Alfa Giulia w 2014?

Przyjemność też jest... Wystarczy chwycić kierownicę i spojrzeć w zegary startujące od godziny 6...

No faktycznie, jak w Audi A5 :D

To raczej dalej są przyjemności związane z odbiorem estetycznym, jak wspomniane wcześniej reflektory.
 
Cóż, były kiedyś czasy, kiedy Alfę kupowało się dla silnika, właściwości jezdnych, przyjemności z jazdy... Teraz wystarczą chyba fajne reflektory...

Komentuje tylko wyglad zwlaszcza przodu , bo tak naprawde tylko tyle widac na zalaczonej grafice.
Wlasciwosci jezdnych nie znam , wiec ciezko mowic ze bylyby zle lub dobre - ale mozna miec nadzieje iz nadal beda dobre
 
Tez tak uwazam.
Zauwazcie jak by byla inna i wyrozniajaca od calej masy podobny aut tego segmentu.
Wszedzie kroluja duze zespolone reflektory z wielkimi zachodzacymi na boki szybami.
A tu dwa zwykle klasyczne okragle swiatla.
Podoba mi sie , jesli taka ma byc to dla niej zdradze 159

Jakże bliska mi Twoja opinia. Zgadzam się w 100%, choć znając obecne podejście do projektowania samochodów optymistą być raczej nie można :/
Jaka będzie Nuova Giulia zastanawiają się chyba wszyscy fani marki. Marchionne uznał, że Giulia, którą mu pokazano w zeszłym roku nie nadaje się na rynek amerykański, to może być paradoksalnie dobra wiadomość. Być może Giulia była za bardzo podobna do najnowszej Giulietty i to był główny powód. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że stworzą coś nowego bazując na legendarnej Giulii lat 60' - bo to były najpiękniejsze sedany tamtych lat. Moim zdaniem Giulia Sprint GT 1300 Junior, Giulia Sprint GT 1600, modele Giulii GTA - najpiękniejszy dorobek powojenny Alfy Romeo i wato byłoby do tego wrócić.

Jeśli nowa Giulia 2014 będzie wyglądać, jak dotychczasowe niemieckie rendery bazujące na miksowaniu i rozciąganiu obecnej Giulietty, to pozostanie mi za jakiś czas poszukać AR159 z końca produkcji i czekać na następcę AR166 licząc, że wreszcie będzie przełamanie.

Pozdrawiam,
 
Wygląda dobrze, ale boję się, że jest zbyt mało bezpłciowa, żeby się wpisać w nową, "przyjazną dla wszystkich" (włącznie z grubymi amerykanami) politykę Alfy.

Jak ostatnio naoglądałem się w salonie Alfy/Fiata Chryslerów (Voyager, 300C) ze znaczkami Lancii, ręcę i wiara mi nieco podupadły.
 
Faktem jest, ze nieco wygładzili tego 300C, uszlachetnili...ale nazywanie tego Lancia....
Marchionne zabija obie marki, nadal tak uważam. Zauważcie, jak długo przesuwał termin debiutu Julki, ze dwa lata było memłanie, że już, już. No i jest, sprzedaje się w miarę ale to zaden hit rynkowy, powalający na kolana. Nic się nie zmieniło: nadal AR kupują fani AR i nieliczni "obcy".
Teraz znów wozi się z Julią. Kompletnie olał 159, najpierw przez rok zero promocji medialnej, potem zawieszenie produkcji ale na następcę poczekamy dwa lata.... Wozi się teraz z Julią, pewnie za 2 lata auto się pokaże i znów bedzie to samo. Zrobi jakieś dziwo: pomieszanie mumina z amerykańskim kanciakiem. No i kupią trochę w USA, trochę w Europie ale bablanie o pół milionie alf rocznie to już nawet nie jest groteska.
To jest żałosne. Jak 300C z logo Lancii.
 
Zauważcie, jak długo przesuwał termin debiutu Julki, ze dwa lata było memłanie, że już, już. No i jest, sprzedaje się w miarę ale to zaden hit rynkowy, powalający na kolana. Nic się nie zmieniło: nadal AR kupują fani AR i nieliczni "obcy".

No to jestem ciekaw Twojej recepty na sukces sprzedażowy Julki. Wiemy już, że podobieństwo do 159 niekoniecznie, bo auto sprzedawało się co najwyżej średnio... Główne zarzuty podnoszone wobec Julki, które kojarzę z recenzji:
a/ za mało miejsca na głowę z tyłu i utrudnione wsiadanie - OK, walnijmy coś kwadratowego, będzie miejsce i większe drzwi
b/ za wysoki próg załadunkowy bagażnika - OK, zróbmy jakieś pół-kombi i będzie dobrze
c/ jakość materiałów - no, tu mogłoby być trochę lepiej, pytanie jak by wtedy wyglądała cena
d/ spasowanie - no, tutaj też mogliby się nieco podciągnąć, chociaż czy Włosi są do tego zdolni - nie jestem przekonany
e/ utrata wartości - tego Sergio chwilowo nie przeskoczy

Wniosek jest taki, że gdyby Alfa wróciła do Arese, to wszystko byłoby tak, jak być powinno :). No bo chyba nie chcielibyśmy, żeby Alfa była praktyczna i "konserwatywna stylistycznie" jak Corolla lub osławiony Golf.
Mnie mimo wszystko brakuje silnika z większą niż 4 liczbą cylindrów, bo w sportowej marce to jednak trochę wstyd.
 
No to jestem ciekaw Twojej recepty na sukces sprzedażowy Julki. Wiemy już, że podobieństwo do 159 niekoniecznie, bo auto sprzedawało się co najwyżej średnio... Główne zarzuty podnoszone wobec Julki, które kojarzę z recenzji:
a/ za mało miejsca na głowę z tyłu i utrudnione wsiadanie - OK, walnijmy coś kwadratowego, będzie miejsce i większe drzwi
b/ za wysoki próg załadunkowy bagażnika - OK, zróbmy jakieś pół-kombi i będzie dobrze
c/ jakość materiałów - no, tu mogłoby być trochę lepiej, pytanie jak by wtedy wyglądała cena
d/ spasowanie - no, tutaj też mogliby się nieco podciągnąć, chociaż czy Włosi są do tego zdolni - nie jestem przekonany
e/ utrata wartości - tego Sergio chwilowo nie przeskoczy

Wniosek jest taki, że gdyby Alfa wróciła do Arese, to wszystko byłoby tak, jak być powinno :). No bo chyba nie chcielibyśmy, żeby Alfa była praktyczna i "konserwatywna stylistycznie" jak Corolla lub osławiony Golf.
Mnie mimo wszystko brakuje silnika z większą niż 4 liczbą cylindrów, bo w sportowej marce to jednak trochę wstyd.

Od końca, to niektórzy mówili do niedawna że wstydem jest 4 cylindry w S-Klasie, a teraz jest 2.1 CDI, mówili, że BMW nie może mieć turbo, że Bentley nie powinien mieć mniej niż 12 cylindrów, że Mercedes nigdy nie włoży diesla do kabrioletu, podczas gdy SLK już śmiga, a czytałem nawet że chcą wypuścić SL500 CDI...
Saab upadł...przykłady można mnożyć, wiele legend przez ekooszołomów nie ma racji bytu :( Choć jakby się trochę ogarnęli w kwestii nowych AR to może Giulia GTA załapałaby się na 3.6 V6, a "169" może nawet na HEMI, choć lepiej jakby w tej kwesti się postarali i sięgnęli po V8 z nowego Quattroporte (które ponoć nie skala się hamerykańskim sercem)...

Co do jakości spasowania, montażu, niezawodności itp. to akurat jest szansa, bo najpierw w Pomigliano wdrożyli zbiorowy układ pracy taki jak jest w Tychach (oczywiście tam gdzie nie przeskoczą włoskiego kodeksu pracy, to nic nie poradzą), czyli m.in. 6-dniowy tydzień pracy (18 zmian roboczych na tydzień), zwiększenie limitu nadgodzin z 80 do 120, skrócenie przerwy obiadowej z 40 do 30 minut itp. Teraz (od 1. stycznia wszedł w życie) ten traktat obowiązuje we wszystkich włoskich zakładach Fiata, więc teraz trzeba obserwować jak ktoś z forum zamówi Julkę to niech umówi się na spota np. z Radziem i będzie można porównać fachurę roboty, choć tak naprawdę to i tak okaże się najwcześniej za 2-3 lata (większe przebiegi, ewentualne akcje przywoławcze itp.)...

Co do designu, to moim zdaniem Julka i tak jest moim subiektywnym zdaniem najładniejszym obecnie kompaktem, a jak informacje o Sportwagonie nie są plotkami, to naprawdę tym razem zaczynam zbierać :)

A co do Chryslera Thema, to myślałem, że wyróżnikiem będzie luksusowe dobrze spasowane wnętrze... jeśli chodzi o namacalną jakość to oczywiście nie mam porównani... ale jak zobaczyłem najpierw zapowiedź 300C Executive Series, a potem też Luxury Edition (nie widzę różnic w wykonaniu:P), to wiem, że jest to czysty przeszczep znaczka...
 
pomieszanie mumina z amerykańskim kanciakiem

Prawda, tego właśnie się obawiam.

Co do zwiększenia sprzedaży, to właśnie zabija Alfę. To nigdy nie było dobrze sprzedające się auto, no, może poza Giulią. Zawsze była nieco z boku, nietypowa, wyjątkowa i bezkompromisowa. Żeby szukać popularności, trzeba iść na kompromisy. A tego się po prostu nie powinni tykać. Tego najbardziej już teraz brakuje.

Gdzie się podziały takie patenty jak 140 l bagażnika w GTV (bo chłopaki najpierw ją narysowali, potem zrobili, potem poszli na siestę a na końcu było "Mamma mia! Zapomnieliśmy o bagażniku!"). Gdzie jest transaxle, gdzie tarcze on-board, gdzie to całe szaleństwo? Szkoda, po prostu szkoda, że auta już nie są takie jak kiedyś.

ale jak zobaczyłem najpierw zapowiedź

Nie ma lekko, jak byłem w salonie, kolana mi się ugięły. Stoją obok siebie te auta, różnią się tylko znaczkiem. A obok Giulietty QV stoi Jeep Wrangler i wszystko jest w normie.
 
Ostatnia edycja:
Ja już widziałem (we Włocławku - zdjęcie z salonu było na otomoto) Giuliettę obok Ducato, więc Wrangler to już jakiś postęp ;).
 
A tam, Ducato przynajmniej z włoskiej stajni. :D

Ale wracając do tematu, na Giulię czekam niecierpliwie, bo oryginalna Giulia to moje małe marzenie (1600 Super na dwóch gaźnikach, miód). Dlatego tym bardziej obawiam się, że to będzie zamerykanizowany kastrat niewypał. :)
 

Hehe, jakoś nie przeczytałem tego posta, tylko od razu kliknąłem w ten pierwszy a potem wszedłem an Autoblog i chciałem wkleić to samo, bo jest też filmik :P
Do Julki się nie umywa, ale pokaż mi inny amerykański kompakt sedan, który wygląda AŻ TAK dobrze (przypominam - bardzo nie lubię sedanów) - dotąd były same koszmarki pokroju Chryslera Neona i Hondy Civic.

A jak będzie się prowadził tak jak Julka, to może być dobry haczyk na Amerykańców jak później wprowadzą modele AR do USA. Fiat 500 się bardzo ładnie sprzedaje, więc może i Alfy chwycą :)
 
Amerykańska motoryzacja mnie w ogóle nie interesuje, więc tu Ci niestety nie pomogę ;). Co do prowadzenia się, to ma być inne niż w Giuliettcie (zmiany w zawiasie i chyba też w układzie kierowniczym).
 
Amerykańska motoryzacja mnie w ogóle nie interesuje, więc tu Ci niestety nie pomogę ;). Co do prowadzenia się, to ma być inne niż w Giuliettcie (zmiany w zawiasie i chyba też w układzie kierowniczym).

No wlasnie, do tej pory oprocz muscle carow (ktore maja swoich fanow) nie bylo sie czym zachwycac. A co do prowadzenia to jakies tam zmiany moze i maja byc ale na stronie z teaserami Dodge chwalil sie ze prowadzenie z genami Alfy bedzie "niezrownane" czy jakos tak... ;)

Wysłane z mojego HTC ChaCha A810e za pomocą Tapatalk
 
Faktycznie, Dodge trzyma heritage. Dziedzictwo oryginalnego Darta jest wyraźnie odczuwalne. :D

Co do prowadzenia się, to ma być inne niż w Giuliettcie

Musi być kanapa i drętwe sterowanie, bo amerykanie by się tym pozabijali.
 
A propos wkurzającego Pana w sweterku, to jest znowu artykuł, przy okazji targów w Detroit :P

Mówi, że w przyszłym roku być może pełna fuzja, a co do niego, to jak go do 2015 roku nie *&^^$#$e autobus to nic się nie zmieni, a potem może odda stery :)

A sprzedaż Fiata 500 wcale nie taka fajna, bo się okazuje, że zakładali sprzedaż 50 tys., a wyszło im ledwo 26 tys.

Jakby ktoś chciał przeczytać całość (choć o Alfie jest tylko wzmianka, to polecam zajrzeć tutaj: http://www.freep.com/article/201201...y?odyssey=mod|breakingautowhow|text|FRONTPAGE)
 
Musi być kanapa i drętwe sterowanie, bo amerykanie by się tym pozabijali.

Wiedząc i zdając sobie sprawę jak prowadzi się "kanapa" CTS-V i CTS i wiedząc, że model ten wyciągnął Cadillaca z opresji pozwolę sobie się z tym nie zgodzić.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra