[Giulietta] Alfa Romeo Giulietta - temat zbiorczy

Niedopracowany to jest kierowca któremu z jeździe sportowej potrzebna jest kontrola trakcji.
Swoim zastrzeżeniem dajesz dowód, że nie wiesz jakie zadania ma spełniać kontrola trakcji a jakie szpera, nawet elektryczna i w jakiej jeździe jedna przeszkadza a druga pomaga.

Proszę "mistrzu" rozwiń temat.
 
Dna

Jak dla mnie DNA to rewelacyjny pomysł który nie zawsze jest doceniany przez testujących nowe modele Alf w prasie. Samochód ma jakby dwa oblicza - normal wybieramy podczas normalnej jazdy po miescie lub gdy mamy ochotę na relaksującą jazdę w trasie. Ten tryb jest zdecydowanie lepszy dla niezbyt doświadczonych kierowców. Nie musimy mocować się z kierownicą podczas parkowania (silne wspomaganie) i samochód nie szarpie gdy wciśniemy za mocno gaz ruszajac po raz n-ty na kolejnym skrzyżowaniu. Do tego jeszcze mamy niższe spalanie.
Tryb Dynamic jest dla wymagających kierowców chcących sobie poszaleć. Przy tym trybie inzynierowie nie poszli na kompromis - liczy się power ! Należy jednak pamiętać ze są różni kierowcy i mają różne style jazdy. W Alfie każdy znajdzie coś dla siebie - choć samochód jest sportowy i ostry może być też delikatny i wygodny.
Faktem jest, że nie w każdej wersji silnikowej tryby jazdy zostały idealnie skonfigurowane (np. w MITO 1.4 120 TB tryb normal i tak jest za ostry a w 1.6 120MJ jest strasznie zamulony) to jednak sam pomysł jest rewelacyjny i jest to ważna zaleta nowych modeli Alfy nad starszymi modelami i samochodami konkurencji. :)
 
Ale Jemielita mimo swojej postury powiedział że w Alfie jest dużo miejsca, jak w limuzynie. Co do foteli to te z Seata dobrze go trzymały bo je chwalił :)
O ile mnie pamięć nie myli to narzekał że mu ciasno po pewnym czasie a julce właśnie było OK. Kiedyś Pingwin/BartekMan(czekamy na kolejne wcielenie;)) bodajże krytykował że nie ma trzymania na boki(gorsze jak w 145). Ja uznałem to za przemyślany krok w kontekście auta dla szerszego klienta i nie na tor wyścigowy, że zbytnio wyprofilowane siedzenia moga przeszkadzać obwitszym osobom.
 
We włoskim konfiguratorze są 3. Rosso Alfa przez jakiś czas nie było, ale już wrócił...

To może do polskich salonów jeszcze nie dotarła ta wiadomość, bo gdy robiłem jazdę próbną jakieś dwa tygodnie temu to dowiedziałem się że nie ma już w ofercie koloru Rosso Alfa.
 
Proszę ............ rozwiń temat.

Najprościej jak można: to co nazywasz kontrolą trakcji to nic innego jak odejmowanie momentu obrotowego z interwencją wszystkimi hamulcami i maksymalna stabilizacja jazdy taki ASR-ESP.

Związane jest to również kontrolą poślizgu. Efektem pełnego działania jest przyhamowywanie auta. W trybie N i A - ten "ESP" jest restrykcyjny, nie dopuszcza do poślizgu auta, czego efektem jest zwalnianie go ponieważ nadrzędnym jest niedopuszczanie do poślizgów bocznych.

W trybie D wbrew pozorom ten "ESP" też działa, ale jest mało restrykcyjny, interweniuje tylko w przypadkach ekstremalnych, dopuszczając do uślizgiwania auta, tym samym auto może być szybsze i dopuszcza bardziej sportową jazdę. (pomijam inne czynniki jak reakcja kierownicy, moment obrotowy, reakcja pedału gazu itp. które też zwiększają możliwość takiej jazdy).

Co do Q2, to jest oczywiście namiastka mechanicznej szpery, w efekcie odejmuje moment obrotowy z koła się zaczyna ślizgać (wewnętrzne w zakręcie) w ten sposób zewnętrzne "nadrabia" i zacieśnia skręt.

No i sprawa ostatnia - w autach sportowych można jednocześnie wciskać gaz i hamulec, w tych "prawie sportowych", dziś już nie tzn wciskanie hamulca powoduje odcinanie "gazu".

Mistrza sobie mogłeś darować bo w żaden sposób nim nie jestem, ledwie potrafię jeździć, i to nie wszystkim. Natomiast staram się nie pisać ewidentnych bzdur.
 
Ostatnia edycja:
W trybie D wbrew pozorom ten "ESP" też działa, ale jest mało restrykcyjny, interweniuje tylko w przypadkach ekstremalnych,

No i sprawa ostatnia - w autach sportowych można jednocześnie wciskać gaz i hamulec, w tych "prawie sportowych", dziś już nie tzn wciskanie hamulca powoduje odcinanie "gazu".
Ad1. No i właśnie w tym trybie mito nie przeszszło testu kontroli trakcji NCAP co przeciwnicy AR zaraz skrzętnie rozgłaszali nie rozumiejąc że taki jest właśnie cel tegoż ustrojstwa.

Ad2. Muszę sprawdzić jak to jest w miciaku

Zapewne julka trzyma się drogi lepiej niż mito zatem będzie biła większość aut pewnością prowadzania i progiem zadziałania ESP. Dla mnie to wielki plus-drobne dziury nie są jakoś bardziej dotkliwe niż w np kanapowej corolli która ma zwinność okrętu i jest przez to w trasie w gęstym ruchu męcząca.
 
Niedopracowany to jest kierowca któremu z jeździe sportowej potrzebna jest kontrola trakcji.
Swoim zastrzeżeniem dajesz dowód, że nie wiesz jakie zadania ma spełniać kontrola trakcji a jakie szpera, nawet elektryczna i w jakiej jeździe jedna przeszkadza a druga pomaga.
Kwestia driuga- fabryczne ustawienie na N. Kolego, to ma być normalny samochód którym pojedzie i Twoja dziewczyna, matka i sąsiadka, i który po pierwsze będzie spalał nie wiadro benzyny a pół wiadra, po drugie będzie spełniał obowiązujące normy spalin a po trzecie którego turbina nie będzie musiała być wymieniana co 3 miesiące. To cywilne auto ma 170 KM z 1.4.

Ale niektórym to zdaje się wszystko przeszkadzać.
Najprościej jak można: to co nazywasz kontrolą trakcji to nic innego jak odejmowanie momentu obrotowego z interwencją wszystkimi hamulcami i maksymalna stabilizacja jazdy taki ASR-ESP.

Związane jest to również kontrolą poślizgu. Efektem pełnego działania jest przyhamowywanie auta. W trybie N i A - ten "ESP" jest restrykcyjny, nie dopuszcza do poślizgu auta, czego efektem jest zwalnianie go ponieważ nadrzędnym jest niedopuszczanie do poślizgów bocznych.

W trybie D wbrew pozorom ten "ESP" też działa, ale jest mało restrykcyjny, interweniuje tylko w przypadkach ekstremalnych, dopuszczając do uślizgiwania auta, tym samym auto może być szybsze i dopuszcza bardziej sportową jazdę. (pomijam inne czynniki jak reakcja kierownicy, moment obrotowy, reakcja pedału gazu itp. które też zwiększają możliwość takiej jazdy).

Co do Q2, to jest oczywiście namiastka mechanicznej szpery, w efekcie odejmuje moment obrotowy z koła się zaczyna ślizgać (wewnętrzne w zakręcie) w ten sposób zewnętrzne "nadrabia" i zacieśnia skręt.

No i sprawa ostatnia - w autach sportowych można jednocześnie wciskać gaz i hamulec, w tych "prawie sportowych", dziś już nie tzn wciskanie hamulca powoduje odcinanie "gazu".

Mistrza sobie mogłeś darować bo w żaden sposób nim nie jestem, ledwie potrafię jeździć, i to nie wszystkim. Natomiast staram się nie pisać ewidentnych bzdur.

ad1. "mistrzu" to był sarkazm, bo mnie obraziłeś, ale Twoje ego tego nie zrozumiało :)

ad2. sportowo bez ESP to chciałbym pojeździć po torze (Ty tylko tam pewnie używasz D :) ), na normalnej drodze jeżdżąc dynamicznie wolałbym mieć asekurację.

W Mito w trybie D jej nie ma. Dwa razy na pustej drodze celowo wprowadziłem samochód w poślizg i ESP nie zadziałało (z resztą spotkało to też innego kolegę z Mito 1,6 jtd).

Ja nie przepisuję folderów "o mniej restrykcyjnym działaniu ESP" (BartekMan tak jak Ty lubi cytować gazety), tylko testuję Mito już ponad 52 tysiące km. Bawię się tym samochodem.

ad3. Napisz proszę w jakiej jeździe przeszkadza Ci Q2 i ESP, bo mi ich działanie pomaga i sprawia radość (Q2).

ad4. Nie ma różnicy w spalaniu w poszczególnych trybach. Po prostu w trybie N i A się tak nie ciśnie gazu, więc spalanie jest mniejsze.
 
ad1. "mistrzu" to był sarkazm, bo mnie obraziłeś, ale Twoje ego tego nie zrozumiało :)

ad2. sportowo bez ESP to chciałbym pojeździć po torze (Ty tylko tam pewnie używasz D :) ), na normalnej drodze jeżdżąc dynamicznie wolałbym mieć asekurację.
W Mito w trybie D jej nie ma. Dwa razy na pustej drodze celowo wprowadziłem samochód w poślizg i ESP nie zadziałało (z resztą spotkało to też innego kolegę z Mito 1,6 jtd).
Ja nie przepisuję folderów "o mniej restrykcyjnym działaniu ESP" (BartekMan tak jak Ty lubi cytować gazety), tylko testuję Mito już ponad 52 tysiące km. Bawię się tym samochodem.
ad3. Napisz proszę w jakiej jeździe przeszkadza Ci Q2 i ESP, bo mi ich działanie pomaga i sprawia radość (Q2).
ad4. Nie ma różnicy w spalaniu w poszczególnych trybach. Po prostu w trybie N i A się tak nie ciśnie gazu, więc spalanie jest mniejsze.


Jeśli ci ESP sprawia radość to twoja sprawa, nie ma w tym pola do dyskusji. Nie kwestionuję, że ci ESP pomaga, przecież to system który ma ratować dupę kierowcy. Dla mnie nie masz pojęcia o sportowej jeździe jeśli ESP ci w niej nie przeszkadza. Tyle w temacie. Możesz sobie teraz ulżyć bo przecież to niemożliwe by ktoś ci wytykał dyletanctwo.

Jeśli obrazą nazywasz pisanie, że na czymś się nie znasz, to tak, obraziłem cię. Za to ty dajesz pokazy gówniarskich docinków. W związku z tym sam siebie skreślasz jako partnera do rozmowy.
Temat jest o Giulietta ... odrób lekcje.
 
Jestem dyletantem w temacie sportowej jazdy? Być może.
Chciałbym tylko zobaczyć jak driftujesz Julką :))

A gdzie te docinki z mojej strony?
Może:"jesteś dyletantem", "niedopracowanym kierowcą" itd ?
To chyba Twoje słowa!
 
Chciałbym tylko zobaczyć jak driftujesz Julką :))


Co ma drift do sportowej jazdy samochodem ? Byłbyś uprzejmy ?

Ja już napisałem, że ledwie potrafię jeździć.
Ty natomiast twierdzisz, że się na czymś znasz, i stąd taka gwałtowna reakcja na moje słowa, że ESP ze sportową jazdą nie ma bardzo mało wspólnego.

Z moich, bardzo wiarygodnych trzech źródeł wynika również, że jednak wbrew temu co napisałeś Mito ma włączony ESP na stałe ... więc albo nie działa, albo go nie czujesz. To, że cię postawiło bokiem to ... skutek akcji ;) nikt nie powiedział, że samochód z ESP nie może wypaść z drogi.

Panowie wymieniajcie uwagi na temat swoich umiejętności jazdy na prv
MODERATOR





---------- Post dodany o godzinie 21:32 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 21:30 ----------



Myślę, że bardzo duża szansa.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ja własnie zaczynam się przymierzać do małej przeróbki o ile da radę to zrobic kulturalnie na mikrokontrolerze. Chcę stworzyć układzik który "konwertowałby" rezystancję potka przepustnicy w taki sposób aby dobrać sobie własne charakterystyki w róznych trybach. D zostawię jak jest, N trochę podciągnę w kierunku D a wersję zmulona pozostawię dla A. O ile działa to tak jak myślę-rezystor przepustnicy zmienia napięcie na jednym z wejść ECU. I w podobny sposób chcę zmienić to debilne sterowanie wycieraczkami
 
Ostatnia edycja:
Idea jest taka:na wejście mikrokontrolera podać sygnał z przepustnicy oraz na inne 3 wejścia info o wybranym trybie(najprościej z wyjścia bodycompa sterującego diodami wybranego trybu na przełączniku DNA). W zależności od tego programowo kształtować częstotliwość na wyjściu doładowującą kondensator i tym samym średnie napięcie podawane na wejście ECU(tam gdzie w oryginale przychodzi sygnał a pedału. Ale trzeba poeksperymentować czy to da się.
Co do wycieraczek: zastosować patent znany już w starych poldkach- tryb przerywany który uczy sie interwałów pomiędzy włączeniami niestabilnego stanu dźwigni a nie pochodną prędkości. Jest ten sam kłopot-stany całego włącznika podawane są do body na jednym przewodzie poprzez zmiane rezystancji.
Nie lubie poprawiać fabryki ale mnie to wkurza bo interwały zmieniają się w zbyt małych granicach.
 
Ostatnia edycja:
A co jest z wycieraczką ? umnie przerywany tryb dziła idealnie. ale czekam na efekt z DNA
 
Ostatnia edycja:
W trybie przerywanym na postoju interwał jest ok 6 sekund w miarę wzrostu prędkosci sie zmniejsza. W drugim położeniu trybu przerywanego (gdy nie ma czujnika deszczu) czas skraca się jeszcze bardzej. To w jednym i drugim przypadku za krótko przy mniejszych opadach i nie ma na to wpływu więc żeby nie jeździło po suchej szybie i tak trzeba to wyłączyc i machać niestabilnym. Patent z regulowanym interwałem pokrętłem jaki jest w wiekszości aut jest lepszy (do nawet kilkunastu sekund) ale ponieważ nie chcę rzeźbić z dodatkowymi pokrętłami itp. chcę zrobic tryb uczący. Macham raz, czekam, macham drugi raz, procek zapamiętuje i w trybie przerywanym powtarza zapamiętany interwał. To jest prostsza sprawa od DNA bo przełacznik podaje 4 wartości rezystancji (pedał gazu zmienia ją ciągle) i mozna to zrobic włączając poszczególne rezystory mikroprzekaźnikami jeśli nie da rady sterować poziomem napięcia.
 
Taki moduł wycieraczek kosztuje 100,00zł od poloneza caro.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra