Luke77
To po kolei, ale od końca.
Tak wiem, że interpretacja tych samych faktów może być różna zależnie od okoliczności, ale i stanu wiedzy na ich temat.
I jest to bardzo dobry punkt wyjścia do tego co napiszę dalej.
W drugim poście założyłeś - dość trafnie o co mi chodziło z odwołaniem do Maserati, i tak jak zakończyłem swój post o prawie do opinii (co nie przekreśla polemiki), napisałeś że zrozumiałeś to inaczej - ok.
Wcześniej jednak nie dopytałeś o to (wchodząc np. w polemikę) - tylko dokonałeś oceny (do której masz oczywiście prawo), jednak w oparciu o niepełną widzę na temat mojego osądu w sprawie.
Polemika, przynajmniej w mojej ocenie, to coś więcej niż wypowiedzenie przez strony sprzecznych sądów. Rzetelna wymaga ich poparcia własnymi argumentami, ale także pozostawieniem miejsca na uznanie racji rozmówcy - a jeśli nie uznania to ich poszanowania, jako prawa do odmiennej opinii.
Dlatego lakoniczne, a przy tym jednostronnie ocenne wypowiedzi w rozmowach na forum - zwłaszcza jeśli zawierają elementy np. złośliwości, pobieżności, autokreacji - uważam za niepotrzebne, niedojrzałe (i dla mnie niedopuszczalne).
Na forum często piszemy lakonicznie (trudno się rozwodzić, jak choćby ja teraz) - dokonując ocen, wyrażając sądy itd.
Rzadko jednak prowadzimy dyskusje, czy choćby wymianę zdań i opinii w oparciu o chęć poznania i zrozumienia stanowiska innych.
Z zasady jesteśmy przekonani do własnych racji (a z natury - do i ich wyższości nad innymi) - a cudze zdanie (zwłaszcza odmienne) w pierwszym odruchu traktujemy jako nieprzychylne, czy wrogie, a często pochopnie jako "głupie" - i nastawiamy się negatywnie. A to prosta droga do konfrontacji (często o nic), której jest mnóstwo na forum.
Natomiast moja uwaga o "podgryzaniu" odnosi się w ogóle do wielu sytuacji na naszym forum, a dokładnie - w szczególe - sposobu prowadzenia naszych rozmów, do wyciągania fragmentów opinii, czyli czyichś sądów na dany temat (nie faktów), i oceniania ich często w sposób żartobliwy (to jeszcze jest ok, zwłaszcza jeśli ktoś się "pogubi" lub nawet pomyli - ale bez niepotrzebnej złośliwości) lub prześmiewczy (tu zazwyczaj już brak elementu wzajemnej przychylności - choć wszyscy jesteśmy Alfistami).
Zatem ważne są intencje piszących.
Czasami wyciąganie pojedynczych słów czy fraz gubi sens wypowiedzi - a nie zawsze rozmówcom starcza ochoty, wytrwałości, kultury i otwartości - na dojcie do sedna sprawy, o którą im chodziło na początku.
"To raczej Twoje słowa można potraktować jako przepychanki - piszesz że nie będziesz nikogo pouczać na temat czytania ze zrozumieniem, a jednak to robisz w następnym zdaniu".
W tej sprawie nie masz racji - już wyjaśniam dlaczego - pisałem tam o sobie, i odnosiłem treść do siebie. Nie padło tam żadne słowo skierowane przeciw Tobie (a często na tym etapie "rozmów" padają już "ciepłe" słowa o stanie zdrowia (zwłaszcza psychicznego), zdolności percepcji np. czytania (coś jak "naucz się czytać - najlepiej z dodatkiem... trollu itp.)"
W następnym zdaniu podkreśliłem natomiast sens tej pierwotnej wypowiedzi - bez wyrywania słów z kontekstu - to wszystko.
Kończąc szczerze pozdrawiam.
Do kolejnych spotkań na forum.
A żeby było coś o Gulii - to aż mnie dziwi, że po zestawieniach zdjęć z BMW, Jaguarem, Mazdą czy Lexusem - nikt nie pokusił się o najprostsze połączenie zdjęć, czyli z Ghibli.