• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] 1.4 Multiair 170 - dziwne poszarpywanie

  • Autor wątku Autor wątku hadeu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

No właśnie. Takich NIE lejemy do MA. Starsza norma ACEA i brak normy Fiata GS-1. Bo później płacz że moduły MA padają i Alfa to taka psujaca się??????

- - - Updated - - -

chodzi o to że norm może taki olej nie spełniać konkretnie tych co podaje fiat, tylko pytanie czy przejscie z 40 na 30 to dobre rozwiązanie, bo jak wiemy numer za W odpowiada za precę oleju w wysokich temperaturach, gdzie przy silniku turbo i większym momencie niż w benzynach bez turbo może powodować w cięższych warunkach pracy zrywanie filmu olejowego. Ja uważam że silnik jest wyżyłowany juz przy 170km, a dodatkowo jak się zrobi program na 200 to tym bardziej i to 40 to minimum jak nie 50 nawet. Nie ma to żadnego znaczenia co do gęstości oleju a jedynie zabezpieczenie silnika przy pracy w wysokich temperaturach, a niech mi nikt nie mówi nawet że jazda przy 160 albo lepiej takich nie powoduje, a nawet już nie prędkość a wysokie obroty;)

Lepkosc przy tej klasie oleju syntetycznego jest rzeczą drugorzędną w naszym klimacie. Nie chce mi się już pisać elaboratu ale uwierz mi na słowo - przerwaniem filmu się nie martw:) porównaj sobie zakresy temperaturowe dla 0W30 i 5W40 i zobaczysz że nic Ci nie grozi nawet pod dużymi obciazeniami. Problem MA jest inny - w vvti,multiairach, wariatorach faz i innych cudach olej nie tylko smaruje lecz także pełni funkcję sterowania tymi układami. Układy są hydrauliczno elektroniczne - elektronika mówi hydraulice co ma robić. Silniki MA strasznie zasyfiaja olej- taka ich uroda. Zasyfiony olej ma inne parametry od czystego. Elektronika o tym nie wie i nadal każe hydraulice pracować i stara sie kompensowac syfny olej. Moduł się grzeje, sprężyny pracują ciężej itp itd. Aż w końcu coś padnie:) możliwe że dlatego Fiat wykombinowal że 0W30 jest lepsze dla MA bo jest 'rzadsze' i zbiera mniej syfu.

170 z 1.4 turbo benzyny? Bez jaj Honda z wolnossaka brała 200KM z 2 litrów. W latach 80 było już ponad 100KM z litra bez turbo o ile się nie mylę.
 
No właśnie. Takich NIE lejemy do MA. Starsza norma ACEA i brak normy Fiata GS-1. Bo później płacz że moduły MA padają i Alfa to taka psujaca się������

- - - Updated - - -



Lepkosc przy tej klasie oleju syntetycznego jest rzeczą drugorzędną w naszym klimacie. Nie chce mi się już pisać elaboratu ale uwierz mi na słowo - przerwaniem filmu się nie martw:) porównaj sobie zakresy temperaturowe dla 0W30 i 5W40 i zobaczysz że nic Ci nie grozi nawet pod dużymi obciazeniami. Problem MA jest inny - w vvti,multiairach, wariatorach faz i innych cudach olej nie tylko smaruje lecz także pełni funkcję sterowania tymi układami. Układy są hydrauliczno elektroniczne - elektronika mówi hydraulice co ma robić. Silniki MA strasznie zasyfiaja olej- taka ich uroda. Zasyfiony olej ma inne parametry od czystego. Elektronika o tym nie wie i nadal każe hydraulice pracować i stara sie kompensowac syfny olej. Moduł się grzeje, sprężyny pracują ciężej itp itd. Aż w końcu coś padnie:) możliwe że dlatego Fiat wykombinowal że 0W30 jest lepsze dla MA bo jest 'rzadsze' i zbiera mniej syfu.

170 z 1.4 turbo benzyny? Bez jaj Honda z wolnossaka brała 200KM z 2 litrów. W latach 80 było już ponad 100KM z litra bez turbo o ile się nie mylę.

zgadza się, honda miała nawet z 2litrów 240km np. w s2000, ale ich moc wynikała nie z doładowania, a z różnych wałków które zmieniały skok tłoka, co nie obciążało aż tak korbowodów, i zakresy w których była uzyskiwana moc była zupełnie inna, bo tam przy 7tyś z czymś jest max moc a nie przy 2.5;) miałem hondę więc wiem jak to wygląda. To po co sa oleje 40 i 50 i nawet 60? Leje się je do aut mocno wysilonych, nie po to ktoś to wymyślił;p
 
zgadza się, honda miała nawet z 2litrów 240km np. w s2000, ale ich moc wynikała nie z doładowania, a z różnych wałków które zmieniały skok tłoka, co nie obciążało aż tak korbowodów, i zakresy w których była uzyskiwana moc była zupełnie inna, bo tam przy 7tyś z czymś jest max moc a nie przy 2.5;) miałem hondę więc wiem jak to wygląda. To po co sa oleje 40 i 50 i nawet 60? Leje się je do aut mocno wysilonych, nie po to ktoś to wymyślił;p


No dobra, to jedziemy...
Liczba po W w oznaczeniach oleju to parametr mówiący nam o lepkości oleju w 100*C. I tak olej W30 będzie 'rzadszy' w 100*C niż 40, 50 lub 60. Rzadszy to może duże uproszczenie, ale zmieniając swoją lepkosc będzie się inaczej zachowywał w danej temperaturze. Niekoniecznie świadczy to natomiast o 'wyczynowosci' tego oleju. Od tego są inne parametry, zdolność odprowadzania ciepła bla bla bla. Projektując taki układ jak MA producent zakłada że będzie się on zachowywał w określony sposób właśnie poprzez odpowiednie zachowanie oleju który niejako nim steruje. Właśnie dlatego są normy oleju (ogólne ACEA i API oraz bardziej szczegółowo normy producentów) dobierane do konkretnych rozwiązań w danym silniku. Np. Fiat ma normę specjalną GS-1 właśnie do MA. Lepkosc nie określa więc jakości oleju. Mam nadzieję że pomoglem: )

- - - Updated - - -

zgadza się, honda miała nawet z 2litrów 240km np. w s2000, ale ich moc wynikała nie z doładowania, a z różnych wałków które zmieniały skok tłoka, co nie obciążało aż tak korbowodów, i zakresy w których była uzyskiwana moc była zupełnie inna, bo tam przy 7tyś z czymś jest max moc a nie przy 2.5;) miałem hondę więc wiem jak to wygląda. To po co sa oleje 40 i 50 i nawet 60? Leje się je do aut mocno wysilonych, nie po to ktoś to wymyślił;p

Moc max jest coś około 5000 w MA. Od 2.5 jest max moment, właśnie dzięki turbo. Jak ktoś nie daje buta na 4 biegu przy 40kmh i jeździ normalnie kręcąc turbina i płynnie rozwija moc i moment to śmiem twierdzić że turbo benzyna jest tak samo wytrzymała jak zwykła. Nie znam się na silnikach od 'ciągników rolniczych' ale tam chyba bardziej nawet korby dostają. Diesel ma większe siły w środku, więcej momentu z dołu, turbo zasysa więcej powietrza i tam się powinno wszystko rozpadać, a jakoś jeździ... benzynę po prostu trzeba kręcić bo to nadal benzyna i będzie żyła długo i szczęśliwie:)
 
Tak dla przypomnienia moduły szlag trafia głównie po oleju zalecanym przez fca czyli seleni.
Ale spoko przecież olej spełnia normy fiata .
 
Selenia jest po prostu kiepskim olejem, to już było wielokrotnie tu walkowane. Ale te opinie dotyczą głównie 5W40- może za mało dyspersantow, może to a może tamto, trzeba by odesłać pare próbek do analizy po 15kkm. 0W30 digitek może być lepszy jeżeli by go wymieniać co 10kkm - kto wie... mniej ludzi narzeka.
Moduły nie padają przecież wyłącznie od oleju, wiele miało wady konstrukcyjne i tutaj najlepszy olej nie pomoże a awaria jest nieuchronna.
Lać trzeba ACEA C3 lub/i normę Fiata GS-1. One się niewiele różnią właściwie. Chociaż poprzednie normy ACEA np. A3 też niewiele się roznia od C3 , która zostala wprowadzona głównie z uwagi na DPF i katy.... zwariować mozna z tymi olejami..
 
Ostatnia edycja:
Czy Selenia jest złym olejem, czy interwały wymiany są nieprawidłowo dobrane dla silnika (pod ekologię, nie pod ochronę) - to jest właściwe pytanie. Selenia może po prostu nie wyrabiać przy założonym interwale wymiany (15 tysięcy albo więcej pewnie). Castrol przecież wyrobił sobie opinię kiepskiego oleju nie przez to że był zły, ale przez to że użytkowano go w trybie long life.

To są w miarę nowoczesne oleje więc wina leży raczej po stronie instrukcji. Ktoś dawno temu pokazywał jak wygląda MA po Seleni wymienianej co 15 tysięcy, ale nikt nie pokazywał po 10 albo mniej tysiącach interwału.

Co do xW-30 to zgadzam się z [MENTION=82060]fatcartman[/MENTION] - jeżeli producent dopuszcza to lać i się nie przejmować. Jeżeli zaleca to tym bardziej lać i się cieszyć że nie trzeba jeździć na jakimś starociu opartym o pakiety dodatków sprzed dwóch dekad albo więcej. Lepkość nie ma nic wspólnego z poziomem ochrony. Dobiera się ją do układu smarowania i silnika, a nie w drugą stronę. Nowoczesne silniki wysilone znacznie bardziej niż te MA jeżdżą na 0W-16, a producenci dążą do 0W-0 i pewnie wcześniej czy później się im uda bo 0W-8 już jest.
 
Oj Piotrix nie pisz bzdur

https://www.ngkntk.com/pl/wyszukiwarka-produktow/produktfinder/////ZKR7A-10//


takie świece są do MA 125kW , pójdzie taka informacja w świat i ludzie ustawia szczelinę 0,75 i będą pisać że ten MA to gówniany silnik bo nie działa.

nie wprowadzaj ludzi w błąd, takiej świecy nie było nigdy w MA a tym bardziej z 1mm odstępu , tu masz świece do MA i odstęp 0,75mm
https://www.ngkntk.com/pl/wyszukiwa...ZINER/ALFA ROMEO/GIULIETTA (940)/IKR9J8/186/
 
Czy Selenia jest złym olejem, czy interwały wymiany są nieprawidłowo dobrane dla silnika (pod ekologię, nie pod ochronę) - to jest właściwe pytanie
I to i to
Moduły nie padają przecież wyłącznie od oleju, wiele miało wady konstrukcyjne i tutaj najlepszy olej nie pomoże a awaria jest nieuchronna.
Wadę a raczej brak kontroli jakości miały pierwsze roczniki.
Teraz to głównie olej ,interwał i może trochę użytkownik /jazda emerycka czyt.ecosrajnik/
Przykład
Ma wywala błędy okresowo po wymianie oleju.
Powtórna szybka wymiana oleju na Ow40 /mobil chyba/plus archoil i wyprawa tor Kielce.
Alfa dostała porządnie w d..i moduł dwa lata żyje i nie wali błędami.
Coś pomogło ja stawiam na olej.
Każdy kto choć raz zobaczy silnik od środka po seleni już jej nie zaleje.
Ale zaraz zaraz one ma przecież aprobatę fiata i spełnia wszystkie normy fca.
Więc co jest do bani olej czy te normy fca są z d...y i nie mają nic wspólnego z tym jaki naprawdę olej jest potrzebny do MA.
 
Dobra Piotriix masz racje jeżeli chodzi o Giuliettę i świece ,to jest tak jak napisałeś ,z góry założyłem że chodzi o Mito.

Choć ciut mnie dziwi że są inne modele świec do tego samego silnika 940A2000.

Porównałem w manualach.

No chyba że Fiat ostatnio coś zmienił i teraz są do obu te co podałeś albo w tym manualu mam błąd druku.
 
Ostatnia edycja:
I to i to

Wadę a raczej brak kontroli jakości miały pierwsze roczniki.
Teraz to głównie olej ,interwał i może trochę użytkownik /jazda emerycka czyt.ecosrajnik/
Przykład
Ma wywala błędy okresowo po wymianie oleju.
Powtórna szybka wymiana oleju na Ow40 /mobil chyba/plus archoil i wyprawa tor Kielce.
Alfa dostała porządnie w d..i moduł dwa lata żyje i nie wali błędami.
Coś pomogło ja stawiam na olej.
Każdy kto choć raz zobaczy silnik od środka po seleni już jej nie zaleje.
Ale zaraz zaraz one ma przecież aprobatę fiata i spełnia wszystkie normy fca.
Więc co jest do bani olej czy te normy fca są z d...y i nie mają nic wspólnego z tym jaki naprawdę olej jest potrzebny do MA.

może wysokie obroty powodują wysokie ciśnienie i wszystko ładnie tam sobie pływa;) też zaleje następnym razem albo 0W30 albo 0W40 jak znajde coś fajnego;) muszę zobaczyć co to za konkretnie ja świece mam, ale kurde po VIN mi szukali, może są jakieś inne kto wie?
 
Ja często w tygodniu po robocie jadę parę km dość mocno dając autu w palnik na dynamicu aż do odcinki i rzeczywiście coś w tym jest.
 
Wszystkie MA i t-jet mają te same świece ,alfa, fiat ,Lancia .
 
Tak masz racje to ten manual jest z błędem.
 
ja mam takie swiece:
20191031_172302.jpg

p.s. mieliście rację, zapalilem auto, pochodziło na jałowym z 3-4 minuty, zacząłem jechać, póki co zero szarpania...;)
 
Ostatnia edycja:
To teraz dobry olej i czasami mocniej go przyciśnij ,ale tylko na gorącym ale oleju.

Odstęp masz w teorii taki jak podał Piotriix.
 
To teraz dobry olej i czasami mocniej go przyciśnij ,ale tylko na gorącym ale oleju.

Odstęp masz w teorii taki jak podał Piotriix.

A no jak wyjeżdżam w trasę to dostaje w pale nie martw sie;p na zimnym żadne moje auto nie jest pakowane, dopiero jak olej goracy;) ale wkurzaj mnie poniekąd trochę to auto po przesiadce z hondy;)
 
dzisiaj jadąc w trasie zauważyłem że na biegu nr.3 przy prędkościach ok 50km/h gdzie obroty oscylują w okolicach 2.5tys przy płynnej jeździe albo silnik porządkuje albo mam felerną któraś oponę lub felge i akurat przy tych obrotach czuć to najbardziej, bo przy większych prędkościach to znika, ktoś miał coś podobnego?
 
Odświeżę temat żeby nie produkować nowych wątków
Zauważyłem ostatnio, że przy ostrzejszej jeździe i wciśnięciu gazu do podłogi samochód czasami poszarpuje przy przyspieszaniu. Jest to dosyć delikatne ale trochę irytuje. Poza tym podejrzewam, że na razie delikatne ale niezdiagnozowane skończy się w przyszłości czymś grubszym. Wymieniłem ostatnio za namową Pablo olej na 5w40 millersa, w samochodzie są włożone 2tys km temu nowe świece ngk, wszystko suche, ogólnie jeździ idealnie tylko czasami trafiają mu się te szarpnięcia. Oczywiście z uwagi na MA nigdy nie maltretuje go jak jest zimny, olej wymieniany co 10k. Macie jakieś pomysły co to może być?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra