[Giulia] Alfa Giulia- 2015

Ciekawe ilu ALFAHOLIKOW, ktorzy placza ze marka upadla, kupilo nowa Alfe z salonu i serwisuje ja tylko w ASO.

Giulia jakaby nie byla bedzie moim kolejnym autem..
Dlaczego? Bedzie tym samym co bmka 3-4 seri, audi a4/5 czy kia/hyundai tylko rzadziej spotykanym na drodze.
 
Piszesz, że ginie już od kilku lat a jednak nie zginęła. Nawet teraz gdy jest szansa na odrodzenie marki będziesz pisał jak zawsze, że ginie.


czytaj ze zrozumieniem
dobrze?
ginie legenda marki, jej unikalność
być może marka przetrwa, zrobią te nowe modele ale jedynym celem ich budowy jest zysk
dlatego masz bezczelną, żenująca zżynkę stylistyczną z beemy, kompletne zero własnego stylu
ale będą dobre silniki, tylny napęd i jest szansa, że sie sprzeda, że bedą zyski
Ale zapomnij o oryginalności tej marki, o stylistyce natychmiast rozpoznawalnej

To własnie zabił Marchionne. Finansowo może uratuje markę ale robić będzie samochody podobne do niemieckich maszyn.
 
Po prostu motoryzacja na chwilę obecną jest jak koło. Nie da się wymyśleć na nowo. Nowe fordy, kia i inne wyglądają prawie tak samo. Wpasowują się w dzisiejszą modę i tyle. Kończą się marki, które względnie zachowały swoją oryginalność.

ale wiesz dlaczego? Bo jedynym celem działalności jest maksymalizacja zysku, nawet nie sam zysk, co byłoby zrozumiałe, ale jego maksymalizacja
tak działa biznes zachodni
popracuj troszkę w jakiejś amerykańskiej firmie, zrozumiesz o czym mówię.
dlatego wszystko co inne, nietypowe, oryginalne, znika, ginie, chowa się.

na drugim biegunie dlatego świat wali teraz do nas teraz na łodziach, górami, w ciężarówkach, bo dmuchamy ten świat od wielu dekad, wyłacznie dla maksymalnego zysku, wzniecamy rewolucje, wojny, konflikty, zeby na tym zarabiać
ale, jak widać, są granice takiego działania, one pękają własnie teraz, nasze granice

może to samo stanie się kiedyś w motoryzacji, może....
narzekaleś, ze 159 to opel, no to teraz masz klona bmw
O to chodziło?
 
Odrodzenie marki wymaga produkowania samochodów. Bez produkcji samochodów, żadna marka się nie utrzyma. Alfa Romeo była bliska upadku, ale się podnosi. Stworzyli 4C, którym wszyscy się zachwycili. Auto o małej mocy, ale i o małej masie, odpowiednim prowadzeniu, innowacyjności (w tej klasie taka ilość włókna węglowego się nie zdarza) i wyglądowi dało radę. Teraz czekać należy na testy nowego auta i jego wyniki w odniesieniu do konkurencji. Jeśli Giulia QV będzie szybsza niż wersje M, S i AMG innych producentów to będzie kolejny krok by obudzić ducha marki. Wieścisz koniec a moim zdaniem od pewnego dna właśnie się Alfa Romeo odbija.
 
Ja tam się po części zgadzam z KRSem. Alfa odbije się od dna i pewnie utrzyma, ale to nie będzie "ta" Alfa, tylko kolejny klon na drodze, różniący się od konkurencji jakimś przetłoczeniem i znaczkiem marki. I atrapą chłodnicy rzecz jasna. Taka kolej tego świata - kasa rządzi. Bez kasy nie będzie AR, ale jak pokazało 4C można zrobić oryginalny samochód który będzie się sprzedawał. Więc AR (czy w ogóle Fiat i spółka) idzie w kierunku wyciągnięcia maksymalnej kasy bez względu na koszty dla wizerunku marki.

Drift - Nowa AR może być szybsza od M3. Ale czy będzie się lepiej prowadzić? Czy da właścicielowi "banana" przy każdym zakręcie? Czy Clarksonowi będzie stawał jak popatrzy na jej mordę?

Omen - większość z nas jeździ używkami, ale społeczeństwo jest jeszcze zbyt biedne, żeby masowo kupować samochody segmentu premium. Poza tym czy trzeba mieć nową AR i serwisować ją w ASO żeby być Alfaholikiem? Od kiedy te dwie rzeczy są równoważne? Jeździmy tym, na co nas stać. Jednego stać na 146 1.4 TS, innego na 147 GTA, a ktoś jeździ nowym MiTo. A ktoś 4C bo są tacy.

Niedaleko mnie stoją dwie 8C Spider. No, ale sorry, 8C żaden Alfaholik z prawdziwego zdarzenia nie kupi! Przeca używane!
 
Ja tam się po części zgadzam z KRSem. Alfa odbije się od dna i pewnie utrzyma, ale to nie będzie "ta" Alfa, tylko kolejny klon na drodze, różniący się od konkurencji jakimś przetłoczeniem i znaczkiem marki. I atrapą chłodnicy rzecz jasna. Taka kolej tego świata - kasa rządzi. Bez kasy nie będzie AR, ale jak pokazało 4C można zrobić oryginalny samochód który będzie się sprzedawał. Więc AR (czy w ogóle Fiat i spółka) idzie w kierunku wyciągnięcia maksymalnej kasy bez względu na koszty dla wizerunku marki.
Ale tak już jest, sam jak patrzę na moją Giuliette to widze w niej podobieństwo do Mazdy 3 i Astry J. MiTo było zdecydowanie bardziej unikalne w designie. Co niezmienia faktu, ze Giulietta jest lepszym autem od 156, oploalf(159 i Brery) czy właśnie MiTo -więc jeśli FIAT ma iść w stronę porpawy jakości kosztem unikalnośc - będzie dobrze. Już Julka sprzedawała sie nienajgorzej.
 
W marce AR coś zaczyna się dziać nie można temu zaprzeczyć jednak konkurencja jest mocna. Dla przykładu marka której styl według mnie nie zmienił się od lat.

http://autokult.pl/26171,model-volvo-s90-2016-na-zdjeciach-szpiegowskich
I silniki tylko 4-cylindrowe... ;) Dla mnie tym posunięciem przekreślili swoją pozycję premium (a szkoda, bo reszta jest na tip top w nowym XC90)

Jak dla mnie Alfa idzie w dobrym i w sumie jedynie słusznym kierunku. Straci może paru klientów, którzy to narzekają, że to już nie to samo (i dobrze, że nie, bo czym się wyróżniały ostatnie modele AR na tle konkurencji typu passat, mondeo?!), ale na pewno zyska dużą rzeszę nowych klientów, bardziej świadomych i wiedzących co chce od auta.

btw: Wiadomo, czy na 100% bedą Giulie we Frankfurcie do obejrzenia i pomacania (w środku też)?
 
Wiekszosc z nas, powtarzam wiekszosc, nie wszyscy, placze chyba tylko z tego powodu, ze byc moze w nowej erze Alfy Romeo(Giulia i jej klony) nie bedzie mozna juz kupic oryginalnego autka za 10-20- max 40 tys zl. A to byla i jest glowna zaleta naszych 156,147, Gt, 166, 159-tek itd. Mala sprzedaz z salonow, wysoka utrata wartosci i po 5 latach mamy piekne, oryginalne autka za grosze. Wyglada na to, ze to sie zmieni nawet jak Giulia nie bedzie sie sprzedawac i bedzie tracic wartosc to oryginalnosci nie bedzie i mniej checi na zakup. Gdyby Giulia byla piekna jak z niektorych projektow, to juz kazdy juz by odkladal pieniazki , zakladajac ten sam scenariusz - mala sprzedaz+wysoka utrata wartosci = za 5+ lat bede ja mial za grosze.
 
Mala sprzedaz z salonow, wysoka utrata wartosci i po 5 latach mamy piekne, oryginalne autka za grosze.

Patrząc na to co dzieje się z dzisiejszą motoryzacją, silnikami, ochroną blacharki, elektroniką etc to mam wątpliwości, czy za 5-10 lat taka Giulia 2016 będzie w stanie wyruszyć w inną drogę niż na złom. A nawet jakby, to czy utrzymanie takiego wozu będzie opłacalne.
 
Patrząc na to co dzieje się z dzisiejszą motoryzacją, silnikami, ochroną blacharki, elektroniką etc to mam wątpliwości, czy za 5-10 lat taka Giulia 2016 będzie w stanie wyruszyć w inną drogę niż na złom. A nawet jakby, to czy utrzymanie takiego wozu będzie opłacalne.

E no nie piszemy to o Mercach,Fordach (blacha) ,elektryce ( Francuzy ), czy o sypiących się notorycznie silnikach Srefesi , 2.0TDI :) . Alfa + ocynk + dobra gama silników +zawias jak w 159 i mamy "Iniemamocnego".
 
Wiem,że marka żeby przetrwać musi się sprzedawać ale czym by była Alfa jakby jej było tyle co Vagów? Pospolitym autem jak Pastuch. Mnie tam cieszy ,że w natłoku "komercji" ,wśród setek Vagów ,Skód i Fordów ,Ja wsiadam do Alfy :-) . Niejednokrotnie stoje koło goscia w 2-3 razy droższym aucie ale to moja Alfinka wzbudza większe zainteresowanie bo to "exotic" w naszym kraju na tle innych aut a sam fakt ,że opinia o autach jest taka nie inna tymbardziej ludzie dziwują :-)
 
Niejednokrotnie stoje koło goscia w 2-3 razy droższym aucie ale to moja Alfinka wzbudza większe zainteresowanie

Moja Alfinka zawsze wzbudza zainteresowanie szczególnie właścicieli Ducato i innych dostawczaków :)

attachment.php
 

Załączniki

  • alfa do roboty.jpg
    alfa do roboty.jpg
    82.1 KB · Wyświetleń: 422
Amortyzatory
Powrót
Góra