A dlatego, że wątpię, aby Giulia była większym nie wypałem pod względem sprzedaży niż 159. Ok każdy się tym autem zachwyca ale po ilości sprzedanych sztuk tego nie widać. Niestety 159 jest ciężka, ponieważ jest zbudowana na płycie podłogowej Vectry. Myslę, że to jest główny powód braku takiego sukcesu jak 156 - pod względem prowadzenia nie ma tego charakteru sportowego.
Trudno sie zgodzić z powyższą opinią. Po pierwsze nie jest prawdą, ze sprzedaż 159 to wielki niewypał. Auto sprzedaje się poniżej oczekiwań ale sprzedaje się. Ten problem dotyczy pewnie ponad 50 procent wszystkich marek i modeli, nie ma tu zadnej sensacji.
159 sprzedaje się jednak gorzej niż 156 ale powód jest zupełnie inny, niż piszesz. Powód jest taki, że auto trafiło w pustkę, pomiędzy 156 a 166, które (obie!) wycofano w krótkim czasie (2005 i koniec 2006). Było za duże i za drogie dla posiadaczy 156 i za małe dla posiadaczy 166. Równie jednak drogie, jak 166.
Gdyby 159 weszła w półkę cenową 156, nie narzekałbyś. Flagowa 166 sprzedawała się jeszcze gorzej, bo jak na auto z wyższej klasy miała za dużo niedoróbek a wypasiony finansowo klient tego nie toleruje.
Problemem 159 były też silniki: co za idiota wsadził tam 140-konny MPI tego nie wie nikt. Dla tego silnika (oraz dla słabszych diesli) to było auto za ciężkie. W tym sensie firma spaprała przepiękne i dopracowane auto.
Co do diesli zresztą: to nie są silniki dla AR, żeby nie wiem jak były wyżyłowane i dopracowane. Auto sportowe (auto o zacięciu sportowym) nie może po prostu być napędzane klekotem i tyle.
Gdyby AR produkowała 159 z silnikami od 200 koni w górę i tylko benzynowe, zarówno model jak i marka miałyby się o niebo lepiej.