• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa Romeo Tonale

Optymista, powiedz mi jak wyobrażasz sobie dostosowanie infrastruktury w takich miejscach? To taki i tak lajtowy przykład osiedla bloków w Lublinie. Myślę, że są bardziej zaludnione obszary i osiedla bloków. Pomijając już koszty z tym związane i skąd ten prąd będziemy mieli?

W moim mieście część miejsc parkingowych przy blokach przerobili na miejsca do ładowania elektryków, prosty temat.
Prąd będziemy mieli z energii odnawialnej, już niedługo np. zmieniają się przepisy które ułatwią stawianie nowych farm wiatrowych. Putin skutecznie przyśpieszy proces przejścia na "czystą energię".
Może i się doczekasz, ale dlatego, że wiele osób przesiądzie się po prostu na rower lub autobus i tyle w temacie.

Jak dla mnie luz. Zawsze byłem zdania, że jak kogoś nie stać na utrzymanie samochody w dobrym stanie technicznym to powinien jeździć autobusem.
 
Jak dla mnie luz. Zawsze byłem zdania, że jak kogoś nie stać na utrzymanie samochody w dobrym stanie technicznym to powinien jeździć autobusem.

Utrzymanie samochodu w dobrym stanie technicznym, a zakup drogiego elektryka to jednak zupełnie inny pułap finansowy.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Utrzymanie samochodu w dobrym stanie technicznym, a zakup drogiego elektryka to jednak zupełnie inny pułap finansowy.

Dokładnie o to mi chodziło. Znam wiele przypadków aut powiedzmy rynkowo wartych nie więcej jak 15 tys. zł, a w naprawdę dobrym stanie technicznym, z niewielkim przebiegiem. Nie sądzę jednak, że będzie ich właścicieli wydać min. 100 tys. zł na elektryka. [MENTION=9316]Żuczek[/MENTION], nie widzisz nic w tym złego, że część ludzi po prostu będzie musiała zrezygnować z posiadania samochodu, bo wszystko na to wskazuje
 
T Obecnie elektryki stają się już realną alternatywą dla spalinówek a nie wymysłem dla nawiedzonych.

Nie są realną alternatywą. Jeszcze długo nie będą. Są opcją dla niewielu.
Nie są też wymysłem dla nawiedzonych. Są po prostu nową gałęzią biznesu, który wchodzi na rynek. A jako nowa gałąź ma nadal masę słabych stron, braków i elementów, wymagających poprawy i zmian. Udział w rynku rośnie, pytanie do jakiego poziomu będzie ten wzrost. Nie nadeszła jeszcze fala używanych elektryków, rynek wtórny jest śladowy.
Obecnie pełne elektryki to ok. 10 procent rocznej sprzedaży nowych aut w Europie. Kolega Interstellar nie kupił Tonale, bo go rozczarował. Gdyby był elektrykiem, to kolega by kupił?
No i to auto zastępcze, w razie jakby się kolega rozładował. No tak, to daje poczucie bezpieczeństwa i pewności. W pół godzinki dowiozą zastępczaka w szczere pole i kolega spokojnie zdąży na listopadową kolację do domu. Żona tylko na chwilę wstrzyma wesoło buzujący piekarnik.
 
Dokładnie o to mi chodziło. Znam wiele przypadków aut powiedzmy rynkowo wartych nie więcej jak 15 tys. zł, a w naprawdę dobrym stanie technicznym, z niewielkim przebiegiem. Nie sądzę jednak, że będzie ich właścicieli wydać min. 100 tys. zł na elektryka. [MENTION=9316]Żuczek[/MENTION], nie widzisz nic w tym złego, że część ludzi po prostu będzie musiała zrezygnować z posiadania samochodu, bo wszystko na to wskazuje

Dokładnie tak.
Ostatnio na fb zapisałem się z ciekawości do grupy Posiadaczy EV w Polsce. Moje spostrzeżenia:
- generalnie mając dostęp do ładowania w domu to jest całkiem ciekawa alternatywa, ale ceny nowych jeszcze zabijają. Infrastruktura wygląda jeszcze licho, ale planując wcześniej dalszą podróż da się wyjechać na drugi koniec Polski bez większych problemów,
- połowa na tej grupie to niestety straszne oszołomy.
Jeden z nich stwierdził, że do 30k można spokojnie kupić używanego, sprawnego elektryka, więc z ciekawości sprawdziłem i się zgadza, o ile to będzie 30k EUR, a nie PLN. Do 30k PLN na polskich portalach znalazłem może 5 ofert, teoretycznie sprawnych elektryków. Do 60k niewiele więcej, ale są to głównie stare Leafy albo Zoe, czyli małe samochody o mizernym zasięgu. Nawet podbicie pułapu do 90k nadal niewiele zmienia, więc statystyczny Kowalski, który ma samochód za 30k i utrzymuje go w dobrym stanie, nie ma szans się przesiąść nawet na używanego elektryka.
A nie oszukujemy się, nie kupi np. nowego Renault Zoe, bo jako jedyny samochód dla rodziny 4-ro osobowej to pomyłka.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Porównywanie rynku wtórnego EV i ICE w PL obecnie nie ma sensu, ponieważ sensowne EV dopiero zaczynają się sprzedawać jako nowe więc używane dą jeszcze drogie. Np. salon Tesli w PL działa dopiero od 1 roku. Tesla 3 to najlepiej sprzedające się auto w Europie, nie sądzę że wszyscy nabywcy mieszkają w domach z PV. Zastanawianie się teoretyków nad losem posiadaczy EV co do ładowania w bloku mnie śmieszy, bo przecież właściciele ICE też nie mają własnych dystrybutorów na parkingu, nawet właściciel domku nigdy nie postawi dystrybutora u siebie na posesji Powstanie zadowalającej liczby publicznych stacji szybkiego ładowania w PL to tylko kwestia czasu, ponieważ to będzie dobry interes. O opłacalności zakupu (auto z osiągami QV za mniej niż połowę ceny QV) już pisałem, więc nie jest tak źle z EV. Szkoda że Tonale, reklamujące się jako zelektryfikowane, jest taką parodią elektryfikacji (profanacją Alfy moim zdaniem także) i nie wykorzystała tych 4 lat opóźnienia by dać nabywcom wybór (nie między przeszyciami i alcantarą, ale porządnymi silnikami spalinowymi i elektrycznymi).
 
Zastanawianie się teoretyków nad losem posiadaczy EV co do ładowania w bloku mnie śmieszy, bo przecież właściciele ICE też nie mają własnych dystrybutorów na parkingu
Śmiech to zdrowie, więc ok. Uważasz, że można to porównać jeden do jednego? Ile czasu spędza samochód tankując pod dystrybutorem, a ile zajmuje stację ev?
 
Śmiech to zdrowie, więc ok. Uważasz, że można to porównać jeden do jednego? Ile czasu spędza samochód tankując pod dystrybutorem, a ile zajmuje stację ev?
Ładuję w domu (mam swoją "stację ev") na 400V i 11kW, po pracy/odwożeniu żony do pracy/dzieci do szkół/po treningach, zaczynam około północy po ogarnięciu wszystkich obowiązków, rano mam naładowany. Jeżdżę dziennie 200-400 km. Czas? 10 sekund włożenie wtyczki do gniazda, ja nocą w dni "robocze" nie jeżdżę, wydaje mi się że właściciele ICE też po północy nie jeżdżą. Poza tym jestem niezależny, nie odwiedzam stacji, jeżdżę za darmo (PV), nie mam przeglądów. Ja wiem, że największy argument teoretyków to mityczne ładowanie (sam przez to byłem sceptycznie nastawiony do EV) ale pytanie ilu z Was jeździ powyżej 500 km dziennie (tyle wynosi realny zasięg mojego auta, a nie oszczędzam silników;) ). Czy raczej jest to średnio 50-100 km i większość zapewne po mieście? Więc z takimi przebiegami nawet zwykłe gniazdko 3kWh wystarczyłoby Wam. Jeśli jeździłbym powyżej tych 500 km dziennie to rozglądałbym się za publicznymi stacjami szybkiego ładowania. Problem mnie nie dotyczy, jeśli jest na forum ktoś kto tam się ładuje na publicznych stacjach - może się wypowiedzieć. Nie sądzę, by był tam dramat - coraz więcej stacji o realnej prędkości powyżej 200 kW.
 
Czas? 10 sekund włożenie wtyczki do gniazda
Chyba się nie zrozumieliśmy, albo nie chcesz zrozumieć o co mi chodzi.
zaczynam około północy po ogarnięciu wszystkich obowiązków, rano mam naładowany.
Chodzi mi o tę wartość. Nie widać różnicy? Tankowanie z dystrybutora to jakieś max. 5 min? Czy reasumując na dobrą sprawę na takim osiedlu, zakładając że ludzie różnie jeżdżą i przeciętnie powiedzmy będą ładować co dwa dni, to jakby nie liczyć ilość stacji ładowania (tak jak sam napisałeś ładujesz nocą) to ok. połowy aut. Ja wiem, że to będzie działo się stopniowo, ale moim zdaniem jest to ogrom inwestycji o energii potrzebnej do ich wyprodukowania, materiałów itp nie wspominając. Chyba, że tak jak pisałem, ten problem nie będzie miał miejsca bo ludzie ze względów różnych przesiądą się na autobus. Moim zdaniem elektryfikacja w takiej ilości jak obecnie auta spalinowe, to utopia. Może dość offtopu bo to wątek o Tonale, zatem można przenieść dyskusję do odpowiedniego działu
 
Ładuję w domu (mam swoją "stację ev") na 400V i 11kW, po pracy/odwożeniu żony do pracy/dzieci do szkół/po treningach, zaczynam około północy po ogarnięciu wszystkich obowiązków, rano mam naładowany. Jeżdżę dziennie 200-400 km. Czas? 10 sekund włożenie wtyczki do gniazda, ja nocą w dni "robocze" nie jeżdżę, wydaje mi się że właściciele ICE też po północy nie jeżdżą. Poza tym jestem niezależny, nie odwiedzam stacji, jeżdżę za darmo (PV), nie mam przeglądów. Ja wiem, że największy argument teoretyków to mityczne ładowanie (sam przez to byłem sceptycznie nastawiony do EV) ale pytanie ilu z Was jeździ powyżej 500 km dziennie (tyle wynosi realny zasięg mojego auta, a nie oszczędzam silników;) ). Czy raczej jest to średnio 50-100 km i większość zapewne po mieście? Więc z takimi przebiegami nawet zwykłe gniazdko 3kWh wystarczyłoby Wam. Jeśli jeździłbym powyżej tych 500 km dziennie to rozglądałbym się za publicznymi stacjami szybkiego ładowania. Problem mnie nie dotyczy, jeśli jest na forum ktoś kto tam się ładuje na publicznych stacjach - może się wypowiedzieć. Nie sądzę, by był tam dramat - coraz więcej stacji o realnej prędkości powyżej 200 kW.

Trochę przejaskrawiasz.
Włożenie wtyczki to 10 sekund? Zgadza się, ale jak sam zaznaczyłeś ładujesz w domu.
Mieszkam w Gdyni i nie mam możliwości póki co ładowania pod domem. Najbliższa ładowarka jest jakieś 5km ode mnie, ale z tego co wiem to maksymalnie 22kW, więc pełne ładowanie to kilka godzin.
Szukając w PlugShare ładowarki w Gdyni, nie znalazłem takiej z mocą w okolicach 200kW. Czas spędzany na stacji paliw to 5 min maksymalnie 2 razy w miesiącu, a tu musiałbym zostawiać samochód kilka godzin pod CH. Oczywiście ładowarka nie darmowa tylko 1.4zł/kWh i 0.4zł za czas powyżej 300min.
Także czy to na pewno tylko argument teoretyka, czy widzisz jakieś rozwiązanie?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Trochę przejaskrawiasz.
Włożenie wtyczki to 10 sekund? Zgadza się, ale jak sam zaznaczyłeś ładujesz w domu.
Mieszkam w Gdyni i nie mam możliwości póki co ładowania pod domem. Najbliższa ładowarka jest jakieś 5km ode mnie, ale z tego co wiem to maksymalnie 22kW, więc pełne ładowanie to kilka godzin.
Szukając w PlugShare ładowarki w Gdyni, nie znalazłem takiej z mocą w okolicach 200kW. Czas spędzany na stacji paliw to 5 min maksymalnie 2 razy w miesiącu, a tu musiałbym zostawiać samochód kilka godzin pod CH. Oczywiście ładowarka nie darmowa tylko 1.4zł/kWh i 0.4zł za czas powyżej 300min.
Także czy to na pewno tylko argument teoretyka, czy widzisz jakieś rozwiązanie?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
Kupiłeś EV przy takich warunkach?
 
Nie, zastanawiałem się nad 500e dla żony.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka

Więc jesteś teoretykiem EV. Jeśli masz wątpliwości i odstraszają Cię opisane przez Ciebie warunki - nie kupuj. Ale jeśli masz garaż lub możliwość dostępu do gniazdka 220V (co daje ładowanie ok. 3kW) - to przy przebiegach około 100-200 km i po mieście - warto rozważyć. W ustawie o ekeltromobilności jest obowiązek Zarządcy/Spółdzielni/Wspólnoty do umożliwienia ładowania - stworzenia takich warunków. Oczywiście pokrywasz koszty przyłącza - nie wiem jakie one są. Nawet jeżeli płacisz za prąd, to ładując na nocnej taryfie jeździsz dużo taniej niż na PB/ON, nie odziwdzasz stacji ani legendarnych ASO Fiata/FCA/Stellentis=Polmozbyt. Poza tym fiat 500, czy 500a, to naprawdę ładne auto, żona na pewno będzie zadowolona. Jeśli potrzebujesz jakiś informacji - służę pomocą/priv. Sam byłem sceptykiem EV, jeżdzę różnymi ICE od ponad 15 lat, rodzina odsądzałą mnie od czci i wiary. Teraz doceniam jego zalety (ale daleko mi do jakiegoś Mesjasza elektromobilności ;) ) Na 500e masz dopłatę 27 tysięcy zł na działalność (zakup gotówką lub leasing) - warunek przebieg 30 tys w 2 lata i naklejka z logo NFOŚ 40 cm na auto, więc to żadne warunki. Nie jest to offtop, ponieważ Tonale reklamuje się jako pierwsza zelektryfikowana Alfa, naprawdę liczyłem na większy wybór.
 
Ostatnia edycja:
Chyba się nie zrozumieliśmy, albo nie chcesz zrozumieć o co mi chodzi.

Chodzi mi o tę wartość. Nie widać różnicy? Tankowanie z dystrybutora to jakieś max. 5 min? Czy reasumując na dobrą sprawę na takim osiedlu, zakładając że ludzie różnie jeżdżą i przeciętnie powiedzmy będą ładować co dwa dni, to jakby nie liczyć ilość stacji ładowania (tak jak sam napisałeś ładujesz nocą) to ok. połowy aut. Ja wiem, że to będzie działo się stopniowo, ale moim zdaniem jest to ogrom inwestycji o energii potrzebnej do ich wyprodukowania, materiałów itp nie wspominając. Chyba, że tak jak pisałem, ten problem nie będzie miał miejsca bo ludzie ze względów różnych przesiądą się na autobus. Moim zdaniem elektryfikacja w takiej ilości jak obecnie auta spalinowe, to utopia. Może dość offtopu bo to wątek o Tonale, zatem można przenieść dyskusję do odpowiedniego działu

Mnie to nie interesuje czy bateria od 0% do 100% naładuje mi się w domu w 5 czy 6 h, śpię a auto się ładuje. Nie tracę tych 5 min na stacji paliw, nie interesuje mnie na której stacji Pb98 nie kosztuje już 9 zł, a jeszcze 8,90. Na Superchargerach czy innych szybkich ładowarkach ładowanie do pełna trwa około pół h. Nie mam nic do osób, które jeżdżą SUVami V8 po mieście solo. Ja znalazłem swoją drogę, szkoda że Alfa Tonale nie dała użytkownikom wyboru, a mamy trochę inne realia w 2022. Nigdy nie byłem fanem przerabiania wydechów aby były inne, dodawania sportowych akcentów, ale Alfa mnie urzekła urodą aut i świetnym prowadzeniem - jednocześnie po zakupie odrzuciła zerowymi (poza przestawianiem widżetów) możliwościami konfigurowania auta z poziomu zwykłego użytkownika, dużym zużyciem paliwa (MA 2.0 280 KM) zwłaszcza w mieście, i niestety awaryjnością. Żaden ICE przed Alfą nie odwalał mi takich numerów jak rozładowanie akumulatora ni z gruszki ni z pietruszki (z tego jeden raz przed ważnym wyjazdem służbowym). Z tego co wiem reakcja na ten problem (jakiś beznadziejny algorytm ładowania) jest zerowa. Brak jest aktualizacji OTA (poza dość ubogim gadżetem w postaci Alfa Connect). Quo vadis alfo?
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=88545]Interstellar[/MENTION], zadałem Ci proste pytanie o kwestię czasu ładowania, ilości stacji w przypadku, jak ktoś nie ma domu i instalacji PV, a uzyskałem odpowiedź w stylu Morawiecki odpowiada ile kosztuje chleb. Cieszę się, że u Ciebie się to sprawdza, ale jeżeli mają być tylko elektryki, a stwierdziłeś, że obawy o ładowanie aut elektrycznych w blokach Cię śmieszą bo przecież tak samo nie ma nikt dystrybutora w domu. Ile stacji ładowania będzie potrzeba na takiej Chomiczówce?
 
[MENTION=88545]Interstellar[/MENTION], zadałem Ci proste pytanie o kwestię czasu ładowania, ilości stacji w przypadku, jak ktoś nie ma domu i instalacji PV, a uzyskałem odpowiedź w stylu Morawiecki odpowiada ile kosztuje chleb. Cieszę się, że u Ciebie się to sprawdza, ale jeżeli mają być tylko elektryki, a stwierdziłeś, że obawy o ładowanie aut elektrycznych w blokach Cię śmieszą bo przecież tak samo nie ma nikt dystrybutora w domu. Ile stacji ładowania będzie potrzeba na takiej Chomiczówce?

1. Na supercharger i DC - koło pół h, pisałem. 2. Ile stacji (na trasie lub w sytuacji gdy nie możesz ładować w domu) - w PL nadal za mało. 3. Mieszkańcy bloków ładują na publicznych stacjach - tak jak każdy właściciel ICE tankuje na publicznych stacjach paliw (nie posiada własnej stacji). Nie śmieszą mnie obawy mieszkańców bloków o ładowanie (sam mieszkałem większość życia w bloku i przyznaję 10 lat temu miałbym podobne obawy), ale śmieszy mnie waleczność wrogów EV (ja tam ICE lubię, ale znalazłem coś lepszego) i teoretyków, którzy porównują coś nieporównywalnego. Pisałem, że właściciele ICE też swoich dystrybutorów nie posiadają (pod blokiem czy we własnym domku), nigdy nie będą mieć i nie jest to dramat. A przecież przy EV wystarczy garaż lub wymuszenie na zarządcy w bloku instalacji stacji ładowania i masz swój własny "intrybutor", bez oglądania Obajtka (kumpla wywołanego tu polityka ;) ) i czekania na zasilenie parówkami osób przed tobą w kolejce. Naprawdę niezależność od stacji paliw daje mi ogromną satysfakcję. 4. Chomiczówka - potrzeba będzie tyle stacji ładowania, by zasilić EV, uwzględniając, że część właścicieli będzie miało swoje gniazdka (garaże, stacje ładowania przy blokach), zaś dla pozostałych potrzeba będzie zbudować DC. Podobnie było na całym świecie (USA i zachodnia Europa - zbudowali tyle DC, że wystarcza) i podobnie było przy ICE - stacji paliw nie było od razu tyle, ile jest obecnie. Jeśli chcesz usłyszeć że ładowanie EV trwa dłużej niż tankowanie - tak, trwa dłużej. Ale mnie i wielu osób to nie dotyczy (nie odwiedzany publicznych DC), a jeśli już - EV wymaga innego podejścia, trochę jak nieodłączny w pracy/rozrywce smartfon - na codzień nie przejmujesz się, ładujesz w domu i wystarcza na cały dzień. Przy dalszych wyjazdach (raz do roku lub częściej gdy mamy czas np. na częste wakacje)- musisz brać pod uwagę to, czy i gdzie możesz się naładować, więc sprawdzasz czy możesz się podłączyć i bierzesz kabel. EV nie jest dla osoby robiącej ponad 500 km dziennie. EV nie jest także dla osoby jeżdżącej co weekend w miejsca pozbawione prądu oddalonych o 500 km w jedną stronę.
 
EV nie jest także dla osoby jeżdżącej co weekend w miejsca pozbawione prądu oddalonych o 500 km w jedną stronę
Ok, to co napisałeś mnie przekonuje, pożyjemy zobaczymy. Jak wszystko ma swoje plusy i minusy. Ja mam może alergie na elektryki bo drażni mnie sposób w jaki mają być wybierane. Nie w sposób jest lepszy, tańszy, fajniejszy to się na niego zdecyduje. Tylko zakaz spalinowych, wyższe podatki, do elektryków dopłaty. Moim zdaniem to nie jest fair
 
Ok, to co napisałeś mnie przekonuje, pożyjemy zobaczymy. Jak wszystko ma swoje plusy i minusy. Ja mam może alergie na elektryki bo drażni mnie sposób w jaki mają być wybierane. Nie w sposób jest lepszy, tańszy, fajniejszy to się na niego zdecyduje. Tylko zakaz spalinowych, wyższe podatki, do elektryków dopłaty. Moim zdaniem to nie jest fair

Uważam - zabrzmi górnolotnie - że wolności obywateli (w tym prawo do jeżdżenia ICE) powinny być ograniczane tylko gdy jest to niezbędne i gdy prawa te krzywdzą innych (ale nie gdy krzywdzą jedynie przekonania ekologów). Czy jest taka konieczność? Nie wiem. O polityce UE i ekologii trudno mi się wypowiadać, nie mam dostatecznych danych.
Mnie denerwuje obecny agresywny i - co tu ukrywać - oszukańczy "marketing". Elektryki (czy w ogóle samochody i towary jako takie) tak są reklamowane, jakby to było antidotum na głód i inne problemy tego świata. "Kupisz i jesteś cool. Nie kupisz - jesteś frajer". Np. Tonale, jak wiemy, reklamuje się mocno i np. jako "zelektryfikowane" i "pierwsze na świecie z NFT". Wolałem już marketing pierwszych Giulii i Stelvio (prawie żaden - a jeśli już to "karbonowy wał napędowy" ;) ). Większość europejskich EV kosztuje nadal więcej niż ICE (powoli się to wyrównuje) a te europejskie dostępne cenowo mają słabe zasięgi i osiągi. Tesla mnie przekonała także tym, że nie reklamuje się w ogóle, marka generalnie nie wywołuje negatywnych emocji. To jak Alfa, która wywołuje zdecydowanie pozytywny odbiór. Chciałbym, by Tonale (to tak tytułem powrotu do tematu) dorównało Stelvio - liczyłem że to będzie tylko gabarytowo mniejsze ale tak samo fajne silnikowo i napędowo.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra