[156] objawy uszkodzonego wariatora

  • Autor wątku Autor wątku Arik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Panowie przejdzcie na priv bo odchodzicie od tematu

swoją drogą u mnie w 155 tez są jakies inne koncowki z grubszym sworzniem ktorych tez oczywiscie sie naszukałem.. bo z wygladu są identyczne jak w tipo/temprze.. ale w 155V6 są pewnie jeszcze inne bo tam są zupełnie inne zwrotnice niz w TSach takze ja akurat Andrzeja rozumiem bo są czasem problemy ze zdobyciem czesci do 155 bo wszystkim sie wydaje ze wszystko od fiatow pasuje.. :wink:
 
Maciek-156 napisał:
Toż własnie pytam czy jeździsz ta od Siwego :P ? - tak czy inaczej będziesz mógł zrobić eksperyment z wariatorem :mrgreen:
Ty chyba głupi jestes albo pijany , jaka Alfa od Siwego ?Jesli 156 to twoja pierwsza Alfa to doswiadczenie masz mikre dobrze że chociaz masz przewodniki :mrgreen:a czy czasem wałków rozrzadu nie trzeba zmienić tak profilaktycznie przy okazji zmiany rozrzadu :DDD ?
 
Podczepię sie pod temat...
Gdzie znajduje się czujnik faz rozrządu? Moja dziewczyna pojechała na diagnostykę i serwisant powiedział jej że czujnik ten jest uszkodzony czego objawem jest czasem szarpanie, czasem chwilowe zamulenie zawsze poniżej 3000obr/min
 
Majkel napisał:
Podczepię sie pod temat...
Gdzie znajduje się czujnik faz rozrządu? Moja dziewczyna pojechała na diagnostykę i serwisant powiedział jej że czujnik ten jest uszkodzony czego objawem jest czasem szarpanie, czasem chwilowe zamulenie zawsze poniżej 3000obr/min
chodzi o T.Sa? :wink:
 
Witam.
Za często nie mogę tu zaglądać z powodu braku czasu wolnego, ale jak widać po ilości postów czasami tu zaglądam. Ciekawa dyskusja tu zapanowała.
Najpierw o czujniku - jest on pod kołem rozrządu wałka wydechowego. :wink:
Co do wytrzymałości wariatorów, to spotkałem się już z takimi, które mają powyżej 80 kkm i dalej nie hałasują, metodą na to jest wymiana oleju co 10 kkm i olej musi być dobry ( nie znaczy to drogi, a odpowiednich parametrach).
Co do wypowiedzi kolegi Maćka, to może i w tych przewodnikach jest napisane, że pasek raz zdjęty nie powinien być już ponownie zakładany, jednakże, te same przewodniki zalecają wymianę rozrządu w silnikach T.S. co 120 kkm, więc nie chce mi sie dalej pisać :shock: o tym co napisali w nich inżynierowie, poza tym jeśli Ci inżynierowie mieli by głowy na karku, to wariator nie musiałby być wymieniany z rozrządem. Ot taka moja dygresja. Dlaczego np. w Lancii Kappa wariatory rozpadają sie sporadycznie i wytrzymują śmiało ponad 300 kkm ??? Tak więc przestańcie sie sprzeczać o to, bo to nie ma sensu.
Co do napraw zawieszenia w 155 kolegi Andrzeja, już tłumaczyłem pewnemu szpecowi, że nie powinien sie tym interesować, co nie jest z nim związane. Jeśli sobie tak zrobił, to uważa, że tak jest dobrze, a poza tym faktycznie z tymi końcówkami są niezłe jaja, ponieważ miałem tez takie przypadki, szczególnie w Fiatach Coupe, właśnie z mocniejszymi silnikami, a przecież to bliźniacze konstrukcje zawieszeń.
A tak na marginesie, to chyba kolega Maciak nie jeździ z kolegą Andrzejem jego 155, więc to jak to jest bezpieczne nie wie, bo nawet nie widział, a z opowiesci to można uwieżyć nawet w krasnoludki.
To tyle.
Pozdrawiam. :wink:
 
Majkel, tak jak przedmowca pisze za kołem rozrządu wydechu, kup najlepiej oryginał (niestety drożyzna) bo z zamiennikiem bedą problemy i komp Ci go nie bedzie odbierał.. powodem tez ze ten czujnik wykazuje bład moze byc przestawiony rozrząd..

Pablo., masz racje z tymi koncowkami we FC jest podobnie, a juz szczegolnie do turbo bo tam są inne zwrotnice
 
Pablo. napisał:
Witam.
Co do wypowiedzi kolegi Maćka, to może i w tych przewodnikach jest napisane, że pasek raz zdjęty nie powinien być już ponownie zakładany, jednakże, te same przewodniki zalecają wymianę rozrządu w silnikach T.S. co 120 kkm, więc nie chce mi sie dalej pisać :
O powtórnym zakładaniu pasków zębatych, które już pracowały wypowiadają się sami producenci tych pasków...- na codzień zajmuję się bardziej skomplikowanymi maszynami niż samochody i ta zasada jest bezwzględnie przestrzegana w urządzeniach gdzie pęknięcie/przeskoczenie paska może być bardzo kosztowne ...

P.S. To że z kimś nie jeżdżę nie oznacza że jego auto może byc zagrożeniem dla mnie na drodze
 
75andrew155 napisał:
Maciek-156 napisał:
Toż własnie pytam czy jeździsz ta od Siwego :P ? - tak czy inaczej będziesz mógł zrobić eksperyment z wariatorem :mrgreen:
Ty chyba głupi jestes albo pijany , jaka Alfa od Siwego ?Jesli 156 to twoja pierwsza Alfa to doswiadczenie masz mikre dobrze że chociaz masz przewodniki :mrgreen:a czy czasem wałków rozrzadu nie trzeba zmienić tak profilaktycznie przy okazji zmiany rozrzadu :DDD ?
Alfa od Siwego to skrót myślowy (jak ktoś pisze Co z moją AR156 to chyba uprawniony?) Widzisz doświadczenie mam z AR156 - ja w temacie 155 się nie wypowiadam, o 145/146 mógłbym cos powiedzieć, bo konstrukcyjnie są bliźniacze z fiatem tipo, którego wiel lat użytkowałem - a ty jakie doświadczenia masz z AR156?
 
Maciek-156 napisał:
Alfa od Siwego to skrót myślowy (jak ktoś pisze Co z moją AR156 to chyba uprawniony?) Widzisz doświadczenie mam z AR156 - ja w temacie 155 się nie wypowiadam, o 145/146 mógłbym cos powiedzieć, bo konstrukcyjnie są bliźniacze z fiatem tipo, którego wiel lat użytkowałem - a ty jakie doświadczenia masz z AR156?
Nie mniejsze niż Twoje bo 156 jest produkowana od 1997 roku a auto jest w rodzinie od 2000 r. o wcześniejszych moich doswiadczeniach z włoska motoryzacją wspominac nie bedę , tak więc niczym mi nie zaimponowałeś i takie wyliczanki na Boga cię nie wyniosą . Sam rozpoczełes tą niepotrzebną pisaninę prowadząc ją na takie tory . Zostań przy swoim zdaniu ja zostanę przy swoim i zachowaj trochę odpowiedniego taktu skoro tytułujesz sie inżynierem , nazywając czyjeś naprawy druciarstwem nie znając sprawy i przekręcając fakty. Skróty myślowe zostaw dla swoich znajomych . Ja kończę ten temat bo jak widzę porozumienia brak
 
Maciek-156, i 75andrew155, ostatni raz apeluje, jeszcze jeden post o Waszych wzajemnych wycieczkach i bedą ostrzeżenia :P
 
Szkoda tylko kolego moderatorze, że wcześniej nie reagowałeś w świetle tych punktów regulaminu:

11. Nie używaj wulgaryzmów, niecenzuralnych słów.
Ostrzeżenie: 1-3 pkt

12. Szanuj ludzi, nie obrażaj innych użytkowników, kierowców, grup społecznych.
Ostrzeżenie: 2-4 pkt
 
Alfista napisał:
Maciek-156, i 75andrew155, ostatni raz apeluje, jeszcze jeden post o Waszych wzajemnych wycieczkach i bedą ostrzeżenia :P
Ok , szkoda klawiatury :mrgreen:
 
To ja na moment wrócę do tematu wariatora i czujnika położenia wałka rozrządu.
Czy ktoś miał przypadek, że sam czujnik i wariator był OK ale np nieprawidłowo pracował elektromagnes tzn zawieszał się zawór sterujący ?

Wczoraj wykręciłem właśnie elektromagnes i okazało się że zawór dosyć ciężko chodzi (naciskałem go śrubokrętem - potem wyciągnąłem, przedmuchałem, wyczyściłem i nadal ciężko chodzi w niektórych położeniach).
Czy macie panowie jakąś metodę właśnie na sprawdzenie czy olej w odpowiedniej ilości i z odpowiednim ciśnieniem przepływa w kierunku wariatora?

U mnie komputer cały czas pokazuje błąd czujnika wałka rozrządu pomimo, że czujnik jest sprawny (przynajmniej przy próbie statycznej) i wariator niedawno też wymieniłem.
 
wal_kon, Nieśmiało zapytam tak profilaktycznie, czy rozrząd jest ustawiony prawidłowo??? :>>
 
75andrew155 napisał:
wal_kon, Nieśmiało zapytam tak profilaktycznie, czy rozrząd jest ustawiony prawidłowo???

Wg mnie tak.
Ustawiałem rozrząd za pomocą blokad. Poza tym nie do końca wierzyłem znakom na kole pasowym wału korbowego i sprawdziłem GMP pierwszego tłoka za pomocą przyrządu.
Na szczęście pokrywało się to ze znakami na kole wału korbowego.
Dodatkowo założyłem nowy pasek rozrządu i kierowałem się znakami na pasku - dwa poprzeczne paski pokrywały się ze znakami na kole wałka rozrządu i kole zębatym przy wale korbowym.
Zastanawiam się jeszcze- Ktoś kiedyś napisał, że spotkał się z uszkodzonym kołem zębatym wałka rozrządu wydechowego - ale nie wiem jak takie uszkodzenie może wyglądać - namagnesowanie ??
 
Wpadłem na pomysł i byłem sprawdzić pracę elektromagnesu.
Podczas pracy silnika wypiąłem wtyczkę. Sprawdziłem napięcie jakie podawane jest na elektromagnes.
Podczas pracy na biegu jałowym - napięcie 0V
Podczas dodawania gazu - napięcie rośnie prawie do 14V
Gdy podpiąłem wtyczkę do elektromagnesu podczas dodawania gazu słychać w okolicach elektromagnesu - stukanie (terkotanie). Wcześniej tego nie słyszałem ale podczas takiej próby słychać różnicę gdy wtyczka jest podpięta i gdy nie jest podpięta.
Mam nadzieję, że ciśnienie oleju podawane do wariatora jest OK.
Muszę szukać dalej - może jakieś zakłócenia po drodze.
Czasami na 1 minutę gaśnie mi awaria kompa, ale to tylko po odpaleniu ciepłego silnika.
 
Jeśli rozrząd jest ustawiony prawidłowo to trzeba wymienić czujnik który pokazuje egzaminer , nie ma co kombinowac
 
A czy moje objawy to Wariator ???

Jak zapalam silnik zimny to tak nie słychać, ale jak zapale ciepły(letni) to klekota aż warczy przez ok 2-3 sekundy.

Co koledzy sądzicie o tej przypadłości?
pozdrawiam


-----
Ps. Czy może być okresowy spadek mocy ..w związku z zużytym wariatorem?
Jakie są skutki zbyt późnej wymiany wariatora.

Witam Czy kolega rozwiązał ten problem? Bo u mnie też jak ciepły i dłużej postoi to klekocze po odpaleniu, ale jak zimnego odpalę to klekotania nie ma.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra