferują ci rabat w salonie.

Taka marka, jak Alfa Romeo w ogóle nie powinna oferować "golasów". Nawet najtańsza wersja powinna dzisiaj zawierać wszystkie niezbędne opcje w standardzie. Te opcje i tak są fabrycznie zamontowane w aucie, tylko niedostępne w tańszych wersjach. W dodatkowo płatnych opcjach to można umieścić szyberdach i hak do holowania przyczepy dla wymagających klientów.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra