Alfa Romeo 145

  • Autor wątku Autor wątku apa-sf
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
jesli ktos dba o auto to to widac...nie ma auta o mechanice super a reszcie n ie bardzo...pomijam naturalne czyli eksploatacyjne zuzycie tapicerki jak i lakieru.w zadbanym aucie nie znajdziesz rdzy nawet na elementach zawieszenia.
 
lesio146 napisał:
jesli ktos dba o auto to to widac...nie ma auta o mechanice super a reszcie n ie bardzo...pomijam naturalne czyli eksploatacyjne zuzycie tapicerki jak i lakieru.w zadbanym aucie nie znajdziesz rdzy nawet na elementach zawieszenia.

Jasna sprawa, nie ma czegos takiego w świecie motoryzacji,ze pan X poleruje co drugi dzień lakier, ale za to w silniku oleju nie zmienia. Ostatnio wracjąc z pracy widziałem w miare ładną 156 z kartkami. Koleś pisał duzo bzdur np. Auto od dziadka(1930r) :shock: i ten przebieg... 97 tys... A kierownica wytarta jak głowa Kodżaka! Na takich naciagaczy trzeba uważać. Tym bardziej,ze w naszym pieknym kraju nie brakuje oszołomów którzy wręcz proszą sie o kręcenie licznika ,bo auta w dobrym stanie z przebiegiem 150-180 tys. nie kupią. Kupią za to po przekreceniu licznika o 100 tys wstecz, z plakiem na oponach... Rece opadają. Od dziadka...............

Pozdrawiam Tiga
 
Tiga napisał:
Jasna sprawa, nie ma czegos takiego w świecie motoryzacji,ze pan X poleruje co drugi dzień lakier, ale za to w silniku oleju nie zmienia

Bywa tak.. U mnie jest dokladnie na odwrot... Od strony technicznej autko super zadbane, ale lakier nie najlepszy....
 
J@rek napisał:
łatwiej naprawić silnik niż zrobić blachę.

Zrobiona fabrycznie blacha długo wytrzymuje, natomiast naprawiana już nie.
A silnik każdy porządny mechanik zrobi poprawnie.

Widzę, że mamy podobne zdanie, ale tak to jest, że doprowadzenie blachy do porządku będzie kosztowało sporo więcej niż mechanik :|

lesio146 napisał:
w zadbanym aucie nie znajdziesz rdzy nawet na elementach zawieszenia

Co do śladów korozji w zawieszeniu i podwoziu nie przesadzajmy, bo zawsze w każdym samochodzie (pomijając te stojące jeszcze w salonie) się coś znajdzie - cudów nie ma ;//
 
as napisał:
J@rek napisał:
łatwiej naprawić silnik niż zrobić blachę.

Zrobiona fabrycznie blacha długo wytrzymuje, natomiast naprawiana już nie.
A silnik każdy porządny mechanik zrobi poprawnie.

Widzę, że mamy podobne zdanie, ale tak to jest, że doprowadzenie blachy do porządku będzie kosztowało sporo więcej niż mechanik :|

lesio146 napisał:
w zadbanym aucie nie znajdziesz rdzy nawet na elementach zawieszenia

Co do śladów korozji w zawieszeniu i podwoziu nie przesadzajmy, bo zawsze w każdym samochodzie (pomijając te stojące jeszcze w salonie) się coś znajdzie - cudów nie ma ;//
hmm.przyjedz i obejzy moja 146 z 1997 roku.rdzy nie znajdziesz 8))) jest masa srodkow do konserwacji i "pielegnacji"podwozia.
 
lesio146 napisał:
as napisał:
J@rek napisał:
łatwiej naprawić silnik niż zrobić blachę.

Zrobiona fabrycznie blacha długo wytrzymuje, natomiast naprawiana już nie.
A silnik każdy porządny mechanik zrobi poprawnie.

Widzę, że mamy podobne zdanie, ale tak to jest, że doprowadzenie blachy do porządku będzie kosztowało sporo więcej niż mechanik :|

lesio146 napisał:
w zadbanym aucie nie znajdziesz rdzy nawet na elementach zawieszenia

Co do śladów korozji w zawieszeniu i podwoziu nie przesadzajmy, bo zawsze w każdym samochodzie (pomijając te stojące jeszcze w salonie) się coś znajdzie - cudów nie ma ;//
hmm.przyjedz i obejzy moja 146 z 1997 roku.rdzy nie znajdziesz 8))) jest masa srodkow do konserwacji i "pielegnacji"podwozia.

Sprawdz tlumik
 
Kolego lesio146 nikt nie wątpi w to, ze masz zadbane podwozie i bardzo cieszy fakt, że są tacy ludzie, jak Ty, ale nigdy tak do końca nie wiesz co znajduje się pod lakierem lub środkiem do konserwacji podwozi.
A tak przy okazji zapytam, kto sie zajmuje konserwacją i zabezpieczaniem podwozia przed korozją (mechanik czy lakiernik?), do kogo można się zgłosić?
 
as napisał:
mechanik czy lakiernik?

Żaden z nich. Bywa ,że są fachowcy od tego który tylko tym sie trudnią (Ci sami którzy odrestaurowują stare wozy) , jednak z reguły na dobrych myjniach ręcznych robią takie rzeczy. Ja np. wolałbym to zrobic sam.
 
Tiga napisał:
as napisał:
mechanik czy lakiernik?

Żaden z nich. Bywa ,że są fachowcy od tego który tylko tym sie trudnią (Ci sami którzy odrestaurowują stare wozy) , jednak z reguły na dobrych myjniach ręcznych robią takie rzeczy. Ja np. wolałbym to zrobic sam.

Ja również bardzo chciałbym sobie zrobić to sam tyle, że nie bardzo mam gdzie, bo bez podnośnika lub kanału nie za bardzo jest jak a tym bardziej przed blokiem ;//
 
Kurczę, coraz bardziej łapczywie spoglądam na model 147. Finanse jak się okazuje na to pozwalają. Przeglądając ogłoszenia ogólne wrażenie jest takie, że z uwagi na znacznie wyższy poziom cen (do ~10kpln a ~20-25kpln) 147 jest generalnie raczej poza zasięgiem tzw "dresiarstwa" i zazwyczaj stan samochodów prezentuje się zauważalnie lepiej od 145.

Co wy na to chłopaki, przeskoczylibyście ze 147 do 145 gdyby była okazja? ;]
Przykładzik 147 z mojej okolicy:
http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C5603329
 
apa-sf napisał:
Co wy na to chłopaki, przeskoczylibyście ze 147 do 145 gdyby była okazja? ;]
Przykładzik 147 z mojej okolicy:
http://otomoto.pl/index.p...how&id=C5603329
Powiem tak < chała > i to jeszcze selspeed najgorszy chłam jaki może być za przeproszeniem . Przeskoczyłbym bez chwili zastanowienia na bardziej męski boxerek w 145
 
75andrew155 napisał:
apa-sf napisał:
Co wy na to chłopaki, przeskoczylibyście ze 147 do 145 gdyby była okazja? ;]
Przykładzik 147 z mojej okolicy:
http://otomoto.pl/index.p...how&id=C5603329
Powiem tak < chała > i to jeszcze selspeed najgorszy chłam jaki może być za przeproszeniem . Przeskoczyłbym bez chwili zastanowienia na bardziej męski boxerek w 145

Masz rację 75andrew155 również bym się nie zmienił tym bardziej jeśli to AR147 byłby z silnikiem TS. BOXER może i ma gorsze osiągi, ale AR145 z tym silnikiem jest samochodem może jeszcze nie kultowym, ale na pewno z charakterem.

Pomijając to co napisałem wyżej u mnie w mieście (nie wiem jak jest gdzie indziej) posiadaczami AR147 są zazwyczaj (nie mam najmniejszego zamiaru nikogo obrazić) ignoranci nie mającymi zielonego pojęcia o potrzebach samochodu - synusiowie bgogatych tatusiów, którzy kupują właśnie ten model żeby trochę poszaleć, poszpanować i opchnąć komuś, kto będzie ładował ciężkie pieniądze, aby doprowadzić auto to porzątku. Bardzo bym więc uważał za zakup AR147 po tzw. okazyjnej cenie. Warto zwrócić również uwagę na ceny części, które do AR147 są sporo wyższe niż do AR145 ;//

Wracając do tematu konserwacji podwozi - jak kształtują się ceny tego rodzaju usług :?:
 
A ja mam pytanko może nie zbyt mądre dla Was, ale czy warto kupić alfę 145 na czarnych blachach ?
 
A ja mam pytanko może nie zbyt mądre dla Was, ale czy warto kupić alfę 145 na czarnych blachach ?

Przecież jak kupisz i zarejestrujesz na siebie to i tak dostaniesz nowe blachy, a dlaczego nie można by było kupic?
 
A ja mam pytanko może nie zbyt mądre dla Was, ale czy warto kupić alfę 145 na czarnych blachach ?

To oznacza, ze ktos pomyka nia od nowosci, albo cos kolo 10 lat - a to moze byc na duzy plus - handlarz tak dlugo jednym samochodem nie jezdzi;).
 
O to mi chodziło ! Czytałem kiedyś że warto szukać samochodu z czarnymi blachami tylko nie wiem jak to ma się do Alf bo wiadomo delikatniejsze zawieszenie ! A z przerejestrowaniem to jasne że dostanę białe blachy.
A że ma być to mój pierwszy samochód wolałem się zapytać
 
Widziałem na allegro kilka 145 z czarnymi blachami, były zaniedbane, w gazie i z kiepskim wyposażeniem...

Jeśli już miałbym szukać to z blachą biało-czerwoną od pierwszego właściciela i takie już łatwiej znaleźć. (takie tablice były wydawane od 01.05.00)

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Ta Alfa którą znalazłem jest z 98 roku , nie zagazowana z silnikiem 1.4 TS. Z zewnątrz wygląda na zdrową w środku też jest zadbana nie sprawdzałem co prawda zawieszenia ale silnik chodzi cicho wszystko działa jak należy tylko właśnie zawieszenie zostało do sprawdzenia. Jedno jest pewne nie chcę innego samochodu niż Alfa Romeo ! Dlatego cały czas szukam !
 
[145, 1.9TD] Parę wątpliwości

Cześć,
Przymierzam się do zakupu 145tki, spodobała mi się jedna sztuka, wersja 1.9TD. Auto jest od handlarza, co mnie trochę martwi, ale do rzeczy.
1. Wg licznika ma 165tyś, a przy mocniejszym wciśnięciu gazu z wydechu wydobywa się krótkotrwale czarny dym. Czy przy takim przebiegu to normalne?
2. Po prawej stronie na końcu wałka rozrządu spod okrągłego elementu wycieka olej (zaznaczyłem to miejsce na obrazku poniżej).

Czy świadczy to o uszkodzonej uszczelce, czy jest to coś poważniejszego?
3. Zderzaki nie są pomalowane (ani całe, ani fragmenty). Czy była taka wersja, czy wskazuje to na wymienione zderzaki?
4. Na klapie jest emblemat 2.0 TD, a silnik to 1.9. Czy tak alfa oznaczała te silniki, czy coś tu jest kombinowane ;)?

P.S. Czy jest ktoś z Olkusza, bądź okolic, komu chciałoby się podskoczyć ze mną obejrzeć to auto fachowym okiem ;)?

Czekam na odpowiedzi ;).
 
Ostatnia edycja:
Pamiętam iż kiedyś to odkrywało się korek wlewu oleju i jeżeli dmuchał olejem to znaczy że już zjechany. Teraz chyba w nowszych dieslach nie można tak sprawdzić chyba że się mylę

A najlepiej zrobisz zabierając ja do Warsztatu i wszystko się dowiesz. I przy okazji dowiesz się ewentualne koszty naprawy. Jak handlarz nie pozwoli to daruj sobie ta ALFĘ!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra