Czas leci, pół roku z Bmw minęło więc pora na kolejne auto. Przez pół roku nie wydarzyło się wiele. Jedyna nieplanowana naprawa to wymiana łącznika elastycznego wydechu - na biegu jałowym wydech brzęczał. Ogólnie mogę polecić f30 zdecydowanie, bardzo wdzięczne i wbrew pozorom komfortowe auto. Spalanie z okresu pol roku to szokujące 5.3 litra.
Historia sprzedaży bawareczki też nietypowa, bowiem udało ją mi się sprzedać na 30-tce szwagra

Jak chyba większość osób zdaje sobie sprawę ceny używanych aut lecą strasznie w górę. Ma to swoje plusy, nic nie robiąc sprzedałem bmw o średnia krajową pensje drożej niż kupiłem, ale jako że każdy kij ma dwa końce...
No właśnie, uzyskana kwota nie pozwalała na zakup poliftowej f10/11, x1 f48 i ogólnie żadnych innych nowszych bmw które bym chciał.
Aleeee. Zanim o aucie pierwszego wyboru to chwila o autku którym najczęściej jezdzi córka i dziewczyna.
Mieliśmy przez rok punto 2,świetne auto, totalnie bezawaryjne i swietne do miasta, kilka dalszych tras także zrobiło bez problemu. Ale co sie okazlo, po roku kobieta odkryła ze nie ma z tyłu drzwi i ma nie za wielki bagażnik, choć spacerówkę mieścił. No i zapadła decyzja o konieczności zakupu jakiegoś kombi klasy średniej lub kompakt, koniecznie w dieslu (kupuje to śmierdzące paliwo taniej). Oglądany był focus mk2 po lifcie, mondeo które lubie ale cale malowane chyba w szopie, passat który okazał się taki sobie, ale zwrócił uwagę na ten model. I koniec końców trafiła się a3 która praktycznie chciałem kupić ale sprzedający nie dal mi godziny na obejrzenie innego umówionego auta, stwierdził że albo kupuje albo on zawija sie bo jest weekend

Wiec stanęło na innym wspaniałym aucie. Mówi sie ze każdy fan motoryzacji musi mieć choć raz alfę. Z mojego punktu widzenia, osoby która miała 6 alf, sądzę że każdy fan motoryzacji powinien tez kiedyś miec taki epizod w życiu
Tak jest to zło wcielone. Rocznik 2006, silnik 2.0 na pompowtryskach bmp. Takie auto doskonale sprawdza się jako samochód na codzień. Jest bardzo przestronny, wszędzie jest dużo miejsca, z tyłu na nogi miejsca nieco więcej niz w mondeo mk4. Bagażnik trudny do pobicia, ustawny i przepastny.
Jak to jezdzi? Tak jak mozna sie spodziewać. Jak większość przednio napędowych aut. Prowadzi się dość pewnie, choc wychyla sie na zakretach dość znacznie. Wybieranie nierówności dobre, bez szału ale ok. Wyciszenie zasługuje na uwagę, bo pomimo posiadania z natury hałaśliwego silnika w kabinie nie jest źle. Przy jezdzie ze stałą prędkością nawet bardzo dobrze. Ciszej niz w mondeo mk4. Jest to podobny poziom do f31, tylko trochę glosniej niz w a6c6. Kabina jest doskonale odizolowana od silnika pod względem wibracji. Najmniej odczuwalny 4-ro cylindrowy diesel jakiego miałem. Co jeszcze na plus i dość zaskakujące. Pozycja za kierownicą, siedzi się duzo wygodniej niż np w Audi a4b8. Nie ma wrażenia siedzenia na taborecie. Pedał gazu jak w bmw, "mocowany" na podłodze. Materiały niby ok. Boczki drzwi dość przyjemne, ale dużo twardych plastików w otoczeniu kierowcy. Zwłaszcza duża wtopa to panel przed pasażerem, całkowicie twardy. Materiałowo sporo gorzej niz w mondeo mk4. Montaz mocno tak sobie, trzeszczy, skrzypi, ale auto jako dwulatek trafiło juz do Polski więc swoje tutaj przeszlo.
Spory plus to tez dynamika silnika. Pompowtryski bardzo chętnie oddaja moc, dzięki temu na każdym biegu auto przyspiesza więcej niz dynamicznie (60-100 na 4 biegu to 5.8 sek). Spalanie zaskakująco (mieliśmy w rodzinie a4b7 z tym silnikiem i paliła więcej) niskie. Okolice 6 litrów cały czas.
Ogólnie mogę polecić to auto jesli ktos szuka niewiele wymagającego środka transportu który zapewni niezły komfort rodzince.
Ale wracamy do tematu.
Po sprzedaży bmw i w związku z cenami na rynku postanowiłem szukać a6c6, bo strasznie polubiłem to auto. Za około 30 tys (plus minus) mozna znaleźć coś ciekawego. Jak na złość niczego nie mogłem wyszperać. I przypomnialem sobie o takim aucie jak A4 b8. Mialem juz takie dwa. Przedlifta i polifta z silnikami 2.0. A jako że uwielbiam diesle v6 vaga to kroki skierowałem w stronę a4 3.0 tdi.
Jestem takim samym fanem v6 tdi jak i skrzyni multitronic, wiec szukałem najbardziej wersji 3.0 204 która właśnie z multi wychodziła. A do tego jest odczuwalnie tańsza w zakupie od quattro i wersji 245.
I tak o to stalem sie posiadaczem trzeciej juz a4 b8. Czyli obok Alfy 166 jest to najczęściej posiadany przez mnie samochód.
2014 rok, silnik jak wyżej 3.0 w najsłabszej odmianie 204 konie i specjalnie pod multitronic 400 Nm.
Auto posiada pakiet wewnętrzny S line oraz zawieszenie - 20 mm.
Zawieszenie
Oceniałem a4 b8 jako najlepiej skręcający przednio-napędowy samochód jakim jeździłem, ale w wersji v6 jest inaczej. Nigdy w żadnym innyn aucie nie czułem tak wpływu silnika na prowadzenie (100 kg więcej od 2.0). Bardzo duża tendencja do pluzenia. Ogólnie prowadzenie podobne do a6c6.
Wybieranie nierówności takie sobie, nie słychać ich ale czuć, tym bardziej że to s line. Komfort odczuwalnie niższy od bmw f30.
Silnik
Dla tego silnika kupiłem to auto. Cisza jak w benzyniaku. Zero klekotu, nawet na biegu jałowym nie słychać diesla. Dużo lepszy fuel management od poprzedniej generacji v6 sprowadza spalanie do poziomu 2.0 tdi 150 którego posiadałem rok temu. Aktualnie mam średnią 6.4.
Dynamika więcej niż zadowalająca, do setki 7.4, wyprzedzanie łatwe i przyjemne.
https://youtu.be/KrgDakQ_xlY
Skrzynia biegów
Znany i lubiany multitronic ostatniej generacji osmio biegowej. Idealna skrzynia dla bezwibracyjnego v6 które ciągnie momentem z dołu. Często po mieście poruszamy się z prędkością obrotowa na poziomie 950. 1400 obr to już jazda na równi z innymi,można przejechać cały kraj i nie przekroczyć 2 tys obr. Przełożenie maksymalne 130 km/h-2000 obr.
Wnętrze
Mniej miejsca od bmw f31. Bagażnik ciasny, choć z elektryczną klapą . Jakość wykonania i materiały też chyba nieco gorzej od bmw. Na plus efektowniejsze podświetlenia itd. Mmi 3g plus, klasa sama w sobie. Ładniejsze od Idrive w generacji nbt/entry nav. Wyświetla bez problemu filmy w wielu formatach.
I to zasadniczo tyle, bardzo lubię obecną A4, a nieczęsto zdarza mi się żeby lubiec auto którym jeżdżę .
Choć za dwa miesiące będę się rozglądał za czymś kolejnym. Passat na dniach powędruje na sprzedaż. Także brak pomysłu co go zastąpi, być może mondeo mk4, mam takie na sprzedaż a trafiła się naprawdę fajna sztuka.
Ogólnie zacząłem bawić się w sprzedaż aut i cały czas poluje na jakąś MiTo lub Julkę ale jeszcze nic nie wpadło mi w łapy.