• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] alfa 159, 1.9 czy 2.4

  • Autor wątku Autor wątku Mtd
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
z jednej strony moja Alfa jest piękna, wygodna, 5 cyl brzmią nieporównywalne, a z drugiej prowadzi się jak taczka z betonem w płynie. Oczywiście w porównaniu do nowej zabawki.


Po co to piszę? Żeby powiedzieć że 1,9 nie ma najmniejszego sensu :)

wiec tym bardziej 2,4 nie ma sensu ;)
 
A co byś chciał przy masie 1700 kg?

No to musi być trochę tej szpachli, że do 1 700 kg dobiło. U mnie masa własna pojazdu to 1 504 kg. Tyle, że z tego co widzę rozkład słaby... 62%przód, 38% tył ;)
 
No to musi być trochę tej szpachli, że do 1 700 kg dobiło. U mnie masa własna pojazdu to 1 504 kg. Tyle, że z tego co widzę rozkład słaby... 62%przód, 38% tył ;)

U mnie jest 1755....czyli jednak prawda, że korodują. Ale żeby aż tyle blachy odpadło?

- - - Updated - - -

wiec tym bardziej 2,4 nie ma sensu ;)

No właśnie ma bo dostajesz auto, które jest piękna, brzmi ale nie jedzie.
Z 1,9 dostajesz tylko piękne. Trochę mało.
 
Ale ja mam serię 2.0 170. Ona ma setkę fabryczną w 8.8, mierzoną w 8.4. Czy 1.9 czy 2.0 ma podobny przebieg krzywej momentu i mocy, a przebieg ten jest bardziej liniowy niż w np. w VAG-u. Dlatego znacznie słabsze VAG-i dają kopa w pewnym momencie. Sumarycznie przyspieszenia są gorsze, ale odnosi się wrażenie, ze samochód zbiera się lepiej.

Może i krzywa jest podobna, ale po pierwsze masz polifta (lżejszego), po drugie inną skrzynie, turbo i przeniesienie napędu...w ogóle jak można twierdzić że 2.0 seria to to samo co 1.9 16v seria? ;)
 
w ogóle jak można twierdzić że 2.0 seria to to samo co 1.9 16v seria?

A kto tak twierdzi? Pisałem tylko o PODOBNYCH przebiegach krzywej w obu silnikach, a nie że jedno i drugie to to samo.
Zresztą jakie to ma znaczenie? Stwierdziłem, że też u mnie nie ma odczucia wciskania w fotel, które znam ze starszych, słabszych, VAG-ów albo Opli. Skoro i w 1.9 i 2.0 nie ma odczucia wciskania w fotel, to podejrzewam, że przyczyna jest taka sama.
 
1,9 jeździ wystarczająco dobrze, żeby żwawo poruszać się po drogach i żeby szybko wyprzedać w razie potrzeby.

2,4 pali średnio litr więcej niż 1,9. Części zamienne są dużo droższe.

Silnik 1,9 jest banalnie prost w budowie, a co za tym idzie w ewentualnej samodzielnej naprawie.

Ogólnie mówiąc jeśli szukasz oszczędnej wersji do normalnej jazdy to polecam 1,9. Jeśli chcesz troszkę bardziej poszaleć i dopłacić do tej zabawy, to bierz 2,4.

Co do brzmienia 1,9, to w środku bardzo przyjemnie mruczy. Na zewnątrz idzie jak dostawczak :) Ale ja i tak lubię jego klekotanie. 2,4 chodzi lepiej, to niepodważalny fakt, ale żeby to miało decydować o dopłaceniu do interesu sporych pieniędzy, to przesada jak dla mnie.


Co do przebiegu alfy, to podepnij pod komputer, włącz program AlfaOBD(znajdziesz pełną wersję na pewnej stronie z gryzoniem w nazwie) i znajdź informacje o tym ile km minęło od ostatniej wymiany filtra DPF. Jak będzie 300.000 km to coś jest nie halo.
Ten uchwyt drzwi jest z takiej lipnej gumy i szybko się zużywa, nie wiązałbym akurat tego z ogromnym przebiegiem.
 
Wystarczy chip 1,9 na ~180 kM i 400Nm i i jeździ jak 2,4
 
A 2.4 nie można z chipować?:cool:
 
Chodzi o to, że w 1.9 po chipie można mieć osiągi 2.4 przy zachowaniu niższych kosztów eksploatacji.
A w 2,4 po chipie masz osiągi jak w 3,2 V6 przy zachowaniu dużo niższych kosztów eksploatacji ...
Dyskusja typu : o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą !
 
Powiem wam, że ta dyskusja traci sens:) Każdy silnik ma swoje plusy i minusy. Ja wybrałem 2.4 bo uznałem, że jak na tak ciężkie auto jak 159 ten silnik będzie optymalny, pomiędzy spalaniem a radością z jazdy. Ale po to sa rózne wersje silnikowe, żeby wybrać taki jaki komu pasuje. A tu widzę, że dyskusja schodzi na to, że ci co mają 1.9 to mówią, że ich silnik jest lepszy jak 2.4 bo eksploatacja, koszty i spalanie a ci co mają 2.4 to wieszają psy na 1.9... Po co? W każdej z tych wersji silnikowych są usterki, które potrafią zrujnować budżet domowy, ale tak to już jest ze współczesnymi autami, nie tylko Alfa Romeo. Reasumując dla mnie ta dyskusja zmierza do nikąd, bo i tak będzie podział na tych co wola 2.4 i tych co preferuja 1.9:) Także panowie bez spiny:)
 
Powiem wam, że ta dyskusja traci sens:) Każdy silnik ma swoje plusy i minusy. Ja wybrałem 2.4 bo uznałem, że jak na tak ciężkie auto jak 159 ten silnik będzie optymalny, pomiędzy spalaniem a radością z jazdy. Ale po to sa rózne wersje silnikowe, żeby wybrać taki jaki komu pasuje. A tu widzę, że dyskusja schodzi na to, że ci co mają 1.9 to mówią, że ich silnik jest lepszy jak 2.4 bo eksploatacja, koszty i spalanie a ci co mają 2.4 to wieszają psy na 1.9... Po co? W każdej z tych wersji silnikowych są usterki, które potrafią zrujnować budżet domowy, ale tak to już jest ze współczesnymi autami, nie tylko Alfa Romeo. Reasumując dla mnie ta dyskusja zmierza do nikąd, bo i tak będzie podział na tych co wola 2.4 i tych co preferuja 1.9:) Także panowie bez spiny:)

Dobrze napisałeś. Też już ta dyskusję zacząłem tak odbierać. Silnik do auta dobiera się pod potrzeby i wymagania jakie się stawia autu. Pozdrawiam
 
No to to jest chyba sprawa oczywista. Wybierając wersję silnikową chce się spełnić pewne założenia które zwykle muszą zostać spełnione przy założeniu racjonalnych kosztów.
Wybierałem między 2.0 a 2.4. Wybierając 2.4 miałbym fajniejsze brzmienie, 0,6 sekundy do setki mniej i podwójny wydech. Ale też wyższe koszty OC, większe koszty serwisu, starszy rocznik, gorszy rozkład masy no i większe spalanie, które już w przypadku 2.0 nie jest wcale takie małe. Użytkowo wybrałem 2.0, ale jakby zależało mi jedynie na osiągach, gdybym jeździł głównie po drogach szybkiego ruchu, przy czym uparty byłbym na diesla, to pewnie brałbym 2.4 i go chipował na jeszcze więcej.

Prawdopodobnie założycielom tym podobnych tematów chodzi o uzyskanie odpowiedzi na pytanie, czy zysk 60 KM wart jest poniesienia wyższych kosztów utrzymania i oczekują kategorycznej, jednoznacznej odpowiedzi tak, albo nie. Moim zdaniem nie jest wart, bo jak komuś tych 60 KM brakuje, to zawsze chipa może zrobić, ale będą też tacy, dla których sam fakt lepszego brzmienia czy prestiż posiadania najwyższej wersji silnikowej będzie kluczowy i oni wybiorą 2.4.
 
Jak się chce mieć niskie koszty eksploatacji to trzeba przesiąść się na rower. A jak auto już się kupuje to chyba powinna być przyjemność z jazdy, A nie tak jak kupują ludzie auta bryki takie że mucha nie siada, A później jak się ma włończyć do ruchy to ja ci... bo żal przycisnąć bo przecież koszty!
 
A jak auto już się kupuje to chyba powinna być przyjemność z jazdy

1,9 daje ogromną przyjemność z jazdy i przy tym nie rujnuje portfela.

Nie każdy lubi wydawać kupę kasy na lansowanie się. Niektórzy używają samochodu do codziennej normalnej jazdy. A że nie chcą się wozić pasatem 1,9 tdi 50kkm przebiegu, to wybierają piękną i stylową Alfę w ekonomicznej wersji silnikowej.
Każdy wolałby mieć 3,2v6 pod maską, ale nie każdego stać i nie każdemu się to opłaca, bo do kościoła w niedziele zawsze możesz przecież dojechać na rowerze.
 
1,9 daje ogromną przyjemność z jazdy i przy tym nie rujnuje portfela.

Nie każdy lubi wydawać kupę kasy na lansowanie się. Niektórzy używają samochodu do codziennej normalnej jazdy. A że nie chcą się wozić pasatem 1,9 tdi 50kkm przebiegu, to wybierają piękną i stylową Alfę w ekonomicznej wersji silnikowej.
Każdy wolałby mieć 3,2v6 pod maską, ale nie każdego stać i nie każdemu się to opłaca, bo do kościoła w niedziele zawsze możesz przecież dojechać na rowerze.

Kto tu mówi o lansowaniu
Jak bym miał się lansowac to chyba raczej inny samochód by musiał być, nie obrażające marki bądź modelu który mi się osobiście bardzo podoba.
Ale temat zszedł na koszty. Więc jak koszty to tylko autobus bądź rower.
A tak to kupujący powinien przejechać się 1.9 i 2.4 i sam ocenić którym mu bardziej podchodzi.
Albo tico żeby nie było płaczu, że coś kosztuje i trzeba zapłacić :P
 
Prawda jest taka że oba silniki są fajne jak na diesla . Roznica jest tylko w późniejszych możliwościach i brzmieniu . Co do kosztów to bardzo dużej różnicy nie ma jeśli ktoś szuka auta dającego więcej funu. Najwięcej problemów finansowych może w 2.4 przysporzyć głowica wiadomo. Ale w 1.9 też się zdarza tylko że w uzywce są tańsze. A nikt nie powiedział że w 2.4 musi paść. Spalanie 1.9 w mieście też małe nie jest. Poza tym jeszcze kwestia skrzyn biegów. Jeśli sie patrzy tylko przez pryzmat kosztów eksploatacji to wiadomo 1.9 . Wiadomo 2.4 to nie 3.2 ale jeździ już nawet fajnie A pali prawie połowę tego co 3.2. Czyli wszystko sprowadza się znów do potrzeb :). Pozdrawiam
 
Sprowadzasz wszystko do skrajności, nie wiem po co.
Albo rower albo super auto... Są też samochodu po środku, jak właśnie AR159 z silnikiem 1,9. Oszczędny w eksploatacji i w utrzymaniu, a do tego jeździ szybciej niż rower, a nawet autobus.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra