[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ktos gdzies ostatnio sie wypowiadal odnosnie elektryka od AR w prasie zagranicznej.
Podobno cos maja i od dluzszego czasu nad tym pracuja.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Nie neguję zaangażowania Raftera w nasze forum. W ostatnim poście jednak się nie popisał.
 
Ja mam zaś wrażenie, że te wozy eko-sreko to chwilowa moda, która lada chwila przeminie. Zacznie sie mowić o bardzo niekorzystnym wpływie produkcji komponentów takich samochodów i energii do ich zasilenia. Takie mam przynajmniej nadzieje, bo nie mogę żywcem znieść tego trendu. Moze to być jednak czcze gadanie bez odniesienia do rzeczywistości, w końcu to tylko gdybanie.
 
Ja dzisiaj po zobaczeniu na ulicy pewnego samochodu zacząłem się zastanawiać, czy Alfa nie weszła "do gry" zbyt późno i w niewłaściwy sposób. Ów wóz to było BMW i8. Jest ZJAWISKOWE, oczu nie mogłem oderwać. Ale co lepsze widziałem na ulicach więcej egzotycznych eko-wozów w Gdańsku niż Giulii w Polsce i Szwajcarii włacznie. W zasadzie do pełni ekoszczęścia brakuje mi już tylko ujrzenia na drodze Miraia.

Zmiany w motoryzacji i podejściu do samochodów następują ostatnio błyskawicznie, a Alfa nie tylko nie ma nic do zaoferowania w tym segmencie, bo ekowozy trzeba traktować całościowo, ale nawet nie słychać nic o planach na takie samochody. I mam wrażenie że jeżeli takie samochody pojawia się w portfolio AR to będzie już za późno.

Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka

Praktycznie wszystkie liczące się koncerny od dekady pracują nad hybrydami, a w ostatnich latach plug inami, a FCA śpi. To aż dziwne jak bardzo olewają temat, może na jakaś akwizycje się szykują.

- - - Updated - - -

Ja mam zaś wrażenie, że te wozy eko-sreko to chwilowa moda, która lada chwila przeminie. Zacznie sie mowić o bardzo niekorzystnym wpływie produkcji komponentów takich samochodów i energii do ich zasilenia. Takie mam przynajmniej nadzieje, bo nie mogę żywcem znieść tego trendu. Moze to być jednak czcze gadanie bez odniesienia do rzeczywistości, w końcu to tylko gdybanie.

Spoko, to całkiem normalne. Najpierw jako dzieciaki śmiejemy się ze starszych tęskniących za "starym dobrym", a po latach ględzimy to samo :D
Kiedyś ktoś na pewno mówił "a po co komu jakieś tam samochody, stary dobry koń lepszy"
Innym razem ktoś na pewno mówił "a po co komu te komputery, tyle lat się bez nich żyło i było dobrze"
Jeszcze niedawno tyle osób się zarzekało "a po co komu te smartfony, chwilowa moda. Telefon ma dzwonic i tyle"

:)
 
Ja mam zaś wrażenie, że te wozy eko-sreko to chwilowa moda, która lada chwila przeminie. Zacznie sie mowić o bardzo niekorzystnym wpływie produkcji komponentów takich samochodów i energii do ich zasilenia. Takie mam przynajmniej nadzieje, bo nie mogę żywcem znieść tego trendu. Moze to być jednak czcze gadanie bez odniesienia do rzeczywistości, w końcu to tylko gdybanie.

Produkcja komponentów - i mamy odpowiedź. Wszystkim się opłaca, wiec to nieuniknione. Kogo obchodzi klimat.
A wytworzyć potrzeby wśród klientów? Co za problem.
Cyfrówki foto są gorsze niż srebro i film. Ale jakże łatwiejsze i masowe, jaka ilość akcesoria otoczki do sprzedania. Lcd jest gorsze niż kineskop, ale nie dla mas, któż odróżni czerń od głębokiej szarości? Ważniejsze że miejsca nie zajmuje.
A Alfa za ...dziesiat lat wyskoczy ni z tad ni z owąd z elektrykiem i zasmuci bmw jak teraz z Giulią :)
Swoją drogą, gdyby Giulia się nie sprzedawała i zatrzymano jej produkcję, trzeba od razu kupować Quadrifoglo, to by była gratka kolekcjonerska :)
 
Praktycznie wszystkie liczące się koncerny od dekady pracują nad hybrydami, a w ostatnich latach plug inami, a FCA śpi. To aż dziwne jak bardzo olewają temat, może na jakaś akwizycje się szykują.

- - - Updated - - -

Nieprawda ze FCA spi. Juz od wielu lat produkuja elektrycznego Fiata 500.
 
Nie zgodzę się, że trend eko i hybrydy to zły kierunek i nieprzyszłościowy.

Dzięki trendowi eko dzisiejsze silniki są dużo wydajniejsze i przyjazne środowisku. Mniej palą i mają więcej mocy. Hybrydy znakomicie spisują się w miastach. Są ekonomiczne i cichsze. Same elektryki to też bardzo dobry kierunek. Obecnie baterie są coraz wydajniejsze i zasięgi są coraz większe. Zalet siników elektrycznych chyba nie muszę przytaczać. Myślę, że gdy realne zasięgi się zbliżą do samochodów spalinowych oraz czas ładowania zbliży się do tankowania to elektryk zacznie wygrywać. Może to być nawet za naszego życia. Oprócz dźwięku silnika taki samochód ma same zalety. W sumie to dźwięk silnika dzisiaj nawet w samochodach spalinowych się emuluje :)

Historia lubi się powtarzać. Słychać głosy, że tylko benzyna i kiedyś to były samochody i silniki V8 7l a jednak ja wolę nowoczesne V6 z turbo z trybem eko i sport :)
 
Miałem okazję ostatnio przejechać się BMW i3 i byłem bardzo pozytywnie zaskoczony i uważam, że jest to dobry kierunek. Szczególnie jak auto służy nam do dojazdu do pracy, a w trasę wyjeżdżamy tak rzadko że można sobie wtedy wypożyczyć auto klasy D-E.

Praktycznie jedyny minus to zasięg (no i koszt zakupu auta w relacji do wielkości) ale osiągami, a w szczególności elastycznością dorównuje mojej QV. Elastyczność jest na poziomie 230-250 konnych doładowanych aut benzynowych, o wolnossących benzynach nie mówiąc, nawet wolnossące V6 im nie pomoże w starciu z i3. Do setki i3 ma około 7,5s ale tak naprawdę pierwsza sekunda to zwłoka w samym starcie, jak auto zaczyna jechać to poprostu katapultuje się jednostajnie do V-max. Do tego dochodzi efekt braku odczucia prędkości wynikający z tego że nie słyszymy silnika.

Zauważcie, że w obecny trend eko stoi w sprzeczności z trendem ku zapewnieniu bezpieczeństwa i to jest trochę takie błędne koło.
Obecnie auta kompaktowe ważą po 1300-1400kg, mają nawkładane mnóstwo systemów bezpieczeństwa, wzmacniane nadwozia itd. Auta kompaktowe sprzed ery EURONCAP ważyły w okolicy 1000kg.
Gdyby obecne silniki wkładać to takich lekkich aut to paliłyby o dobre 30% mniej, a przecież obecnie auta palą sporo mniej niż miało to miejsce na przełomie lat 80-tych i 90-tych.
 
Puki co koncerny staraja sie dogonic Tesle w sprawie zasiegu.. i pewnie to jeszcze chwile potrwa.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Po całce, trafiła do Polski bo we Francji nie wolno takich klepać. Ja bym się bał bo na bank nie da się jej doprowadzić do fabrycznej geometrii.

No już bez przesady, po zdjęciach wnioskuję, że obrażenia nie są jakieś duże. Nawet poduchy nie wystrzeliły. Mógł się zgiąć wahacz, ale jaki problem go wymienić. O wiele mocniej rozwalone samochody się robi i bez problemu daje się ustawić geometrię.
 
No już bez przesady, po zdjęciach wnioskuję, że obrażenia nie są jakieś duże. Nawet poduchy nie wystrzeliły. Mógł się zgiąć wahacz, ale jaki problem go wymienić. O wiele mocniej rozwalone samochody się robi i bez problemu daje się ustawić geometrię.

Dokładnie tak, tylko szkoda, że nie jest za 50 :cool:
 
Dokładnie tak, tylko szkoda, że nie jest za 50 :cool:

Nowoczesne samochody mają tak skonstruowaną platformę aby pochlaniala energię uderzenia. Platforma się po prostu w pewnych miejscach "sklada" absorbuje uderzenie. Ten samochód będzie krótszy niż przed wypadkiem i nie daje się naprawic aby spełniał standardy bezpieczeństwa . Dlatego idzie do kasacji a wrak jest sprzedawany na części. Po zrobieniu będzie to dobrze zewnętrznie wyglądający wrak samochodu który nie będzie jeździł tak jak samochód bez wypadkowy. Dlatego w normalnych krajach idzie to na szrot. Sprowadzone do polski i wyklepane u Pana tadzia psuje potem reputację marki.
 
Nowoczesne samochody mają tak skonstruowaną platformę aby pochlaniala energię uderzenia. Platforma się po prostu w pewnych miejscach "sklada" absorbuje uderzenie. Ten samochód będzie krótszy niż przed wypadkiem i nie daje się naprawic aby spełniał standardy bezpieczeństwa . Dlatego idzie do kasacji a wrak jest sprzedawany na części. Po zrobieniu będzie to dobrze zewnętrznie wyglądający wrak samochodu który nie będzie jeździł tak jak samochód bez wypadkowy. Dlatego w normalnych krajach idzie to na szrot. Sprowadzone do polski i wyklepane u Pana tadzia psuje potem reputację marki.

Wszystko prawda, ale to auto nie jest wcale mocno rozbite. Poszycie oberwało, cienka blacha, a nie konstrukcja nośna.
 
Wszystko prawda, ale to auto nie jest wcale mocno rozbite. Poszycie oberwało, cienka blacha, a nie konstrukcja nośna.

Dokładnie, takie auta naprawia się w ASO w całej Europie i dalej jeżdżą. W tym wypadku właściciel (podejrzewam, że salon) pewnie nie chciał naprawiać auta, bo takie naprawione byłoby trudno sprzedać, a korzystniej jest kupić kolejny nowy egezmplarz na jazdy testowe. Dla salonu cena zakupu kolejnego auta jest zupełnie inna niż dla Kowalskiego.

Oczywiście może być też tak, że wszystkie uszkodzenia nie są widoczne (widzimy rozbitą tylną szybę i wyłamany tylny zderzak, nie bardzo wiadomo z jakiego powodu.
 
widzimy rozbitą tylną szybę i wyłamany tylny zderzak, nie bardzo wiadomo z jakiego powodu.

uderzenie poszło z przodu w prawy róg, więc autko zrobiło bączka (mogło uderzyć jeszcze raz w ten sam samochód / przeszkodę) albo tylko stanęło w poprzek drogi i oberwało od jadącego z tyłu. Kolejność zdarzeń też mogła być odwrotna.
 
Wszystko prawda, ale to auto nie jest wcale mocno rozbite. Poszycie oberwało, cienka blacha, a nie konstrukcja nośna.

Nie wiesz tego po zdjęciach. Czasem odkształcenia są tak małe że okiem ani zwykła aparatura nie zmierzysz. Dwa nie wiesz jakie są normy produkcyjne dla tego auta. Ja bym bal się jeździć czymś co jeździ ponad 200km/h i nie spełnia norm z fabryki przy których było testowane.


Enviado do meu iPad usando o Tapatalk
 
A jaki jest problem zmierzyć auto na ramie???

Wysłane z mojego SM-A500FU
 
Amortyzatory
Powrót
Góra