Moze dla tego,ze nie milo mi sie czyta,jak to nasz kraj jest zawsze tym gorszym i na nic ludzi nie stac.
Nie mam zamiaru ciagnac patriotycznych tyrad,a jedynie podkreslic,ze Polska wcale nie musi byc marginesem sprzedazy.
kiedy w Londynie budowano metro, w Polsce wybuchało powstanie styczniowe
kiedy zachód rozwijał sie po wojnie dynamicznie, min. dzięki planowi Marshalla, u nas była głęboka prymitywna komuna.
dlatego, między innymi, do poziomu życia wiodących państw zachodnich jeszcze nam daleko, warto rozumieć pewne szersze zależności
a jak się to ma do Giulii?
ano, na pewno mniej się takich aut w Polsce sprzeda ale z drugiej strony, perspektywicznie, kraje goniące rozwiniętą czołówkę są bardziej elastyczne, ludzie mają większe pragnienia, chcą się wyróżnić, PKB rośnie szybciej, itd.
to wszystko, plus wielkość rynku, 38 milionów ludzi, nie może wystawiać nam etykiety "rynku nic nie znaczącego".
więcej umiaru w komentarzach, panowie
Giulia się w Polsce słabo sprzeda, bo marka ma marny wizerunek i jest to zjawisko powszechne
więc jak ktoś ma kasę, weźmie volvo, paska, czy inne duże maszyny o ugruntowanej renomie
Alfy Romeo przy wydatku bliskim dwóm stówom pod uwagę brać nie będzie
a już ludzie biorący pod uwagę tylny czy przedni napęd to jest w ogóle, ułamek, na granicy błędu statystycznego
dlatego sprzedaż kilkuset sztuk to będzie wielki sukces
stawiam na 360

czy będzie w tej grupie ktoś z forum? zapewne się pochwali
czekamy
