Przed 18:00,jeszcze zmrok, z okna zobaczyłem jak jakiś typ kuca mi przy feldze ,wydarłem się czego tam szuka.Typ zerwał się i spierdzielał do skrzyżowania ,wybiegłem z bloku patrzę nie ma dekla felgi i nakrętki wentyla z logo,dobiegł do mnie kolega z bloku który widział mendę ,ale nie widzieliśmy w którą stronę poszedł.Szukaliśmy go po ulicach,ale niestety.Cwel ok.190 wzrostu,ok 30 lat,ok 100 kg,jak można łaszczyć się na takie grosze !!!!!,a robić komuś szkodę,pewnie jak bym go nie popędził,ojebał by wszystkie.Jestem mega wkurwiony tym ,że go nie dopadliśmy.Wiem, to tylko bzdety ,ale co może jeszcze odjebać on,albo inny debil,jak wtedy kiedy porysowali mi maskę w 156,bo stała przodem do chodnika.