[156] Olej żre

  • Autor wątku Autor wątku Mr_Bungle
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
ja mam dwa pytania do kolegów:
1. Czy poziom oleju na nizszej kresce bagnetu już nalezy uznac za niebezpieczny?
2.Czy jezeli wlałem odrobine za duzo oleju Cała skala bagnetu to coś z tego złego może wyniknąć?
Dzieki
 
W TSie olej powinien być zawsze na poziomie powyżej 1/2, minimum jest niedopuszczalne. Wszystko zależy jak dużo tego oleju jest ponad maks. - generalnie wyższy poziom oleju od zalecanego wpływa niekorzystnie na uszczelnienia silnika - silnik może ulec rozszczelnieniu.
 
b.pawelek napisał:
ja mam dwa pytania do kolegów:
1. Czy poziom oleju na nizszej kresce bagnetu już nalezy uznac za niebezpieczny?
2.Czy jezeli wlałem odrobine za duzo oleju Cała skala bagnetu to coś z tego złego może wyniknąć?
Dzieki

Z autopsji wiem ze najlepiej utrzymywac olej na poziomie troche ponizej max ale napewno nie mniej niz w polowie (pomiedzy tymi dwoma kreseczkami min i max).

Za duzy poziom oleju tak jak mowil moj przedmowca wplywa niekozystnie na silnik a dokladnie na jego szczelnosc bo przeciez ten olej musi gdzies sie podziac i sobie znajdzie jakas droge ;) wszystko zalezy ile dokladnie jest go wiecej.
 
Cholera, zgłupiałem zupełnie. Poprosiłem znajomego, żeby stał za autem i się przyglądał, ja przegazowałem rozgrzany silnik (do 3,5 tysiąca) i nie ma dymu. Auto przez noc stało w garażu na prześcieradle, myślę, że nie będę odczuwał dyskomfortu śpiąc na nim tej nocy. Suche. Silnik pracuje normalnym, standardowym dźwiękiem. Więc się zastanawiam o co kaman.



PS
Ale i tak w poniedziałek umówię się z ludźmi z ASO na remont tego silnika. To jest jedna z tych sytuacji, w których należy cieszyć się, że kupiło się samochód z komisu przy ASO i dostało się gwarancję na pół roku (szkoda, że to gwarancja zewnętrznej firmy a nie producenta, będę być może musiał troszeczkętę firmę polutować o naprawę).
 
Bo silnik to zużywa najwięcej oleju zanim się rozgrzeje (stąd największe zużycie w mieście przy jeździe na krótkich odcinkach) - potem metal się rozszerza i silnik sam się uszczelnia.
 
Maciek-156,
tu sie zgodze
Niestety ja robie odcinki po 7 km wiec silniczek prawie caly czas mam niedogrzany :(
 
Maciek-156 napisał:
Bo silnik to zużywa najwięcej oleju zanim się rozgrzeje (stąd największe zużycie w mieście przy jeździe na krótkich odcinkach) - potem metal się rozszerza i silnik sam się uszczelnia.
Maciek-156,
tu sie zgodze
Niestety ja robie odcinki po 7 km wiec silniczek prawie caly czas mam niedogrzany
_________________

ja robię odcinek do pracy 5 km i oleju nie bierze.tak więc nie ma reguły.
 
hmm... to koledzy po jakim ocinku maja nagrzane silniki??
mi po ok 5 km (sprawdze dokładnie jutro jutro) wskazuje 90 stopni. i wtedy już ostro ide.
 
b.pawelek napisał:
hmm... to koledzy po jakim ocinku maja nagrzane silniki??
mi po ok 5 km (sprawdze dokładnie jutro jutro) wskazuje 90 stopni. i wtedy już ostro ide.

90 stopni to tylko temperatura cieczy chłodzącej. Olej nagrzewa się dłużej.
 
witam!!! a co powiecie na to?!kupiłem niedawno AR 156 1,8 TS po kolizji rozrządu.splanowałem głowicę,nowe zawory,nowe uszczelniacze na prowadnice zaworowe,wszystko co konieczne przy takiej naprawie zostało wymienione.osobiście to robiłem bo mam w tym doświadczenie.dołu silnika nie ruszałem.po tym remoncie jest wszystko ok.silnik ładnie pracuje,cicho,równo... jednak okazało się że podobnie jak kolegi alfina też żre olej!!! i to nie mało.litr na 2000!!!byłem w szoku! zmierzyłem ciśnienie na cylindrach,wyszło ponad 15 atmosfer na każdym cylindrze czyli wynik super.ok!wymieniłem niedawno pierścienie tłokowe na GETZA.tuleje cylindrowe są w porządku,progów nie ma,pierścienie sprężające też były oki!olejowe miały luz na zamku ok 1mm,więc miała prawo brać olej.,,, dodam że samochód ma przejechane ok 190 tyś. silnik jest suchy jak pieprz!auto od niedawna jeżdzi w trasie i na LPG.autem jeżdzi moja żona.
po wymianie pierścieni zostało przejechane ponad 2000 km a zużycie oleju się nie zmieniło.żre dalej tak samo!!! i co wy na to?opadły mi ręce... co to może być?czemu tak się dzieje?
mam starą vectrę A 2,0.ma przejechane 240tyś. około 100 na lpg... i na 10000 tyś.km może doleję 0,5l oleju...
pozdrawiam!!!
 
andro34 napisał:
i to nie mało.litr na 2000!!!byłem w szoku!

Ja przyjmuję, że nasze silniki tj. TSy muszą brać olej i tyle.
Wg mnie na zużycie oleju, poza konstrukcją silnika, ma wpływ styl jazdy. W poprzednim aucie (miałem R19) nie przypominam sobie, żebym często dochodził z obrotami silnika w okolice 5-6 tys/min. W AR156 - 1.6 nie ma dnia żebym kilka razy tego nie zrobił ;)
Po prostu stwierdziłem, że nie ma za bardzo sensu walczyć z tym zużyciem bo koszty dolewania oleju są dużo niższe niż kosztowne naprawy (oczywiście przy zużyciu oleju w granicach rozsądku).
Tak myślę, że przy wysokich obrotach silnika mocno rośnie porywanie oparów oleju/ oleju przez odmę, i tutaj szukałbym przyczyn zużycia oleju w Twoim przypadku.
Ja przestałem poszukiwań, sprawdzam przynajmniej raz w tygodniu poziom oleju i dolewam jeżeli brakuje.
 
wal_kon napisał:
Ja przyjmuję, że nasze silniki tj. TSy muszą brać olej i tyle.

Po przeczytaniu wielu watkow na roznych forach i rozmowach z innymi uzytkownikami TS tez mam do tego takie podejscie
 
:D dzięki za podpowiedz,będę musiał dokładnie wszystko sprawdzić...
a swoją drogą to bardzo irytujące jezdzić samochodem i ciągle myśleć o stanie oleju.takie coś potrafi obrzydzić i zniechęcić do najlepszego nawet auta...
ja rozumiem 1 litr na 10000,to jest jeszcze do przełknięcia.ale nie litr na 2000!!! :|?:
wiem że coś jest nie tak...
biorę pod uwagę taką ewentualność żeby wymienić głowicę,przy tej kolizji rozrządu zauważyłem delikatne pęknięcia na prowadnicach zaworowych,nic z tym nie zrobiłem.może tam tkwi przyczyna i silnik bierze olej górą poprzez zawory.co o tym myślicie??? :roll:
pozdrawiam! :)
 
andro34 napisał:
ja rozumiem 1 litr na 10000,to jest jeszcze do przełknięcia.ale nie litr na 2000!!! :|?:
wiem że coś jest nie tak...
biorę pod uwagę taką ewentualność żeby wymienić głowicę,przy tej kolizji rozrządu zauważyłem delikatne pęknięcia na prowadnicach zaworowych,nic z tym nie zrobiłem.może tam tkwi przyczyna i silnik bierze olej górą poprzez zawory.co o tym myślicie??? :roll:
pozdrawiam! :)

Jak chcesz, to się baw, ale... U mnie podobna sytuacja - remont silnika, głowica po obróbce (nowe uszczelniacze, dotarte zawory, gniazda itd.), nowe tłoki, nowe pierścienie, a tak właśnie koło litra oleju (Motul 10W40) na 2000 km znika. Choć wydaje mi się, że ostatnio troszkę spada (10000 km po remoncie, 8500 km po ostatniej wymianie oleju).
 
mi powiedziano że przez ponad 3000 będzie jeszcze brała olej.żona zrobiła już ponad 3 tyś.a alfinka dalej żre... olej!jak sprawdzałem jej ciśnienie sprężania w cylindrach tuż przed wymianą pierścieni,miała równo na każdym w granicach 16,5 atmosfery!taki wynik raczej nie wskazuje na zajechany silnik.po wymianie pierścieni nie sprawdzałem, bo nie ma mnie w kraju.z tego co mi relacjonuje żonka samochód chodzi rewelacyjnie,nieraz ma takie dni że potrafi zgasnąć przy wyrzuceniu na luz.wszystko wymyte,wyczyszczone,sprawdzone po 10 razy... tylko buzi dać!a tu szlag mnie trafia że bierze olej... :>>> :>>>
no cóż poczekamy,zobaczymy... :DDD
 
Witam
Ja u siebie ostatnio tez zauważyłem znaczny pobór oleju, dolewam go 1l na 1000km to już chyba porażka (nie musze wymieniać :lol: ) dodam iz nie puszcza przysłowiowego dymku z rury, auto uszczelnione ładnie pracuje oj jakbym chciał zeby chociaż ten litr szedł na 2000tyś. Dodam iż to mój pierwszy sam który ma taki apetyt :cry:
 
wojk2 napisał:
Witam
Ja u siebie ostatnio tez zauważyłem znaczny pobór oleju, dolewam go 1l na 1000km to już chyba porażka (nie musze wymieniać :lol: ) dodam iz nie puszcza przysłowiowego dymku z rury, auto uszczelnione ładnie pracuje oj jakbym chciał zeby chociaż ten litr szedł na 2000tyś. Dodam iż to mój pierwszy sam który ma taki apetyt :cry:

A znasz może przebieg jaki ma silnik?
 
wojk2 napisał:
Witam
Ja u siebie ostatnio tez zauważyłem znaczny pobór oleju, dolewam go 1l na 1000km to już chyba porażka (nie musze wymieniać :lol: ) dodam iz nie puszcza przysłowiowego dymku z rury, auto uszczelnione ładnie pracuje oj jakbym chciał zeby chociaż ten litr szedł na 2000tyś. Dodam iż to mój pierwszy sam który ma taki apetyt :cry:
Jak nie puszcza dymku z rury to gdzie ten olej znika? - jak sucho pod silnikiem to musi go spalać. Zużycie rzędu 1l/1000km to sygnał do zrobienia remontu silnika - nawet jak ktoś uważa że alfy piją olej to w przypadku TS graniczną wartościa jest 0.5l/1000km
 
wal_kon napisał:
Ja przyjmuję, że nasze silniki tj. TSy muszą brać olej i tyle.

no właśnie! Moja wcześniejsza 155 2.0 TS 8V brała olej od 0,5l do 1l na 2 tyś km w zależności od stylu jazdy i zdążyłem sie do tego dolewania przyzwyczaić. Teraz obecna 155 za cholerę nie chce brać oleju :shock: przejechałem ponad 5 tyś km i na oko jest tyle samo co po wymianie! jak głupi co tydzień staję na równym i idę sprawdzić stan z nadzieją ze może teraz coś będzie trzeba dolać a tu ni ch..ja dalej stan na max :lol:
 
Kurcze Panowie ja mam nakulane 130 tysięcy (bez manipulacji) i czytam ze zżera olej...ja naprawdę nakulałem juz od wymiany 2000 KMów i nie dolewałem ani grama oleju, cały czas jak miałem na max tak mam, olej sprawdzam co tydzień podczas tradycyjnego przeglądu w sobotę...

Widac nie ma reguły albo jestem szczęściarzem :mrgreen:

Pozdrawiam
 
Amortyzatory
Powrót
Góra