• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Alfa Romeo 159 - wysokie koszty serwisowania?

Nawet nie wiem jak to skomentować. Po prostu nie bierz tych słów pod uwagę ;)
 
Cześć,

myślę, że ArcoMancino dobrze to napisał:

Koszty serwisowania moga byc po prostu dosc wysokie w proporcji do ceny w jakiej to auto mozna kupic. W przypadku samochodow z silnikiem diesla kazda z napraw, ktora moze okazac sie konieczna po wiekszym przebiegu (na przyklad turbo, dwumas + sprzeglo, skrzynia czy zawieszenie) moze oscylowac w okolicy 3k pln. Podobnie moze byc w przypadku koniecznosci poprawek blacharskich - na przyklad progi, jezeli trzeba bedzie wymieniac, to same elementy beda kosztowac okolo 3k pln.

Jezeli ktos ma swiadomosc tego, ze pomimo zakupu tego auta za 10-kilkanascie tysiecy pln, kazda z powazniejszych napraw bedzie rownowarta z 20-30 procentowa wartoscia auta, to przy takim nastawieniu nowy wlasciciel oswoi sie z mysla jakie koszty w razie wysluzenia sie poszczegolnych elementow pojazdu trzeba bedzie poniesc.

Niezależnie od marki samochodu, powyżej 10 lat i 250k przebiegu auto będzie wymagało "troski". W przypadku 159 nowej już nie kupisz, bo ich nie produkują (logiczne). Kiedyś jak sprzedawałem starą "klijówkę" za 1500zł, która miała przeglądy i była sprawna, klienci wybrzydzali, że to że tamto, oczekując od samochodu za 1,5k tego co od samochodu za 35k... a to był sprawny samochód w cenie przeciętnego roweru ze sklepu na D.

Ja powtórzę - tego samochodu z rozsądku się nie kupuje, co nie znaczy, że po zakupie nie może się okazać rozsądnym wyborem. W przypadku Alfy musisz brać pod uwagę aspekty, które są czymś innym niż możliwością przemieszczania się z punktu A do punktu B. Przy takim spojrzeniu wypada o wiele korzystniej na tle "konkurencji".

v.

P.S. W sumie tylu ilu ludzi jest na tym forum, tylu ma swoje powodu dla których dalej jeżdżą AR, a ekonomia dotyczy nas wszystkich.
 
Znaczy myślę, że przed zakupem i tak skorzystałbym z usługi jakiejś firmy, zajmującej się diagnozą aut używanych - wolałbym, żeby specjaliści przejrzeli czy wszystko gra.

PS wypowiedź osoby (moderatora, 7 tys wypowiedzi na forum) z jednego z największych for samochodowych:
"Powtórze ar159 dla mnie jest śmietnikiem który fajnie się prowadzi i ładnie wygląda. Do tego rdzewieje i się psuje. W połączeniu z drogimi częściami robi się totalnie nieopłacalne posiadanie tego auta."

Haha :D to tak jak z jtsem, każdy słyszał że się psuje itd i "dobra rada" kup 2.4 jtdm to super silnik :D dla 159 :D

Tak na poważnie....z AR jest tak, że wygląda pięknie na tle konkurencji i do tego kusi czasami niską ceną zakupu, może nie jest to premium, ale ma to coś, włoskie smaczki, styl itd. kupujący powinni być świadomi, że mimo tej niższej ceny zakupu od bmw czy audi, ceny serwisowania są podobne. Czasami nieco niższe, ale tanio nie jest i wtedy zaczyna się twórczość :D
Alfa to nie auto dla ludu, gdzie mając np A4 można dobrać niektóre rzeczy z tańszych "braci".
Sam sobie musisz odpowiedzieć czy np za jeden wahacz przedni dolny +- 600zł to dużo czy mało(piszę o zamienniku takim optymalnym) owszem można kupić za 300zł, ale za chwile będzie znowu do wymiany.
Swoją pierwszą 159 kupiłem jakieś 9 lat temu i ceny części może trochę spadły od tamtego czasu, ale cudów nie ma, za dobre rzeczy trzeba zapłacić, to nie skoda octavia, czy golf.

Turbo, dwumas kpl, ceny jak u konkurencji.
Rdza hmm, może jedynie progi jak odpływy są zapchane i sanki, a tak to raczej jest dobrze zabezpieczona( w ori oczywiście, a nie po przygodach)
 
Nawet nie wiem jak to skomentować. Po prostu nie bierz tych słów pod uwagę ;)

Ja to skomentuję tak:
Jak ktoś miał doczynienia z egzemplarzem od turka za 1500euro, lekko odpicowanym przez "Mirka" i sprzedanym za 15000pln, to się nie dziwię, że tam leciało wszystko po kolei. takich egzemplarzy na otomoto jest całe mnóstwo, mnóstwo jest też egzemplarzy, które ktoś kupił w stanie jak powyżej, wsadził drugie 15000 i sprzedaje, bo stracił cierpliwość, bo znowu coś wyskoczyło. ewentualnie ktoś się nasłuchał o takich sztukach. tyle tylko, że to jest problem wszystkich aut klasy wyższej ściąganych z zagranicy ( AR159 z polskich salonów niewiele wyjechało, w każdym razie odsetek aut polskich w ogłoszeniach jest znikomy). to trochę tak jak z mitem o alfach i lawetach. jadąc autostradą widać x aut stojących na poboczu na awaryjnych i nikt z tego nie robi halo, ale jak stanie Alfa, to będzie o tym materiał w TVN24.
 
Hej,

ja kupiłem swoją 159 w 2016 w bardzo dobrym stanie, od drugiego właściciela w Polsce (pierwsza rejestracja w Polsce 2011) z przebiegiem 175k. Od tego czasu razem z przeglądami włożyłem w niego ponad 21k. Czy dużo? - no dla mnie dużo, ale to średnio 4k na rok....i nie wiem jak wypada średnia dla innych marek. Natomiast za każdym razem gdy robię coś nowego, utwierdzam się w przekonaniu, że auto robi się coraz nowsze ;)
 
Koszty prawidłowego serwisowania 159 są na takim samym poziomie jak wszystkich aut z segmentu D, jak kupisz niezamęczony egzemplarz, to będzie normalnie, jak trupa to drogo i nie ma tu znaczenia czy kupisz Alfę/BMW/VW/czy cokolwiek innego.

Jak masz pojęcie "po co i dlaczego, coś jest tak a nie inaczej w samochodzie", to wielu dużych wydatków jesteś w stanie łatwo uniknąć.
 
Ostatnia edycja:
Ciekawy temat. A czy nie jest tak, że przy przebiegach ponad 200 tysięcy niemal na pewno poleci sprzęgło i dwumas, turbina pewnie, alternator może, dpf (w przypadku diesla) zapcha się na maksa itd... Czyli wydatek sumaryczny to jakieś ile? 6 tysięcy minimum żeby to ogarnąć?
Kolega się waha czy kupować auto z dużym przebiegiem, które jest w dobrym a nawet bardzo dobrym stanie, ma na liczniku chyba jakieś 210 tysięcy i wymienione wyżej elementy działają normalnie, nie były tez wymieniane dotąd...

Nie wiem, co mu poradzić.
 
Dobrze użytkowany dwumas czy turbo przeżyje nawet i 300 kkm, ale nigdy pewności nie ma, że nie sypnie się przy 230. Trzeba brać to pod uwagę.
 
Dobrze użytkowany dwumas czy turbo przeżyje nawet i 300 kkm, ale nigdy pewności nie ma, że nie sypnie się przy 230. Trzeba brać to pod uwagę.

Ja mam 275k przebiegu aktualnie i z listy powyżej robiłem tylko alternator. Reszta przede mną ;)
 
U mnie 290k przebiegu, 1.9 jtdm 8v, 6 wspolnych lat, 80k wspolnych kilometrow i z grubszych rzeczy tylko turbina, kompresor klimatyzacji, wahacze przod. Do tego beda musialy wkrotce dojsc domagajace sie atencji progi. Poza tym tylko czysta eksploatacja - oleje, filtry, paski, hamulce, opony.

Wysłane z mojego SLA-L22 przy użyciu Tapatalka
 
U mnie 290k przebiegu, 1.9 jtdm 8v, 6 wspolnych lat, 80k wspolnych kilometrow i z grubszych rzeczy tylko turbina, kompresor klimatyzacji, wahacze przod. Do tego beda musialy wkrotce dojsc domagajace sie atencji progi. Poza tym tylko czysta eksploatacja - oleje, filtry, paski, hamulce, opony.

Wysłane z mojego SLA-L22 przy użyciu Tapatalka

Może ktoś zrobił przed Tobą :D Miałem ten sam silnik i przy 205tys była kumulacja :D turbo drugi raz, dwumas, kpl sprzęgło, skrzynia :D wahacze były przy 220tyś :D, prawo serii :D
 
Szczegółów nie znam, ale o benzyniakach w Alfie jest wyjątkowo dużo złych opinii, jeśli chodzi o awaryjność. Nie wiem ile z tego jest prawdy, a ile mitów, ale skoro tyle osób narzeka na te silniki, to chyba musi być z nimi coś nie tak? ;)

Wlaściciele JTS będą ich bronić, bo zawsze się broni swoich wyborów... Niemniej, to najgorszy mozliwy wybór dla tego auta. Nagar, duże zużycie oleju, wysokie spalanie (silnik 3.2 moze spalić 18 do 20 litrów w cyklu miejskim, jednostki o mniejszej pojemności spalą mniej ale w mieście nigdy nie zejdą z kilkunastu litrów (12-13 to norma).
Zdecydowanie trwalsze są diesle, 1.9 i 2.0. Zdecydowanie mniej też palą. Remonty są droższe ale jak się skumuluje koszty paliwa z kilku lat to żadna naprawa diesla nie będzie już tak relatywnie droga.
Silnik 2.4 ma problemy z pękającymi głowicami. Poza tym wpływa na zużycie elementów zawieszenia, bo jest po prostu ciężki. To pięć cylindrów.
Silnik 1.8 MPI benzynowy to silnik za słaby do tego auta. Szkoda w ogóle gadać o tym.
TBi spalają nieco mniej niż JTS, są też bardziej elastyczne, mają lepszą opinię ale aut z tymi silnikami jest mało i są drogie. Na Otomoto masz egzemplarz z 2011 roku wystawiony za 44 tysiące.... Ktoś upadł na głowę ale ma jednak szanse na sprzedaż. Niedawnbo gościu sprzedał ten sam rocznik z TBi za 38 tysiecy, inne auto na Otomoto wisi za 39 999 itd...
Może i warto na dziś, ale to są auta 10 letnie i nigdy nie będą youngtimerami. Kupisz dziś za 40, za dwa lata będzie warty mniej jak połowę...

Wybór jest trudny. Jesli nie latasz tylko po mieście ale także po trasie, wybierz diesla.
 
Ostatnia edycja:
Serio przestań pisać bzdury wyssane z palca o tej mityczne awaryjności JTS, ponieważ zwyczajnie nie masz o tym zielonego pojęcia.
Tak samo ze spalaniem się rozminąłeś. Wartości dla JTS podałeś dobre, natomiast nie wiem skąd wytrzasnąłeś taką rewelację na temat TBi, które wcale takie ekonomiczne nie jest.
 
Serio przestań pisać bzdury wyssane z palca o tej mityczne awaryjności JTS, ponieważ zwyczajnie nie masz o tym zielonego pojęcia.
Tak samo ze spalaniem się rozminąłeś. Wartości dla JTS podałeś dobre, natomiast nie wiem skąd wytrzasnąłeś taką rewelację na temat TBi, które wcale takie ekonomiczne nie jest.

Każdy mechanik, każdy warsztat, każdy artykuł na temat JTS to własnie twierdzą, co napisałem.
Po drugie, czytaj ze zrozumieniem. Wyjaśnij to zdanie: "nie wiem skąd wytrzasnąłeś taką rewelację na temat TBi, które wcale takie ekonomiczne nie jest". Wskaż w moim poście, gdzie ja coś takiego napisałem.
Bo nic takiego nie napisałem. Naprawdę, warto czytać ze zrozumieniem, zamiast się ideologicznie nakręcać.
 
TBi spalają nieco mniej niż JTS
Tutaj to napisałeś. I nie, nie wynika z tego, że chodziło tylko o 3.2. :P

- - - Updated - - -

Każdy mechanik, każdy warsztat, każdy artykuł na temat JTS to własnie twierdzą, co napisałem.
Kolejny raz powtórzę (i to nie tylko moje słowa), żeby nie słuchać opinii mechaników z alergią na pozyskiwanie wiedzy ze źródeł innych niż własne złe doświadczenia. Śmiało mogę stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, że jeśli któryś mechanik twierdzi, że silniki JTS z Alfy 159 są kiepskie czy szczególnie awaryjne, to nie ma o nich pojęcia.
To są proste i niezawodne konstrukcje, których serwis nie jest ani trudny, ani specjalnie drogi. Oczywiście o ile właściciel samochodu ma trochę oleju w głowie, a nie bazuje na wiedzy mechaników wymieniaczy oraz nie kupił dojechanego trupka. Poparcie tych słów można bez problemu znaleźć tu na forum.

Tu jest artykuł poparty słowami człowieka, który się na tym zna. Większość pozostałych artykułów niestety nadaje się na śmietnik.
https://autokult.pl/38673,giulietta...lasyk-pawel-z-pablogarage-obala-mity-o-alfach
 
[MENTION=84966]Teddy Bear[/MENTION]
podaj mi przykład z konkurencji silnika benzynowego, który się nie jebie jak Sasha G.
grupa VAG - TSI/TFSI pierwszej generacji, 1,8 Mercedesa, BMW/PSA i 1,6THP, Fordowskie Ecoboosty
oczywiście wszystkie te silniki są zabijane przez długie cykle wymiany oleju + inne eko-dodatki (start-stop. podpowiadacze zmiany biegów, które sugerują jazdę z obrotami 1200-1500)
jedynie co mi przychodzi trwałego do głowy to wolnossaki Hondy.
z doświadczenia 1,6THP w aucie 1300kg w mieście ciężko zejść poniżej 10 litrów (wg instrukcji niby 7l w mieście...), więc 12-13 dla 185KM w 1600kg alfie nie wydaje się złym wynikiem. w trasie przy ~140km/h pali 7,5-8litrów czyli tyle co 159 2,4JTDM przy ~160km/h.
 
Ostatnia edycja:
Może ktoś zrobił przed Tobą :D Miałem ten sam silnik i przy 205tys była kumulacja :D turbo drugi raz, dwumas, kpl sprzęgło, skrzynia :D wahacze były przy 220tyś :D, prawo serii :D

Wszystko jest kwestia tego w jakich warunkach auto jest eksploatowane. Moja przez pierwsze dwa lata swojego życia zrobiła 180k km na autostradach Beneluksu, potem 30k u drugiego właściciela w Warszawie, który o nią bardzo dbał a dalej 80k km ze mną, gdzie bardzo troskliwie sie z nią obchodziłem (na przykład w kwestii dwumasu sataralem sie nie schodzić z obrotami poniżej 2k obrotów i absolutnie unikać okolic 1.5k i niżej, które ponoć dla dwumasu są zabójcze), natomiast w kwestii wymian eksploatacyjnych dokonywałem ich nawet częściej niz potrzeba. Czyli warunki eksploatacji i dbanie o auto to podstawa.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Ostatnia edycja:
Dokładnie jak piszą koledzy, wszystko zależy od eksploatacji.
Ja przy 215tyś. km nadal mam ori zawieszenie w bardzo dobrej kondycji.
Z rzeczy które robiłem przy jednostce 2.0 JTDm 170km to cenowo wychodziło tak:
Za komplet filtrów z MANN ~320zł. (OE filtr oleju ~100zł)
Pompa wspomagania oryginalna około 1500zł jak masz dojście do części.
Tarcze z klockami na przód ~700zł
Rozrząd ~500zł
Jeśli auto nie ma wywalonych klap wirowych to polecam to wykonać koszt około ~500zł z częściami
Jednak musisz mieć na uwadze że jest parę rzeczy do 2.0 JTDm który brakuje, bądź jest bardzo mało albo wgl nie ma jeśli chodzi o oryginały.
Bo np OE wahacz teraz kosztuje około 1500zł.... PORAŻKA
a zamiennik około ~350zł.
Pierdoła bo guma na rurę turbo to koszt około ~50 do 120zł
Sprężarka klimy nowa to od 1500zł w górę.
Separator odmy 220zł.
Chłodniczka oleju zamiennik 150zł a np OE 370zł
Przynajmniej ja znam takie ceny części, nie wymieniałem większości z nich ale zaznajomiłem się z ewentualnością na przyszłość.
Ja w tym roku do kupna auta włożyłem już około 5tyś. zł a nie jest to koniec ;)

Jak będziesz oglądał jakąkolwiek alfę to oglądaj lakier jak wygląda i jak były robione ewentualne poprawki bo później wszystko potrafi dać znać drugi raz.
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=84966]Teddy Bear[/MENTION]
podaj mi przykład z konkurencji silnika benzynowego, który się nie jebie jak Sasha G.
grupa VAG - TSI/TFSI pierwszej generacji, 1,8 Mercedesa, BMW/PSA i 1,6THP, Fordowskie Ecoboosty
oczywiście wszystkie te silniki są zabijane przez długie cykle wymiany oleju + inne eko-dodatki (start-stop. podpowiadacze zmiany biegów, które sugerują jazdę z obrotami 1200-1500)
jedynie co mi przychodzi trwałego do głowy to wolnossaki Hondy.
z doświadczenia 1,6THP w aucie 1300kg w mieście ciężko zejść poniżej 10 litrów (wg instrukcji niby 7l w mieście...), więc 12-13 dla 185KM w 1600kg alfie nie wydaje się złym wynikiem. w trasie przy ~140km/h pali 7,5-8litrów czyli tyle co 159 2,4JTDM przy ~160km/h.

Witam! Generalnie się z powyższym zgadzam poza jednym. 2,4 JTDm przy 160 nie pali 8 litrów tylko ok. 10 i więcej. 8 spali na pusto jak się jedzie na płaskim ok. 130-140. Co do kosztów serwisu jest stosunkowo drogo jeśli chce się mieć sprawy ogarnięte dobrze lub bardzo dobrze. Pzdr.
 
Każdy mechanik, każdy warsztat, każdy artykuł na temat JTS to własnie twierdzą, co napisałem.
Po drugie, czytaj ze zrozumieniem. Wyjaśnij to zdanie: "nie wiem skąd wytrzasnąłeś taką rewelację na temat TBi, które wcale takie ekonomiczne nie jest". Wskaż w moim poście, gdzie ja coś takiego napisałem.
Bo nic takiego nie napisałem. Naprawdę, warto czytać ze zrozumieniem, zamiast się ideologicznie nakręcać.
"Każdy, każdy, każdy :D" czytasz artykuły z 2007roku pewnie :D tam piszą że top silnik to 2.4 :D, albo czytałeś o silnikach jts z poprzednich modeli Gt itd :D

Najwięcej do powiedzenia na temat Jtsa zazwyczaj mają właściciele diesli :D
Ja i [MENTION=25095]magil[/MENTION] mieliśmy 159 1.9 jtdm i mamy obecnie Jtsa (z czego [MENTION=25095]magil[/MENTION] miał i 2.2jts i teraz 3.2jts, a w międzyczasie Tbi) wiemy dokładnie co ile kosztuje...dieslem przejechałem ponad 200kkm, benzyną prawie 140kkm...nie gadaj głupot, w innym wątku pisałeś o swoich specach od włoszczyzny i twierdziłeś że Tbi to dopracowany Jts, może wystarczy już tej kompromitacji :D

Co do tych dużych różnic w spalaniu :) jest gdzieś wątek o spalaniu 1.9 16v w mieście :) na trasie owszem różnica jest spora, ale wiele osób pisało, że czasami mają problem zejść poniżej 10l, a w 2.4 poniżej 12l jeżdżąc po dużym mieście :)

- - - Updated - - -

Wszystko jest kwestia tego w jakich warunkach auto jest eksploatowane. Moja przez pierwsze dwa lata swojego życia zrobiła 180k km na autostradach Beneluksu, potem 30k u drugiego właściciela w Warszawie, który o nią bardzo dbał a dalej 80k km ze mną, gdzie bardzo troskliwie sie z nią obchodziłem (na przykład w kwestii dwumasu sataralem sie nie schodzić z obrotami poniżej 2k obrotów i absolutnie unikać okolic 1.5k i niżej, które ponoć dla dwumasu są zabójcze), natomiast w kwestii wymian eksploatacyjnych dokonywałem ich nawet częściej niz potrzeba. Czyli warunki eksploatacji i dbanie o auto to podstawa.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Moja była do 90tyś km jeździła dosyć krótkie odcinki, później 90% autostrady, aż do około 249tyś km. Jeździłem kilka razy w miesiącu na bałkany w interesach, także tempomat i spore prędkości, nie oszczędzałem jej, przy 140tyś km zrobiłem mocniejszy program, olej wymieniany był między 10-15kkm, pewnie nowy soft przyspieszył zużycie :) ale patrząc na jtsa którym później jeździłem podobne trasy, więcej wydałem tylko na paliwo :) zdecydowanie jtdm był droższy w serwisowaniu.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra