• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa Romeo Tonale

Widziałem. Ładny. Ale to trochę za mało, by się przebić... Silnik 160KM/240Nm (8.8 do setki) za 198.000 zł w wersji Veloce... + "Pakiet autonomicznej jazdy ADAS 2 Plus" 7000 zł, nagłośnienie 11.000 zł, za kolor od 2.000 do 7.000... Osobiście - mimo że lubię alfę i nie lubię VAG-a - to wybrałbym Formentora z normalnym silnikiem. Uważam, że nie jest brzydszy od Tonale (ale brzydszy od Stelvio - oczywiście piękno to rzecz gustu). Formentor startuje od 127 800 zł za 150 KM, zaś za 189 700 zł mamy silnik 245KM 6.8 do setki) - w tej cenie jest Tonale TI 1.5... Sorry ale jak sprzedawca w salonie, jeśli w ogóle zechce mu się podnieść tyłek zza biurka, znajdzie nabywcę, to będzie to jakaś ufna pani która będzie chciała "suwa", "ładnego", sprzedawca opowie jej o mechanice emocji czy o emocji mechaniki...
 
Wygląda na to, że łatwiej obecnie w naszych warunkach wyprodukować prąd niż kupić tanią ropę. W maju udział energii odnawialnej w Polsce pierwszy raz wyniósł 25 % i to przecież nie dzięki działaniom rządu a jedynie przez popularność paneli słonecznych. Pomyśl sobie co można by było zrobić, jakby państwo zaczęło realnie działać w tym temacie a nie tylko gadać, że kiedyś trzeba będzie zrobić elektrownię jądrową.
.

W Polsce, ze żródel odnawialnych, jak ja nazywasz, nie ma żadnych szans aby wyprodukować prąd do 15 milionów samochodów. Państwo polskie (niezaleznie od rządów) nie będzie tego rozwiązania promować, bo straci głosy wyborcze branzy wydobywczej. Takie mamy realia.
Energetyka odnawialna, jak ją nazywasz, możliwa jest na wielką skalę np. w Norwegii, gdzie są niezliczone naturalne i duże spadki wód, wynikające z ukształtowania terenu i warunków klimatycznych.
W Polsce można czerpać enegię ze słońca czy wiatru ale problemem jest jej cykliczność i magazynowanie. Jeśli mowisz o swoim domku, to ok, ale jeśli mówimy o mega skali, czyli skali przemysłłowej, zaczynają się schody i tak, tak, pojawiają się ogromne koszty.

Przy okazji, czy wiesz, ze z geologicznego punktu widzenia, złoża ropy równiez są złożami odnawialnymi? Wszystko jest funkcją czasu.

- - - Updated - - -

Widziałem. Ładny. Ale to trochę za mało, by się przebić... Silnik 160KM/240Nm (8.8 do setki) za 198.000 zł w wersji Veloce... + "Pakiet autonomicznej jazdy ADAS 2 Plus" 7000 zł, nagłośnienie 11.000 zł, za kolor od 2.000 do 7.000... Osobiście - mimo że lubię alfę i nie lubię VAG-a - to wybrałbym Formentora z normalnym silnikiem. Uważam, że nie jest brzydszy od Tonale (ale brzydszy od Stelvio - oczywiście piękno to rzecz gustu). Formentor startuje od 127 800 zł za 150 KM, zaś za 189 700 zł mamy silnik 245KM 6.8 do setki) - w tej cenie jest Tonale TI 1.5... Sorry ale jak sprzedawca w salonie, jeśli w ogóle zechce mu się podnieść tyłek zza biurka, znajdzie nabywcę, to będzie to jakaś ufna pani która będzie chciała "suwa", "ładnego", sprzedawca opowie jej o mechanice emocji czy o emocji mechaniki...

Ale już Ci tu wyjaśniano, jakim plastykowym badziewiem jest Formentor a jakim cudem wykonania i jakości jest Tonale. Czas pokaże: porównamy wolumeny sprzedaży obu modeli.
 
W Polsce, ze żródel odnawialnych, jak ja nazywasz, nie ma żadnych szans aby wyprodukować prąd do 15 milionów samochodów. Państwo polskie (niezaleznie od rządów) nie będzie tego rozwiązania promować, bo straci głosy wyborcze branzy wydobywczej. Takie mamy realia.
Energetyka odnawialna, jak ją nazywasz, możliwa jest na wielką skalę np. w Norwegii, gdzie są niezliczone naturalne i duże spadki wód, wynikające z ukształtowania terenu i warunków klimatycznych.
W Polsce można czerpać enegię ze słońca czy wiatru ale problemem jest jej cykliczność i magazynowanie. Jeśli mowisz o swoim domku, to ok, ale jeśli mówimy o mega skali, czyli skali przemysłłowej, zaczynają się schody i tak, tak, pojawiają się ogromne koszty.

Przy okazji, czy wiesz, ze z geologicznego punktu widzenia, złoża ropy równiez są złożami odnawialnymi? Wszystko jest funkcją czasu.

- - - Updated - - -



Ale już Ci tu wyjaśniano, jakim plastykowym badziewiem jest Formentor a jakim cudem wykonania i jakości jest Tonale. Czas pokaże: porównamy wolumeny sprzedaży obu modeli.

Ropa to OZE. Dobre ;) Cud wykonania i jakości - jeszcze lepsze ;)
 
To zdaje się już chwilę temu padło, tak czy siak - słuszną linię ma nowa władza. Nierealną (dogonić Lexusa) ale choć widzi w czym faktyczny problem i skąd czerpać wzorce.

Ponieważ Żuczek przytoczył trochę wyrwaną z kontekstu tą wypowiedź, poniżej szerszy nieco z porównaniem miejsca w badaniu jakości (Lexus 3ci Alfa 28ma na 32 marki, z 2021 roku więc dotyhczy Giulii i Stelvio, i nie niemieckie, no ani japońskie to badanie) :

"My quality benchmark is Lexus," Alfa Romeo CEO Jean-Philippe Imparato said on the sidelines of a recent test drive event for compact SUV near Italy's Lake Como.

The quality-first mantra was repeated often by all Alfa executives at the event because Imparato has made it a priority for a brand to improve in that area, in which it often ranks near the bottom of independent studies.

Alfa ranked No. 28 out of 32 brands in J.D. Power's 2021 U.S. Initial Quality Study with 204 problems per 100 vehicles. Lexus ranked No. 3 in that same study with 144 problems.

Zgadza się. To amerykańskie badanie, ale patrząc dokładniej na te dane można dojść do ciekawych wniosków:
- Alfa jest lepsza od Audi i Volvo i Volskwagena i ciut gorsza od Mercedesa
- ram i dodge jest na pierwszym i drugim miejscu ! - a to oznacza że stellantis potrafi przegonić Lexusa :)
- Tesla na samym końcu
- raport pokazuje o problemach zgłaszanych przez użytkowników - z tego co zrozumiałem to jakichkolwiek problemach - najwięcej problemów było z systemami Infotainment ok 25% - cytuje "Infotainment remains most problematic category" oraz "Smartphone connection is top problem" - oznacza to, że w Lexusie mogli wymienić 144 silników, a w Alfie 204 razy przerwało łacze telefonu z samochodem - oczywiście przejaskrawiam, ale raport nie rozróżnia wagi zgłaszanych problemów.

Ponizej link do badania jd power
https://www.jdpower.com/business/press-releases/2021-us-initial-quality-study-iqs
 
Można przypuszczać, a w zasadzie być pewnym, że szefostwo Stellantis i AR jednak ma przyzwoite podstawy i dane ( w tym czy w Lexusie czy AR to silnik był problemem, a nie "przerwanie połączenia" ) do głoszenia tego co głosi - "quality first" . Badanie przytoczył dziennikarz przecież tylko jako pierwszy z brzegu przykład .
Gdyby z quality problemu nie było, i nie tam upatrywali by możliwości poprawy (czy samej jakości , czy postrzegania wypracowanego dekadami) to by sobie tylko o nawiązaniach do SZ, liniach, duszach itp opowiadali przy premierze nowego modelu, przy nowym otwarciu pod nowymi skrzydłami. A nie o stawianiu na jakość wzorem Lexusa (domyślać się można że chodzi o drogę jaką Lexus musiał czaso i kosztochłonnie odbyć aby być postrzegany jak jest ) .
 
Ropa to OZE. Dobre ;) Cud wykonania i jakości - jeszcze lepsze ;)

Ropa to nie jest OZE. Napisałem,że z geologicznego punktu widzenia ale brak Ci tutaj wiedzy. Ropa powstaje w skorupie ziemskiej przez cały czas, wszystko jest funkcją czasu oraz warunków kinetycznych i termicznych podłoża, a to z kolei implikowane jest aktywnością magmatyczną itd.
Co do OZE to nie istnieją źródla energii bezkosztowe. Energie pochodzącą z OZE musisz jakos ujmować, magazynować, przesyłać itd. To wszzystko koszty, nieraz ogromne, infrastrukturalne.
Zmierzam do słynnego powiedzenia, na jakim budowano kapitalizm "nie ma darmowych obiadów". Tak jak nie istnieje perpetuum mobile, jeśli wiesz w ogóle co to oznacza.
Samochody elektryczne nie rozwiążą żadnych problemów ekologicznych w skali globu. Punktowo natomiast zmniejszą zanieczyszczenia w aglomeracjach miejskich. Alfa, wzorem innych marek (jag, volvo) szumnie zapowiada całkowitą elektryfikację swoich modeli.

Co z pewnością nie nastąpi. Choć elektryczne Tonale w jakiejś wersji pewnie się pojawi.
 
Ropa to nie jest OZE. Napisałem,że z geologicznego punktu widzenia ale brak Ci tutaj wiedzy. Ropa powstaje w skorupie ziemskiej przez cały czas, wszystko jest funkcją czasu oraz warunków kinetycznych i termicznych podłoża, a to z kolei implikowane jest aktywnością magmatyczną itd.
Co do OZE to nie istnieją źródla energii bezkosztowe. Energie pochodzącą z OZE musisz jakos ujmować, magazynować, przesyłać itd. To wszzystko koszty, nieraz ogromne, infrastrukturalne.
Zmierzam do słynnego powiedzenia, na jakim budowano kapitalizm "nie ma darmowych obiadów". Tak jak nie istnieje perpetuum mobile, jeśli wiesz w ogóle co to oznacza.
Samochody elektryczne nie rozwiążą żadnych problemów ekologicznych w skali globu. Punktowo natomiast zmniejszą zanieczyszczenia w aglomeracjach miejskich. Alfa, wzorem innych marek (jag, volvo) szumnie zapowiada całkowitą elektryfikację swoich modeli.

Co z pewnością nie nastąpi. Choć elektryczne Tonale w jakiejś wersji pewnie się pojawi.

Ja jednak wolę moją PV, tylko dziś wyprodukowała mi 70kWh, przejadę na tym 400-500km, "jeśli wiesz w ogóle co to oznacza" jak się wyraziłeś.Ty sobie czekaj na odnawialną ropę, oczywiście z geologicznego
punktu widzenia, może wytryśnie ci na podwórku za 100.000 lat, bo tyle to się chyba odnawia, może dłużej, ale jak się wyraziłeś "brak mi wiedzy" ;)
 
Ostatnia edycja:
Ja jednak wolę moją PV, tylko dziś wyprodukowała mi 70kWh, przejadę na tym 400-500km, "jeśli wiesz w ogóle co to oznacza" jak się wyraziłeś.Ty sobie czekaj na odnawialną ropę, oczywiście z geologicznego
punktu widzenia, może wytryśnie ci na podwórku za 100.000 lat, bo tyle to się chyba odnawia, może dłużej, ale jak się wyraziłeś "brak mi wiedzy" ;)

Wspomniałem o tym przy okazji, bo ludzie mają tendencję do powielania nieprawd i mitow. OZE nie jest darmową energią "z nieba". Jeśli masz wiatrak w polu to:
a) wiatrak kosztuje
b) produkcja wiatraka kosztuje
c) produkcja wiatraka ma wpływ na środowisko
d) konserwacja wiatraka kosztuje
e) magazynowanie energii kosztuje
f) posadowienie wiatraka ma wpływ na srodowisko
g) terenu pod wiatrakiem nie wykorzuystasz rolniczo ani budowlanie
h) jeszcze można wymienić z 10 punktow.
No ale przecież OZE to OZE, sam cud i darmo. Ropa jest odnawialna w czasie geologicznym, ale OZE nie jest fabryką darmowych obiadów znikąd.

Fajnie, że masz PV, która ci tyle produkuje. Zobaczymy ile wyprodukuje jesienią albo w zimie. I ile przejedziesz. Zobaczymy, co zrobisz, jak cie objazd zrzuci z trasy na wiejskie drogi, gdzie bedziesz się tłukł w korku do wieczora a wieczorem spadnie śnieg. Jak Twoje 400 km zamieni się nagle w 150 km a do domu daleko.
No i rzecz jasna, produkujesz te kW bezkosztowo.
Raj na ziemi, panie.
Poczekajmy, aż jaguar i volvo, już za kilka lat, będą produkować tylko elektryki.
A za 14 lat zaistnieje zakaz rejestracji nowych aut spalinowych.
W obu przypadkach to nie nastąpi ale póki co, można bić pianę. I czekać na elektryczne Tonale.
 
Ostatnia edycja:
Wspomniałem o tym przy okazji, bo ludzie mają tendencję do powielania nieprawd i mitow. OZE nie jest darmową energią "z nieba". Jeśli masz wiatrak w polu to:
a) wiatrak kosztuje
b) produkcja wiatraka kosztuje
c) produkcja wiatraka ma wpływ na środowisko
d) konserwacja wiatraka kosztuje
e) magazynowanie energii kosztuje
f) posadowienie wiatraka ma wpływ na srodowisko
g) terenu pod wiatrakiem nie wykorzuystasz rolniczo ani budowlanie
h) jeszcze można wymienić z 10 punktow.
No ale przecież OZE to OZE, sam cud i darmo. Ropa jest odnawialna w czasie geologicznym, ale OZE nie jest fabryką darmowych obiadów znikąd.

Fajnie, że masz PV, która ci tyle produkuje. Zobaczymy ile wyprodukuje jesienią albo w zimie. I ile przejedziesz. Zobaczymy, co zrobisz, jak cie objazd zrzuci z trasy na wiejskie drogi, gdzie bedziesz się tłukł w korku do wieczora a wieczorem spadnie śnieg. Jak Twoje 400 km zamieni się nagle w 150 km a do domu daleko.
No i rzecz jasna, produkujesz te kW bezkosztowo.
Raj na ziemi, panie.
Poczekajmy, aż jaguar i volvo, już za kilka lat, będą produkować tylko elektryki.
A za 14 lat zaistnieje zakaz rejestracji nowych aut spalinowych.
W obu przypadkach to nie nastąpi ale póki co, można bić pianę. I czekać na elektryczne Tonale.


Ja nie mam powodów do narzekania i jako praktyk PV i EV a nie teoretyk (serwujący utarte i nieprawdziwe stereotypy), mogę się wypowiedzieć. Mam roczne rozliczenie net metering, więc zimą/w zachmurzone dni jadę na nadwyżce ze słonecznych dni. Za 10 lat gdy się skończy net metering kupię magazyn, obecna oszczędność na paliwie to miesięcznie minimum 2000 zł (tyle wydawałem, teraz okrągłe nic). Nie muszę też robić przeglądów u gwaranta i płacić tego haraczu. Średnie zużycie auta przez ostatnie 5tys km, a testuję na maxa (3,9 do setki) to 15 kWh/100 km więc jest OK. W miejskiej jeździe właśnie mam najniższe zużycie. Mam też assistance producenta i auto zastępcze na wypadek gdybym się rozładował. Dlatego nie wziąłem kolejnej alfy, po prostu się nie opłacało, a Tonale mnie rozczarowało.
 
Teslę z Tonale ciężko porównywać ze względu na inny przedział cenowy i inny segment ale z tego samego koncernu można spokojnie go zestawić z Citroenem E-C4. Cena wyjściowa podobna, wyposażenie podobne, osiągi podobne. Rożnica jest tylko w kosztach eksploatacji - przy 20 tys. przebiegu Alfa Cię będzie kosztować rocznie dodatkowo licząc dzisiejsze ceny benzyny jakieś 11 tys zł. a Citroen - 2,4 tys. zł jeśli będziesz go ładować głównie z domowego gniazdka. Obecnie elektryki stają się już realną alternatywą dla spalinówek a nie wymysłem dla nawiedzonych.
 
Teslę z Tonale ciężko porównywać ze względu na inny przedział cenowy i inny segment ale z tego samego koncernu można spokojnie go zestawić z Citroenem E-C4. Cena wyjściowa podobna, wyposażenie podobne, osiągi podobne. Rożnica jest tylko w kosztach eksploatacji - przy 20 tys. przebiegu Alfa Cię będzie kosztować rocznie dodatkowo licząc dzisiejsze ceny benzyny jakieś 11 tys zł. a Citroen - 2,4 tys. zł jeśli będziesz go ładować głównie z domowego gniazdka. Obecnie elektryki stają się już realną alternatywą dla spalinówek a nie wymysłem dla nawiedzonych.
Masz rację, ze względu ma segment powinienem porównywać do Giulii Veloce, osiągami do QV. Porównywałem ponieważ doposażone Tonale to cenowa abstrakcja za to co oferują. Trzymam kciuki za nową Giulię w 2025, mam nadzieję że nie zrobią jej w stylu Tonale (czyli malutkie silniki i przedni napęd albo z dołączanym tyłem).
 
Nie ma co, ale Tesla 3 LR z tym pakietem Boost to naprawdę kawał harpagana, a jazda tym jest naprawdę tania. To fakt. Jednak nieco brakuje jej imo do charakteru Giulii.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Obecnie elektryki stają się już realną alternatywą dla spalinówek a nie wymysłem dla nawiedzonych.
Uwierzę, jak zagłosujesz za elektrykiem własnym portfelem i go kupisz :) Bez tego, to tylko takie bicie piany, którego tu ostatnio pełno :P
 
Nie ma co, ale Tesla 3 LR z tym pakietem Boost to naprawdę kawał harpagana, a jazda tym jest naprawdę tania. To fakt. Jednak nieco brakuje jej imo do charakteru Giulii.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Absolutnie byłem o tym braku charakteru przekonany aż do momentu, gdy pożyczyłem TM3P od brata. Układ kierowniczy i zawieszenie jest jednak jak w najlepszych samochodach, a więc i w Giulii, którą za taką nadal uważam. To mnie przekonało do zakupu LR (P była za droga na dofinansowanie). Nie chcę wyjść na forum AR na heretyka ;) ale polecam przejechać się dłużej, po zakrętach, jakimś dynamicznym EV, wcześniej nie wiedziałem że to taka świetna zabawa. Jak spełnienie marzeń dziecka by mieć własny gokart i jeździć nim sobie codziennie do pracy :) Tonale powinno być takie osiągami, nie twierdzę, że koniecznie EV, każdy powinien mieć wybór. Na razie z tą ofertą silników nie ma wyboru, mam nadzieję na szybkie pojawienie się Tonale QV.
 
O ile mieszkasz w domu jednorodzinnym - dla mnie w centrum Poznania to nadal abstrakcja - najbliższa ładowarka 1,5 km od domu w centrum handlowym.

Zakładam, że jeśli ktoś kupuje elektryka to ma gdzie go ładować (własny garaż lub inny dostęp do gniazdka). Chociaż w Płocku powstają już ładowarki na osiedlach przy blokach, także jak się chce to można.
Nie twierdzę, ze sam kupię samochód elektryczny ale jeśli traktował bym samochód jako zwykłe wozidełko bardzo mocno rozważał bym taką opcję. Po prostu obecnie zaczyna się to spinać finansowo a to jest klucz do rozwoju elektromobilności. A bardzo jej kibicuję, bo chciałbym żeby moje dzieci oddychały czystszym powietrzem :)
 
Ci się później zelektryfikują jak infrastruktura zostanie dostosowana. Zreszta w większości są to kierowcy, którzy kupują samochody na rynku wtórnym także siłą rzeczy muszą trochę poczekać.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Ci się później zelektryfikują jak infrastruktura zostanie dostosowana.
Optymista, powiedz mi jak wyobrażasz sobie dostosowanie infrastruktury w takich miejscach? To taki i tak lajtowy przykład osiedla bloków w Lublinie. Myślę, że są bardziej zaludnione obszary i osiedla bloków. Pomijając już koszty z tym związane i skąd ten prąd będziemy mieli?
288873441_545951563917054_4922695476420573742_n.jpg
Ci, którzy obecnie jeżdżą autami jak to piszesz z rynku wtórnymi, szczególnie autami tańszymi i starszymi po prostu zrezygnują z samochodu na skutek:
-zakazu wjazdów do miast (już powstałe parkingi park&ride, które na razie są puste)
-podatki, opłaty czy polisy na auta spalinowe będą ciągle rosły, itp. itd.
Uważasz, że ktoś, kto obecnie jeździ autem za 30, czy nawet czasami za mniej niż 20 tys., powie "Dobra mam dość tego" wyjmie ze skarpety jakieś 200 tys. bo z czasem, jak spalinówek będzie mniej, to skończą się dopłaty do elektryków i pójdzie kupić sobie elektryka???
Oszczędności z jazdy też nie ma, bo mieszkając w bloku PV na dachu nie zamontuje...
A bardzo jej kibicuję, bo chciałbym żeby moje dzieci oddychały czystszym powietrzem
Może i się doczekasz, ale dlatego, że wiele osób przesiądzie się po prostu na rower lub autobus i tyle w temacie.
 
Ostatnia edycja:
Ci się później zelektryfikują jak infrastruktura zostanie dostosowana. Zreszta w większości są to kierowcy, którzy kupują samochody na rynku wtórnym także siłą rzeczy muszą trochę poczekać.
Jak już doczekamy takich czasów, że elektryki będą się sprzedawać na rynku wtórnym, jak świeże bułeczki, to prąd do ich ładowania na stacjach będzie kosztował tyle, co dzisiaj benzyna ;) Jak do tego dodasz czas życie takiego elektryka, to 8-10 letnie auta będą sprzedawane po kosztach ich utylizacji, bo cena nowej baterii będzie zaporowa, jeśli w ogóle producent będzie zapewniał ich dostawę na rynek wtórny :P Środowisko można chronić na wiele sposobów, ale ten, który wybrała UE w motoryzacji stawiając wyłącznie na elektryki, jest najgorszym z możliwych. Wygląda to tak, jakbyś swoje śmieci przerzucał do sąsiada, żeby się pochwalić, że ty masz czystą posesję :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra