właśnie spojrzałem na cennik i dobrze wyposażona Sportage (nie topowa) to 198.000.Jerśli w takiej cenie będzie można dostać podobnie wyposażoną Tonale to watpie aby więcej osób wybrało KIA.
Wbrew pozorom dzięki Guliettcie,Mito ,Giuli i Stelvio bardzo mocno zmieniło się postrzeganie marki jeśli chodzi o solidność.
Zmieniło się? może w zakresie paru procent. Dalej, gdzie nie pojadę, słyszę to samo: żartem albo serio.
Nie wiem, na jakiej podstawie uważasz, że przy podobnym wypasie i cenie nabywcy mają wybierać Tonale a nie Kię? Kia ma już ugruntowaną pozycję, widoczna jest na ulicach, różne modele sprzedają się dobrze i bardzo dobrze. Nie ma żadnego logicznego powodu aby nagle ludzie zaczęli brać auta marki, uznawanej:
albo za awaryjną,
albo za drogą (tak, jest taka opinia też w narodzie! alfy to drogie są),
albo tracącą na wartości (nawet jak Giulietta świetnie trzyma ceny, i tak naród uważa powszechnie, że alfy tracą makabruycznie na wartości),
albo mającą niewielką ofertę na rynku (mało się sprzedaje, mało modeli mają, znaczy niebezpiecznie wchodzić)
albo praktycznie nieznaną (nikt takiego auta nie, albo, ewentualnie miał kolega szwarga, 156, ale wciąż stała w warsztacie).
albo trudną w odsprzedaży (panie, kto to potem kupi?)
Zapomnij o lepszej sprzedaży Tonale niż Kia. Realia są, jakie są. Szczególnie TERAZ, kiedy auta skokowo i masakrycznie drożeją: zawsze wtedy ludzie uciekają do pewnych, sprzedawalnych marek.