• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa Romeo Tonale

Coś te Tonale malutkie w środku, co widac po miejscu z tyłu (z przodu raczej każdy sobie dobierze wg potrzeb).
Ktoś już sprawdzał?
Dużo mniej miejsca niż w mniejszym Formentorze :D
Jeszcze bym zrozumiał, gdyby to było przez wielkie koła, ale Tonale ma bardzo małe koła jak na wymiar.
Obstawiam, że to wina małego rozstawu.

Jakoś średnio chce mi się wierzyć w te liczby. W Giulii niby więcej miejsca z tyłu niż w Stelvio? Po ustawieniu fotela pod siebie (187cm) w Giulii ledwo dałem radę się wcisnąć za siebie, w Stelvio dałbym radę przejechać za sobą dłuższą trasę
 
Jeszcze jako właściciel Giulietty dłuuuugo czekałem na Tonale. Nie doczekałem się i wybrałem Giulię. Gdybym czekał dłużej...też wybrałbym Giulię bo pomimo że z wyglądu i rozmiaru Tonale jest dla mnie ok nie chciałem nowego samochodu słabszego niż Giulietta.

Mialem przyjemnosc zapoznac sie z Tonale niedawno (z tym potworem 130 konnym). Giulietta to 3 razy lepsze auto do swojej roli (auta miejskiego). Ani mojej żonie, ani tym bardziej mi Tonale nie podeszlo niestety. Wnetrze to skladak FCA, prowadzenie jest slabe, mocy jakiejkolwiek brak. Wykonczenie i spasowanie jest w miare ok, fajny tez wyswietlacz. Moja żona nie chcialaby sie przesiasc z 170 konnej Giulietty w dizlu. Tez myslalem, ze Tonale to taki troche nastepca Giulietty bedzie, ale nic bardziej mylnego.
 
Nie będzie następcą Giulietty, to inna klasa. Zaatakowali tzw miejskie suvy, cokolwiek to znaczy. Ale konkurencja jest niebywale silna i gęsta.
Mieli Giuliettę w klasie compactów i odpowiednią pozycję.
Zmarnowali to i zrobili auto dla nikogo.
 
https://www.clubalfa.it/425859-alfa...-2022-ha-fatto-gia-piu-utili-di-tutto-il-2021

Alfa Romeo: zyski w 2022 r. już wyższe niż w całym 2021 r.

„W całym moim doświadczeniu w świecie motoryzacji nigdy nie spotkałem się z sytuacją stłumionego popytu, jak teraz”, powiedział Imparato. On, który oczyścił rachunki Alfa Romeo, zmniejszając koszty produkcji w zakładzie w Cassino, postawił sobie teraz za cel „dominację segmentów D i E”.

Z tego powodu jego marka osiągnęła w pierwszej połowie 2022 roku lepsze wyniki niż w całym 2021 roku . Patrząc do końca roku, Imparato wierzy, że trend ten utrwali się i będzie nadal przynosić korzyści. „To jedyny sposób na konkurowanie w kategorii premium w skali globalnej” – mówi menedżer, który cenowo postawił na rywali niemieckich producentów, takich jak Mercedes-Benz czy BMW.

„Gdy ten cel zostanie osiągnięty, nadejdzie czas na zabawę” – zadeklarował, odnosząc się do możliwości wskrzeszenia niektórych małych modeli, takich jak Mito czy Giulietta, ale z zerową emisją. „Na razie, w 2025 roku, będziemy pierwszą marką Stellantis, która wykorzysta nową platformę elektryczną STLA Large”, która prawdopodobnie będzie przeznaczona dla dużego SUV-a.

Learned nie martwi się zmianami strategii, które Carlos Tavares wprowadził w Chinach. Alfa Romeo, wraz z Jeepem, jest jedną z odnoszących największe sukcesy marek Stellantis na tym rynku, a jej działalność obejmuje obecnie rezygnację z przynoszących straty lokalnych fabryk i skupienie się na modelu importowanym. Chociaż tak było w przypadku SUV-ów, „Alfa nigdy nie zamierzała produkować w Chinach”, powiedział.

Alfa Romeo
Alfa Romeo: Biscione osiągnął lepsze wyniki w pierwszej połowie 2022 roku w porównaniu do całego roku 2021
Obecnie Alfa Romeo kieruje obszarem biznesowym Stellantis Premium (który obejmuje również DS i Lancię). Przy zamówieniach nadchodzących w ciągu najbliższych trzech miesięcy, zyskowności przewyższającej resztę – w pierwszej połowie grupy wynosiła 14,1 procent – ​​i odnowionej umowie na kolejny sezon Formuły 1, przyszłość rysuje się w jasnych barwach.

Może Cię zainteresować: Alfa Romeo Gardena: render sugeruje projekt przyszłego E-SUV

- - - Updated - - -

Nie będzie następcą Giulietty, to inna klasa. Zaatakowali tzw miejskie suvy, cokolwiek to znaczy. Ale konkurencja jest niebywale silna i gęsta.
Mieli Giuliettę w klasie compactów i odpowiednią pozycję.
Zmarnowali to i zrobili auto dla nikogo.

Czas kupić sznur i znaleźć drzewo .
 
Ostatnia edycja:
[Czas kupić sznur i znaleźć drzewo .

To nie mój problem. Jak marka padnie, kupię inną, nie nakręcaj się. Bo jesteś nakręcony medialnymi komunikatami.
ZA WCZEŚNIE na jakiekolwiek prognozy czy interpretacje danych.

Co widzimy w tym radosnym świergocie?? Wynik się poprawił bo obcięli koszty. Czytaj: zwolnili dużo ludzi. Nowe otwarcie, nowa miotła: Stellantis wprowadza swoje zasady gry; tak jest zawsze, w każdym przejęciu czy innej formie połączenia. Zaczyna się od cięcia kosztów, restrukturyzacji pionów, itd. Wywala się masę ludzi, łączy różne działy, sekcje, departamenty i tym podobne. Zamyka się czasem linie produkcyjne albo robi podobne rzeczy. Niemal ZAWSZE wszelkie wyniki po przejęciach pokazują na początek zyski.
Spodziewałeś się innego komunikatu, Carramba? jak znasz zasady i mechanizmy działania duzego biznesu to innej treści komunikatu nie mogło byc.


Czas pokaże, czas, pierwszy pełny rok, jak sprzedają się samochody alfa romeo pod skrzydłami Stellantisa i jak wynik finansowy będzie się lokował w wyniku całej grupy. Zauważyłeś deskę ratunkową? podpowiem: alfa, DS i lancia. Jak ktoś z tej grupy zacznie tonąć, pozostali powinni go utrzymać nad wodą.

Zobaczymy.

A propos Lancii: no prosze, grupa premium, a dziś robią tylko małego Ypsilona i tylko na Włochy. Czyli będą tu inwestycje. Jak duże? Czytaj w takich komunikatach to, co kluczowe, a nie nakręcaj się radosnym "zyski, zyski, wińcyj niż rok temu".

A odnowiona umowa formuły I? Czy przypadkiem miejsce w formule I to nie są koszty? Zarabia się na ładowaniu kasy w bolidy? Skądże, to nośnik reklamowy ale takze pole do rozwoju i sprawdzania technologii. Czyli ogromne koszty.

Módl się, Carranba, żeby Tonale stało się objawieniem rynku. Stelvio już swoje na rynku zrobiło, teraz lot opadający. Giulia od początku była i nadal jest sprzedażową katastrofą. W biznesie nie ma sentymentów.
 
Ostatnia edycja:
Giulia od początku była i nadal jest sprzedażową katastrofą. W biznesie nie ma sentymentów.
Cholera, dzisiaj dostałem od mojego brokera propozycję ubezpieczenia OC/AC/NW na piąty rok życia tej mojej katastrofy. Wartość pojazdu przyjęta do kalkulacji wzrosła od zeszłego roku o prawie 20 tys. a kwota ubezpieczenia w identycznym wariancie spadła o prawie 500 zł. Jak tak dalej pójdzie, to za dwa lata sprzedam po kosztach zakupu :D
 
Ostatnia edycja:
„W całym moim doświadczeniu w świecie motoryzacji nigdy nie spotkałem się z sytuacją stłumionego popytu, jak teraz”, powiedział Imparato.
...
Biscione osiągnął lepsze wyniki w pierwszej połowie 2022 roku w porównaniu do całego roku 2021

Po co wklejasz tłumaczenie z translatora? Najbardziej mnie śmieszy jak wklejacie to "Biscione". Przecież to znaczy "wąż". A "wąż" to co?
 
Mialem przyjemnosc zapoznac sie z Tonale niedawno (z tym potworem 130 konnym). Giulietta to 3 razy lepsze auto do swojej roli (auta miejskiego). Ani mojej żonie, ani tym bardziej mi Tonale nie podeszlo niestety. .

Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że Giulietta jest lepszym autem miejskim. Wg mnie na miasto jest kiepska, słaba widoczność, niska i twarde zawieszenie....Jeśli dołożymy do tego klekocącego diesla to Tonale w hybrydzie na mieście powinno rozłożyć Giuliettę na łopatki. Trochę obiektywizmu a nie tylko marudzenie „dla zasady”.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Cholera, dzisiaj dostałem od mojego brokera propozycję ubezpieczenia OC/AC/NW na piąty rok życia tej mojej katastrofy. Wartość pojazdu przyjęta do kalkulacji wzrosła od zeszłego roku o prawie 20 tys. a kwota ubezpieczenia w identycznym wariancie spadła o prawie 500 zł. Jak tak dalej pójdzie, to za dwa lata sprzedam po kosztach zakupu :D

Moja teraz prawie 10 letnia Giulietta poszlaby za praktycznie tyle samo co 4 lata temu kiedy ja kupowalem. Czy to znaczy, ze to jakis cud i samochod w ogole nie traci na wartosci? Oczywiscie, ze nie.
Dla przykladu samochody EV jak chocby TM3 sa drozsze w momencie odbioru nawet o kilkadziesiat tysiecy w tej chwili, a przeciez prawie kazdy na tym forum (i ogolnie w swiecie :D ) przeciez wie, ze to sa nie nadajace sie do niczego samochodziki na baterie, ktore trzeba ladowac po 15 godzin zeby przejechac 100 kilometrow. A jednak ceny odebranych samochodow ida w gore ze wzgledu na brak stockow.

Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że Giulietta jest lepszym autem miejskim. Wg mnie na miasto jest kiepska, słaba widoczność, niska i twarde zawieszenie....Jeśli dołożymy do tego klekocącego diesla to Tonale w hybrydzie na mieście powinno rozłożyć Giuliettę na łopatki. Trochę obiektywizmu a nie tylko marudzenie „dla zasady”.

Trudno te auta porownywac 1:1 bo sa inne, zwyczajnie mialem nadzieje, ze jezeli dobrze jezdzilo sie Giulietta ta Tonale bedzie podobne, ale nic bardziej mylnego. Tonale jest zmulone, wolne, ociezale i sztucznie napompowane co tez nie jest fajne w miescie, prowadzenie tez jest takie sobie. Ok byc moze w miescie bedzie podobnie natomiast samochod ogolnie nie dla mnie, nie dla mojej zony. Wymieniliby mi ten wysuwany monitorek w Giuliettcie i zmienili kierownice z autobusu na jakas normalna i nawet bym nie spojrzal na to Tonale.

Na pewno maja teraz spora szanse bo jest niezla dostepnosc bo nikt Alf nie chce. To dobra okazja by przekonac do siebie ludzi bo wielu moze sie zdecydowac zeby sprawdzic marke ze wzgledu na braki i wielomiesieczny (lub wieloletni :D ) czas oczekiwania u innych producentow.
 
Cholera, dzisiaj dostałem od mojego brokera propozycję ubezpieczenia OC/AC/NW na piąty rok życia tej mojej katastrofy. Wartość pojazdu przyjęta do kalkulacji wzrosła od zeszłego roku o prawie 20 tys. a kwota ubezpieczenia w identycznym wariancie spadła o prawie 500 zł. Jak tak dalej pójdzie, to za dwa lata sprzedam po kosztach zakupu

Nie ma się czym podniecać, tak jest z wieloma markami: Honda kolegi 3 lata po zakupie jest warta tyle samo, co dał w salonie za nówkę (!!!). Moje 11-letnie Audi też trzyma wartość 2 lata po zakupie, mimo upływu czasu i kilometrów. Po prostu tak się porobiło teraz na rynku i AR nie odbiega tutaj ani na plus ani na minus :)
 
Cholera, dzisiaj dostałem od mojego brokera propozycję ubezpieczenia OC/AC/NW na piąty rok życia tej mojej katastrofy. Wartość pojazdu przyjęta do kalkulacji wzrosła od zeszłego roku o prawie 20 tys. a kwota ubezpieczenia w identycznym wariancie spadła o prawie 500 zł. Jak tak dalej pójdzie, to za dwa lata sprzedam po kosztach zakupu :D
Za dwa jak za dwa, ale pomyśl co będzie za 20 lat, gdy wszystko co ma silnik spalinowy będzie konfiskowane przez policję i trzeba je będzie trzymać po stodołach, jak za komuny. Mój ojciec kupił w późnym PRL drugi samochód, malucha, bo dostał talon i musiał kupić, żeby nie wyjść na idiotę i przez tydzień trzymał go w stodole u swojego wujka przykrytego sianem, zanim nie znalazł się kupiec za drugie tyle, co kosztował. Bo posiadanie wtedy dwóch samochodów było co najmniej podejrzane, a mogło skończyć się niezbyt przyjemnie. Wtedy jako dziecko tego nie rozumiałem, ale teraz już rozumiem, bo te czasy powoli wracają.
 
Nie siej paniki, za 20 lat będziesz mógł dalej smrodzic swoim benzyniakiem. Oczywiście nie w centrum miasta bo tam takie wozy nie będą mogły się poruszać. I tylko wtedy gdy zapłacisz podatek od spalinowek.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Założymy się, że nie? Ale już ci tego nie udowodnię, bo tego forum wtedy już nie będzie i o to też mogę się założyć. Chyba, że spotkamy się na forum Energizer albo Bosch.
A ty będziesz wtedy smrodził swoim samochodzikiem na baterię, tyle że smród będzie się unosił 100, 1000 albo 10000 km dalej.

A tak w ogóle, to dlaczego ja mam płacić jakiś podatek, a ty nie? Np. podatek na leczenie murzyniątek w Nigerii zatrutych przez metale z zakopanych akumulatorów. Fakt, to co daleko, to tego nie ma. Można i tak.
 
Ostatnia edycja:
ja mam płacić jakiś podatek, a ty nie
Już tak jest. W paliwie jest między innymi podatek drogowy. Tymczasem kiedy naładujesz sobie auto z domowego gniazdka, to podatku drogowego tam nie ma. Wychodzi na to, że nie dość że elektryki jeżdżą po drogach "na krzywy ryj", to do miasta wjadą po drogach zbudowanych z podatków pobranych z aut spalinowych. Auta spalinowe, które za drogi zapłaciły nie wjadą. ekologika.
 
Już tak jest. W paliwie jest między innymi podatek drogowy. Tymczasem kiedy naładujesz sobie auto z domowego gniazdka, to podatku drogowego tam nie ma. Wychodzi na to, że nie dość że elektryki jeżdżą po drogach "na krzywy ryj", to do miasta wjadą po drogach zbudowanych z podatków pobranych z aut spalinowych. Auta spalinowe, które za drogi zapłaciły nie wjadą. ekologika.
Góra 10 lat i ta ekologika rozsypie się jak domek z kart. Jak piekarz będzie musiał kupić elektrycznego dostawczaka za pół bańki, żeby rozwieść swój chleb po mieście, bo spalinowego mu nie wpuszczą do centrum, to za bochenek chleba będziesz płacił 50 zł :P
 
To już się sypie, czemu kibicuję i jestem pewien, że po tej zimie w NRD zwanym dla niepoznaki RFN wszystko upadnie. Gdyby to miało w czymś pomóc, to jestem nawet gotowy siedzieć przez całą zimę w w swetrze i kufajce.
 
Za dwa jak za dwa, ale pomyśl co będzie za 20 lat, gdy wszystko co ma silnik spalinowy będzie konfiskowane przez policję i trzeba je będzie trzymać po stodołach, jak za komuny. Mój ojciec kupił w późnym PRL drugi samochód, malucha, bo dostał talon i musiał kupić, żeby nie wyjść na idiotę i przez tydzień trzymał go w stodole u swojego wujka przykrytego sianem, zanim nie znalazł się kupiec za drugie tyle, co kosztował. Bo posiadanie wtedy dwóch samochodów było co najmniej podejrzane, a mogło skończyć się niezbyt przyjemnie. Wtedy jako dziecko tego nie rozumiałem, ale teraz już rozumiem, bo te czasy powoli wracają.

Co? Jakie czasy wracają? :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra