[Stelvio] Akumulator

Otwarte z kluczyka, drzwi zamkniete.
Aplikacja my alfa connect mówi, że wszystko extra. Pozostałych nie mam, w listopadzie kończy się podstawowa dwuletnia gwarancja dopiero, więc uznałem że jeszcze nie potrzeba się bawić.

Co ciekawe po 30 minutach ładowania, tym razem pokazuje już tylko 4ah, startowało z 9. Taki szybkie spadek wiem, że wiążę się często z małą pojemnością.

Nie, dobra, nic nie ogarniam. Trzeba chyba minis odłączać zawsze bo po otwarciu i zamknięciu drzwi znowu skoczyło na 9ah
 
Ostatnia edycja:
Wymień akumulator, mi ciągle coś wariowało, a jak wymieniłem po trzech latach to mam spokój.
 
Na razie zgłoszę w aso, zobaczymy co mi powiedzą. Fakt, że start stop zadziałał mi może 2x, z czego 1x po wyjeździe za bramę salonu. Jeżdze z wyłaczonym więc ciezko stwierdzić ale nawet jak swego czasu zapominałem wył to i tak nic sie nie działo.

Podłaczyłem prostownik na niespełna godzine i odpalił z info że słabe aku.
 
Ostatnia edycja:
Taka sytuacja, podładowałem na oko te 50min. Pojechałem gdzie mialem, ok 60km, 1h. Postało tam auto 4h i znowu problem z odpaleniem. Zmierzę miernikiem pobór prądu bo ewidentnie albo coś nie tak z akumulatorem albo coś kradnie olbrzymie ilości prądu w czasie postoju.
 
Bardziej prawdopodobne że masz akumulator do bani bo przez te 60km powinien złapać tyle energii z alternatora, że na godzinę postoju by mu wystarczyło. Chyba że masz coś z ładowaniem nie tak. Czy jest powyżej 14V podczas jazdy? Jeśli jest tzn wg mnie że ten Twój aku zdechł i się nie ładuje.
 
Z ciekawości do tych co też przerabiali problemy z akumulatorem, wymiana na nowy rozwiązywała problem?
Przeczytałem chyba wszystkie wątki z aku w giulia/stelvio i w sumie objawy podobne miało kilka osób.

Też się skłaniam najbardziej ku aku, auto stało prawie rok w salonie, wystarczy żeby dobić akumulator.
 
Z reguły odpinają jeśli na placu ale kto wie. Dziś akumulatory to nie to co kiedyś. Kumplowi padł po trzech latach jeżdżenia, w serwisie aku ocenili jakoś że zostało mu 7Ah z 60. Objaw dokładnie identyczny jak u Ciebie choć inny samochód. Padaka, ładowanie 6h żeby wogole odpalić, 100km do domu, garaż i po nocy dead. I taka akcja dwa razy. Po wymianie aku jeździ miesiąc bez problemów.
 
Podobno baterie co raz lepsze...
Aku magnetii marelli w 159, po siedmiu latach, w tym samym garażu, trzymał miesiąc bez dotykania samochodu.
 
No i znowu to samo. Minęly 2 tygodnie od pełnego naładowania. Tydzień temu, krótka trasa 20 km w jedną stronę i powrót tego samego dnia, razem jakieś 40. Postał znowu tydzień i aku padnięte, auto nie odpaliło. Otwieranie bezkluczykowe wyłaczone, auto w garażu, przeważnie otwarte cały czas, jedynie kamera siedzi w gniazdku zapalniczki, ale ona wyłącza się po zgaszeniu silnika / odcięciu zasilania. Coś musi ciągnąć prąd no bo nie wiem co innego.
Strach jechać na tygodniowe wakacje...
Masz bezkluczykowy dostęp? Jeśli tak, to wyłącz z menu i zobacz czy nadal problem z aku występuje.
 
Wyłączone już jakiś czas temu, nic to nie zmieniło.

Zrobiłem pomiary miernikiem i jak już wszystko wygaśnie wyszło mi z pomiarów 10-20 mA. Podpinałem jak już wygasł, śledziłem też od samego podpięcia, przełączałem na dokładniejszy pomiar, za każdym razem to samo.

Przy samym podpięciu aku najpierw było 3.31 A, po wygaszeniu światła w środku i w klamkach spadło do 1.59 A, potem coś sobie popstrykało, postrzelało, wzrosło skokowo na sekunde do 4 A, po czym zostało tylko światło w bagażniku i na mierniku 0.76 A. Jak zgasły światła miernik pokazał 0.01 A i tak sobie wisiał ze skokowymi wzrostami na 0.02 a sporadycznie 0.03 na ułamek sekundy.
 
Ostatnia edycja:
Samochód jeśli nie jest zamknięty z klucza to elektornika jest w stanie wzbudzenia i pobiera prąd. Jeśli mówię źle to poprawcie mnie.
 
Z pomiarów wychodzi, że się usypia. W momencie otwarcia drzwi dopiero wszystko się wybudza.
 

Załączniki

  • 20240617_200222.jpg
    20240617_200222.jpg
    122.2 KB · Wyświetleń: 99
  • 20240617_201529.jpg
    20240617_201529.jpg
    106.8 KB · Wyświetleń: 83
  • 20240617_193602.jpg
    20240617_193602.jpg
    91.2 KB · Wyświetleń: 85
Ostatnia edycja:
Akumulator poszedł do sprawdzenia, wyszło że coś z nim nie tak. Czekam na nowy, nie wiadomo kiedy się doczekam. Byłem 20.06, tydzień później podobno poszło zamówienie i do tej pory cisza.

Czy korzysta ktoś z was z mierników aku po bluteoothie? To takie małe ustrojstwo montowane na stałe do klem i w aplikacji można sprawdzić stopień rozładowania?
 
Ja używam do tego appki MyGiulia (odczyt IBS) i ELM327 na BT lub miernika wsadzanego do gniazda zapalniczki :D
 
Witam wsyzstkich i odgrzeje starego kotleta ;) dzisiaj zaliczyłem swój pierwszy blackout swoim Stelvio - samochodem zrobiłem trasę 30km tam i z powrotem , zatrzymałem się na kilka minut i aku padł - konieczna była wymiana na pożyczony od kolegi. Z uwagi, że akumulator jest 5 letni ( samochod mam od niedawno i sporo czasu stal nieużywany ) i bankowo byl totalnie rozładowany i postawiony na nowo , przymierzam się do zakupu nowego. I moje pytanie - jaki polecacie ? Stelvio 2.0 280 rocznik 2020. Iść w kierunku AGM czy EFB?
 
AGM powinien być teoretycznie nieco lepszy, szybciej łapać energię. Aczkolwiek Alfa i tak go nie będzie ładowała napięciowo tak jak by mogła AGM-a traktować.
W proxi jest też bajt wskazujący typ akumulatora, ale czy on coś zmienia to chyba nikt jeszcze nie udowodnił.
 
Pisałem gdzieś wcześniej... po niecałych trzech latach jak padł mi oryginał wymieniłem na AGM Duracella.
I czy działa lepiej? Nie wiem. Doładowywałem kilka razy profilaktycznie, dwa miesiące temu przez noc mi padł do zera totalnego, coś żarło prąd niespodziewanie po wyłączeniu auta? Doładowałem przez półtorej dnia podłączając do klem ładowarkę i wszystko śmiga.
 
Czy ma ktoś doświadczenie z ładowarką akumulatora "off-grid" np: Cetek CS Free ?
A jakie "boostery" do wsparcia rozruchu używacie w Stelvio lub Giulii?
 
Czy ma ktoś doświadczenie z ładowarką akumulatora "off-grid" np: Cetek CS Free ?
A jakie "boostery" do wsparcia rozruchu używacie w Stelvio lub Giulii?
kupiłem ostatnio CS free, z wbudowanej baterii laduje kolo 50 min, teoretycznie ladowanie 15 min starczy na rozruch auta. Ładowanie 50 min podbija soc o 3% przy temp kolo 0.
ja blackout nigdy nie mialem, jedynie przez to ze jezdze raz - dwa razy w tyg i auto stoi na dworzu potrafi mi soc zleciec ponizej 50-55% co powoduje brak grzania tylej szyby :/. tego cteka mozesz wspomoc albo powerbankiem z PD 65 w na wyjsciu lub takimi kablami(USB-C CHARGE CABLE CLAMPS CTEK 40-465) i dodatkowym akumulatorem np LiFePO4 jezeli masz daleko do noszenia, 20Ah wydluza czas ladowania do okolo 5 godz
 
Fabrycznie siedzi aku EFB- w moim Stelvio 2024 siedzi oznaczony jako Mopar- sygnowany jako Varta ale ma 105 Ah. W poprzednim Stelvio MY 2018 wymieniłem na Vartę Blue EFB i przejechał 140 tkm i 5 lat i ma sie dobrze znowmy właścicielem.
Z tym z moparu mimo że 2024 też sie chyba pożegnam bo mam wrażenie że nie jest doładowywany odpowiednio - ciagle 14,2-14,4 V
 

Załączniki

  • 20260105_202730.jpg
    20260105_202730.jpg
    1.6 MB · Wyświetleń: 7
Amortyzatory
Powrót
Góra