No i gdzie masz ten potworny cieżar 1495 kg? To są z grubsza te same wagi. Mit pryska ale z mitami walka to jak z wiatrakami.... Poza tym, wyraźnie pisałem o sedanie. Nie o wagonie. Dla mnie auta w wersji kombi czy wagon nie istnieją. W zyciu takiego nie miałem i nie kupię. To sa auta o stylistyce karawanów.
Brera, owszem, była za ciężka, to auto miało być sportowe ale nie było, to między innymi powód niskiej sprzedaży, mimo oszałamiającego dizajnu. Za to będzie cennym youngtimerem.
Mit pryska, bo najlżejsza wersja silnikowa, czyli TBi po lifcie jest porównywalna do konkurencji?
Zatem blisko 1800kg w 2.4 SW to również mit, a waga, na której ją ważyłem była jakaś mityczna?

A może blisko 2 tony w 3.2 Q4 to też mit?
Wiesz, nikogo nie interesuje czy dla Ciebie SW istnieje czy nie. SW było produkowane, a co więcej sprzedano go porównywalne ilości do Berliny.
Nie rozumiem tej twojej ironii, wyszydzania alfy 159 ale na tym forum to jakaś moda. Wasz problem. Moja 159 jest świetnie utrzymana i choć ma już 12 lat, nadal u wielu budzi ciekawe emocje. I daje frajdę z jazdy. Żaden przód mi nie wyjeżdża, może wyjeżdża pięciogarkowy 2.4 ale to nie mój problem.
Tonale jest i przeminie. Nigdy nie wzbudzi tyle emocji ile nadal, często, wzbudza dobrze utrzymana 159.
Ironii? Wyszydzania? Proszę Cię, wskaż mi jeden mój post, w którym wyszydzałem 159 albo po prostu przestań łgać, bo nudne się to robi.
Ja po prostu nie mam problemu w dostrzeganiu wad tego tego samochodu i nie jestem nim (i marką) zaślepiony. Jeśli Tobie przednionapędowy Diesel, z przyśpieszeniem na poziomie 9s daje frajdę z jazdy, to fajnie, dla mnie w tym emocji nie ma żadnych.
Reasumując: bronisz samochodu, który w społecznej świadomości po prostu nie zaistniał. A ta sprzedaż, kilkanaście tysięcy sztuk w pół roku, kiedy od debiutu minęło półtora roku, to dowód, że auto nie przyjęło się na rynku.
Odetnij Włochy i zobaczysz, dlaczego jeżdżąc po Europie napotkanie Tonale to jak spotkać w lesie na grzybach półnagą Monice Belucci.
Reasumując, to cała AR sprzedała w pierwszej połowie 2023 roku ok. 36 tysięcy samochodów, z czego ponad 19 tysięcy to było Tonale.
- - - Updated - - -
Nikt nie pisze o doskonałości, ale:
1. 159 to nie jedyna Alfa, popatrz na Julkę, 156, 147, o Giulii i Stelvio nie wspomnę
2. mimo wszystko 159 (i inne alfy) prowadziła się ponadprzeciętnie dobrze, ba, nawet taką krową jak 166 mógłbym objechać na zakrętach niejednego sedana
Nikt nie pisze o doskonałości? Eeee, sugerujesz, że mam problem ze wzrokiem?
Natomiast 159 po prostu była (i nadal jest) pięknym autem, ponadczasowym stylistycznie i wizualnie. Doskonale się też prowadzi.
[MENTION=788]tomaz[/MENTION] - dobrze to określiłeś - ponadprzeciętnie. Z tym się zgadzam jak na FWD tak się prowadzi. Aczkolwiek w porównaniu z 156 wypada już gorzej. 156 była znacznie bardziej zwarta i lekka w prowadzeniu, zwłaszcza w zakrętach.
Proponuję eksperyment w stylu "przejedź się 159 i przesiądź się do Golfa/Octavii/Insigni czy np. Toyoty Avensis". Może wtedy bardziej docenisz

Jak po 10 latach jeżdżenia Alfami/Mazdą/Audi wsiadłem do 3-letniego Golfa Kombi (kolega kupował żonie) to byłem przerażony trakcją tego wozu.
Testu nie muszę robić, 3,5 roku jeździłem 156 z SP, swoją 159 jeździłem 5 lat, w tym czasie jeszcze brat miał 3 inne 156 i Brerę. Golf i Octavia to inny segment, Insignią I gen. nie jeździłem. Natomiast z podobnych lat z segmentu D, jeździłem BMW 3, Mazdą 6, Mondeo Mk4, Lexusem IS, Laguną III czy obecnym Volvo S60. Dlatego zgadzam się - ponadprzeciętnie to właściwe określenie dla 159. Doskonale? No tu sporo brakuje.
159 to auto dla dzisiejszych księgowych zmora: kto by się zgodził na sześć osobnych reflektorów z przodu

?
Zmora dla księgowych :lol: :lol: :lol:
W porównaniu do klasycznych lamp - to są nadal 2 lampy przednie, a do tego elektroniki tyle samo, soczewek tyle samo, odbłyśników tyle samo. Jedynie więcej chromowanego i czarnego plastiku, ale za to sporo mniej tworzywa sztucznego na klosz.
Prawdziwa zmora :lol: