[Stelvio] Alfa Romeo SUV- (Stelvio) 2016...

Oglądałem na yt filmik, nie pamiętam czyj, w którym gość mówił o dźwięku silnika z głośników, więc może o to chodzi.
 
Wczoraj mialem przyjemnosc przejechania sie Stelvio 2.0 280 km w Carserwisie na Polczynskiej w Warszawie. Auto na zywo wyglada nieporownywalnie zgrabniej i zadziorniej. Jak ze zdjec mi sie nie podobalo,tak na zywo podbilo moje serce . Wielki,nawet jak na suva ,przeswit,kola 255/ 45/ 20 , a do tego swiatla szerokie,ktore na zywo swietnie poszerzaja sylwetke,w ogole inny efekt jak w giulii. Prawdopodobnie efekt jest lepszy ze wzgledu na podwyzszone zawieszenie i muskularna sylwetke.

Wnetrze to odbicie giulii i nie odnioslem wrazenia lepszych materialow. Sam dieler powiedzial,iz technicznie i materialowo ,jest to blizniak sedana. Faktycznie z tylu jest wygodniejsza kanapa. Miejsca naprawde duzo,a bagaznik calkiem duzy.
Silnik chyba powaznie ma jakis wzmacniacz dzwieku,bo brzmial jak wieksza pojemnosc.
Dynamika porazajaca jak na suva. Duzo wieksze roznice w trybach dna ,niz w giulii 200 km. Reakcja na gaz w trybie D ,praktycznie jak w mocnym dieslu z dolu. Komfort bardzo ok,na 19 byloby idealnie.
Bylem przeciwnikiem tego auta,teraz juz wiem,ze musze je miec.
Podobno ma byc wersja 200 benzyna ,150 i 180 diesel. Najtanszy diesel ma kosztowac w okolicach 160 tys.
 
Ostatnia edycja:
Właśnie na żywo wygląda jeszcze lepiej, mam dokładnie takie samo wrażenie. Mi tylko troszkę nie podchodzi drewniane wykończenie, wolałbym np. aluminium ale to już bardzo subiektywne :)

W ogóle ostatnio podobają mi się białe samochody a Stelvio w tym kolorze jest piękne :)
 
Wczoraj mialem przyjemnosc przejechania sie Stelvio 2.0 280 km w Carserwisie na Polczynskiej w Warszawie. Auto na zywo wyglada nieporownywalnie zgrabniej i zadziorniej. Jak ze zdjec mi sie nie podobalo,tak na zywo podbilo moje serce .
Bylem przeciwnikiem tego auta,teraz juz wiem,ze musze je miec.

Nie chcę Cię zniechęcać ale podobno nawet najmocniejszy diesel w Stelvio (210KM) nie zbliża się przyjemnością z jazdy do benzyny która się poruszałeś.
Po jeździe dieslem będziesz pewnie zawiedziony a jesteś przecież miłośnikiem ropniaków i pewnie brałeś Stelvio pod uwagę tylko w klekocie.
 
Nie chcę Cię zniechęcać ale podobno nawet najmocniejszy diesel w Stelvio (210KM) nie zbliża się przyjemnością z jazdy do benzyny która się poruszałeś.
Po jeździe dieslem będziesz pewnie zawiedziony a jesteś przecież miłośnikiem ropniaków i pewnie brałeś Stelvio pod uwagę tylko w klekocie.

Gdzies czytalem, ze teraz tylko benzyna wchodzi w gre ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Nie chcę Cię zniechęcać ale podobno nawet najmocniejszy diesel w Stelvio (210KM) nie zbliża się przyjemnością z jazdy do benzyny która się poruszałeś

Może faktycznie będzie mu brakowało do 280KM ale to może być bardzo dobry silnik. Jeżdżę w ten weekend Giulia diesel 2.2 180KM i ten silnik jest rewelacyjny. Jeździ się jak benzyną. Jedyna różnica to trochę przeniesiony dostępny moment niżej. W porównaniu do np 2.0 180KM z Alfy 159 to przepaść. Tym można dynamicznie jeździć po mieście nawet bez trybu D. W 159 ten silnik totalnie nie nadawał się do miasta. Był ospały i jakiś taki ciężki. W trasie sprawował się znakomicie ale dynamiczne miasto to męka. Myślę, że te 210KM też może być bardzo udane.
 
Nie chcę Cię zniechęcać ale podobno nawet najmocniejszy diesel w Stelvio (210KM) nie zbliża się przyjemnością z jazdy do benzyny która się poruszałeś.
Po jeździe dieslem będziesz pewnie zawiedziony a jesteś przecież miłośnikiem ropniaków i pewnie brałeś Stelvio pod uwagę tylko w klekocie.

I tu Cie zaskocze,bo raczej bylbym zdecydowany na wersje 2.0 200 km ( choc nic nie mam do 2.2 180km) ,koniecznie ze wzmacniaczem dzwieku,bo w 2.0 280 dzwiek zrobil na mnie wrazenie,w przeciwienstwie do 2.0 w giulii i nie wazne czy jest to glosnik w wydechu,efekt rysuje usmiech na buzi.
Nie rozumiem,dla czego w tak ciekawym wnetrzu,zastosowano tak badziewny plastik w przypadku lewarka zmiany biegow. Porownalbym to do tandetnej zabawki z bazaru.

Co do drewna- akurat to stelvio mialo cos w rodzaju aluminium.
 
Do Stelvio to chyba diesel 180KM bardziej by pasował - wysoki i nie lekki samochód - w słabszej benzynie może nie zaspokajać osiągami a do tego sporo spalać paliwa, przy większych przebiegach przy Suvie nawet ja uważam, ze to chyba rozsądniejszy wybór. Diesel 2.2 jest faktycznie chwalony - jego największą wadą jest niska kultura pracy ale Tobie to akurat najmniej będzie przeszkadzać :)
 
Musialbym przejechac sie takim 2.2 w stelvio. Generalnie do ciagniecia lodzi np .widzialbym diesla,ale jestem ciekaw spalania 2.0 200.
Tak czy siak,stelvio jawi sie dla mnie naprawde jako swietne auto do wszystkiego.
 
ja też zasadzam się na Stelvio ;) Widziałem wersję czarna i szarą i potwierdzam: na żywo auto wyglada znakomicie - do tego stopnia, że wiem z miejsca, że to będzie następne auto po 159 SW.
Co do silników to tutaj jeszcze nie wiem. Optymalny chyba bedzie 2.2 diesel albo 2.0 beznyna 200.
 
Ostatnia edycja:
Diesel 2.2 jest faktycznie chwalony - jego największą wadą jest niska kultura pracy

To fakt niestety. Trochę chodzi jak traktor i w związki z pozycją wzdłużną telepie samochodem na boki przy dodawaniu gazu. W zimie na zimno wydaje niepokojące dźwięki ale po prostu ten typ tak ma. Odwdzięcza się za to dynamiką :)
 
A kto się przejmuje kulturą pracy silnika w SUVie, dajcie spokój. Nadwozie toporne - silnik toporny w pracy, pasuje wszystko pięknie. Czytam że na jedną Giulię produkują dwa SUVy ! co za czasy... :-/
(BTW do ciągnięcia łodzi wspominanego wyżej (nie wiem ile ważącej ? ) to się może okazać Giulia lepsza żeby się DMC obu mieściło w 3,5 tony, chyba że mamy prawko odpowiednie. Byle Golf ma DMC przyczepy 1700kg, nie trzeba SUVa do tego).
Swoją drogą, nie zdziwiłbym się, gdyby nośność dachu była wciąż na poziomie 50kg, a DMC przyczepy powiedzmy 1200kg - no bo to Alfa :) No ale w SUVie tro ze 100kg powinno być - byle passat czy mazda 6 ma 100kg, a DMC przyczepy ze 2 tony przynajmniej , bo głupio jakby Golf miał większą .... łodź :)

SUV Alfy Romeo... w sumie to mogą i telefony produkować - też się dobrze sprzedają.
 
Oglądam właśnie mecz Granada-Barcelona w Eleven.
Już miałem wychodzić na przerwę, a tu moją uwagę przykuła reklama... Stelvio.

Ciekaw jestem, czy w przerwie nadchodzącego Gran Derbi też będzie Alfa Romeo:confused:.
 
A kto się przejmuje kulturą pracy silnika w SUVie, dajcie spokój. Nadwozie toporne - silnik toporny w pracy, pasuje wszystko pięknie. Czytam że na jedną Giulię produkują dwa SUVy ! co za czasy... :-/
(BTW do ciągnięcia łodzi wspominanego wyżej (nie wiem ile ważącej ? ) to się może okazać Giulia lepsza żeby się DMC obu mieściło w 3,5 tony, chyba że mamy prawko odpowiednie. Byle Golf ma DMC przyczepy 1700kg, nie trzeba SUVa do tego).
Swoją drogą, nie zdziwiłbym się, gdyby nośność dachu była wciąż na poziomie 50kg, a DMC przyczepy powiedzmy 1200kg - no bo to Alfa :) No ale w SUVie tro ze 100kg powinno być - byle passat czy mazda 6 ma 100kg, a DMC przyczepy ze 2 tony przynajmniej , bo głupio jakby Golf miał większą .... łodź :)

SUV Alfy Romeo... w sumie to mogą i telefony produkować - też się dobrze sprzedają.
Czepiasz się tego SUVa, jak pijany płotu, ale czasy są takie, że właśnie SUVy się dziś sprzedają, a jako ciągnik do przyczepy nadają się najlepiej, szczególnie diesel z napędem 4x4 i z automatem, bo ciągną od niskich obrotów w każdych warunkach terenowych i nawet baba nie spali sprzęgła. Sam kupiłem mojej pani Jeepa GC z 3-litrowym dieslem w automacie, żeby mogła sama ciągnąć bukmanę na zawody, bo mnie się nie chciało ponownie robić prawka na B+E :)

A co do DMC przyczepy, to homologacja auta może być nawet na 3,5 tony (tak ma Jeep GC), ale według polskich przepisów DMC przyczepy nie może być większe, niż DMC auta, które ją ciągnie.
 
Oczywiście że się czepiam i co jakiś czas to wyrażę , trudno :) to że się sprzedaje to nie znaczy że musi to robić Alfa Romeo. Telefony i proszki do prania też się świetnie sprzedają.

A co do DMC itd. itp. , sprawy są mieszane , plotkowane, powtarzane, tu przepis który chyba miałeś na myśli - (rzeczywista masa przyczepy nie może przekraczać rzeczywistej holownika :
Dz.U.2017.0.128 t.j. - Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym Art. 62.1

Odzielna sprawa to sumowanie DMC holownika i przyczepy. Tu papiery się liczą. Generalnie sprawy są zawikłane, ale je torchę postudiowałem, i kwestia typu nadwozia wozu nie ma nic do rzeczy - do momentu gdy chcemy na kat B jeździć. Jak coś cięższego chcemy ciągnąć - przy osobówce lekkiej może się udać pomieścić. Im cięższy holownik tym mniej na haku (w papierach - aby zmieścić zespół w 3,5T DMC) przyczepimy. Więc przy ciężkim wozie - SUVie - robimy dodatkowe prawko/kategoriię i nie zapominamy o Viatolu, albo ciągniemy coś lekkiego. Ale to poboczny wątek, jednak chciałbym trochę pryzgasić mit o superprzydatności SUVa do przyczep, owszem będzie przydatny tak jak każde auto, ale ma zakres ograniczony (a powiększony owszem - jak duży i ciężki i jednocześnie mamy B+E )
Akurat sprawy holowania przestudiowałem dokładnie, trochę km zrobiłem z lawetą 1500kg, o dziwo za wozem FWD 165km, mieścimy się w przepisach tylko dzięki temu że to lekkie kombi. Im cięższy holownik - tym mniej pociągniemy mieszcząc się w kat B.
Oczywiście przy kategorii ciężarówkowej , jak najbardziej ciężarówka-SUV pasuje. W dieslu oczywiście.

Jedyne co potrzeba to AUTOMAT. Tyle. No chyba że po grząskim jeździmy i śniegu to fakt - 4x4 i porządne opony na pewno coś dadzą.

Stelvio każde jest 4x4?
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście że się czepiam i co jakiś czas to wyrażę , trudno :) to że się sprzedaje to nie znaczy że musi to robić Alfa Romeo. Telefony i proszki do prania też się świetnie sprzedają.
Wiesz, 10 lat temu, jak kupowałem 159 JTDm, to wielu Alfisti też uważało, że diesel w Alfie to herezja, ale w Polsce sprzedawały się tylko diesle, bo taki był "trynd" w tamtych czasach i cena oraz moda na diesle kształtowała rynek. Benzynę mogłeś mieć jedynie na zamówienie i to znacznie drożej, od diesla.

A co do DMC itd. itp. , sprawy są mieszane , plotkowane, powtarzane, tu przepis który chyba miałeś na myśli - (rzeczywista masa przyczepy nie może przekraczać rzeczywistej holownika :
Dz.U.2017.0.128 t.j. - Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym Art. 62.1
Tu możesz mieć rację, bo pisałem z pamięci.

Odzielna sprawa to sumowanie DMC holownika i przyczepy. Tu papiery się liczą. Generalnie sprawy są zawikłane, ale je torchę postudiowałem, i kwestia typu nadwozia wozu nie ma nic do rzeczy - do momentu gdy chcemy na kat B jeździć. Jak coś cięższego chcemy ciągnąć - przy osobówce lekkiej może się udać pomieścić. Im cięższy holownik tym mniej na haku (w papierach - aby zmieścić zespół w 3,5T DMC) przyczepimy. Więc przy ciężkim wozie - SUVie - robimy dodatkowe prawko/kategoriię i nie zapominamy o Viatolu, albo ciągniemy coś lekkiego. Ale to poboczny wątek, jednak chciałbym trochę pryzgasić mit o superprzydatności SUVa do przyczep, owszem będzie przydatny tak jak każde auto, ale ma zakres ograniczony (a powiększony owszem - jak duży i ciężki i jednocześnie mamy B+E )
Akurat sprawy holowania przestudiowałem dokładnie, trochę km zrobiłem z lawetą 1500kg, o dziwo za wozem FWD 165km, mieścimy się w przepisach tylko dzięki temu że to lekkie kombi. Im cięższy holownik - tym mniej pociągniemy mieszcząc się w kat B.
Oczywiście przy kategorii ciężarówkowej , jak najbardziej ciężarówka-SUV pasuje. W dieslu oczywiście.
Tu oczywiście masz rację. Mnie się nie chciało zdawać ponownie na prawko B+E i wstawać o 5.00 rano, żeby jeździć na zawody, więc obiecałem mojej Pani, że kupimy Jeepa GC, jak zrobi prawo jazdy na przyczepę :) Sądziłem, że się zniechęci, a ona nie dość, że poszła ponownie na egzamin, to powiedziała mi o tym dopiero, jak go zdała i chcąc nie chcą trzeba było poszukać Jeepa :-) Jeepowi trzeba oddać jedno - jako ciągnik do bukmany z dwoma końmi po 600-700 kg każdy sprawuje się wyśmienicie.

Jedyne co potrzeba to AUTOMAT. Tyle. No chyba że po grząskim jeździmy i śniegu to fakt - 4x4 i porządne opony na pewno coś dadzą.

Stelvio każde jest 4x4?
Automat w ciągniku pozwala mi spać spokojnie, a czy napęd 4x4 jest konieczny, to zależy od tego po jakich drogach i w jakich warunkach przyjdzie nam ciągnąć przyczepę. Stajnie i stadniny zwykle nie leżą przy autostradach :) Na pewno 4x4 daje większy komfort jazdy z przyczepą w zimie. Czy każde Stelvio będzie miało 4x4 to nie wiem, ale dla mnie SUV kojarzy się zawsze z takim napędem.
 
Krzysztof - gratulacje dla Pani z pasją że się jej chciało kategorię robic!

Co do Alfy i diesla to wciąż obowiązuje, przy 159 byl jeden czynnik decydujący o popularności diesli- cena.
Oczywiście, że z dieslem to nie Alfa. Tak jak i SUV. Ale racjonalizować można wszystko. Suva też.
 
Krzysztof - gratulacje dla Pani z pasją że się jej chciało kategorię robic!

Co do Alfy i diesla to wciąż obowiązuje, przy 159 byl jeden czynnik decydujący o popularności diesli- cena.
Oczywiście, że z dieslem to nie Alfa. Tak jak i SUV. Ale racjonalizować można wszystko. Suva też.
Ale dzisiaj ci heretycy z dieslami z tego forum mogą nakryć czapkami tych, co to tylko benzynę w Alfie uznają, a za kolejnych 10 lat wszystkich nas razem nakryją czapkami suvowcy i hybrydowcy, a i benzyna dzisiaj to już nie taka jak kiedyś panie dzieju ;)
 
Ale dzisiaj ci heretycy z dieslami z tego forum mogą nakryć czapkami tych, co to tylko benzynę w Alfie uznają, a za kolejnych 10 lat wszystkich nas razem nakryją czapkami suvowcy i hybrydowcy, a i benzyna dzisiaj to już nie taka jak kiedyś panie dzieju ;)


No ba! ale co to za argument dla przyszłych wyborów? Alfę od dawna czapkami narywa folkswagen i inne masówki, droga mas nie musi być właściwa. Jest tylko łatwa. Oczywiście, czasem potrzebne jest łatwe-nudne-nijakie auto, jak wszystko, bo są inne priorytety. No ale mowa o Alfie Romeo. Jakiś zgrabny elektryk czy napęd na nie wiem, ziemię, jakby wymyśliła ale nie ubrała w nadwozie które musi, z uwagi na prawa fizyki, być gorsze niż nadwozie niskie sedana, no ok. Ale SUV? zaprzeczenie lekkości, zwinności, precyzji... Fiat, Jepp - jak najbardziej , nawet powinny takie nadwozia mieć. Ale Alfa ? przy tej całej otoczce reklamowej historycznej z nawiązaniami do wyścigów? to się śmieszne staje. Chyba tylko po to aby klient sobie , czy komuś kto mu naiwnie jak on sam uwierzy, tłumaczył że toto co kupił- SUV Alfy Romeo, to to samo co Alfy z czasów jej świetności. Że niepotrzebna masa i wysoki środek ciężkości nie mają znaczenia. No ale "ciemny lud wszystko kupi".
Zresztą co sama Alfa robi - wprowadza Giulię, z grubej rury od Quadrifoglio poczynając, rekordy na torach świeże itd, ... A później - dla tych co chcieliby, ale boją się - wnętrze Giulii, światełka itd. - do napompowanej bezsensem bryły ciach. Mówiąc jakby - a co tam, trudno chcecie to macie tego SUV'a skoro takie ważne , no bo sąsiedzi mają, my zrobiliśmy go od niechcenia, z resztek po Giulii, ale jak chcecie takie byle co i jeszcze zapłacicie za toto więcej niż za Giulię - proszę bardzo , na zdrowie :-/
 
Amortyzatory
Powrót
Góra