• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Alfa Romeo Tonale

Widzę, że uwielbiasz stereotypy. Czyli, czekaj Toyota- szpilki, Skoda-gumofilce, a Alfa-laweta i grzana szyba, by pchając było ciepło w ręce... Gratuluje

Nie, toyota to co najwyżej adidasy. Alfa to szpilki.
Jako socjolog mogę powiedzieć, że słowo "stereotypy" to tylko wygodny wytrych na zachowania i wybory ludzi. Pomyśl, dla przykładu jesteś człowiekiem nijakim, takim przeciętniakiem, który w życiu chce tylko popchać wózek w supermarkecie, bo tylko nad nim może mieć kontrolę, najeść się, wypić piwo i iść spać. I z takimi samymi ludźmi obcujesz, bo swój do swego ciągnie, poza tym nie chcesz zadawać się z nikim o szerszych horyzontach, bo wtedy czułbyś się gorszy, nie chcesz też zadawać się z patologią, bo to by źle o tobie świadczyło. Chcesz kupić samochód, zastanawiasz się jaki i nagle przychodzi olśnienie, że przecież 90% twoich znajomych jeździ skodą, więc nie wypada i ryzykowne jest kupić co innego, żeby nie być odrzuconym z towarzystwa, w którym czujesz się swojsko i bezpiecznie.
Czasem stojąc na parkingu czy na stacji benzynowej i czekając na kogoś obserwuję sobie podjeżdżające i odjeżdżające samochody i np. zastanawiam się kto wysiądzie/wsiądzie z czy do danego samochodu. Czasem obserwuję ich jak się zachowują na stacji benzynowej (takie zboczenie zawodowe) i zwykle nie mylę się, bo to zwykle zależy od marki samochodu, ale to już temat na inną dyskusję (i doktorat).
 
A jeśli ktoś ma kilka aut różnych marek? ;-)
 
Nie, toyota to co najwyżej adidasy. Alfa to szpilki.
Jako socjolog mogę powiedzieć, że słowo "stereotypy" to tylko wygodny wytrych na zachowania i wybory ludzi.
Ok, na pewno w tym co napisałeś, jest trochę prawdy. Niewątpliwie, ale wydaje mi się, że generalizowanie nie zawsze się sprawdza. Czasami ludzie kierują się np. aspektem finansowym, dostępnością, pakownością itp. Wiem o czym mówisz, bo sporo lat pracowałem w ASO skody. Jednak z czasem, Klienci skody również ewoluowali i nie zawsze, a coraz rzadziej jest to działkowiec-emeryt, czy inny użytkownik gumiaków. Pomijając już zupełnie fakt, że wielu ludzi używa ich służbowo i nie decydowali samodzielnie o zakupie.
 
Sprawdzałem z ciekawości konfigurację Nowej KIA Sportage, która wchodzi do sprzedaży tuż przed Tonale. I jestem w szoku.
Silniki benzynowe zaczynają się od 150KM,do wyboru do koloru - zwykła benzyna w manualu, miękka hybryda, pełna hybryda, hybryda plug-in. Mocowo do 265 KM ale wzrost mocy płynny, każdy sobie coś wybierze.
Przy Sportage Tonale ma bladą ofertę silników a czym jak czym, ale właśnie silnikami Alfa powinna się wyróżniać.
Ceny Kia zaczynają się od 106 tys. za 150 konną wersję, chociaż ja do Alfy nie mam pretensji że będzie drogo. Mam pretensję, ze wybór jednostek będzie skromny i nie będzie usportowionej odmiany na start.
 

Jest diesel 115KM i diesel w hybrydzie 136KM. Szału nie ma. Design też taki.. nowoczesny, czyli "tabletowy" ;)
No i tak... wersja 265KM robi setkę w 8.2s. I kosztuje (na wypasie) jakieś 220tys (ciekawe jakie rabaty będą). Czyli... no jakby nie patrzeć, brałbym Stelvio :D
 
Ok, na pewno w tym co napisałeś, jest trochę prawdy. Niewątpliwie, ale wydaje mi się, że generalizowanie nie zawsze się sprawdza. Czasami ludzie kierują się np. aspektem finansowym, dostępnością, pakownością itp. Wiem o czym mówisz, bo sporo lat pracowałem w ASO skody. Jednak z czasem, Klienci skody również ewoluowali i nie zawsze, a coraz rzadziej jest to działkowiec-emeryt, czy inny użytkownik gumiaków. Pomijając już zupełnie fakt, że wielu ludzi używa ich służbowo i nie decydowali samodzielnie o zakupie.
Mnie kiedyś chcieli dać skodę w pracy, bo tak wynikało z zaszeregowania. Odmówiłem, powiedziałem że chcę jeździć takim samochodem jakim mam ochotę, jeszcze subtelnie zagroziłem, że przejdę do konkurencji i podziałało. Wolę nawet niewielką podwyżkę niż szmacić się w darmowej skodzie.
 
Przy Sportage Tonale ma bladą ofertę silników a czym jak czym, ale właśnie silnikami Alfa powinna się wyróżniać.
[...]Mam pretensję, ze wybór jednostek będzie skromny i nie będzie usportowionej odmiany na start.
Gdzieś trzeba zaoszczędzić na emisji CO2, żeby można było nadal sprzedawać Giulię i Stelvio, które emitują sporo ponad limit. Tak to teraz działa :P
 
Gdzieś trzeba zaoszczędzić na emisji CO2, żeby można było nadal sprzedawać Giulię i Stelvio, które emitują sporo ponad limit. Tak to teraz działa :P

Obawiam się , że trafiłeś w punkt. Jest jednak na to proste, choć nie najtańsze rozwiązanie. Wprowadzić w Stelvio i Giulii wersje mild hybrid z silnikiem 2.0 - w Maserati już mają taką wersję, tutaj wystarczy dostosować technologię do mniejszych wariantów mocy oraz wprowadzić nowy silnik 1.5 l w MHEV jako bazową jednostkę. Po tych oszczędnościach na emisji wprowadzić wersję 2.0 w Tonale w topowej wersji o mocy 300 - 330 KM, np. tej samej co ma być w podstawie w Maserati Gracale.
Wtedy byłby i wilk syty i owca cała, pytanie czy francuzi dali by kasę na taki ruch....
 
Jeśli emisja jest mierzona na poziomie koncernu, to Alfa robi tam jakieś promile sprzedaży - nie ma się co szarpać...

Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka
 
w Maserati już mają taką wersję, tutaj wystarczy dostosować technologię do mniejszych wariantów mocy

Koncept zacny, pytanie czy technologia Maserati nie jest zbyt droga dla AR (chodzi mi o cenę finalną auta) oraz

pytanie czy francuzi dali by kasę na taki ruch....

Tak, czy inaczej uważam, że w gamie AR każdy model powinien mieć wersję "Quadrifoglio" o topowych osiągach :)
 
Jeśli emisja jest mierzona na poziomie koncernu, to Alfa robi tam jakieś promile sprzedaży - nie ma się co szarpać...

Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka

Jeśli by nie było się o co szarpać, to gotową Tonale z silnikiem 2.0 też wprowadzili by w Europie. Jeśli tego nie robią, to dlatego właśnie że Alfa teraz zaczyna mocno dbać o emisję, wysokie kary pewnie obniżyły by rentowność nowego modelu. A jak można było wyczytać w wywiadach z Imperato Alfa ma na siebie zarabiać i pewnie przy okazji nie zwiększać nadmiernie emisji koncernu.
 
Zakładam, że plany wobec Tonale są jak zwykle w Alfie mocarstwowe - sprzedaż po 60 tysięcy rocznie ;).

Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka
 
Bez pełnej gamy silnikowej nie będzie to możliwe. Silniki z Stelvio/Giulii i tak muszą unowocześnić jeśli planują mieć je jeszcze kilka lat w ofercie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Jeśli by nie było się o co szarpać, to gotową Tonale z silnikiem 2.0 też wprowadzili by w Europie.
Zawsze mogą wypuścić jakąś wersję limitowaną z silnikiem 2.0 na Europę, gdyby się okazało, że nabywcy pozwolili im zaoszczędzić za dużo na limitach CO2, choć na razie się na to nie zanosi, bo sprzedaż elektryków nawet nie dorównuje sprzedaży samej Alfy :P
 
Amortyzatory
Powrót
Góra