Dziękuję Wam za odpowiedź.
Zdaję sobie sprawę z tego, że w tym segmencie nie znajdę równie komfortowego auta jak Citroen C5 z Hydroactive III lub III+. Ale w PSA też już nie kupię następcy C5, teraz będą SUVy z jakimś nowym, ale niestety gorszym zawieszeniem. Akurat na prowadzenie nie narzekałem, do normalnego poruszania się zupełnie wystarczał, tym bardziej, że ten samochód nie był zaprojektowany dla sportowej jazdy. Miał on zapewnić najwyższy możliwy komfort w swojej klasie i z tego wywiązywał się wzorowo. Oba samochody są w wersji wyposażonej exclusive, w swoim prywatnym mam skrętne ksenony, elektryczne fotele (kierowca i pasażer), lusterko wsteczne elektrochromatyczne, składane elektryczne boczne lusterka, 2 strefową klimę automatyczną, radio z BT, tempomat, akustyczne klejone szyby, ogranicznik prędkości, czujniki parkowania przód+tył, chyba 7 poduszek powietrznych, ABS, ESP, BAS itd.
W drugiej C5 (ta w ostatniej odsłonie) również w wersji Exclusive doszły jeszcze lepsze w tym wypadku skórzane fotele z większym zakresem regulacji, kolorowy wyświetlacz w zegarach + ekran główny z Navi, przycisk sport wpływający delikatnie na zestrojenie zawieszenia (likwidował problem bujania na autostradzie), jeszcze lepsze zawieszenie Hydroactive III+, asystent ruszania pod górę z elektrycznym hamulcem postojowym, doświetlanie statyczne zakrętów wraz z skrętnymi ksenonami i DRL, oczywiście lepszy silnik ok. 164KM, lusterka zewnętrzne elektrochromatyczne, elektrycznie podnoszona i zamykana klapa bagażnika, plus jakieś bajery typu latarka w bagażniku, lepsza roleta, jakieś inne systemy bezpieczeństwa, i inne rzeczy o których pewnie nie pamiętam, bądź są dla mnie nie istotne. Czego wymagam od następcy? Tego aby miał najbardziej istotne dla mnie wyposażenie, które było już montowane 10 lat wcześniej w samochodzie, którego cena wynosiła niecałe 90 tys zł. Czyli, elektryczne fotele z pamięcią ustawień, elektryczne i elektrochromatyczne lusterka, dobre oświetlenie drogi (ksenony skrętne), czujniki ciśnienia opon, tempomat, dobry poziom bezpieczeństwa itd. Bajery typu podgrzewane fotele, które mnie irytują, możliwość personalizacji oświetlenia i innych wizualnych efektów, system Start&Stop to mnie nie interesuje. Fajnie że [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo w Giuli w standardzie umieściła ten system zapobiegający potrąceniu pieszych i informowania o niechcianej zmianie pasa, ale w samochodzie za dajmy to 130 tys, chciałbym mieć przynajmniej czujniki parkowania z przodu i tyłu, elektryczne fotele i elektrochromatyczne lusterka. Fajnie było by mieć wentylowane fotele i podgrzewaną kierownicę ale jak patrzę to przy takim wyposażeniu jakie mam w 10 letniej i 4 letniej C5 musiałbym zapłacić w okolicach 170 tys zł jak nie więcej. Zgadzam się, samochód dobrze się prowadzi, ma bardzo fajny silnik, dobrą skrzynię biegów, napęd na tył, ale za to nie ma zawieszenia hydroaktywnego, które samo dostosowuje się do warunków na drodze i dodatkowo pozwala na dużą zmianę prześwitu auta, klejonych akustycznych szyb, nie ma jeszcze dostępnej wersji kombi i ogólnie samochód chyba jest mniejszy. Mam duży problem, bo nie przepadam za niemieckimi samochodami, kolejna sprawa jest taka, że wole samochody, które nie wywołują zawiści, to niestety może mieć miejsce w Mercedesie, "O! Mercedesem jeździ to pewnie..." [notranslate]Alfa[/notranslate] nie jest postrzegana w Polsce jako samochód luksusowy, szpanerski, dowartościowujący, a właściciel takiego auta nie jest postrzegany jako osoba obnosząca się ze swoim stanem materialnym. [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo jest postrzegana jako samochód przede wszystkim ładny i tyle mi wystarczy, bo tak samo jest z C5, fakt alfa bardziej rzuca się w oczy, ale nie wywołuje negatywnych emocji, bądź skrępowania, co liczy się np. w kontaktach z klientami. Pomijam całą otoczkę, która narosła wokoło samochodów tej marki, że laweta itd, tak samo ludzie odnoszą się do francuskich aut, ja nie miałem żadnych problemów z tymi samochodami, więc pasuje mi to, że ktoś prędzej pomyśli sobie, że jeżdżę samochodem, który się psuje, aniżeli będzie zazdrościł, wywoła to u kogoś zawiść lub skrępowanie- różnie bywa. Myślałem o Renault Talismanie, ale mimo że ten samochód całkiem fajnie się prowadzi, ma bogate wyposażenie przy rozsądnej cenie, to jednak od osób które go posiadają słyszę również negatywne informacje świadczące o oszczędnościach w zakresie materiałów, spasowania i ogólnej jakości podzespołów. Ponadto malutki bak paliwa, wyklucza ten samochód z moich rozważań. Pozostaje jeszcze nowa Insignia, niestety nic na jej temat jeszcze nie wiem i Ford Mondeo, do którego mam też pewne obawy, jeżeli chodzi o zabezpieczenie antykorozyjne blach. Zakup samochodu planuję na przyszły rok, ale wolę się zacząć za tym rozglądać wcześniej, żeby mieć jakieś pojęcie na temat ceny, wyposażenia, opinii itd. Nie dyskwalifikuję Alfy, ale jeżeli cena będzie znacznie wyższa niż u konkurencji, a otrzymam za nią podobne lub gorsze wyposażenie, to nie będę przepłacał. Oczywiście jeszcze odbędę jazdy próbne, żeby się przekonać jak duża jest różnica w prowadzeniu, komforcie, jakości zastosowanych elementów , spasowania, ergonomii itd. oraz ocenić, co mi bardziej pasuje. Gdyby mi zależało na szpanie, wyglądzie i osiągach to kupiłbym Forda Mustanga GT 5.0 V6, którego można już dostać za 170 tys zł, ale jednak szuakam, czegoś bardziej normalnego, uniwersalnego i przy tym zadowalającego.
Odnośnie samego kontaktu z Dealerami [notranslate]Alfa[/notranslate] Romeo i konfiguracji auta, tutaj jestem trochę zawiedziony. Zauważyłem, że podobne wpisy pojawiają się tez tutaj na forum. Z racji tego, że nigdy z tą marką nie miałem nic wspólnego, powiedzcie mi proszę, jak ogólnie wygląda kwestia podejścia, obsług, opieki, serwisu wobec osób posiadających samochody tej marki? W razie problemów technicznych sprawa jest załatwiana szybko, profesjonalnie w sposób nie budzący zastrzeżeń, czy jednak zdarzają się niedoróbki, przeciąganie terminów, brak kontaktu itd.?