Jedynym plusem Infiniti Q50 to fakt, że jest śmiesznie tani ale pod względem prowadzenia nie umywa się do Giulii. Dobija go brak sportowego charakteru, słabe brzmienie V6, powolna skrzynia...Porównywanie go do Giulii to nieporozumienie. Totalnie inne wozy. Widać, że nie prowadziłeś żadnego z nich skoro próbujesz je porównywać.
Przejedź się Giulią Veloce, możesz zamiast narzekania zaczniesz szukać kupca na swoją Mazdę

.
Jakie sportowe prowadzenie na ulicach ? - bo poza nie Giulia nawet nie zaglądnie, nie bądź śmieszy

Miałem powiedzieć że i Infiniti nie zaglądnie, no ale nie mogę bo się kręcą cholera jak na złość i to diesle Q50 po tym Jastrzębiu. Drobnym , ale jednak kręcą całe trackdaye aż z opon sznurki sterczą i przestać nie chcą. Złośliwce, zapomnieli że mają kierownice z gier i ze nie są sportowe.
Q50 jest szybszy niż Giulia, i może zarzucić tyłkiem . Ot takie pierdółki dla uśmieszku jak się nudzi gdy nie trzeba po serwisach się błąkać .
Ma właściwą dla tej klasy auta (minimalną , no ale już akceptowalną ) ilość cylindrów a nie raptem cztery sztuki i dwa litry, przez lata na różnych polach sprawdzony silnik, kupę rozwiązań ,których Japończycy nie boją się próbować i potrafią udoskonalać i kontynuować, rozwijać. Czasem to ślepe ścieżki, być może , ale w przypadku sterowania po kablu uparcie brną, może coś w tym jest ? - w dobie autostradowego przemieszczania się a nie prowadzenia? - takie po części autonomiczne auto? Skoro wóz sam może bez trzymania kierownicy się prowadzić po autostradzie, w korku - czemu nie? może czas przestać udawać że to jest prowadzenie aktywne to przemieszczanie autostradowe ?
Ja osobiście wrażeń z prowadzenie gdzie indziej szukam niż na ulicach, ale jak chcesz koniecznie usilnie wszystko w jednym aucie zamknąć, to nic z tego. Ani w Giulii ani w Infiniti ani niczym innym. Nie da się, tzn zawsze jakiś kompromis.
Wiec uważam że warto Q50 wymienić wśród konkurencji / alternatywy dla Giulii po prostu. W odróżnieniu od Ciebie nie sugeruję , nie każę jednego sprzedawać, drugiego kupować czy odwrotnie. Kompromis - kwestia co dla kogo ważniejsze jeden znajdzie to w Alfie inny w Infiniti.
Ale ... 5,1 sek do setki, 360- 400 koni , RWD z możliwą do uwolnienia elektroniką to naprawdę nie to ? za 200 tys (aktualnie 15% w dół ceny na Q50) . Niezawodne, z natychmiastowmi odpowiedziami na pytania klienta, bez olewania go, z salonami jak należy itd ? Naprawdę nie do rozważania ?
Naprawdę ograniczy Twoje umiejętności i potrzeby wyszukane sterowanie po kablu, dopracowywane zresztą od lat i z różnymi trybami działania? nie sądzę. Za to kultura i charakter Vki z dużą pojemnością są nie do zastąpienia. W zasadzie to Q50 jest chyba ostatnią limuzyną średnią (bo ma jeszcze Q70 w ofercie, Q60 - coupe itd.) oferującą
wolnossący o dość dużej pojemności silnik w układzie V6 z tylnym napędem
(

BTW ale Ci ta Mazda za skórę zalazła, o co chodzi naprawdę nie wiem? że niejeden Alfisti się do niej zamiast lub rówolegle przesiada ? może nie bez powodu hmm ?
Ale co ona ma wspólnego z Giulią ? nic przecież. Byłem chyba pierwszym ktróry się obruszał na porównywanie tu Giuli i Mazdy 6tki. Natomiast mowy nie ma żebym się miał Mazdy pozbywać, to doskonałe auto rodzinne, codzienne, i daje czas na zajmowanie się upierdliwymi Alfami. Ja osobiśice je proawdzę głównie jako lawetowóz, dziecio i rodzinnowóz , a czasem gdzieś podjadę jak Vki mnie już wkurzają swymi dolegliwościami. Mam to szczęście że nie muszę w jednym godzić wszystkiego. Gdybym musiał - pewnie byłby to jakiś mocny kompakt. Nie, na pewno nie Giulietta
Ale kolejny raz - nie wiem jak Ci to delikatnie powiedzieć, że słabe jest zaglądanie do czyjegoś parkingu i doradzanie mu co ma kupować czy sprzedawać lub wymieniać co na co. Niegrzeczne, żeby nie powiedzieć gorzej).