Alfa Romeo 164 2.0 TS 8V

  • Autor wątku Autor wątku Piotr_Z
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Kurnia zapomniałem że 164 miały zwykłe aparaty zapłonowe :oops:
Nie wiem czy da rade przejść z wielocewek na kopuły ale postaram się coś dowiedzieć jutro. W drugą stronę dło radę :)
 
Jak tylko wymyślę dam znać. Nie pękaj jeszcze dasz ognia:) A tak z innej beczki nie myślałeś żeby v6 zasadzić?
 
Owszem, myślałem ale w tej chwili spłukałem się z kasy do cna, jeśli nie uruchomię auta pójdę z torbami a przynajmniej żona wystawi mi walizki za drzwi :( :( :( :(
 
oo oo to nie brzmi dobrze ...te walizki brrr ale Vka to Vka:) nie żebym namawiał :D
 
Nie żebym się narzucał albo coś ale wymyśliłeś coś Scrat-155 ???

Do wszystkich poszukuje manszety na drążki układu kierowniczego ze wspomaganiem. Manszeta widoczna jest na fotce komory silnika z lewej u góry zdjęcia, taka jakby dwie sklejone razem. Oprócz tego szukam sondy lambda 4 przewodowej z dwoma wtyczkami męską i żeńską (wtyczki dwu-przewodowe).
 
No zmartwię Cię ale nie. Zastanawiam się jak przejść z wielocewki na zwykłe aparaty. Z łapami też będziesz musiał kombinować. W sobotę jade do speców więc podpytam się to i owo może coś mi podpowiedzą. Musiałbym widzieć jeden i drugi silnik było by łatwiej coś mózgować.
 
Silnik już siedzi na swoim miejscu :D :D Wczoraj dokonaliśmy włożenia, o dziwo mocowania pasowały jak ulał jakby był to silnik z tego modelu. Zostało podłączyć elektrykę no i nie mam gumy łączącej kolektor z przepływomierzem aha no i sondy lambda. Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu moja bella ożyje :D :D

Trzymajcie kciuki :wink: :wink:
 
YEEAAAAAAAAAAAAAA :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Przeszczepione serce dzisiaj zabiło :lol: :lol: Moja Bella obudziła się do życia, silnik pracuje, elektryka podłączona :lol: :lol: Autko jeździ i to jak :lol: :lol: :lol:

Została jedna rzecz, mianowicie potrzebuję zegarów do mojej belli, ponieważ te które są, niestety są uszkodzone. Prędkościomierz nie działa prawidłowo, do tego pomimo, iż czujnik jest sprawny i ciśnienie oleju jest i to niezłe, zapala mi się kontrolka ciśnienia oleju. Czasami zdarza się, że zgaśnie na kilka sekund po zapaleniu silnika ale zapala się ponownie. Efekt jest taki sam i na tym jak i na poprzednim silniku. Po drugie po wyjęciu zegarów okazało się, że poprzedni właściciel przy nich majstrował..... Gdyby ktoś miał dobre i zechciał sprzedać proszę na priv. Jak tylko ją odbiorę i umyję pojawią się zdjęcia :D
 
Zrobię zdjęcie i zapodam. Licznik prędkościomierza zeskalowany jest na 240 jest z lewej strony. Zegary nie mają wyświetlacza ciekłokrystalicznego. Zrobię zdjęciato zobaczycie. Ale fura normalnie mucha nie siada idzie jak rakieta :D
 
Dzisiaj moja bella zaczęła kapryszenie :D :D Nie wiem z czym to jest związane ale przedstawię Wam symptomy. Otóż przyśpieszanie od zera, wrzucam jedynkę gaz i jadę, potem wbijam dwójkę gaz i jadę, i teraz zaczynają się schody. Otóż jeśli wrzucę trójkę przed 3 tyś obrotów jest ok, ale jeśli pociągnę na obrotach to puszczając pedał gazu (jednocześnie wysprzęglając) obroty miast spadać rosną zajadle do 5,5 tyś, opadają dopiero po kilku sekundach. Efekt jest taki, że po zapięciu 3 nie muszę dodawać gazu auto samo przyśpiesza. Taki sam efekt występuje do piątego biegu. Również w czasie jazdy niezależnie od tego czy to jest 3,4 czy 5 dodaję gazu bardziej dynamicznie i puszczając gaz obroty nie spadają tylko silnik ciągnie dalej. Jest to niebezpieczne to raz dwa musze hamować ciągnący silnik hamulcami.

Czy ktoś wie co to może być ????
 
hehe wiem, nie błyszczę na forum wiedzą z zakresu mechaniki samochodowej ale to sprawdziłem w pierwszej kolejności. Po drugie jak pisałem efekt występuje tylko od 3 biegu w górę i tylko wtedy gdy pociągnę ponad 3 tyś obrotów. Odpiąłem dzisiaj silniczek krokowy na chwilę i efekt się nasilił bo objął swym działaniem również 2 i każde dodanie gazu powyżej 3 tyś obrotów powodowało zablokowanie gazu w pozycji otwartej.

Pomyślcie proszę co to może być ??? Szkoda mi silnika gdy wyje na prawie 6 tyś obrotów :cry: :cry:
 
Wymień krokowca lub go wyczyść
 
Więc tak efekt ustąpił całkowicie. Wygląda to tak jakby nauczyła się jeździć po paru dniach :)
W tej chwili moja bella jeździ jak szalona :) Wymieniłem termostat, który nie trzymał temperatury, w czasie jazdy miałem 45 stopni i spalanie w cyklu mieszanym na poziomie 15 litrów. Po wymianie termostatu spalanie spadło do 10 litrów w cyklu mieszanym a na trasie poniżej 8 litrów. 166 jeździ jak marzenie. Już niedługo wkleję zdjęcie tego nieszczęsnego licznika.
 
Jeszcze jedno mam pytanie. Czy reflektory po liftingu pasują do mojej 164 bez jakiś przeróbek ??? Muszę wymienić reflektory ale wolałbym założyć już soczewki a nie zwykłe szkiełka. Zanim wydam 400 pln wolałbym mieć pewność, że je umieszczę na miejscu.
 
Kolejne zmiany w mojej belli :D Została zagazowana sekwencyjnym gazem za kwotę 2036 zł brutto. Jeździ fantastycznie na gazie, oprócz tego zalałem ją olejem MOTUL 15W50 silniczek chodzi cicho i jakby trochę lepiej :D
Spalanie na gazie narazie testuję jak juz powyliczam dam znać co i jak.
 
A.R. 164

Apropo świateł,to uważam że niema problemu żebyś wstawił soczewki, bo sam miałem takie w swojej 2.0TS z '89r.

A i daj znać jak stoisz z licznikiem ,bo chyba coś takiego leży u mnie w piwnicy :) Pozdrówki :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra