Czytam was i czytam i skromnie pytam: myslicie,ze na " zachodzie" ,auta wartosci 40tys euro i wiecej ludzie kupuja za gotowke ? Jest tak samo jak u nas ,albo kredyt konsumencki,albo leasing. Dziwne macie przekonania,jako by Polska byla jakas Republika Konga w Europie. Polacy nie odbiegaja standardem zycia od statystycznego Europejczyka,tyle,ze nie w takiej liczbie jak w panstwach bogatszych. Tam jest wiecej klasy sredniej i tylko tyle.
Mierży mnie umniejszanie wlasnemu krajowi i mowienie,ze jestesmy gorsi ,tylko dla tego,bo " ja" nie moge na cos sobie pozwolic.
W naszym kraju auta o wartosci 130 tys + ,wbrew pozorom,znajduja wielu nabywcow i to wlasnie ksiegowosc na wespol z marketingiem decyduja o slupkach sprzedazy.
Ps.To tylko moje prywatne zdanie,ale czasem mam wrazenie,ze poziom uswiadomienia na forum zatrzymal sie 10 lat temu...