• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa Alfa i po Alfie..

pojedziesz w terenie zabudowanym 80 a ja Ci wyjade z podporzadkowanej,czyja wina Twoja?bo prawo mowi ze masz jechac 50
Misiu, nie brnij :) Za wymuszenie pierwszeństwa, przy dobrych układach, możesz wymuszającego nawet pozwać do sądu ;) Jeśli sprawa trafiłaby do sądu, to wymuszający pierwszeństwo, nie miałby czego tam szukać - wierz mi, znam policjanta z drogówki - sąsiad zresztą, który czasami wygaduje takie bzdury, że nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Miast go słuchać, poczytaj przepisy, bo policjant nie jest wyrocznią i warto zawsze wiedzieć, kto jednak ma rację w oparciu o obowiązujące normy prawne.

- - - Updated - - -

Wracając do przypadku kolegi, gdyby było tak, jak to sugerujesz, to czyja byłaby wina, gdyby samochód zatrzymał się pod sygnalizatorem świetlnym, za poprzedzającym samochodem, a ktoś wjeżdżając mu w bagażnik, wepchnąłby go na ten poprzedzający samochód - to jest dokładna analogia sytuacji, która przytrafiła się koledze.
 
Współczuje takiej sytuacji - sam bym się nieźle wkór....
 
Misiu, nie brnij :) Za wymuszenie pierwszeństwa, przy dobrych układach, możesz wymuszającego nawet pozwać do sądu ;) Jeśli sprawa trafiłaby do sądu, to wymuszający pierwszeństwo, nie miałby czego tam szukać - wierz mi, znam policjanta z drogówki - sąsiad zresztą, który czasami wygaduje takie bzdury, że nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Miast go słuchać, poczytaj przepisy, bo policjant nie jest wyrocznią i warto zawsze wiedzieć, kto jednak ma rację w oparciu o obowiązujące normy prawne.

- - - Updated - - -

Wracając do przypadku kolegi, gdyby było tak, jak to sugerujesz, to czyja byłaby wina, gdyby samochód zatrzymał się pod sygnalizatorem świetlnym, za poprzedzającym samochodem, a ktoś wjeżdżając mu w bagażnik, wepchnąłby go na ten poprzedzający samochód - to jest dokładna analogia sytuacji, która przytrafiła się koledze.

chyba zle mnie zrozumiales,w cytacie ktory przytoczyles wiem ze winny bedzie wymyszajacy,to bylo odnosnie tego ze kolega wyzej stwierdzile ze na skrzyzowaniu bedzie winny ten ktory wyprzedza lewa strona a tak nie bedzie,i tez uwazam ze nie kazdy policjant ma racje
 
Kurde cholernie przykra sprawa :( Chyba faktycznie lepiej będzie sprzedać i kupić drugą...
 
Artykuł 24 pkt 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym mówi wyraźnie że, wyprzedzanie pojazdu który zasygnalizował zamiar skrętu w lewo może odbyć się jedynie prawą stroną.
Sam byłem świadkiem kolizji samochodu wyprzedzającego ze skręcającym w lewo i policjant faktycznie chciał babce skręcającej przypiąć winę, ale jak go wyśmiałem i pokazałem ten przepis w kodeksie to się ze mną zgodził...
Niezupełnie. Jest też przepis (z lenistwa nie chce mi się szukać), który mówi o tym, że skręcający pojazdem ma obowiązek upewnić się, że może bezpiecznie wykonać manewr. Dlatego wiele sytuacji, jak np. z opisaną przez Ciebie babką, jest wielce kontrowersyjnych i zależą od zaistniałych okoliczności.
A jeśli chodzi o rejestratory to sam używam i uważam, że każdy samochód powinien być w to wyposażony. Bo nienawidzę cwaniactwa i wariatów na drogach. Można jeździć dynamicznie i bezpiecznie, trzymając się jednocześnie przepisów.
 
1) Jeśli ktoś Cię wepchnie na samochód przed Tobą to wina jest osoby która Cię wepchneła. Ty już stoisz i nie masz na nic wpływu, więc za co miałbyś być ukarany? Inna sprawa gdybyś Ty na kogoś najechał a potem dobilby Ciebie ktoś z tyłu. Wtedy Ty ponosisz winę za swoje najechanie a osoba za Tobą za swoje.

2) Wideorejestrator warto mieć. Ja mam kasę odłożoną, i już niebawem to się w moim aucie znajdzie.
 
Niezupełnie. Jest też przepis (z lenistwa nie chce mi się szukać), który mówi o tym, że skręcający pojazdem ma obowiązek upewnić się, że może bezpiecznie wykonać manewr. Dlatego wiele sytuacji, jak np. z opisaną przez Ciebie babką, jest wielce kontrowersyjnych i zależą od zaistniałych okoliczności.
A jeśli chodzi o rejestratory to sam używam i uważam, że każdy samochód powinien być w to wyposażony. Bo nienawidzę cwaniactwa i wariatów na drogach. Można jeździć dynamicznie i bezpiecznie, trzymając się jednocześnie przepisów.

Tylko widzisz, art 24. pkt 7 ust 3 wyraźnie zakazuje wyprzedzania na skrzyżowaniu. Skręcający musi się upewnić czy z naprzeciwka nic nie nadjeżdża a nie czy jakiś debil nie zażyczył sobie wyprzedzić skręcającego.

Co więcej ten sam art. pkt 1 ust 3 stanowi wyraźnie że:
Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

Natomiast pkt 5 tegoż art. mówi:
Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony

tu rozumiem że chodzi o na przykład zjazd na posesję lub drogę gruntową, gdyż na skrzyżowaniu jest ogólny zakaz wyprzedzania (z pewnymi wyjątkami, jak rondo czy skrzyżowanie o ruchu kierowanym, gdzie masz wyznaczone pasy ruchu).
 
Natomiast pkt 5 tegoż art. mówi:
Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony
tu rozumiem że chodzi o na przykład zjazd na posesję lub drogę gruntową, gdyż na skrzyżowaniu jest ogólny zakaz wyprzedzania (z pewnymi wyjątkami, jak rondo czy skrzyżowanie o ruchu kierowanym, gdzie masz wyznaczone pasy ruchu).
Tak jest. Ale... Byłem świadkiem sytuacji, gdzie na prostej drodze w terenie zabudowanym jechał sznurek aut. Jednemu się bardziej spieszyło to wyprzedzał jak tylko mógł. I trafiła się sytuacja, że z przodu nic nie jechało, więc on lewy i "dzida". Mniej więcej jak zauważyłem w tym samym czasie lewy kierunkowskaz włączył gość jadący jedno auto przede mną - celem wjechania na posesję. I nie zauważył tego samochodu, które nas wyprzedzało, tylko skręcił w lewo... Nie miałem jeszcze rejestratora ;] I winnym został uznany kierowca skręcający na posesję, bo nie spojrzał w lusterko. Nie wiem czy się z tym zgodził, ale z mojego punktu widzenia było to jak najbardziej słuszne.
 
tu rozumiem że chodzi o na przykład zjazd na posesję lub drogę gruntową, gdyż na skrzyżowaniu jest ogólny zakaz wyprzedzania (z pewnymi wyjątkami, jak rondo czy skrzyżowanie o ruchu kierowanym, gdzie masz wyznaczone pasy ruchu).

Na każdym skrzyżowaniu wolno wyprzedzić z prawej strony osobę skręcającą w lewo.
Jak innaczej byś sobie wyobrażał jazdę po skrzyżowaniu z osobnym pasem do skrętu w lewo?
 
Tak jest. Ale... Byłem świadkiem sytuacji, gdzie na prostej drodze w terenie zabudowanym jechał sznurek aut. Jednemu się bardziej spieszyło to wyprzedzał jak tylko mógł. I trafiła się sytuacja, że z przodu nic nie jechało, więc on lewy i "dzida". Mniej więcej jak zauważyłem w tym samym czasie lewy kierunkowskaz włączył gość jadący jedno auto przede mną - celem wjechania na posesję. I nie zauważył tego samochodu, które nas wyprzedzało, tylko skręcił w lewo... Nie miałem jeszcze rejestratora ;] I winnym został uznany kierowca skręcający na posesję, bo nie spojrzał w lusterko. Nie wiem czy się z tym zgodził, ale z mojego punktu widzenia było to jak najbardziej słuszne.


caly czas do tego daze,masz racje,bo ten co wyprzedza na np podwojnej ciaglej popelnia wykroczenie ale sprawca jest ten ktory zajezdza droge skrecajac bez pewnosci ze nic go nie wyprzedza
 
Na każdym skrzyżowaniu wolno wyprzedzić z prawej strony osobę skręcającą w lewo.
Jak innaczej byś sobie wyobrażał jazdę po skrzyżowaniu z osobnym pasem do skrętu w lewo?

No właśnie nie na każdym. art 24. pkt 7 ust 3 zabrania wyprzedzania na skrzyżowaniu choć są od tego wyjątki opisane także w art. 24.

- - - Updated - - -

caly czas do tego daze,masz racje,bo ten co wyprzedza na np podwojnej ciaglej popelnia wykroczenie ale sprawca jest ten ktory zajezdza droge skrecajac bez pewnosci ze nic go nie wyprzedza

To jaki jest sens cytowanych przeze mnie przepisów?
 
I właśnie od tego trzeba zacząć. Wjazd na posesję to nie skrzyżowanie, i jeśli nie ma zakazu wyprzedzania, to winny jest skrecający bo nie upewnił się czy może bezpiecznie wykonać manewr. Jeśli byłoby to skrzyżowanie to winę poniósłby wyprzedzający, bo na skrzyżowaniu nie można tego manewru wykonywać poza kilkoma wyjątkami opisanymi w krd.
 
I właśnie od tego trzeba zacząć. Wjazd na posesję to nie skrzyżowanie, i jeśli nie ma zakazu wyprzedzania, to winny jest skrecający bo nie upewnił się czy może bezpiecznie wykonać manewr. Jeśli byłoby to skrzyżowanie to winę poniósłby wyprzedzający, bo na skrzyżowaniu nie można tego manewru wykonywać poza kilkoma wyjątkami opisanymi w krd.

A co z art 24 pkt 1 ust 3? Wyraźnie jest napisane że to wyprzedzający ma upewnić się że pojazd przed nim nie zasygnalizował zamiaru zmiany pasa ruchu bądź zmiany kierunku jazdy?
 
Kierunkowskaz służy do sygnalizowania manewru, w żadnym wypadku nie uprawnia do jego wykonania. Jak zostało już napisane wyżej - nie wystarczy, że włączę lewy i mogę sobie już wjeżdżać na posesję. Skręcam na skrzyżowaniu (jeden pas ruchu) w lewo tudzież wjeżdżam na posesję, prócz kierunkowskazu muszę upewnić się przecież, że nic nie nadjeżdża przeciwnym pasem z naprzeciwka oraz z tyłu. I dopiero mogę bezpiecznie skręcić. Racja? Dla mnie logiczne.
A co z art 24 pkt 1 ust 3? Wyraźnie jest napisane że to wyprzedzający ma upewnić się że pojazd przed nim nie zasygnalizował zamiaru zmiany pasa ruchu bądź zmiany kierunku jazdy?
Dotyczy to sytuacji, w której wyprzedzający nie rozpoczął jeszcze manewru. Bo jeśli kogoś wyprzedzam, to wtedy nie ma on prawa włączyć kierunkowskazu i wjechać na lewy pas przede mnie. Tak to rozumiem.
 
Kierunkowskaz służy do sygnalizowania manewru, w żadnym wypadku nie uprawnia do jego wykonania. Jak zostało już napisane wyżej - nie wystarczy, że włączę lewy i mogę sobie już wjeżdżać na posesję. Skręcam na skrzyżowaniu (jeden pas ruchu) w lewo tudzież wjeżdżam na posesję, prócz kierunkowskazu muszę upewnić się przecież, że nic nie nadjeżdża przeciwnym pasem z naprzeciwka oraz z tyłu. I dopiero mogę bezpiecznie skręcić. Racja? Dla mnie logiczne.

Dotyczy to sytuacji, w której wyprzedzający nie rozpoczął jeszcze manewru. Bo jeśli kogoś wyprzedzam, to wtedy nie ma on prawa włączyć kierunkowskazu i wjechać na lewy pas przede mnie. Tak to rozumiem.

W sytuacji w której ktoś już rozpoczął manewr wyprzedzania masz rację. A co w sytuacji gdy to skręcający pierwszy zasygnalizował zamiar skręt? Jak udowodnić kto pierwszy rozpoczął manewr?
 
Heja,
Już wracam z najnowszymi niusami i sprostowaniami.
- Wina nie jest moja i to jest już pewne. Policja ustaliła i ubezpieczyciel tego nie zmieni. Wszystko idzie z OC sprawcy.
- samochód stoi na parkingu policyjnym bo akurat taką wziąłem lawete. Jej właściciel prowadzi akurat taki parking i tam ją zostawiłem. Przynajmniej zamknięty i bezpieczny :P
- Z wstępnego kosztorysu wynika że będzie to szkoda całkowita więc do serwisu bezgotówkowo nie mam opcji oddać. Pewnie wypłacą mi różnicę pomiedzy wartością alfy przed i po wypadku i dadzą do dyspozycji wrak. Wynika z tego że nie opłaca mi się naprawiać.
- Poduchy poszły 2 sztuki po obu stronach + kierowcy na kolana. Przez odpalenie poduchy pasażera poszła mi przednia szyba i trzeba wymienić deske rozdzielczą.
- Teraz czekam na oficjalny kosztorys ile mi się nalezy i co dalej z wrakiem.. Czy sam mam go sprzedać czy zaoferuja mi kupno.

Pocieszające narazie jest to że dostałem jako samochód zastępczy Opla Insignie 2.0 Diesel w automacie (160KM). Przyjemna w środku ale z zewnątrz nadal mi brakuje tego czegoś..

Wiecie może gdzie sprawdzić ile była warta moja alfa przed kolizją aby mnie HDI nie wydutkał?
 
Android, apka Generali, skan dowodu rejestracyjnego jeśli nie zabrali po kolizji.
Inna metoda, iść do jakieś ubezpieczalni i niech wylicza składkę AC, to i wartość wg ich poznasz.
Edit: doczytałem że auto dwutygodniowe, to pozostaje opcja 2. Nie miałeś teraz AC? Przez 2tyg cena dużo się nie zmieniła.
 
Ostatnia edycja:
A co w sytuacji gdy to skręcający pierwszy zasygnalizował zamiar skręt? Jak udowodnić kto pierwszy rozpoczął manewr?
W tej sytuacji to jest praktycznie nie do udowodnienia. Chyba, że masz rejestrator ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra