[156] objawy uszkodzonego wariatora

  • Autor wątku Autor wątku Arik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Chłopaki kłócicie sie jak baby na rynku...

Ja jestem zwolennikiem wymiany rozrządu(komplet), wariatora + nawet pompa wody za jednym zamachem i nie czytam instrukcji obsługi do AR 156, bo robie to dla własnego samopoczucia, rano wsiadam w autko odpalam i spokojnie z biegu moge jechac do Berlina, Rzymu lub Moskwy bez martwienia sie czy cos mi nie strzeli lub sie nie skończy po drodze...i nie spię na pieniądzach ale lubie jak wszystko jest tak jak byc powinno :mrgreen:

Pozdrawiam i juz ostudźcie swoje emocje :)
 
Alfamaniak156 napisał:
Warto ryzykować :?:

Too late. Rozrząd był robiony 9 tys. km temu przy remoncie silnika (a było to świeżo po zakupie Alfy, wątek do odgrzebania na Alfaclubie jak by kogoś historia interesowała). Wariator został uznany przez mechaników za sprawny i nie wymagający wymiany. Pompa wody prewencyjnie poszła oczywiście nowa.
 
krzychoo napisał:

No to sprawdzimy ile Ci wytrzyma, trzymam kciuki żeby nie padł !!! Może obalisz teorię że wariatory szybko siadają :mrgreen:

Pozdrawiam i dawaj znac na bieżąco czy nie klekocze i jeśli to po ilu kilosach...
 
No taki jest plan, żeby teorię obalić. W tej chwili nie pozostało mi już nic innego. :)
 
Maciek-156 napisał:
Nie znasz mnie, więc nie wyrażaj pochopnych sądów i hamuj się trochę bo każde forum wymaga minimum kultury. Druciarstwem było stosowanie podkładek w drążkach kierowniczych - sam tego nie widziałem, swoją opinię opieram na tym co przeczytałem na forum www.alfaromeo.pl. Ogólnie druciarstwo to "poprawianie" konstruktorów metodami rodem z wiejskiej kuźni. A wymiana rozrządu bez wymiany wariatora to nie druciarstwo tylko pseudooszczędność wynikająca z braku roztropności lub wręcz głupoty - ostatnio zabierałeś głos wątku ( http://forum.alfaclub.pl/viewtopic.php?t=6136) gdzie człowiekowi padł wariator po 7tys km od wymiany rorządu, bo też "zaoszczędził" i nie zmienił go razem z rozrządem - komentarz jest zbędny.
_________________
Ty człowieku też mnie nie znasz , ja fabryki nie poprawiam jesli nie mozna dostac orginalnych części do auta to co mam postawic auto na kołkach ? Trzeba sobie radzić , myslisz że dorobienie podkładek pod sworznie końcówek drażka było dla mnie radosną twórczością inzynierii samochodowej ? robiłem to z konieczności a podkładki były zrobione fachowo i doskonale sie sprawdzały , tem mechanik (filip )dla mnie to żaden mechanik dał dupy na prostych naprawach mechanicznych i jego opinie są dla mnie niczym , wystarczy poczytac jego inne wypowiedzi . Odnośnie wymiany wariatora czy pompy itd też zawsze twierdziłem że lepiej go zmienić razem z rozrzadem ale skoro się zdarza tak jak kolego wczesniej napisał to nie uważam że aby wymienic wariator trzeba na nowo wymieniać prawie nowy rozrząd . Moja Kultura jest moją sprawa i bedę pisał na forum jak będę chciał Ty napewno wyznacznikiem kultury nie jesteś napewno nie dla mnie bo sam takowej nie masz . Napisałes dobitnie że moje działania sa druciarstwem bardzo bym chciał żebyś mi to powiedział w oczy bo absolutnie się z toba niezgadzam a wręcz jestem do ciebie bardzo ........... nastawiony
 
75andrew155 napisał:
Odnośnie wymiany wariatora czy pompy itd też zawsze twierdziłem że lepiej go zmienić razem z rozrzadem ale skoro się zdarza tak jak kolego wczesniej napisał to nie uważam że aby wymienic wariator trzeba na nowo wymieniać prawie nowy rozrząd .
Jak niby chcesz zmienić wariator bez demontażu paska rozrządu? Raz zdjętego paska nie powinno się już zakładać, napinacz można oczywiście zostawić - ale nie każdy sam wymienia rozrząd i głównym kosztem powtórnej wymiany jest robocizna, a o koszty chodzi tutaj w pierwszej kolejności

75andrew155 napisał:
Napisałes dobitnie że moje działania sa druciarstwem bardzo bym chciał żebyś mi to powiedział w oczy bo absolutnie się z toba niezgadzam a wręcz jestem do ciebie bardzo ........... nastawiony
Może zdarzy się okazja..., a Twoje nastawienie mnie absolutnie nie wzrusza
 
Maciek-156 napisał:
Może zdarzy się okazja..., a Twoje nastawienie mnie absolutnie nie wzrusza
Ciekawe , poznasz mnie nie tylko od strony miłośnika Alfa Romeo :!: To wymiana rozrządu to u ciebie tylko pasek??? sam nie wiesz co piszesz . Ameryke odkrył że przy wymianie wariatora trzeba zdjąć pasek rozrządu też wyczytałeś w przewodniku? Ciekawa sprawa na żadnym forum nie prezentujesz swojego auta, ciekaw jestem dlaczego wstydzisz się ?? bo ja się swojej Alfy nie wstydzę
 
75andrew155 naucz się czytać ze zrozumieniem - gdzie napisałem że wymiana rozrządu to tylko pasek??? Napisałem że wymiana rozrządu bez wymiany wariatora to ryzyko poniesienia dodatkowych (niemałych) kosztów, jesli ten wariator okaże się wadliwy po kilku tys km od wymiany samego rozrządu. Ty natomiast nie jesteś w stanie przedstawić żadnych argumentów za wymianą rozrządu bez wymiany wariatora. Jesli ktos mnie pyta to zalecam jeszcze wymianę pompy wody przy co drugiej wymianie rozrządu - też ze względu na koszty (koszt pompy to 150zł, a koszt samej robocizny przy wymianie rozrządu to 500zł)
75andrew155 napisał:
Ciekawa sprawa na żadnym forum nie prezentujesz swojego auta, ciekaw jestem dlaczego wstydzisz się ?? bo ja się swojej Alfy nie wstydzę
Nie mam jakiś skłonności do chwalenia się swoim samochodem - jak bardzo chcesz zobaczyć czym obecnie jeżdżę (a trochę włoskich aut już ujeżdżałem)wystarczyło poszukać:
http://www.alfa-lancia.pl/makaronik_gosci.php
Dziwne że tam nie zajrzałeś, bo jest tam też twoje auto.

P.S. Teksty:
75andrew155 napisał:
Ciekawe , poznasz mnie nie tylko od strony miłośnika Alfa Romeo :!:
nie robia na mnie żadnego wrażenia, a wręcz śmieszy mnie takie pajacowanie czterdziestoparoletniego faceta
 
Uważasz że wszystko przy aucie mozna za każdym razem robić według przewodnika ? ja mam inne zdanie a ty nazywasz to druciarstwem Najłatwiej kogos nazywac druciarzem nie znając istoty sprawy.Może będzie kiedys okazja to pogadamy na żywo i ty to nazywasz pajacowaniem ? widać jak interpretujesz to co ja piszę. Uważasz się za znawcę bo wszystko co piszesz na forach ( nieraz mylnie ) to jest istny przegląd jakiś tam bibuły . Będziesz jeżdził ( raczej w to wątpie ) jakiś starszym autem to zobaczymy jaki z ciebie byłby fachowiec gdzie trudno o orginalne części i czasem trzeba użyć umysłu żeby coś naprawić . Gdzie jest napisane że wariator ma jakiś limit kilometrów ? bo ja tego nie wiem .
 
Zwróc uwagę co nazwałem pseudooszczędnościami, a co druciarstwem. Istota sprawy w przypadku twoich problemów z drążkami było to że fabryczne końcówki nie pasowały do średnic drążków (jak pamiętam sugerowałes że poprzedni właściciel wymienił maglownicę na nieoryginalną), a jak pasowały do drązków to nie pasowały do stożków zwrotnic - tak jest często w autach używanych w których ktoś zastosował właśnie typowe druciarstwo (ktoś włożył jakąs nietypowa maglownicę byleby było) - ty natomiast dalej kontnuowałeś tą radosną twórczość zakładając końcówki na podkładki redukcyjne zamiast powrócic do stanu fabrycznego. Jeśli chodzi o jazdę starszymi autami to jeździłem fiatem 127 i uno DS - były to czasy kiedy nie było stać mnie na korzystanie z serwisu i wszystko robiłem sam (łacznie z kapitalnym remontem silnika, wymianą półosi napędowych i regeneracją skrzyni biegów), ale nigdy nie poprawiałem konstruktorów i stosowałem części (używane ze szrotów, zamienniki) nie zmieniające oryginalnej konstrukcji auta, a to jest właśnie istota druciarstwa. Teraz nie mam najzwyczajniej czasu na dłubanie przy samochodzie (choć czasami coś hobbystycznie zrobię). Wariator nie ma limitu kilometrów, ale nie spotkałem aby u kogoś przepracował prawidłowo dłużej niz 80tys km
 
Uuuuu Panowie robi sie gorraco :twisted:

Dajcie sobie na luz chłopaki, szkoda nerwów i pewnie prawda jest jak zwykle po srodku i kazdy z Was ma rację w jakims stopniu...
Sa ludzie którzy zaryzykuja jazde z wariatorem bez wymiany przy rozrzadzie a cześc nie podejmi ryzyka (j ana przykład) i bede wymieniał wariatora + pompe przy kazdej zmianie rozrządu...

Wszytko zależy od Alfisty, każdy podchodzi do swojejgo cacka indywidualnie i kazdy sam wie ze podejmujac jakiekolwiek ryzyko trzeba sie liczyć z konsekwencjami...

Więc wskazana jest konstruktywna dyskusja a nie grozenie sobie i dyskusja rodem z rynku w małym maisteczku :wink:

Pozdrawiam i apeluje o ochłonięcie...wkońcu jestescie Alfisti Koledzy :wink:
 
Kolega Maciek jak zwykle na opak interpretuje sytuacje z drażkami nie widząc tego i ma sie za wielkiego fachurę Napisał wyrażnie :że jest to pole na pseudo oszczędności i druciarstwo.Pokazują w ten sposób dobitnie swoja mysl na temat wymiany wariatora. Nastepnie wyszukał z innego forum moja sprawe drażków i na swój sposób przedstawił ją tutaj odwracając uwagę od sedna sprawy , podobne sytuacje miały miejsce w temacie termostatów. Propagator kultury i taktu się znalazł ;|/ Ja pozostaje przy swoim zdaniu nie ma potrzeby wymiany części które są dobre poza oczywistymi wymianami . acha dopowiem w sprawie moich nieszczesnych końcówek. Mam teraz orginalne końcówki z wiekszym sworzniem ( bez podkładek )na gwint 14 mm bo jak sie okazało takie końcówki wystepują ale robi je tylko jedna firma w pozostałych katalogach w modelu 155V6 takie końcówki wystepują ale nie pasują do w/w modelu z tym silnikiem . Jak widać przewodniki również wypisują głupoty. Moje podejżenia co do wcześniejszego grzebania okazały się błędne. Nawet ten niby mechanik w tamtej histori z lawinowskiej kupił w Focie te koncówki po wielkiej kłótni przymierzył do zwrotnicy i zgłupiał bo niepasowały ale wcześniej nie dawał sobie nic powiedzieć . Sprawa z tym niby mechanikiem nie była do końca opisana ze wzgledu na fakt że nie kopie się leżącego, czasem czytam co ten nawiedzony mechanik wypisuje szkoda pisać i tyle więc nie przytaczj przykładów których niedokońca znasz i fałszywie je zmieniasz panie Maćku
 
75andrew155 przeczytaj to co napisłem parę postów wcześniej - może w końcu zrozumiesz słowo pisane, bo masz z tym duże problemy:
Maciek-156 napisał:
....Druciarstwem było stosowanie podkładek w drążkach kierowniczych - sam tego nie widziałem, swoją opinię opieram na tym co przeczytałem na forum www.alfaromeo.pl. Ogólnie druciarstwo to "poprawianie" konstruktorów metodami rodem z wiejskiej kuźni. A wymiana rozrządu bez wymiany wariatora to nie druciarstwo tylko pseudooszczędność wynikająca z braku roztropności lub wręcz głupoty - ostatnio zabierałeś głos wątku ( http://forum.alfaclub.pl/viewtopic.php?t=6136) gdzie człowiekowi padł wariator po 7tys km od wymiany rorządu, bo też "zaoszczędził" i nie zmienił go razem z rozrządem - komentarz jest zbędny .

Jak ktos wymienia rozrząd bez wymiany wariatora to jego sprawa ale naraża się na dodatkowe wcale niemałe koszty. Tu na forum mozna w tej kwesti udzielać tylko komuś rad, a i tak zrobi według swojego uznania i ...mozliwosci finansowych - ale jak już komuś doradzać to w zgodzie z tym co zalecają inżynierowie alfy - to jest własnie kultura techniczna
Co do wielkiego fachury to nigdy nie pisałem że się za takiego uważam, ale jakąś tam wiedzę mam, dzielę się nia z innymi (nie prowadzę warsztatu, więc nie jest to też jakaś reklama własnej osoby) - nie rozumiem dlaczego to cię drażni. Nie lubię za to właśnie druciarstwa i pseudomodyfikacji rozwiązań fabrycznych, które w wielu przypadkach drastycznie podrażają naprawę, bo trzeba wymieniac "zmodyfikowany" podzespół. Spójrz na sprawę drązków kierowniczych realnie - nie miałbyś żadnego kłopotu z końcówkami drążków do AR155 (są w sprzedaży) gdybyś miał fabryczną maglownicę, a nie wynalazek...
Dlaczego nie zdecydowałeś się przywrócic stanu fabrycznego tylko wprowadziłeś kolejne "modyfikacje"? Tematu drążków nigdy bym nie poruszał gdybyś nie zarzucił mnie druciarstwa:
75andrew155 napisał:
Jak narazie to Ty jestes zdziwiony nie ja , możesz napisać pseudooszczędności ale druciarstwo to może Ty uprawiasz i węż sobie ten przewodnik wsadż głęboko w d..... :evil:
Jeździsz tą AR156 od Siwego? - to będziesz mógł sam poeksperymentować z wariatorem w TSie
 
Maciek-156 napisał:
Weź przewodnik warsztatowy do AR156 to przestaniesz się dziwić. Technika ma swoje prawa - zawsze jednak pozostaje pole na druciarstwo i pseudooszczędności
Czytam , widzę zrozumiałem co napisałeś i jest to jednoznaczne odnośnie wariatora a w nastepnym wątku dopisałeś mnie . Przestań odkrecać kota ogonem
 
Czasem jezdże i zajmuję się 156 ale nie od Siwego tylko z moiej rodziny (auto było kupione w salonie nówka ) i jak zwykle przekłamuje fakty gówno wiedząc jak nie wiesz to sie zapytaj ,zmyslaczu :lol:
 
Toż własnie pytam czy jeździsz ta od Siwego :P ? - tak czy inaczej będziesz mógł zrobić eksperyment z wariatorem :mrgreen:
 
Panowie to już jest obciach,może dajcie na luz albo przejdźcie na PW :idea:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra