Alfa Romeo Tonale

Jakoś te 166 (?bez jaj ponad 1600kg , ok na wprost zakręt i hamowanie to nie jej rewiry) 159 Giulietty Giulie tak samo jak Tonale wciąż niczego nie objeżdżają jednak w zakrętach gdzie ktoś przypadkiem czas zmierzy, ouć...
Nie widzę żadnego odstępstwa Tonale od poprzednich dziesięcioleci. Marketing jazda na "historii" przyjemne dla oka (wciąż je widuje na ulicach obok i jak na ten typ auta bardzo ok, tak samo jak sportwagony, mało kto potrafił kombi ładniejsze od sedanów zaprojektować i wypuścić ;). Alfa pug i mazda z głowy mi przychodzą , btw jakby nie SW 156 i później 159 kontynuacyjne marnie by się AR miala) i ok. Byle jeździły jak wg założeń głośnych Lexusy bezawaryjnie , to już będzie dużo , oj bardzo dużo jak na AR. A później może coś lekkiego bezpośredniego objezdzajacego konkurencję.. ech marzenia ;)
 
No i gdzie masz ten potworny cieżar 1495 kg? To są z grubsza te same wagi. Mit pryska ale z mitami walka to jak z wiatrakami.... Poza tym, wyraźnie pisałem o sedanie. Nie o wagonie. Dla mnie auta w wersji kombi czy wagon nie istnieją. W zyciu takiego nie miałem i nie kupię. To sa auta o stylistyce karawanów.
Brera, owszem, była za ciężka, to auto miało być sportowe ale nie było, to między innymi powód niskiej sprzedaży, mimo oszałamiającego dizajnu. Za to będzie cennym youngtimerem.

Mit pryska, bo najlżejsza wersja silnikowa, czyli TBi po lifcie jest porównywalna do konkurencji? :)

Zatem blisko 1800kg w 2.4 SW to również mit, a waga, na której ją ważyłem była jakaś mityczna? :) A może blisko 2 tony w 3.2 Q4 to też mit? :)

Wiesz, nikogo nie interesuje czy dla Ciebie SW istnieje czy nie. SW było produkowane, a co więcej sprzedano go porównywalne ilości do Berliny.

Nie rozumiem tej twojej ironii, wyszydzania alfy 159 ale na tym forum to jakaś moda. Wasz problem. Moja 159 jest świetnie utrzymana i choć ma już 12 lat, nadal u wielu budzi ciekawe emocje. I daje frajdę z jazdy. Żaden przód mi nie wyjeżdża, może wyjeżdża pięciogarkowy 2.4 ale to nie mój problem.
Tonale jest i przeminie. Nigdy nie wzbudzi tyle emocji ile nadal, często, wzbudza dobrze utrzymana 159.

Ironii? Wyszydzania? Proszę Cię, wskaż mi jeden mój post, w którym wyszydzałem 159 albo po prostu przestań łgać, bo nudne się to robi.
Ja po prostu nie mam problemu w dostrzeganiu wad tego tego samochodu i nie jestem nim (i marką) zaślepiony. Jeśli Tobie przednionapędowy Diesel, z przyśpieszeniem na poziomie 9s daje frajdę z jazdy, to fajnie, dla mnie w tym emocji nie ma żadnych.

Reasumując: bronisz samochodu, który w społecznej świadomości po prostu nie zaistniał. A ta sprzedaż, kilkanaście tysięcy sztuk w pół roku, kiedy od debiutu minęło półtora roku, to dowód, że auto nie przyjęło się na rynku.
Odetnij Włochy i zobaczysz, dlaczego jeżdżąc po Europie napotkanie Tonale to jak spotkać w lesie na grzybach półnagą Monice Belucci.

Reasumując, to cała AR sprzedała w pierwszej połowie 2023 roku ok. 36 tysięcy samochodów, z czego ponad 19 tysięcy to było Tonale.

- - - Updated - - -

Nikt nie pisze o doskonałości, ale:
1. 159 to nie jedyna Alfa, popatrz na Julkę, 156, 147, o Giulii i Stelvio nie wspomnę
2. mimo wszystko 159 (i inne alfy) prowadziła się ponadprzeciętnie dobrze, ba, nawet taką krową jak 166 mógłbym objechać na zakrętach niejednego sedana

Nikt nie pisze o doskonałości? Eeee, sugerujesz, że mam problem ze wzrokiem? :)

Natomiast 159 po prostu była (i nadal jest) pięknym autem, ponadczasowym stylistycznie i wizualnie. Doskonale się też prowadzi.

[MENTION=788]tomaz[/MENTION] - dobrze to określiłeś - ponadprzeciętnie. Z tym się zgadzam jak na FWD tak się prowadzi. Aczkolwiek w porównaniu z 156 wypada już gorzej. 156 była znacznie bardziej zwarta i lekka w prowadzeniu, zwłaszcza w zakrętach.

Proponuję eksperyment w stylu "przejedź się 159 i przesiądź się do Golfa/Octavii/Insigni czy np. Toyoty Avensis". Może wtedy bardziej docenisz ;)
Jak po 10 latach jeżdżenia Alfami/Mazdą/Audi wsiadłem do 3-letniego Golfa Kombi (kolega kupował żonie) to byłem przerażony trakcją tego wozu.

Testu nie muszę robić, 3,5 roku jeździłem 156 z SP, swoją 159 jeździłem 5 lat, w tym czasie jeszcze brat miał 3 inne 156 i Brerę. Golf i Octavia to inny segment, Insignią I gen. nie jeździłem. Natomiast z podobnych lat z segmentu D, jeździłem BMW 3, Mazdą 6, Mondeo Mk4, Lexusem IS, Laguną III czy obecnym Volvo S60. Dlatego zgadzam się - ponadprzeciętnie to właściwe określenie dla 159. Doskonale? No tu sporo brakuje.

159 to auto dla dzisiejszych księgowych zmora: kto by się zgodził na sześć osobnych reflektorów z przodu:)?

Zmora dla księgowych :lol: :lol: :lol:
W porównaniu do klasycznych lamp - to są nadal 2 lampy przednie, a do tego elektroniki tyle samo, soczewek tyle samo, odbłyśników tyle samo. Jedynie więcej chromowanego i czarnego plastiku, ale za to sporo mniej tworzywa sztucznego na klosz.
Prawdziwa zmora :lol:
 
6 osobnych reflektorów. Nie wiedziałem że mozna to rozdzielić a jeżdżę 4 lata 159.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Ech, te dyskusje "który model Alfy zasługuje na bycie prawdziwą Alfą" :)
 
Ech, te dyskusje "który model Alfy zasługuje na bycie prawdziwą Alfą" :)


Od tego są trackdaye w tym te włoskie - Italian Track Day i tam można to wyjaśniać. Jest czas i kropka, nie ma dyskusji.

W temacie 159 - mi się bardzo podobał promień skrętu i łatwość manewrowania na parkingu i duże lusterka (wszystko w odniesieniu do 156 obie SW oczywiście, bo parafrazując to co niektórzy mawiają "dla mnie sedany mogłyby nie istnieć" - bezsensowne auta, ani użytkowe (obcięty o połowę wysokości bagażnik) , ani sportowe (o co najmniej 2 miejsca i o bagażnik za dużo) , takie świnki morskie ;) Podobało mi się też nawiązanie do wzorca sportwagona czyli 156 oczywiście ;)

Zdecydowanie nie podobała mi się izolacja kierowcy od auta .

To co powyżej do czytania dla osób z dystansem , jak zwykle zresztą ;)


A poważnie (choć ta izolacja to niestety calkiem poważnie, ale i ten promień skrętu, manewrowanie i lusterka też naprawdę poważnie uważam za grube zalety 159! a i niezamarazjące guziki klamek,no bo nie mają guzików to nie mogą zamarzać w sumie . tzn zimą, bo latem jednak klamki 156 to przeważają nad nijakimi w 159 ;) kurcze nigdy nie mogę do końca poważnie ;) ) to pamiętam identyczne , ale to identyczne rozmowy z listy mailingowej (to czasy już internetu ale jeszcze nie for) IKAR'a. To samiuśko dosłownie . Tyko dotyczyło 155, 145, 75 i jeszcze jakichś pozostałych 33 i cośtam o pojedynczych z historii już wtedy)

Alfa nie daje użytkownikom wyboru kilku nadwozi , modeli, napędów itd w jednej dziesięciolatce, więc nakładają się konflikty pokoleniowe (kiedyś to było a teraz to nie jest! ) na różnice modelowe i podejścia kolejnych zarządów, bo po prostu nie istnieje wybór.
 
Ostatnia edycja:
Wracając do Tonale - wg mnie nie można mieć pretensji, że ma napęd na przód a bazowe wersji nie mają po 200 KM, bo to standard w tej klasie. Szlag mnie jednak trafia jak czytam w testu porównawczym w "Motorze" nr 46/2023 r.
"w dolnym zakresie obrotów 1,5 litrowa jednostka robi wrażenie ospałej i dopiero od ok. 4000 obr/min Alfa przyśpiesza bardziej zdecydowanie. Jej dwusprzęgłowa skrzynia zmienia jednak przełożenia dość spokojnie. Nie reaguje na kickdown odpowiednio szybko .."
A teraz opis jednostki BMW X1 o zbliżonej mocy:
" BMW udowadnia, że stosunkowo mała pojemność i żywiołowość nie muszą się wykluczać. jego 1.5 litrowy silnik ma tylko 3 cylindry. Z pewnością jednak nie ma anemicznej natury. Spontaniczne reakcje, wysokoobrotowość, niespodziewanie duża siła ciągu..."

Ewidentnie Alfie nie poszło z bazowymi jednostkami benzynowymi w Tonale i to jest główny problem tego modelu, tym bardziej że na debiut to były jedyne silniki dostępne w ofercie.
 
Alfa nie daje użytkownikom wyboru kilku nadwozi , modeli, napędów itd w jednej dziesięciolatce, więc nakładają się konflikty pokoleniowe (kiedyś to było a teraz to nie jest! ) na różnice modelowe i podejścia kolejnych zarządów, bo po prostu nie istnieje wybór.

Jest tak, jak napisałeś. Firma która sprzedawała rocznie około 200 tys aut, potem około 100 tys, teraz spadła na dno sprzedaży. Ale dzielnie bije w bębny: sprzedaż wzrosła! Łomatkobosko. Miało być 400 tysięcy ale teraz może będzie, cóż za sukces, 40 tysięcy. No ale mamy nowa filozofię: liczy się marża, nie wolumen.
No to mamy marżę; najtańsza Giulia kosztowała ok. 130 tysięcy a teraz ok. 230 tysięcy.
Cieszy mnie wasza marża, towarzyszu Imparato.
 
Giulia za 130tys ? Kiedy tak było?

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Ty weź się zdecyduj. Jak robili wolumeny 159-ką SW w dieslu - to źle, bo to nie ma prawa nazywać się Alfa. Jak sprzedają prawilnego sedana w benzynie 1/10 tego co dziesięć lat temu też źle. Już moja żona jest bardziej zdecydowana. :)
 
Ostatnia edycja:
Ale tu akurat to nie jest kwestia marki. Wszystko było tańsze. Nie tylko A.R. i nie tylko samochody.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Teddy, znalazłeś już ten post, w którym wyszydzam 159? :)

Jest tak, jak napisałeś. Firma która sprzedawała rocznie około 200 tys aut, potem około 100 tys, teraz spadła na dno sprzedaży. Ale dzielnie bije w bębny: sprzedaż wzrosła! Łomatkobosko. Miało być 400 tysięcy ale teraz może będzie, cóż za sukces, 40 tysięcy.

Na chwilę obecną prawie 40 tysięcy zrobili w pół roku, jakbyś nie zauważył.
A jeszcze nie dawno twierdziłeś, że sprzedaż Tonale w całym 2023 roku będzie oscylowała w okolicach 16-17 tysięcy [emoji28]

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Podajmy sobie dłonie na zgodę, FXX.
Mamy inne zdanie i się nie dogadamy.
Dalej brnąć w dyskusję nie ma sensu.
Istotny element, który różni 159 i Tonale to emocje. 159 je budziła i to duże. Tonale nie budzi żadnych. Po prostu jakiś tam, kolejny samochód. Za 159 oglądano się na ulicach, za Tonale nikt nie spojrzy.
Techniczne porównania obu aut nie maja sensu, poza tym inny czas (2005-2011 vs od 2022: w motoryzacji to cała epoka).
Sprzedano kiedyś pół miliona sztuk kontrowersyjnego modelu 156... Potem ćwierć miliona sztuk 159 niektórzy uznawali za wynik "taki sobie".
Dziś pisk radości bo Tonale zeszło w kilkunastu tysiącach sztuk...
Ale takie zabawy liczbami też nie mają sensu.
Mecanica delle emozioni: jakoś tak brzmiało to hasło. Dziś już tego nie ma. Nie ma emocji w modelu Tonale. I trudno tę zmianę podważyć.
Może ja o tym piszę. Może Ty o czymś innym.
Nieważne.
Waham się jeszcze nad Giulią, czas na zmianę auta nadchodzi ale sam nie wiem... Raczej po 15 latach jazdy alfami, po czterech autach i trzech modelach, chyba zmienię barwy.
Nie ma dla mnie oferty. Większość znanych marek ma te oferty, nie tylko dla Kowalskich ale i dla bardziej wymagających. Tak po ludzku napisżę: szkoda.
 
Ostatnia edycja:
Mecanica delle emozioni
W sensie, dojadę, czy będzie laweta? :) :) :) Czy to zmiana na złe, że w końcu od Alf odkleja się łatka królowej lawet? Czy 159 budziło emocje? Powiedziałbym raczej cieszące oko ponadprzeciętnie prowadzące się, wygodne auto na trasy.

Waham się jeszcze nad Giulią, czas na zmianę auta nadchodzi ale sam nie wiem
Ja też nie wiem. Jak jeździsz sedanem i to dla ciebie jedyne prawilne auto, i nie przeszkadzały ci niedostatki funkcjonalności w 159-ce sedan, to nie bardzo rozumiem. Ja odpuściłem Gulię tylko z powodu braków z funkcjonalności (chociaż plecy są teraz zadowolone z nieco podwyższonego crossovera przy wsiadaniu), Stelvio wywaliło ceny w kosmos (sensie poza mój budżet, a Gulię jeszcze dałbym radę), a do Tonale zapomnieli zrobić silniki.
Przy okazji tunerzy już coś potrafią pomotać dodatkowych koni do Tonale? Bo jednostka jest wybitnie niewysilona i przeliczając moc z litra (nie wiem jak tam turbo daje radę) tego co potrafi konkurencja, to ma potencjał na prawie 300KM.
 
Ostatnia edycja:
Podajmy sobie dłonie na zgodę, FXX.
Mamy inne zdanie i się nie dogadamy.

Ok, zaraz po tym jak wskażesz post, w którym wyszydzam 159 lub po prostu przyznasz, że kłamałeś.
O ile szanuję inne zdanie i różnice poglądów z tym związane, to nie widzę związku, który by uzasadniał łganie w imię innego zdania.

Istotny element, który różni 159 i Tonale to emocje. 159 je budziła i to duże. Tonale nie budzi żadnych. Po prostu jakiś tam, kolejny samochód. Za 159 oglądano się na ulicach, za Tonale nikt nie spojrzy.

Ciekawe podejście, podajmy sobie dłonie, dyskusja nie ma sensu, ale... dalej ją pociągnę, żeby zostawić ostatnie słowo :)
159 budziła emocje designem, może trochę prowadzeniem. To w sumie tyle. Zarówno technologicznie jak i w zakresie osiągów to był jeden z wielu samochodów na rynku.
W dodatku dlaczego się wypowiadasz za wszystkich pisząc "nikt nie spojrzy", jakieś badania w tym zakresie?

Dziś pisk radości bo Tonale zeszło w kilkunastu tysiącach sztuk...

Nie widziałem w tym temacie ani artykułach żadnego pisku radości. Jedyny pisk jaki dostrzegam w tym temacie to Twój, jak to Tonale nie jest prawdziwą AR i jak się kiepsko sprzedaje.

Mecanica delle emozioni: jakoś tak brzmiało to hasło. Dziś już tego nie ma. Nie ma emocji w modelu Tonale. I trudno tę zmianę podważyć.

Dokładnie to "la meccanica delle emozioni", tak brzmiało to hasło i było zaprezentowane w odniesieniu do nowej Giuli :)

Waham się jeszcze nad Giulią, czas na zmianę auta nadchodzi ale sam nie wiem... Raczej po 15 latach jazdy alfami, po czterech autach i trzech modelach, chyba zmienię barwy.
Nie ma dla mnie oferty. Większość znanych marek ma te oferty, nie tylko dla Kowalskich ale i dla bardziej wymagających. Tak po ludzku napiszę: szkoda.

Z tym się zgodzę. Dlatego już nie mam żadnej AR. Może kiedyś...
 
Sprzedano kiedyś pół miliona sztuk kontrowersyjnego modelu 156... Potem ćwierć miliona sztuk 159 niektórzy uznawali za wynik "taki sobie".
Dziś pisk radości bo Tonale zeszło w kilkunastu tysiącach sztuk...
.

Porównanie całkowitej ilości sprzedanych modeli z całego okresu produkcji z wynikiem auta, które jest w sprzedaży od około roku?
No nieżle.....
Poza tym to że coś u Ciebie wywołuje-nie wywołuje emocjii to nie oznacza,że to się przekłada na resztę ludzkości.
Moja kobieta uważa że Tonale jest prześliczne a 159 ani ją ziębi ani grzeje-mam to traktować jako jakiś wyznacznik?
 
Ostatnia edycja:
Pozdrawiam Twoją kobietę, AdiCarrion.
Tymczasem, po Machaju, po FXX, było nie było moich oponentach, wychodzi na to, że także i ja się pożegnam z marką, po kilkunastu latach współżycia.
I takie są realia.
I naprawdę szkoda, dobrze że choć Twoja Kobieta docenia nowe oblicze alfy romeo.
Niech jeździ długo i szczęśliwie.

- - - Updated - - -

Porównanie całkowitej ilości sprzedanych modeli z całego okresu produkcji z wynikiem auta, które jest w sprzedaży od około roku?
No nieżle...k?

No nieźle. Nie rok ale półtora roku.
No nieźle. Z reguły efekt nowości powoduje wzmożone zakupy, jeśli auto faktycznie jest tego warte.
Ja rozumiem, Ty zakładasz znaczący wzrost sprzedaży w kolejnych latach.
No cóż. Szczególnie, że to auto dla nikogo, w zasadzie to nie-wiadomo-dla-kogo. Może dla "naszych kobiet" właśnie?
Silniki z ubogą ofertą i słabe. Ładny dizajn. Niespecjalna pakowność. Niespecjalne osiągi. Relatywnie wysoka cena.
Ciekawe na ile "naszym kobietom" starczy energii i zapału aby nadal to autko kupować.
Trzymam kciuki.
Również za ten sterczący poziomo na desce rozdzielczej tablet. Tak, to taka finezyjna stylistyka, z której alfa zawsze słynęła...
 
Alfa zapowiada kolejną wersję Tonale, dość tajemniczo ale elektryk to raczej nie będzie bo ta platforma do tego się nie nadaje, wiec może jednak wersja Q ? Jak wpakują wersję silnika 2.0 z układem miękkiej hybrydy z Maserati Gracale to większość maruderów powinna się uciszyć ( tam jest bodajże 330 KM).


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
W necie juz jest reklama 33 stradale

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Minął ponad tydzień, a Misiu dalej nie potrafi znaleźć tego posta wyszydzającego 159...
Czyżby nieme przyznanie się do bycia łgarzem? :)

No cóż. Szczególnie, że to auto dla nikogo, w zasadzie to nie-wiadomo-dla-kogo. Może dla "naszych kobiet" właśnie?
Silniki z ubogą ofertą i słabe. Ładny dizajn. Niespecjalna pakowność. Niespecjalne osiągi.

Czyli definicja segmentu C-Suv :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra