Alfa Romeo Tonale

?? przecież ja się cieszę i piszę to o Tonale - że jest krokiem w dobrym kierunku - niezawodności , co rusz od kiedy tu ktoś powklejał wypowiedzi kierownictwa obecnego, że na nią będą stawiać i że będą naśladować Japonię, się cieszę z tego, z tymi 150 czy ile tam koni ma (oczywiście mam wątpliwości czy ktoś da radę Włochów opanować, ale jest szansa bo dostrzeżono w końcu w czym jest problem z AR) . Ty sobie czytasz że ja coś wpisałem, i swoje jakieś lęki i projekcje mi wciskasz. Samemu marudząc że co to za AR to Tonale.
 
No i seat ma dzwìęk z głośników xddddd

No nigdzie nie napisałem, że jest idealny :D
W sumie to żadnym fanem nie jestem. Ale fakty są takie, że po świetnym debiucie Giulii i Stelvio kolejny model "nie pociągnął tematu", że tak powiem.
Ja się nie czepiam tych wersji 130/160KM, niech sobie będą. Tylko dlaczego nie ma wersji 300/400KM dla fanów marki, tudzież ogólnie petrolheadów?
 
No nigdzie nie napisałem, że jest idealny :D
W sumie to żadnym fanem nie jestem. Ale fakty są takie, że po świetnym debiucie Giulii i Stelvio kolejny model "nie pociągnął tematu", że tak powiem.
Ja się nie czepiam tych wersji 130/160KM, niech sobie będą. Tylko dlaczego nie ma wersji 300/400KM dla fanów marki, tudzież ogólnie petrolheadów?

Z mocą idzie w parze komplikacja, inne obciążenia wszystkiego dosłownie, większa zawodność, większe "łomotanie " auta (inny klient 150 a inny 400 koni kupuje i inaczej użytkuje) , pewnie lata testów z innymi wymaganymi dla 400 koni mocy zawieszeniami, hamulcami, skrzyniami, wałami/pólosiami, piastami, chłodzeniem, no wszystko, tak się tylko wydaje "dodać koni" . A jakieś homologacje testy zderzeniowe czy durne emisje gdzie jeszcze. Jak firma byłaby przygotowana technologicznie, doświadczeniem wcześniejszym, byłaby to ewolucja wcześniejszych tych samych modeli/podobnych, to co innego. A wiemy jak się kończy debiut wyskakując z autem znikąd wczesniej - zatrzymywaniem się go na skrzyżowaniu gdy jedzie wpływowy opiniotwórczy dziennikarz motoryzacyjny i idzie w świat że Stelvio fajne ale zatrzymuje się na skrzyzowaniu . Nik nie wnika czy choroba wieku dzięciecego czy co innego .Dobrze to nie wygląda. O Tonale zatrzymujących się nie słyszałem.
 
Dziś widziałem czerwoną w Katowicach. Jak na SUV-a to jest naprawdę ładne auto.
 
Z mocą idzie w parze komplikacja, inne obciążenia wszystkiego dosłownie, większa zawodność, większe "łomotanie " auta (inny klient 150 a inny 400 koni kupuje i inaczej użytkuje) , pewnie lata testów z innymi wymaganymi dla 400 koni mocy zawieszeniami, hamulcami, skrzyniami, wałami/pólosiami, piastami, chłodzeniem, no wszystko, tak się tylko wydaje "dodać koni" . A jakieś homologacje testy zderzeniowe czy durne emisje gdzie jeszcze. Jak firma byłaby przygotowana technologicznie, doświadczeniem wcześniejszym, byłaby to ewolucja wcześniejszych tych samych modeli/podobnych, to co innego. A wiemy jak się kończy debiut wyskakując z autem znikąd wczesniej

No ale właśnie o to chodzi, żeby wykorzystać doświadczenie po Stelvio i Giulii w wersji 510KM. Wtedy byśmy wiedzieli, że ta technologia jest rozwijana, AR nabiera doświadczenia z mocami 400KM+ i kolejne edycje będą coraz lepsze. Ewolucja...

A tak, to od Giulietty (ba! nawet od 159) począwszy do dnia dzisiejszego możemy te lata podsumować jednym słowem: dyskontynuacja.
Słowo tak samo dziwne jak polityka AR.
 
No ale właśnie o to chodzi, żeby wykorzystać doświadczenie po Stelvio i Giulii w wersji 510KM. Wtedy byśmy wiedzieli, że ta technologia jest rozwijana, AR nabiera doświadczenia z mocami 400KM+ i kolejne edycje będą coraz lepsze. Ewolucja...

A tak, to od Giulietty (ba! nawet od 159) począwszy do dnia dzisiejszego możemy te lata podsumować jednym słowem: dyskontynuacja.
Słowo tak samo dziwne jak polityka AR.

Ale to inna platforma, to tak się nie da na Tonale przenieść. Chyba że mowisz o ewolucji Giulia/Stelvio ok.

Co do dyskontynuacji to jasne, chyba od 156, a wcześniej od 145 , a wcześniej... taka tradycja w Alfie , nieraz o tym mówiłem, ewolucja jest kluczem do sukcesu jak pokazują marki odnoszące sukces. Żadnej wizji, celu i dążenia, co kolejny wizjoner to siup coś innego.
 
Oglądałem też Hondy, jak wybierałem auto. Jakość wykonania wnętrza jest żenująca. Tapicerka materiałowa przypominająca w wyglądzie i dotyku PRL.... siedziałem też w Ssangyong Korando (czy jakoś tak) i w ssangyongu jest dużo dużo lepiej.

Tutaj pełna zgoda. Jeżdziłem po salonach z kumplem, szukał auta. W salonie Hondy był dramat:))

- - - Updated - - -

A Żadnej wizji, celu i dążenia, co kolejny wizjoner to siup coś innego.

Wizja jest: modele są nazywane pod kątem kontynuacji legend. Giulia, Glulietta, 159 (wiecie skąd 159? od samochodu którym wygrywał Fangio), 8C itd....:)
Czekamy na nową Arnę:)
Zdaje się, że jesteśmy już blisko....

- - - Updated - - -

Moja żona jeździ zaś kolejnym Peżotem, jej się podoba i bardzo dobrze.

a pisze tam na forum:))?
 
Powrót do Arny bardzo dobrze w kierunek nadany przez Stellantis się wpisze ;)

Wysłane z mojego SM-A525F przy użyciu Tapatalka
 
Kierunki w Alfie to szkwały krótkotrwałe .
W dobie elektrycznej religii kto wie może zobaczymy dacie przepraszam Alfę Spring EV. Ale z miękkimi plastikami bo to wszystko zmienia.
Kurde Alf, motoryzacja (jakoś to połączmy nit wkręt śrubka i trytytka ) a tu jakieś pierdoły o plastikach . W hondzie. Przy której Alfa nie stanęła nigdy technologicznie w dalekim pobliżu.

Plastiki no po prostu petrollheadowy wyznacznik auta czy samochodu nie wie co poprawne obecnie .

Z historii coś potrafiącego się zblizyc do hondy s2000 w tej historii zmian kierunków jest?

Plastiki. Na forum alfy gdzie lepią się po kilku latach jak superglue.
 
Ostatnia edycja:
Kurde Alf, motoryzacja (jakoś to połączmy nit wkręt śrubka i trytytka ) a tu jakieś pierdoły o plastikach . W hondzie. Przy której Alfa nie stanęła nigdy technologicznie w dalekim pobliżu.

Różnych fanów marki spotykałem, ale hondziarze są najbardziej oderwani od rzeczywistości :D
Andrzej, nie gadaj jak hondziarz.
 
Z tym, że Alfa podniosła je o blisko 100%. podstawowa Gulia w '19 - '20r. w cenniku była niewiele powyżej 100tys, a obecnie zaczyna się od 211tys. Stelvio podobnie podrożało.

to było w jakiejś giga promocji przecież, najtańszy Business smyrał okolice 130k
 
Różnych fanów marki spotykałem, ale hondziarze są najbardziej oderwani od rzeczywistości :D
Andrzej, nie gadaj jak hondziarz.

:)
Hond jest natłuczonych tyle i tak różnych jeździ, że w tej grupie i obojętni jej będą pewnie i nawiedzeni i normalni. Ja spotykam tych hond sporo na TD (ba na italian trackday zdaje się stary civic objechał wszystko z Giuliami Q włącznie) i żaden z jej użytkowników jakoś do znaczka przywiązany nie wydaje sie być, pogięta, podrapane, poobdzierane z tych bożków petrolheadow rzekomych - "plastików". Wybierane są z czystej kalkulacji (tanie, lekkie, z trwałymi wysokoobrotowymi silnikami, z masą know how i części i rozwiązań sprawdzonych, dostępnych, i z pucharem Vtec cup naszym krajowym - cykl timeattacków na różnych torach). Mi tam też zwisają Hondy (choć szykuję kitkara z jej motocyklowym silnikiem -tak małolitrażowo, eko ;) ) ale jak słyszę która to generacja hatchbacka w postaci civica (jakimi brzydalami by nie były) właśnie wychodzi a widząc tą dyskontynuacyjną tradycję Alfy to no trudno nie porównać.
 
Ale napiszesz coś merytorycznie? Bo się nie mogę doczekać tych informacji o TECHNOLOGICZNEJ DOMINACJI HONDY, do której Alfa NIGDY się nawet nie zbliżyła. Nawet jak produkowała T33 Stradale.

Wtedy Honda produkowała tak fantastyczne sportowe samochody jak model S800 - pojemność 791 cm3, silnik kręcący się do niebotycznych 9 500 obrotów, spięty z 4-biegową skrzynią biegów i o średnim spalaniu 6,7 litra na 100 km!!! Ten wspaniały samochód został nazwany nawet naszybszym samochodem z silnikiem <=1 litra pojemności na świecie! Z mocą 70 KM pojazd ten był najszybszym modelem Hondy, pierwszym, który osiągnął prędkość maksymalną ponad 100 mil na godzinę (160 km/h).
Trzeba przyznać, że T33 Stradale, ówcześnie najdroższy samochód świata dostepny w sprzedaży, z centralnie umieszczonym 230-konnym silnikiem V8, 6-biegową skrzynią i prędkością maksymalną 260 km/h mogła tylko MARZYĆ o TECHNOLOGICZNEJ MAESTRII HONDY.
 
Ostatnia edycja:
Ale napiszesz coś merytorycznie? Bo się nie mogę doczekać tych informacji o TECHNOLOGICZNEJ DOMINACJI HONDY, do której Alfa NIGDY się nawet nie zbliżyła. Nawet jak produkowała T33 Stradale.

Wtedy Honda produkowała tak fantastyczne sportowe samochody jak model S800 - pojemność 791 cm3, silnik kręcący się do niebotycznych 9 500 obrotów, spięty z 4-biegową skrzynią biegów i o średnim spalaniu 6,7 litra na 100 km!!! Ten wspaniały samochód został nazwany nawet naszybszym samochodem z silnikiem <=1 litra pojemności na świecie! Z mocą 70 KM pojazd ten był najszybszym modelem Hondy, pierwszym, który osiągnął prędkość maksymalną ponad 100 mil na godzinę (160 km/h).
Trzeba przyznać, że T33 Stradale, ówcześnie najdroższy samochód świata dostepny w sprzedaży, z centralnie umieszczonym 230-konnym silnikiem V8, 6-biegową skrzynią i prędkością maksymalną 260 km/h mogła tylko MARZYĆ o TECHNOLOGICZNEJ MAESTRII HONDY.


O kurde.. t 33..

No i Włosi sobie robią sieste wieczna a honda dostarcza napęd dla mistrzowskiego zespołu f1. Alfa nie ma nawet swojej jednostki.
Przyziemnie-k20 k24 wszędzie jak ma być konkurencyjnie, porządnych twinsparkow jakoś nikt nie chce żeby coś osiągnąć. Busso - przez klapki do niedawna uważałes że to busso wygrywało w dtm..
Topowe hatchbacki alfy nawet nie startują nigdzie bo łomot od civicow dostają.
Alfa nigdy sobie z torque steering nie poradziła honda- jakoś się dało.
Alfa wariatory honda vtec.
S2000 nawet odpowiednika nie ma bo siesta trwa
Integra vs co?
Motocyklowych używanych w wyscigowkach samochodowych hondowskich masa . Jakieś Alfy? Formuła Alfa w Gruzji i wieczne fuckupy z ciśnieniem oleju.
T 33 stradale..

To co napisałeś to niezła laurka dla Alfy-co od tego czasu osiągnęła Honda od poniżej litra a jak się stoczyła Alfa mając taki potencjał.
No ale jak wyznacznikiem jest macanie plastików to może. Nie wiem nie macam.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra