W końcu dwa tygodnie temu odebrałem Alfę od mechanika.
Ogarnięta została podpora półosi przez którą najprawdopodobniej pękła półoś - tutaj podziękowania dla kolegi
QBA za naprowadzenie gdzie szukać oraz kolegi
Kynium
No i ogarnięte został wyciek oleju z silnika - niestety nie było tak prosto jak myślałem i nie były to tylko uszczelnienia wałków, ale ciekło pod głowicą z kanałów olejowych.
Głowice poszły do szlifowania i przyszły nowe uszczelki góry silnika - na razie wygląda, że jest ok.
Do tego wymiana całego rozrządu i paska jak i rolek paska napędu klimy, alternatora.
Jak podliczyłem koszty od zakupu to zdecydowanie przerosły już wartość samego zakupu

- no ale nikt nie mówił że będzie łatwo.
Teraz jak trochę mi przejdzie, zabieram się za przednie zawieszenie, a następnie jak już ogarnę w miarę mechanikę zabiorę się za wygląd.
Przez ten czas jak 166 stała u mechanika dzielnie służyła mi, a raczej żonie GTV.
Tutaj razem jeszcze nie myte, ze względu na temperatury:
