Zakup elementów kutych do 2.0 V6 TB

zimnylm

Nowy
Rejestracja
Mar 3, 2012
Postów
31
Lokalizacja
Grudziądz
Auto
alfa romeo 166 2.0 V6 turbo
Tak jak w temacie padł mi silnik ale nie poddaje się i nie pozwolę aby bella poszła na żyletki.Potrzebuję części silnika najleprzych producentów lub kute. Jeśli ktoś wie gdzie je mogę dostać proszę o pomoc.
 
Co ci sie dokladnie stało z tym silnikiem ? Jaki powód ze zajechales silnik ?:D
 
jeszcze dokładnie nie wiem jestem w trakcie wyjmowania silnika ale z ptego jak pracuję myślę że wałek rozrządu się zatar lub zgią efekt taki jak by pracował bez oleju do tego kopci ja popegierowski traktor
 
Czyli poza kopceniem to jakie ma objawy bo nic z tego na razie nie wynika. Kopcić to Ci może turbina.
 
jeszcze dokładnie nie wiem jestem w trakcie wyjmowania silnika ale z ptego jak pracuję myślę że wałek rozrządu się zatar lub zgią efekt taki jak by pracował bez oleju do tego kopci ja popegierowski traktor

pracuje jak bez oleju czyli jakby się przytarł pewnie coś stuka ale nie wiadomo do końca. Ale wydech też potrafi stukac.....
 
Ostatnia edycja:
niestety to nie wydech.Silnik wyjęty rozbiórka po powrocie do kraju bo w niedzielę wyjeżdżam do pracy. podejrzewam panewki na wale bo jak spuszczałem olej to były miedziane opiłki choć do końca miałem nadzieję że to nie to. Teraz pozostaje pytanie która na korbowodzie czy na osadzeniu jeśli ta druga to blok idzie na szrot.
 
A na jakim oleju jeździsz tak spytam z ciekawości. Dziwna historia, zrobiło się ciepło i V-ki pozacierane stają jak głupie nie wiem czy to od stylu jazdy czy jak???
 
A wcześniej pewnie pół syntetyk?
 
Przepraszam a 1999 roku to zalecane oleje do 2.0 v6 tb to były jakie oleje ? Syntetyki?
... no właśnie nie. Powinien być półsyntetyk. Ale jakoś tak na szynko odpisałem nie skupiając się na oznaczeniu :P
 
Proponuję rozpocząć lekturę instrukcji obsługi ;) Bo widzę że na bakier... W warunkach gdzie panują obniżone temperatury olejem zalecanym jest 5w-30 a gdy samochód jest używany z wykorzystaniem pełnej mocy/ w wyścigach czy jak tam jest jest ładnie napisane 10w-60 (W PEŁNI SYNTETYCZNY!) ...a według trzech serwisów (Kielce, Kraków, Warszawa) zalecenie było proste Selenia Racing 10w-60 pełny syntetyk ;) ...Więc za przeproszeniem ale pieprzysz głupoty ;)

PS. jak chcesz żeby Ci ta vka trzylitrowa dłużej pochodziła to ją nalepiej mineralnym zalej ;)
 
Trzeba być niepoważnym żeby czternastoletni samochód kręcić wysoko i ostro eksploatować. Można depnąć co jakiś czas ale jak będziesz auto piłować non stop to długo się nie nacieszysz. Z czego bezpośrednio wynika że powinien być lany półsyntetyk. I taki właśnie mam. I w tej i poprzedniej. A jeżeli ktoś sobie ego podleczy lejąc syntetyk to jego sprawa. Inaczej tego się nie da wytłumaczyć. Mamy już leciwe auta. W dodatku często po kilku właścicielach. Którzy pewnie syf lali..... Tak więc max co dobrego można zrobić dla silnika to półsyntetyk.
Co innego jak masz auto z pewnego źródła (czyli znasz wszystkich poprzednich właścicieli). Wtedy wiesz co masz i na ile to stać. Ale niestety. Znam tylko kilku na tym forum takich i nie zaliczasz się do tego grona ani Ty ani ja.
 
W warunkach gdzie panują obniżone temperatury olejem zalecanym jest 5w-30
Co to znaczy w warunkach obnizonej temperatury?:P

- - - Updated - - -

A tak naprawdę to najwazniejszy jest interwał wymiany oraz gdzie uzywany jest samochód.Miasto,
autobany itd.
Inaczej też wymienia się olej gdy są częste rozruchy w bardzo obniżonej temperaturze /ponizej --25 st/ a inaczej jak ktoś wsiada i robi 1000km na raz.
No i jeszcze technika jazdy.
Generalnie tzw eco... dla żywotności silnika nie służy.
Powinno sie podawać w instrukcji info przy jakich obrotach silnik się najmniej zużywa a nie tylko ile spala.
Kiedyś FIAT podawał taką informację dla swoich użytkowników.
 
Trzeba być niepoważnym żeby czternastoletni samochód kręcić wysoko i ostro eksploatować. Można depnąć co jakiś czas ale jak będziesz auto piłować non stop to długo się nie nacieszysz. Z czego bezpośrednio wynika że powinien być lany półsyntetyk. I taki właśnie mam. I w tej i poprzedniej. A jeżeli ktoś sobie ego podleczy lejąc syntetyk to jego sprawa. Inaczej tego się nie da wytłumaczyć. Mamy już leciwe auta. W dodatku często po kilku właścicielach. Którzy pewnie syf lali..... Tak więc max co dobrego można zrobić dla silnika to półsyntetyk.
Co innego jak masz auto z pewnego źródła (czyli znasz wszystkich poprzednich właścicieli). Wtedy wiesz co masz i na ile to stać. Ale niestety. Znam tylko kilku na tym forum takich i nie zaliczasz się do tego grona ani Ty ani ja.

Wiesz co... lubię Cię... Ale znam już przypadki na tym forum, gdzie użytkownicy byli mądrzejsi od inżynierów Garret'a (w sprawie gruchy od turbo), a Ty jesteś mądrzejszy niż inzynierzy Alfy Romeo... Gratulacje ;)

W takim razie wg. Ciebie jestem niepoważny. Jak narazie mój ostry tryb jazdy (kręcenie silnika jak się tylko zagrzeje 3,5-5-5,5 tys) przełożył się na awarię cewki zapłonowej ;) A mój leciwy egzemplarz alfy ma przejechane w tej chwili niecałe 90tys km ;) Olej wymieniany co 7,5 tys km w serwisie Auto Castelli we włoszech ;) Bezpośrednio to wynika że jeździsz samochodem jak stary dziad ;) A to że lejesz półsyntetyk... to trudno ;) Zalej mineralny Ci mówię, będzie dobrze... A Ty najlepiej wiesz kto ma jaki samochód i że mój taki nie jest ;) Zgadza się ;)

Ps. Wiesz do czego służą płyny do płukania silnika? ;) A olej jest podstawowym powodem dlaczego w niemczech jeżdzą samochody po 300-400tys i silniki jeszcze w polsce jakoś jeżdzą... A nasze krajowe niestety nie. Bo zaleje taki baran półsyntetyk do 4-5 letniego samochodu z przebiegiem ca. 120tys km... i mamy obraz KRAJOWEJ nędzy i rozpaczy ;)

A tak swoją drogą, to masz rację ;) Auto które posiadasz w obecnej konfiguracji... Nie nadaje się do "pałowania", bo silnik wytrzyma a jakże doskonała skrzynia ZF niestety nie ;)

- - - Updated - - -

Co to znaczy w warunkach obnizonej temperatury?:P

tzn. np. warunki panujące w krajach skandynawii ;) ...jak masz w zimę na zewnątrz np. -35 stopni co w Szwecji nie jest niczym nadzwyczajnym, to wtedy masz warunki obniżonej temp zewnętrznej ;)

. Można depnąć co jakiś czas ale jak będziesz auto piłować non stop to długo się nie nacieszysz. Z czego bezpośrednio wynika że powinien być lany półsyntetyk. I taki właśnie mam. I w tej i poprzedniej.

Czyli z Twojej wypowiedzi, bezpośrednio wynika że syntetyk leje się do samochodu, tylko wtedy jak się go pałuje? ...a jak się jeździ normalnie, to syntetyk szkodzi? Bo to jest "max" co można zrobić dla silnika?:)
 
Ostatnia edycja:
Widzę że dialog nie ma sensu. Rób jak chcesz. Nie chce mi się teraz wywlekać dowodów, refleksji itp.... Tym bardziej o skrzyniach, silnikach itd...
 
To ja się wypowiem także, miałem 3.0 V6 12V i 3.0 V6 24V, oba silniki są bardzo dobre, w 12V można mniej dbać o poziom oleju, bo dużo go pali, 24V zdrowe bierze nie wiele, ale ja zawsze dbałem o to, żeby było go na full.
Co do skrzyni automatycznej ZF to jest świetna skrzynia, może nie nadaje się do palenia gumy na światłach, ale do szybkiej i dynamicznej jazdy jak najbardziej. Silnik 3.0 V6 24V zalewałem Motulem 10w40 Synergie 6100, z tego co się dowiedziałem to jedyny półsyntetyk, który spełnia część norm syntetyka. Osobiście 24V zalewałbym syntetykiem, ale poprzedni właściciel zmienił już wcześniej na syntetyk.

A teraz znowu chcę wrócić do 12V w Spiderze:P
 
Widzę że dialog nie ma sensu. Rób jak chcesz. Nie chce mi się teraz wywlekać dowodów, refleksji itp.... Tym bardziej o skrzyniach, silnikach itd...
Zgadza się, bo "złapałem" Cię na braku wiedzy na temat oleju (trzeba się naprawdę interesowac żeby wiedziec iż vavoline vr1 10w-60 to półsyntetyk) a Ty mi zaczynasz pieprzyc o zalewaniu syntetyka i podnoszeniu ego... Gdy nie ma się nic ciekawego to powiedzenia należy milczec, a złapanym na błędzie się do niego przyznac... Całe życie z tej zasady wychodzę i nikt nie ma mi tego za złe. A zmiana tematu i wciąganie w dyskusję powódek osobistych jest jedynie uwypukleniem słabego charakteru. Nikt nie jest nie omylny. A swoją drogą, refleksje to możesz wywlekac w tematach miłosnych/psychologicznych a w sprawach technicznych/naukowych po dowodach podaje się wnioski ;)

Co do skrzyni automatycznej ZF to jest świetna skrzynia, może nie nadaje się do palenia gumy na światłach, ale do szybkiej i dynamicznej jazdy jak najbardziej.
...ale żaden automat nie wytrzyma np. trasy 200km z butem w podłodze po autobanie :P ...e39 w 3.0d z 2001r kiedys próbowało obalic ten mit ;)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra