[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Napisałem,że 156 gniją na potęgę,także spokojnie ;)\
Porażka z tymi podłogami i progami,porównywalna podłoga do poloneza.
Będzie dobrze nie ma się co przejmować

Proponuję najpierw poczytać na czym polega problem z podłogami w 156. Znajdź mi pogniłą "na potęgę" 156 po 2001...
159 nie gniją a sukcesu nie odniosły. Dlaczego, każdy wie.
Jak słyszę i czytam o tych silnikach do "Giulii" to mam nadzieję, że przynajmniej w tej kwestii nie będzie co narzekać.
 
Proponuję najpierw poczytać na czym polega problem z podłogami w 156. Znajdź mi pogniłą "na potęgę" 156 po 2001...
159 nie gniją a sukcesu nie odniosły. Dlaczego, każdy wie.
Jak słyszę i czytam o tych silnikach do "Giulii" to mam nadzieję, że przynajmniej w tej kwestii nie będzie co narzekać.
Swojego czasu szukałem 156 do 2000r. i 3/4 pognite straszne,co jest po 2000 nie wiem nie czytałem.Może podsuniesz mi artykuł,czy coś o tej felernej podłodze?
Kilka Alf musiałem sprzedać za grosze ,bo nie miały podłogi po zimie,nagle po zimie nie było nic z podłogi i progów...strasznie dziwne to jest,marna jakość zabezpieczenia?mam audi 80 z lat 85-87 i podłoga jak nowa,a tu 2000r i po zimie jest tragedia,gdzie podłoga wisi?jeśli chodzi o blachę to dno 2000 vs 1985r,gdzie audi to kilka poziomów wyżej,nie psuło się w latach 80 a dużo nowsze alfy zgniły jak polonezy?
Na czym polega problemz podłogami 156?tym powinna zająć się fabryka,koncerny niemieckie jakoś to przewidziały w latach 80 ,a włosi nic się nie nauczyli
 
Ostatnia edycja:
Dla każdej firmy liczy się sprzedaż aut nowych. Z Alfą to będzie tak jak w moim przypadku - jeśli na początku przyszłego roku Alfa nie będzie miała w ofercie auta które będzie mi odpowiadało to zmienię markę, tak jak zrobiło to wielu moich kolegów, jak skończył im się okres amortyzacji AR159 (nowych kupionych w salonie). I tak będzie w całej Europie, plany sprzedaży będą duże, tylko nie będzie klientów zainteresowanych marką, bo będą jeździli innymi autami....
Prawda, za rok z okładem trzeba będzie Julkę zamienić na coś innego, nie będzie na co to być może kupię coś z innej stajni i Alfa straci w ten sposób jedną iterację u mnie.
 
Swojego czasu szukałem 156 do 2000r. i 3/4 pognite straszne,co jest po 2000 nie wiem nie czytałem.Może podsuniesz mi artykuł,czy coś o tej felernej podłodze?
Kilka Alf musiałem sprzedać za grosze ,bo nie miały podłogi po zimie,nagle po zimie nie było nic z podłogi i progów...strasznie dziwne to jest,marna jakość zabezpieczenia?mam audi 80 z lat 85-87 i podłoga jak nowa,a tu 2000r i po zimie jest tragedia,gdzie podłoga wisi?jeśli chodzi o blachę to dno 2000 vs 1985r,gdzie audi to kilka poziomów wyżej,nie psuło się w latach 80 a dużo nowsze alfy zgniły jak polonezy?
Na czym polega problemz podłogami 156?tym powinna zająć się fabryka,koncerny niemieckie jakoś to przewidziały w latach 80 ,a włosi nic się nie nauczyli

Nie pisz, że koncerny niemieckie przewidziały problemy z korozją, bo jak fiat ocynkował prawie całe tipo, to w audi dopiero najwyższe modele miały taką karoserię... Poza tym, weź sobie popatrz na prawie wszystkie modele mercedesa po 95'. To jest dopiero rdza na kołach. 156 do 2001 miały inne/źle przemyślane zabezpieczenie podłogi. Potem poszli po rozum do głowy i problem prawie całkiem zniknął. Nie ta firma jest do kitu, która coś czasem źle pomyśli/wykona a ta (np mercedes), która mimo wiedzy o błędach nadal je powiela...
 
Ostatnia edycja:
Mercedes to jest największy dziot pod względem blachy
Zgadza się 156 to Fiat nie wiem co było po 2000 nie zabieram głosu.
Miałem kiedyś Fiata Siena i to była tragedia,takie samo zdanie mieli znajomi,którzy mieli to auto albo nimi handlowali,sami przyznali co gorsze czy 156 czy Siena.
Miałem również merca w 220 c klasa i tak samo rdza łapała z miesiąca na miesiąc,o mercedesie to nawet nie chce rozmawiać bo to największy dziot jaki tylko może być,alfa przy tym lepiej wypada.
Jeździłem oglądałem różne merce i nie znalazłem szutki żeby nie miała szpachli,oszpachlowane od góry do dołu ,od lewa do prawa.
https://www.youtube.com/watch?v=Rnd9D7_OotY
u mnie gorzej wyglądałą podłoga,na filmie jest beznadzieja a u mnie po zimie była tragedia w jednej 98rok jak i w drugiej 2000rok
Mam 3 znajomych blacharzy i jak usłyszą,że jest alfa 156 do roboty podłoga to mówią żeby nawet nie wjeżdżał ,bo już dość mają tego,nagminnie ktoś przyjeżdża z sitem.
Wszystko jest pięknie ładnie jak jest przykryte czarną gumą,tylko co się dzieje pod nią?wielu nie wie i dopiero przekonuje się po chwili.
 
Ostatnia edycja:
Mercedes to jest największy dziot pod względem blachy
Zgadza się 156 to Fiat nie wiem co było po 2000 nie zabieram głosu.
Miałem kiedyś Fiata Siena i to była tragedia,takie samo zdanie mieli znajomi,którzy mieli to auto albo nimi handlowali,sami przyznali co gorsze czy 156 czy Siena.
Miałem również merca w 220 c klasa i tak samo rdza łapała z miesiąca na miesiąc,o mercedesie to nawet nie chce rozmawiać bo to największy dziot jaki tylko może być,alfa przy tym lepiej wypada.
Jeździłem oglądałem różne merce i nie znalazłem szutki żeby nie miała szpachli,oszpachlowane od góry do dołu ,od lewa do prawa.
https://www.youtube.com/watch?v=Rnd9D7_OotY
u mnie gorzej wyglądałą podłoga,na filmie jest beznadzieja a u mnie po zimie była tragedia w jednej 98rok jak i w drugiej 2000rok
Mam 3 znajomych blacharzy i jak usłyszą,że jest alfa 156 do roboty podłoga to mówią żeby nawet nie wjeżdżał ,bo już dość mają tego,nagminnie ktoś przyjeżdża z sitem.
Wszystko jest pięknie ładnie jak jest przykryte czarną gumą,tylko co się dzieje pod nią?wielu nie wie i dopiero przekonuje się po chwili.

Powiem, tak:
w tej z 99r. podłoga idealna nie była - ale takie są skutki nieudolnej naprawy w przeszłości ( dziura w nadkolu i powódź we wnętrzu), od naprawy spokój bo nie mam jeziora pod nogami - zresztą blacharz mówił jak naprawiał civica VII - całkowicie zgniłe nadkola,w rav4- z 2006r progi już nie istniały czy w mazdzie 6 - podłoga i progi całkowicie zjedzone - sam taką sprzedał właśnie z tego powodu bo to nie jednostkowy przypadek w tym modelu, więc alfa nie jest jedyna w tej kwestii!!!
Natomiast drugs 156 z 2001 - fakt, że dopiero w 2011 sprowadzona z Belgii - ZERO rdzy - podłoga i progi w świetnym stanie!!!
Jeszcze sprawdzałem 156 z 2003r - też do niczego nie można się doczepić!!!
 
a nie jest tak, że rdzewieją po prostu auta po wypadkach? jestem o tym przekonany...
 
Bo jak kiedyś się pojawiła na Torze Poznań 156 GTA (!), to się hamulce zagrzały podczas prób i na ściganie już nie wyjechała .

No właśnie - ciężki przód, w ogóle ciężka cała, nurkujący przód, małe hamulce?
Niestety, z moich kilku wizyt na mniejszych torach to z awarii jakie zaobserwowałem
- raz były przegrzane hamulce w golfie - ale zupełnie cywilnym (więc bez "historycznych korzeni sportowych" tak pięknych na prezentacjach Alfy) - więc nie psuje stereotypu o solidności golfa,
- innym razem zapaliło Mitsubishi Evo - zasypana komora silnika proszkiem z gaśnic strażackich, później zalana ta komora dziesiątkami jak nie więcej litrów wody wężami z wozu strażackiego totalnie, i co - i po kwadransie czy dwóch to auto normalnie odpala, jeździ ostro z godzinę , czy dwie po torze dalej, aż pojechało spokojnie do domu (! ) podczas gdy w alfie strach silnik umyć bo co chwilę wątki że komuś po tej operacji nie odpala.
- No i Alfa - 156tka (dwie poza swoją spotkałem z tej sportowej marki reprezentantki) - która wypuściła cały olej na tor (na obronę - nie wina to producenta, bo była po swapie na 3.0) i później haniebnie stała w trawie obok. Ale incydent na pewno się odpowiednio utrwalił innym uczestnikom i wzmocnił stereotyp awaryjności i delikatności tych wozów. No ja się do końca pewnie w swojej nie czułem już.

Na listach wyników z OS w Kielcach chyba ani jednej Alfy nie ma, za to całkiem wysoko jest zupełnie cywilne, ze sklepu, nie przerabiane, współczesne Audi A4 które jeździ i jeździ i psuć się nie chce.
Tak więc rzeczywiście, jak w swych prezentacjach - tylko w odległej historii Alfa może głębokich korzeni sportowych się dopatrywać. Może Ameryka to kupi, może.

Ale jedna sprawa wciąż, z każdym rokiem zmniejsza prawdopodobieństwo że coś z tego będzie - brak kontynuacji, ewolucji, uczenia się na błędach, poprawiania swoich wyrobów. Tak nagle znikąd się weźmie 5 czy 8 czy ileśtam modeli i będą nagle piękne, niezawodne, doskonale się prowadzące, brzmiące, lekkie, bezpośrednie i jeszcze tanie do tego ??? (no, tańsze niż Maserati przynajmniej). I będą szły jak świeże bułeczki wśród ogromnej, wypełniającej wszystkie już chyba nisze rynkowe konkurencji?
Wciąż świstakiem ze sreberkami zalatuje ta Giulia i cała reszta obiecywanego stadka.
 
Mogę Cię pocieszyć, że 75 idzie jak zła. Poza również zagotowanymi hamulcami podczas pierwszej wizyty (zaniedbania mechaniczne - po przejrzeniu całego układu i wpakowaniu worka pieniędzy jest już prawie OK - problem jest jeszcze z dozowalnością hamulca) żadnych przygód - chociaż też przesadnie jej nie katuję.
Za to wiem, że na TP właśnie z powodu przegrzania hamulców koleś skasował całkiem nowe S3 :).

Co do tego A4, to pewnie chodzi o kolegę Spalacza:
http://www.spalacz.pl/
 
Ostatnia edycja:
M
Zgadza się 156 to Fiat nie wiem co było po 2000 nie zabieram głosu.

W.

najpierw zapełniasz cały wątek lamentami, jak to w 156 gniją podłogi, po czym nagle nie zabierasz głosu:))
kolega Belfer ma dar przekonywania, jak widać:) jak napisał, że po 2000 nie gniją to nie gniją i basta.
ja mam 156 z 2004 roku i nie ma śladu żadnego gnicia podłogi, co za bzdury
 
najpierw zapełniasz cały wątek lamentami, jak to w 156 gniją podłogi, po czym nagle nie zabierasz głosu:))
kolega Belfer ma dar przekonywania, jak widać:) jak napisał, że po 2000 nie gniją to nie gniją i basta.
ja mam 156 z 2004 roku i nie ma śladu żadnego gnicia podłogi, co za bzdury

Najpierw obejrzyj pod spodem kilkanaście 156 sprzed 1 FL czyli od 1997-2001 (a nie 2000, jak to sobie wydumałeś...), potem porównaj z tymi od 2002 i wtedy pisz coś o rzekomych bzdurach. Dlaczego jedne gniją do przesady a drugim prawie nic w tej kwestii nie dolega poszukaj chociażby na naszym forum.

Ostatnio Auto-Bild (niemiecki odpowiednik i protoplasta naszego Auto-Świata) podając nowości na 2015 pominął premierę "Giulii". Podniosło się larum na tamtejszych forach i podobno mają sprostowanie opublikować. Chwała Bogu jest to czasopismo z obrazkami co najmniej niskich lotów, więc nawet jeśli nie zmienią danych nie przejmował bym się tym faktem:)

Dziś porównałem zdjęcia tego licznika, które pojawiło się w sieci i w tym temacie (288km/h) z wnętrzem "Maserati" będącego prawdopodobnie Giulią Mule i to są te same elementy... Wedle jednego z włoskich portali Magneti Marelli ma realizować zlecenie na niektóre podzespoły zawieszenia w swojej fabryce w Sulmona. Linie produkcyjne w Cassino już są gotowe, natomiast prezentacja "przedprodukcynego/" auta ma się odbyć w Mediolanie na EXPO 2015 (maj).
 
No właśnie - ciężki przód, w ogóle ciężka cała, nurkujący przód, małe hamulce?
Niestety, z moich kilku wizyt na mniejszych torach to z awarii jakie zaobserwowałem
- raz były przegrzane hamulce w golfie - ale zupełnie cywilnym (więc bez "historycznych korzeni sportowych" tak pięknych na prezentacjach Alfy) - więc nie psuje stereotypu o solidności golfa,
Znajomemu w M3 E90 też stockowe hamulce na torze się przegrzewały i musiał w końcu zmienić, żeby dało się auto w 100% wykorzystywać. Dużo zależy od rodzaju toru i w jakim stopniu się potrafi wykorzystać auto.

Ale jedna sprawa wciąż, z każdym rokiem zmniejsza prawdopodobieństwo że coś z tego będzie - brak kontynuacji, ewolucji, uczenia się na błędach, poprawiania swoich wyrobów. Tak nagle znikąd się weźmie 5 czy 8 czy ileśtam modeli i będą nagle piękne, niezawodne, doskonale się prowadzące, brzmiące, lekkie, bezpośrednie i jeszcze tanie do tego ??? (no, tańsze niż Maserati przynajmniej). I będą szły jak świeże bułeczki wśród ogromnej, wypełniającej wszystkie już chyba nisze rynkowe konkurencji?
Wciąż świstakiem ze sreberkami zalatuje ta Giulia i cała reszta obiecywanego stadka.
Wystarczy spojrzeć na 4C, które powstało 'z niczego', nie mów, że im się nie udało? Co do innych modeli to mają przecież Maserati, czy Ferrari, więc mają z czego czerpać doświadczenie tworząc nowe Alfy, prawda ;)
Druga sprawa, wydaje mi się, że pomimo rynek jest rzeczywiście mocno nasycony to z chęcią powita coś nowego, powiew świeżości, bo ileż można jeździć niemieckimi autami :))
 
...
Druga sprawa, wydaje mi się, że pomimo rynek jest rzeczywiście mocno nasycony to z chęcią powita coś nowego, powiew świeżości, bo ileż można jeździć niemieckimi autami :))

Ja nie wiem jak _w ogóle_ można jeździć niemieckimi autami, a nie "ileż".
Na szczęście są nie tylko nie istniejące Alfy i niemieckie do wyboru.

@ Radosuaf : tak, o Spalacza chodziło.
Co do 75 - jak najbardziej, może kiedyś, teraz jeszcze jednej Alfie (fiatoalfie) szansę dam , zobaczymy .
Chodzi po prostu o znikome zaistnienie poza bulwarami Alfy, a chyba nie taki miała wizerunek do którego te szumne prezentacje wszystkie się odwołują.
 
Ostatnia edycja:
Najpierw obejrzyj pod spodem kilkanaście 156 sprzed 1 FL czyli od 1997-2001 (a nie 2000, jak to sobie wydumałeś...), potem porównaj z tymi od 2002 i wtedy pisz coś o rzekomych bzdurach. Dlaczego jedne gniją do przesady a drugim prawie nic w tej kwestii nie dolega poszukaj chociażby na naszym forum.
.

piszę ponownie: mam auto z 2004 roku i żadna podłoga nie gnije. Kolega narzekał najpierw ogólnie na 156, że gniją, potem się zreflektował, że gniją ale tylko te z lat do 2001 czy tam 2000. Mnie chodzi o zaprzestanie uogólniania, bo, jak widać, nie wszystkie 156 gniją, te nowsze, poprawione, już nie.
Od forum było nie było motoryzacyjnego można oczekiwać precyzyjnych opinii a nie zdań zasłyszanych w maglu.
Powinno się więc pisać: "w 156 z pierwszych lat produkcji tego modelu często zdarza się, że rdzewieją podłogi, w egzemplarzach produkowanych później, a zwłaszcza tych po FL, problem w zasadzie nie występuje".

Tak?
 
Na listach wyników z OS w Kielcach chyba ani jednej Alfy nie ma, za to całkiem wysoko jest zupełnie cywilne, ze sklepu, nie przerabiane, współczesne Audi A4 które jeździ i jeździ i psuć się nie chce.

Akurat Spalacz zasuwa na slickach, półslickach i oponach deszczowych. :D
A co do reprezentacji Alf: jest tomi z Gtv 3.2, jest bimsky ze swoją 75 3.0 i jest artas ze 156 2.5 i coś tam jeżdżą. Tomek zdobył ostatnio jakiś puchar w swojej klasie także to że nie jeżdżą jest absolutnie nieprawdą. :)
 
Przypomnę, że wielokrotnie podkreślano, że w pracach nad "projektem 952" (Giulia?) pracują setki inżynierów z doświadczeniem w maserati i ferrari. To chyba niezłe mają doświadczenie i skody z 1.2 tsi nam nie zaprezentują ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra