Ja to już nie wiem sama… zalałam dziś 98 (moją ulubioną) no i to auto jeździ w sumie szybko, zbiera się też od razu lepiej i ciszej chodzi, w ogóle go nie słychać przy otwartych oknach, jak by zgasł.

Strasznie mnie wnerwia TYLKO ten pisk z silnika!! Jest TYLKO poniżej 1000 obrotów czyli jak stoję na światłach i to raz jest, raz nie ma, raz jest, raz nie ma….
No i ten zielony płyn… znowu było min.

Gdzie on się podziewa?! Jak silnik jest nagrzany to poziom jest obniżony… odkręca się koreczek – słychać pssssssiiiii…. Poziom się podnosi. Ktoś mi mówił, że to oznacza szczelny układ, ale jakim cudem tego jest tam coraz mnie??!!
Co do zbierania się na niskich. Niech tak już w sumie będzie, nie jest źle… Trzeba lać tylko 98. Za tydzień spróbuje V Power Racing czyli 99!!! :-D Zastanawiam się też czy ja aby może po prostu zbyt wiele nie oczekuje.

Ale brakuje takiego wrycia w fotel jak w Hondzie…

Nie chce ktoś zamienić Accorda w nowej "budzie" na Alfe? Na tą samą literę jest!!! ;-) Żarcik…
A ruszacie z piskiem swoimi 156?

Mi się raz udało tak z 1-2 metry, ale to było dość „męczące” dla auta – zabiłam ciekawość i więcej nie próbuje.
A z nowych informacji: po dzisiejszych testach skończyły się klocki z tyłu na dodatek.

Kolega chce mi to wymienić, ale nie wiem czy sobie poradzi? To jakaś sztuka jest? Coś trzeba specjalnego zrobić? Na tarczy jakiś taki wykop się zrobił na 2-3mm…. nie chce wymieniać tarczy, nic się nie stanie?
