FernandoAlfonso
ZBANOWANY
- Rejestracja
- Sty 5, 2019
- Postów
- 516
- Lokalizacja
- Polska
- Auto
- matyczna pralka Samochód: Giulia 2.0 MY21
Wartość odsprzedaży w deklaracjach wielu nie ma znaczenia, ale jednak nikt nie porzuca auta na drodze, tylko jednak sprzedaje - za pieniądze. Więc jak by nie zaklinać to ma.
Kupowanie "dla drugiego" użytkownika akurat wychodzi w przypadku aut o dużej utracie wartości - bo ten drugi kupi tanio. To dotyczyło Alf dotąd jak żadnej innej marki.
Cena odsprzedaży to po prostu część ceny auta - tylko odejmująca się od ceny zakupu za jakiś czas. Gdyby nie miała znaczenia - j,w, porzucone na poboczach auta kupione "dla siebie" zastawiałyby drogi, oraz nie istniałyby wersje tanie, w przypadku AR same Vki kiedyś czy Q obecnie. A istnieją . Bo skoro cena nie ma znaczenia - to czemu 2.0 a nie 2.9 ?
Obiło mi się o uszy, że dealerzy Porsche potrafią oferować więcej za niedawno sprzedane auto, bo jest na takie klient na już. Wiem, pojedyncze przypadki, dostawy, półprzewodniki itd. Ale jednak o czymś to świadczy.
Co do wycen z ubezpieczenia to fakt, miałem 2 całkowite szkody na jednym aucie bo reflektor 166 kosztuje jak ponad pół autawyjściem przynajmniej w przypadku 75 może są żółte tablice, wtedy o ile wiem można ubezpieczać wg wyceny rzeczoznawcy. Choć jaka wówczas składka AC wyjdzie to może też być ciekawe.
Nie tylko Porsche.
Moja roczna Giulia wg wyceny PZU jest warta tylko 5 tys. mniej niż nowa rok temu, czyli faktycznie więcej jeśli znajdzie się zdecydowany chętny.
