• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Życie po alfach

Wcale bym nie miał nic przeciw, - wolę teksty o fajnych V8 (bardzo pasuje jako coś po Alfie) niż fantazjowanie o wyparciu spalinowców przez elektryki, co przy dzisiejszych realiach i stanie techniki jest niemożliwe.
]

Narazisz się Tomtrz:))
Ja tylko czekam, czy zrealizują się deklaracje volvo i jaguara, że będą robić tylko elektryczne auta od 2030 roku.... To będzie znakomity test tego obecnego amoku elektrycznego.
Bo to rynek zadecyduje, kupujący, a nie zarządy firm, oczadziałe ideologicznie.
Powtórzmy raz jeszcze: samochody elektryczne to żadna ekologia. To nowa galąź biznesu, która próbuje wyprzeć starą. W tle geopolityka, strefy wpływów itd.
Absolutnie nic więcej.
 
Narazisz się Tomtrz:))
Ja tylko czekam, czy zrealizują się deklaracje volvo i jaguara, że będą robić tylko elektryczne auta od 2030 roku.... To będzie znakomity test tego obecnego amoku elektrycznego.
Bo to rynek zadecyduje, kupujący, a nie zarządy firm, oczadziałe ideologicznie.
Powtórzmy raz jeszcze: samochody elektryczne to żadna ekologia. To nowa galąź biznesu, która próbuje wyprzeć starą. W tle geopolityka, strefy wpływów itd.
Absolutnie nic więcej.

eee, no komu jak komu, ja miałem auto z V8, bo mogłem :) wiec trudno szczególnie mi mówić, że jestem fanatykiem elektrykó xD

A, i zarządy firm oczadziałe idelogicznie? ciekawa koncepcja xD przecież oni sami chodzą i proszą UE o nowe, bardziej restrykcyjne normy emisji spalin :D a o tych oszustwach w testach to oni absolutnie nie wiedzieli xD

totalny odlot. Praktycznie nikomu nie jest na rękę elektryfikacja (no może oprócz elona muska), podczas gdy z drugiej strony można łatwo wskazać palcem, komu na rękę jest dalsze zarabianie na ropie.

- - - Updated - - -


ale co ja tu mam rozszarpywać, jak tu nawet nie ma zrodel, zadnych danych, nic? I to jeszcze ze strony organizacji przewozników, której tak jak by nie jest to na rękę xD

co będzie następne? "rosyjscy naukowcy donoszą"?
 
Nie, nie.
Będzie "lobbyści elektryfikacji donoszą" ustami swojego wyznawcy, Tomtrz.
I nie odpowiedziałęś na pytanie: czy uzależenie od dostawców metali ziem rzadkich będzie lepszych uzależnieniem, niż to od dostawców ropy?
Chyba ze owe metale każdy może sobie wykopać w ogródku.
To co innego.
 
Nie, nie.
Będzie "lobbyści elektryfikacji donoszą" ustami swojego wyznawcy, Tomtrz.
I nie odpowiedziałęś na pytanie: czy uzależenie od dostawców metali ziem rzadkich będzie lepszych uzależnieniem, niż to od dostawców ropy?
Chyba ze owe metale każdy może sobie wykopać w ogródku.
To co innego.

Platyna w katalizatorze za to występuje powszechnie :)
 
Ten artykuł jest z 1 kwietnia... na pewno jest pisany na poważnie?
 
Nie, nie.
Będzie "lobbyści elektryfikacji donoszą" ustami swojego wyznawcy, Tomtrz.
I nie odpowiedziałęś na pytanie: czy uzależenie od dostawców metali ziem rzadkich będzie lepszych uzależnieniem, niż to od dostawców ropy?
Chyba ze owe metale każdy może sobie wykopać w ogródku.
To co innego.

chłopie, nadal ci jest mało?

uczepiłeś się metali ziem rzadkich:
1. metali ziem rzadkich nie używa się w bateriach. Używa się neodymu w silnikach ze stałymi magnesami. Nie jest on niezbędny.
2. Mamy złoża metali ziem rzadkich w Polsce

Mamy też w Polsce lit i kobalt.

Znanych złóż tych surowców jest na ziemi całe mnóstwo, a nieznanych jeszcze więcej. To, że złoża istnieją, nie znaczy, że się od razu wszystko wydobywa. I nie zmuszaj mnie, żebym kolejny raz robił z ciebie głupka tłumacząc czemu.
 
Tomtrz, cała ta agitacja za elektrykami nie ma sensu, ponieważ w chwili obecnej auto elektryczne segmentu B (np. id.3) kosztuje tyle co spalinowy sedan/kombi segmentu D(np. Passat, Gulia). To kończy temat samochodu elektrycznego - przynajmniej dla mnie.
 
c
2. Mamy złoża metali ziem rzadkich w Polsce

Mamy też w Polsce lit i kobalt.

Znanych złóż tych surowców jest na ziemi całe mnóstwo, a nieznanych jeszcze więcej. To, że złoża istnieją, nie znaczy, że się od razu wszystko wydobywa. I nie zmuszaj mnie, żebym kolejny raz robił z ciebie głupka tłumacząc czemu.

No czemu? mamy lit i kobalt i co? sam wyjdzie ze skały? za darmo? bez wpływu na środowisko? Masz chociaż CIEŃ, MINIMUM pojęcia o wydobywaniu kopalin, o górnictwie w ogóle?
Bo mam wrażenie, że piszesz o jakimś sklepie, gdzie wszystko leży sobie na półkach, można przyjść i sobie kupić albo wziąć. I Ty piszesz o robieniu głupka???
Problem składowania odpadów jądrowych NIE ISTNIEJE według Ciebie? Pisząc takie zdanie dajesz dowód, że nie masz ani cienia pojęcia o temacie. Kompletnie zero.
Skąd brać prąd do dziesiątek milionów samochodów i pojazdów w ogóle? Bekniesz i prąd popłynie sobie, ot tak?
Bez kosztów dla środowiska? Cały czas unikasz wątku kosztów dla środowiska, a przecież moto elektryczne to takie wielkie EKO.
I co? produkując prąd, przesyłając go, robiąc z nim cokolwiek nie czerpiesz nic ze środowiska i nie naruszasz jego zasobów?
Tak naprawdę uważasz?
A może słyszałeś ile kosztuje i ile czego emituje do środowiska produkcja samochodu elektrycznego? Znasz te dane? Masz o tym cień pojęcia?

Nie, nie masz. Niestety, nie masz.
 
No czemu? mamy lit i kobalt i co? sam wyjdzie ze skały? za darmo? bez wpływu na środowisko? Masz chociaż CIEŃ, MINIMUM pojęcia o wydobywaniu kopalin, o górnictwie w ogóle?
Bo mam wrażenie, że piszesz o jakimś sklepie, gdzie wszystko leży sobie na półkach, można przyjść i sobie kupić albo wziąć. I Ty piszesz o robieniu głupka???
Problem składowania odpadów jądrowych NIE ISTNIEJE według Ciebie? Pisząc takie zdanie dajesz dowód, że nie masz ani cienia pojęcia o temacie. Kompletnie zero.
Skąd brać prąd do dziesiątek milionów samochodów i pojazdów w ogóle? Bekniesz i prąd popłynie sobie, ot tak?
Bez kosztów dla środowiska? Cały czas unikasz wątku kosztów dla środowiska, a przecież moto elektryczne to takie wielkie EKO.
I co? produkując prąd, przesyłając go, robiąc z nim cokolwiek nie czerpiesz nic ze środowiska i nie naruszasz jego zasobów?
Tak naprawdę uważasz?
A może słyszałeś ile kosztuje i ile czego emituje do środowiska produkcja samochodu elektrycznego? Znasz te dane? Masz o tym cień pojęcia?

Nie, nie masz. Niestety, nie masz.

oho, znowu nieudany strzał, i zaczyna się histeryczny bełkot. Weź się trochę wyluzuj, bo z tego co piszesz, to jedynym akceptowalnym rozwiązaniem jest w sumie to zamieszkanie w jaskini, bo przecież wydobywanie czegokolwiek i w ogóle produkcja, to kosztuje przecież pienionszki, i jeszcze pracę, i jeszcze ingerujemy w środowisko. Mało tego, chyba w tej pogoni zrezygnowałeś nawet z oddychania, co by nic nie emitować, bo to co piszesz, wygląda jak objaw silnego niedotlenienia :D
 
Ostatnia edycja:
oho, znowu nieudany strzał, i zaczyna się histeryczny bełkot. Weź się trochę wyluzuj, bo z tego co piszesz, to jedynym akceptowalnym rozwiązaniem jest w sumie to zamieszkanie w jaskini, bo przecież wydobywanie czegokolwiek i w ogóle produkcja, to kosztuje przecież pienionszki, i jeszcze pracę, i jeszcze ingerujemy w środowisko. Mało tego, chyba w tej pogoni zrezygnowałeś nawet z oddychania, co by nic nie emitować, bo to co piszesz, wygląda jak objaw silnego niedotlenienia :D

Odpowiedź emocjonalna, zero argumentów, zero odniesień do zagadnień. Nie wiesz, co odpowiedzieć i uciekasz w kpinę i ironię? Ponawiam pytania.
 
Proszę juz zakończyć tą emocjonalną dyskusje o elektryfikacji nie mającej z motoryzacją wiele wspólnego

A tymczasem przyszla wiosna, choc na dworze jej za bardzo nie widać. Pora na letnie koła
Było
IMG_20210410_172127.jpg

Jest
IMG_20210411_091741.jpg

Rial Salerno, prosty ale całkiem fajny do tego auta wzór.

W tle pierwszego zdjęcia mój włoski srebrny rumak.

Przy okazji mały mod ramka led
IMG_20210410_001657.jpg
 
Ostatnia edycja:
Oba wzory wyglądają jak gówno w lesie. Oczywiście według mnie.
 
Nie bardziej niż felgi świecące światłem odbitym od latarnii, oczywiscie według mnie
 
Ostatnia edycja:
Czas leci, pół roku z Bmw minęło więc pora na kolejne auto. Przez pół roku nie wydarzyło się wiele. Jedyna nieplanowana naprawa to wymiana łącznika elastycznego wydechu - na biegu jałowym wydech brzęczał. Ogólnie mogę polecić f30 zdecydowanie, bardzo wdzięczne i wbrew pozorom komfortowe auto. Spalanie z okresu pol roku to szokujące 5.3 litra.
Historia sprzedaży bawareczki też nietypowa, bowiem udało ją mi się sprzedać na 30-tce szwagra ;)
Jak chyba większość osób zdaje sobie sprawę ceny używanych aut lecą strasznie w górę. Ma to swoje plusy, nic nie robiąc sprzedałem bmw o średnia krajową pensje drożej niż kupiłem, ale jako że każdy kij ma dwa końce...
No właśnie, uzyskana kwota nie pozwalała na zakup poliftowej f10/11, x1 f48 i ogólnie żadnych innych nowszych bmw które bym chciał.
Aleeee. Zanim o aucie pierwszego wyboru to chwila o autku którym najczęściej jezdzi córka i dziewczyna.
Mieliśmy przez rok punto 2,świetne auto, totalnie bezawaryjne i swietne do miasta, kilka dalszych tras także zrobiło bez problemu. Ale co sie okazlo, po roku kobieta odkryła ze nie ma z tyłu drzwi i ma nie za wielki bagażnik, choć spacerówkę mieścił. No i zapadła decyzja o konieczności zakupu jakiegoś kombi klasy średniej lub kompakt, koniecznie w dieslu (kupuje to śmierdzące paliwo taniej). Oglądany był focus mk2 po lifcie, mondeo które lubie ale cale malowane chyba w szopie, passat który okazał się taki sobie, ale zwrócił uwagę na ten model. I koniec końców trafiła się a3 która praktycznie chciałem kupić ale sprzedający nie dal mi godziny na obejrzenie innego umówionego auta, stwierdził że albo kupuje albo on zawija sie bo jest weekend:)
Wiec stanęło na innym wspaniałym aucie. Mówi sie ze każdy fan motoryzacji musi mieć choć raz alfę. Z mojego punktu widzenia, osoby która miała 6 alf, sądzę że każdy fan motoryzacji powinien tez kiedyś miec taki epizod w życiu
IMG_20210710_172130.jpg

Tak jest to zło wcielone. Rocznik 2006, silnik 2.0 na pompowtryskach bmp. Takie auto doskonale sprawdza się jako samochód na codzień. Jest bardzo przestronny, wszędzie jest dużo miejsca, z tyłu na nogi miejsca nieco więcej niz w mondeo mk4. Bagażnik trudny do pobicia, ustawny i przepastny.
Jak to jezdzi? Tak jak mozna sie spodziewać. Jak większość przednio napędowych aut. Prowadzi się dość pewnie, choc wychyla sie na zakretach dość znacznie. Wybieranie nierówności dobre, bez szału ale ok. Wyciszenie zasługuje na uwagę, bo pomimo posiadania z natury hałaśliwego silnika w kabinie nie jest źle. Przy jezdzie ze stałą prędkością nawet bardzo dobrze. Ciszej niz w mondeo mk4. Jest to podobny poziom do f31, tylko trochę glosniej niz w a6c6. Kabina jest doskonale odizolowana od silnika pod względem wibracji. Najmniej odczuwalny 4-ro cylindrowy diesel jakiego miałem. Co jeszcze na plus i dość zaskakujące. Pozycja za kierownicą, siedzi się duzo wygodniej niż np w Audi a4b8. Nie ma wrażenia siedzenia na taborecie. Pedał gazu jak w bmw, "mocowany" na podłodze. Materiały niby ok. Boczki drzwi dość przyjemne, ale dużo twardych plastików w otoczeniu kierowcy. Zwłaszcza duża wtopa to panel przed pasażerem, całkowicie twardy. Materiałowo sporo gorzej niz w mondeo mk4. Montaz mocno tak sobie, trzeszczy, skrzypi, ale auto jako dwulatek trafiło juz do Polski więc swoje tutaj przeszlo.
Spory plus to tez dynamika silnika. Pompowtryski bardzo chętnie oddaja moc, dzięki temu na każdym biegu auto przyspiesza więcej niz dynamicznie (60-100 na 4 biegu to 5.8 sek). Spalanie zaskakująco (mieliśmy w rodzinie a4b7 z tym silnikiem i paliła więcej) niskie. Okolice 6 litrów cały czas.
Ogólnie mogę polecić to auto jesli ktos szuka niewiele wymagającego środka transportu który zapewni niezły komfort rodzince.

Ale wracamy do tematu.
Po sprzedaży bmw i w związku z cenami na rynku postanowiłem szukać a6c6, bo strasznie polubiłem to auto. Za około 30 tys (plus minus) mozna znaleźć coś ciekawego. Jak na złość niczego nie mogłem wyszperać. I przypomnialem sobie o takim aucie jak A4 b8. Mialem juz takie dwa. Przedlifta i polifta z silnikami 2.0. A jako że uwielbiam diesle v6 vaga to kroki skierowałem w stronę a4 3.0 tdi.
Jestem takim samym fanem v6 tdi jak i skrzyni multitronic, wiec szukałem najbardziej wersji 3.0 204 która właśnie z multi wychodziła. A do tego jest odczuwalnie tańsza w zakupie od quattro i wersji 245.
I tak o to stalem sie posiadaczem trzeciej juz a4 b8. Czyli obok Alfy 166 jest to najczęściej posiadany przez mnie samochód.
IMG_20210828_135031.jpg

2014 rok, silnik jak wyżej 3.0 w najsłabszej odmianie 204 konie i specjalnie pod multitronic 400 Nm.

Auto posiada pakiet wewnętrzny S line oraz zawieszenie - 20 mm.

Zawieszenie
Oceniałem a4 b8 jako najlepiej skręcający przednio-napędowy samochód jakim jeździłem, ale w wersji v6 jest inaczej. Nigdy w żadnym innyn aucie nie czułem tak wpływu silnika na prowadzenie (100 kg więcej od 2.0). Bardzo duża tendencja do pluzenia. Ogólnie prowadzenie podobne do a6c6.
Wybieranie nierówności takie sobie, nie słychać ich ale czuć, tym bardziej że to s line. Komfort odczuwalnie niższy od bmw f30.

Silnik
Dla tego silnika kupiłem to auto. Cisza jak w benzyniaku. Zero klekotu, nawet na biegu jałowym nie słychać diesla. Dużo lepszy fuel management od poprzedniej generacji v6 sprowadza spalanie do poziomu 2.0 tdi 150 którego posiadałem rok temu. Aktualnie mam średnią 6.4.
Dynamika więcej niż zadowalająca, do setki 7.4, wyprzedzanie łatwe i przyjemne.
https://youtu.be/KrgDakQ_xlY

Skrzynia biegów
Znany i lubiany multitronic ostatniej generacji osmio biegowej. Idealna skrzynia dla bezwibracyjnego v6 które ciągnie momentem z dołu. Często po mieście poruszamy się z prędkością obrotowa na poziomie 950. 1400 obr to już jazda na równi z innymi,można przejechać cały kraj i nie przekroczyć 2 tys obr. Przełożenie maksymalne 130 km/h-2000 obr.

Wnętrze
Mniej miejsca od bmw f31. Bagażnik ciasny, choć z elektryczną klapą . Jakość wykonania i materiały też chyba nieco gorzej od bmw. Na plus efektowniejsze podświetlenia itd. Mmi 3g plus, klasa sama w sobie. Ładniejsze od Idrive w generacji nbt/entry nav. Wyświetla bez problemu filmy w wielu formatach.
IMG_20210826_161058.jpg

I to zasadniczo tyle, bardzo lubię obecną A4, a nieczęsto zdarza mi się żeby lubiec auto którym jeżdżę .
Choć za dwa miesiące będę się rozglądał za czymś kolejnym. Passat na dniach powędruje na sprzedaż. Także brak pomysłu co go zastąpi, być może mondeo mk4, mam takie na sprzedaż a trafiła się naprawdę fajna sztuka.
Ogólnie zacząłem bawić się w sprzedaż aut i cały czas poluje na jakąś MiTo lub Julkę ale jeszcze nic nie wpadło mi w łapy.
 
Ostatnia edycja:
Przepraszam, dopytam, bo słabo ostatnio siedzę w używkach - za 30 tys można kupić A4 z V6 z 2014 roku?
 
Połowę kupić można

- - - Updated - - -

Połowę kupić można
 
Przy jezdzie ze stałą prędkością nawet bardzo dobrze. Ciszej niz w mondeo mk4. Jest to podobny poziom do f31, tylko trochę glosniej niz w a6c6.

mialem kiedys okazje byc wieziony tym autem i naprawde bylem w szoku jak cicho w nim jest.


Skrzynia biegów
Znany i lubiany multitronic ostatniej generacji osmio biegowej. Idealna skrzynia dla bezwibracyjnego v6 które ciągnie momentem z dołu. Często po mieście poruszamy się z prędkością obrotowa na poziomie 950. 1400 obr to już jazda na równi z innymi,można przejechać cały kraj i nie przekroczyć 2 tys obr. Przełożenie maksymalne 130 km/h-2000 obr.

to jest udawane 8 biegow tak?
 
W trybie drive skrzynie multitronic nie zmieniają biegów, dostosowują poziom obrotów do obciążenia.W trybie sport udają zmianę biegów, robią to jak hydrokinetyk ale tylko kiedy się depta. Jak jedzie się delikatnie to działają tak samo jak w drive tylko na wyższych obrotach.
W trybie manualnym mają osiem przełożeń.
Ale jest ich za dużo to recznej zmiany, odechciewa się po chwili. Podobnie w zf8hp, żeby jechać w trybie manualnym non stop trzeba machać wajacha. Jedyny ratunek to łopatki, ale ani w bmw, ani w audi ich nie miałem.

Mam filmiki jak auto przypiesza przy utrzymywaniu stalego poziomu obrotów. Wrażenie jakby nie było żadnej skrzyni biegów.
1000obr.
https://youtu.be/a6vStz2kSx8
1400 obr.
https://youtu.be/5M-4n79DKrU
1600 obr.
https://youtu.be/NZ8gJBfQ-gs
Ponizej 2200 obr.
https://youtu.be/FEkRIxx1jU0



Napisałem osmio biegowa, to uproszczenie. Byly po prostu w historii multitronica 6, 7 i 8-mio biegowe generacje.

Co do passata, to pozytywnie potrafi zaskoczyć. Siedzi sie w nim prawie jak w bmw, silnik jak na 140 koni jest bardzo zrywny, miejsca jest od groma, podoba mi się projekt deski rozdzielczej itd. No ale za chwile idzie na sprzedaż, i zaczynam się zastanawiać czy nie kupić za Passata 159-tki.
 
Ostatnia edycja:
Jedyny ratunek to łopatki, ale ani w bmw, ani w audi ich nie miałem.

Łopatki faktycznie bardzo upraszczają cały proces, ale przy 8 biegach to i tak za dużo machania. Miałem tak w Audi, jechałem Julką z ZF8HP... lepiej jechać po prostu na trybie sportowym lub zwykłym. Łopatki i zabawa zmianami biegów najlepiej wychodzi w 6-biegowej skrzyni :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra