Stan aku i dzałanie IBS -prośba do tych z kablem OBD i MES o sprawdzenie 3 parametrów

Musisz jednak przyznać, że Twój sposób użytkowania Giulii jest raczej wyjątkiem, a nie regułą w stosunku do innych nabywców tego modelu.
robienie rocznie 18tyś km benzynowym autem to aż tak mało żebym tu robił za jakiś super wyjątek? nie sądzę. moja żona robi Giuliettą średnio 5tyś rocznie, były lata że wyszło jej 7, były i 2.5tyś. aku padł 2 tygodnie temu (po ponad 5 latach od zakupu auta, a samo auto było ze stocku i stało 8 mcy na placu)
 
robienie rocznie 18tyś km benzynowym autem to aż tak mało żebym tu robił za jakiś super wyjątek? nie sądzę. moja żona robi Giuliettą średnio 5tyś rocznie, były lata że wyszło jej 7, były i 2.5tyś. aku padł 2 tygodnie temu (po ponad 5 latach od zakupu auta, a samo auto było ze stocku i stało 8 mcy na placu)
To nie chodzi o to, ile tysięcy kilometrów robisz rocznie, tu chodzi o to ile kilometrów robisz podczas jednej jazdy. Przy takim stylu jazdy diesel jeździł zawsze niedogrzany i zatykał się DPF, przy benzynie nie masz DPFa, ale akumulator nie ma kiedy się doładować, bo więcej ciągnie z niego rozrusznik, niż alternator jest w stanie uzupełnić podczas jazdy.
 
robienie rocznie 18tyś km benzynowym autem to aż tak mało żebym tu robił za jakiś super wyjątek? nie sądzę. moja żona robi Giuliettą średnio 5tyś rocznie, były lata że wyszło jej 7, były i 2.5tyś. aku padł 2 tygodnie temu (po ponad 5 latach od zakupu auta, a samo auto było ze stocku i stało 8 mcy na placu)

Jeśli stało z odpiętym aku to nie powinno się nic dziać.

W poprzednich latach zimowałem w garażu 159kę i zauważyłem, że z uzbrojonym alarmem po miesiącu aku był bliski rozładowania i musiałem doładowywać akumulator. Jeśli stał niezamknięty nie było takiego poboru prądu ale najlepiej jednak było odpinać klemę. Cała ta nauka kosztowała mnie ze dwa akumulatory w aucie które stało i nie jeździło.
 
To nie chodzi o to, ile tysięcy kilometrów robisz rocznie, tu chodzi o to ile kilometrów robisz podczas jednej jazdy. Przy takim stylu jazdy diesel jeździł zawsze niedogrzany i zatykał się DPF, przy benzynie nie masz DPFa, ale akumulator nie ma kiedy się doładować, bo więcej ciągnie z niego rozrusznik, niż alternator jest w stanie uzupełnić podczas jazdy.
6 lat jeździłem 159 z DPFem dokładnie tym samym stylem, DPF się nie zatykykał, aku jakoś dawał radę, nawet alfa nie łapała błędów. a wiesz dlaczego - bo ten raz w tygodniu robiłem np jeszcze 2x20km, do tego raz miesiącu np 2x100km itp. aku w JTDM wytrzymał mi 4 lata potem zaczął zdychać. potem jeszcze mój brat jeździł tą alfą 2 lata, ten sam styl jazdy, też żadne DPFy nie sprawiały problemów.

a w czym moje jeżdżenie częściej na parokilometrowe odcinki jest niby gorsze od jeżdżenia na dłuższe ale ze S&S gdyby miał się załączać co jakieśtam skrzyżowanie/światła (mówię o jeździe pozamiejskiej, ale nie autostradowej)? zmierzam do tego, że po prostu dali ciała z tym algorytmem ładowania, obniżać napięcie ładowanie to niech sobie robią jak aku będzie miał 90% naładowania - podejżewam że bez problemu wtedy bym stale był na 90% , a przy okazjonalnej trasce zdołałbym dobijać do 100% i wszystko byłoby cacy.
 
zmierzam do tego, że po prostu dali ciała z tym algorytmem ładowania, obniżać napięcie ładowanie to niech sobie robią jak aku będzie miał 90% naładowania - podejżewam że bez problemu wtedy bym stale był na 90% , a przy okazjonalnej trasce zdołałbym dobijać do 100% i wszystko byłoby cacy.
Ale czemu z góry zakładasz, że dali ciała i że 90% naładowania to byłoby dobrze, a 75% to jest źle? Wiesz może jaka jest pojemność tego akumulatora wkładanego do Giulii w fabryce, bo jakoś nigdzie nie mogę znaleźć tej informacji?

P.S. Właśnie znalazłem w innym wątku, że Giulia z dieslem ma akumulator 95Ah/850A, a 159-ka z dieslem miała 64Ah, czyli nawet mniej niż 70% pojemności wystarczało do jeżdżenia dieslem bez tego inteligentnego ładowania.
 
Ostatnia edycja:
Może ma ten inteligenty algorytm jakiś sens jednak, wątpię żeby ot tak sobie taką głupotę wprowadzili, paru inżynierów musiało się zmóżdżyć nad tym, biorąc pod uwagę spalanie/normy emisji, żywotność aku i inne rzeczy. Nie wyciągałbym od razu pochopnych wniosków.
 
Ale czemu z góry zakładasz, że dali ciała i że 90% naładowania to byłoby dobrze, a 75% to jest źle? Wiesz może jaka jest pojemność tego akumulatora wkładanego do Giulii w fabryce, bo jakoś nigdzie nie mogę znaleźć tej informacji?

P.S. Właśnie znalazłem w innym wątku, że Giulia z dieslem ma akumulator 95Ah/850A, a 159-ka z dieslem miała 64Ah, czyli nawet mniej niż 70% pojemności wystarczało do jeżdżenia dieslem bez tego inteligentnego ładowania.

ju pisałem parokrotnie że stale niedoładnowany akumulator ulega procesom destrukcujnym, które zmniejszają jego pojemność. nie znam dokładnych wartości, ale załóżmy że przy jeździe głównie miejskiej, średnio kręcimy się wokół tych 75% naładowania. Przez to po roku np stracimy 20% (trochę zgaduję, ale coś trzeba przyjąć) pojemności aku. nowy ma 95Ah, czyli po roku będziemy mieli tylko 76Ah, który też jest tylko naładowany w 75% no bo IBS dalej ciągnie swój durny algorytm. czyli tak naprawdę mamy jakby odpowiednik w pełni naładowanego aku 57Ah, czyli mniejszy niż w autach klasy B z małymi silniczkami i ograniczonym wyposażeniem elektrycznym. Zostaw teraz takie auto np na dwa tygodnie na parkingu na lotnisku, bo akurat chcesz sobie w zimie zrobić urlop w jakimś ciepłym miejscu - przyjeżdżasz i auta nie odpalasz + choinka błędów.

na szybko coś googlnąłem: http://www.uwm.edu.pl/studydays/zss/tps_3/3_akumulator/6_niedomagania_akumulatorow_i_ich_przyczny.pdf, na 2 stronie, 2 podpunkt o tym mówi, wcześniej trochę teorii.

W Stelvio przez chwilę próbowali wsadzać aku 85Ah, szybko powrócili do 95Ah - gadałem o tym w zeszłym tygodniu z mistrzem w serwisie.

No, a gdyby teraz taki algorym jednak ładował do np 90%, powiedzmy utrata pojemności byłaby po roku powiedzmy 8%, to 95-8%, mamy 87.4Ah i powiedzmy dalej naładowane na 90% czyli jakby 78.7Ah w pełni naładowany - taki akumulator spokojnie pociągnie powiedzmy te 5 lat.

Na pewno będę w serwisie rozmawiał o tym temacie ładowania, i postaram się wymusić przez TESEO żeby temat trafił do Włoch. Pewnie z tym nic nie zrobią, a na pewno nie szybko, no ale spróbować można.

Inna sprawa która jest dla mnie podejżana to że moje auto w MES jest pokazuje że kraj ustawiony to Portugalia. Wiem że kolega [MENTION=57123]moosiak[/MENTION] też tak ma, ciekwe jak inni. Czy to jest błąd przypisania kraju w MES do wartości raportowanej przez BCM czy faktycznie włosi coś źle ustawiają nasze auta? Czy to ma znaczenie jeśli chodzi o algorytm ładowania? Muszę podpytać na alfaowner - zaczepić kogoś kto jest np z rynku skandynawskiego, ma MES i może sprawdzić stopień naładowania i sprawdzi mi jakie ma napięcie ładowania np przy 80 czy 85%, może tam algorytm jest ustawiony inaczej (tzw zimne kraje)?


Może ma ten inteligenty algorytm jakiś sens jednak, wątpię żeby ot tak sobie taką głupotę wprowadzili, paru inżynierów musiało się zmóżdżyć nad tym, biorąc pod uwagę spalanie/normy emisji, żywotność aku i inne rzeczy. Nie wyciągałbym od razu pochopnych wniosków.
może taki, że na testy CO2 i spalania dają auto z naładowanym w pełni aku, przez co alternator nie robi dodatkowego obciążenia, urwą kilka g CO2 i 0.1l/100km i jest fajnie? Inżynierowie to akurat często nie popisują się przewidywaniem wielu życiowych sposobów użytkowania, a testują auta któe jeżdżą dziennie dzisiątki czy setki km i tam takie problemy nie występują, bo aku nawet przy ich algorytmie jest w stanie się w pełni naładować
 
Ostatnia edycja:
ju pisałem parokrotnie że stale niedoładnowany akumulator ulega procesom destrukcujnym, które zmniejszają jego pojemność. nie znam dokładnych wartości, ale załóżmy że przy jeździe głównie miejskiej, średnio kręcimy się wokół tych 75% naładowania

Moim zdaniem po prostu w Twoim przypadku aku był zbyt rozładowany, zanim w ogóle odebrałeś nowe auto z salonu lub był z wadliwej serii.

Co do jazdy z 75% naładowania, to ja szczerze w tą wątpię.
Na youtube są pokazane praktyczne testy ładowania oraz to jaką pojemność ma dany akumulator po ładowaniu.
I tak przykładowo aku o nominalnej pojemności 72Ah udało się naładować:

1) przez prostownik elektroniczny z Lidla do 45Ah
https://youtu.be/ygenwNVEkQc?t=1198

2) przez tak polecanego wszędzie CTEK'a do 56Ah, czyli 78% nominalnej pojemności
https://youtu.be/idVee78AQ_c?t=775

Obie ładowarki pokazały 100% naładowania, a elektrolit w żadnym z obu przypadków nie miał odpowiedniej gęstości.

Tak samo chłopaki robili test ładowania alternatorem przez wiele godzin i elektrolit też nie był taki jak być powinien.
A co dopiero przy jeździe w mieście...

Więc de facto żaden aku nie jest naładowany nawet w 80% swoich możliwości siedząc w aucie.
Kwestia po prostu, aby to naładowanie nie spadało poniżej jakiejś tam wartości.

A akumulatory EFB i AGM akurat są bardzo wrażliwe na rozładowanie i w wyniku tego szybko tracą swoje parametry. Stąd te wszystkie problemy.
Do tego dochodzi system start-stop i mamy co mamy.

Ja bym po prostu SS odłączył i by nie było w ogóle problemów (zakładając oczywiście, że aku jakie masz teraz jest w porządku).
I cieszyć się autem. Android Auto działa, więc jeździć i czerpać radość :)
 
Ostatnia edycja:
Ja bym po prostu SS odłączył i by nie było w ogóle problemów (zakładając oczywiście, że aku jakie masz teraz jest w porządku).

i to na stałe. Nawet niech to będzie w serwisie za opłatą. Ale nie ma. To jest paranoja. Nawet w Ferrari 488 Pista czyli samochodzie z 700KM jest S&S. Czemu to na służyć? Żeby zaoszczędzić trochę na CO2? Bo chyba raczej nie paliwa. Ten samochód nawet nie pokazuje w komputerze spalania bo ... 700KM kogo to obchodzi. Ale beznadziejny S&S wsadzili bo przepisy.
 
Ale beznadziejny S&S wsadzili bo przepisy.

Nie wiem dokładnie jak to się odbywa, ale ja myślę, że SS jest dlatego, że jeśli dane auto jest na testach spalania (przy homologacji), to ten SS da np. 0,1-0,2l mniej w zużyciu paliwa.
I producent auta przez to zapłaci miliony euro czy ileś tam mniej wprowadzając takie auto na rynek. Więc z perspektywy producenta, jest to zrozumiałe.

Potem auto ma być użytkowane na drogach, więc dla końcowego użytkownika taki SS jest bez sensu. Bo więcej szkodzi niż pomaga.
Stąd ja od razu bym montował tą płytkę elektroniczną co pozwala wyłączać to na stałe (gdzieś był post o tym). I aku żyje dłużej, rozrusznik itd.
 
Moim zdaniem po prostu w Twoim przypadku aku był zbyt rozładowany, zanim w ogóle odebrałeś nowe auto z salonu lub był z wadliwej serii.
Bardzo możliwe że był nie taki jak trzeba jakościowo, tym bardziej że niektórzy forumowicze (iluśtam w UK, u nas jeden czy dwóch) miało nagłe padnięcie aku w paromiesięcznym aucie, coś jest nie tak, może z jakością aku, a może są inne problemy (tak jak jeden kolega miał wymienianą lampę xenonową bo miała usterkę która powodowała rozładowanie aku)

Co do jazdy z 75% naładowania, to ja szczerze w tą wątpię.
Na youtube są pokazane praktyczne testy ładowania oraz to jaką pojemność ma dany akumulator po ładowaniu.
I tak przykładowo aku o nominalnej pojemności 72Ah udało się naładować:

1) przez prostownik elektroniczny z Lidla do 45Ah
https://youtu.be/ygenwNVEkQc?t=1198

2) przez tak polecanego wszędzie CTEK'a do 56Ah, czyli 78% nominalnej pojemności
https://youtu.be/idVee78AQ_c?t=775

Obie ładowarki pokazały 100% naładowania, a elektrolit w żadnym z obu przypadków nie miał odpowiedniej gęstości.

Tak samo chłopaki robili test ładowania alternatorem przez wiele godzin i elektrolit też nie był taki jak być powinien.
A co dopiero przy jeździe w mieście...

Więc de facto żaden aku nie jest naładowany nawet w 80% swoich możliwości siedząc w aucie.
Kwestia po prostu, aby to naładowanie nie spadało poniżej jakiejś tam wartości.
Nie chcę komentować jak dobrze ładują ładowarki z Lidla czy CTEKi. Ja po odbiorze nowego aku sam podładowałem, klasycznym prostownikiem (taki ABSAAR 11Amax bez automatyki). W pierwszy dzień do 14.8V (żarł ciągle ok 1.5A z tego co pamiętam), IBS na następny dzień pokazał 90% naładowania, no to ciach go jeszcze raz na parę godzin, znów do 14.8V. Na drugi dzień IBS pokazywał mi 99% naładowania, a aku trzymało 13,02V. NIestety po paru dniach jeżdżenia odcinki 5-10km ze S&S spadł poziom wg IBS do 80%. Teraz jak jeżdżę to tak oscyluje 80-85%.

A akumulatory EFB i AGM akurat są bardzo wrażliwe na rozładowanie i w wyniku tego szybko tracą swoje parametry. Stąd te wszystkie problemy.
Do tego dochodzi system start-stop i mamy co mamy.
No właśnie, ale lepsze ładowanie pewnie by coś pomogło

Ja bym po prostu SS odłączył i by nie było w ogóle problemów (zakładając oczywiście, że aku jakie masz teraz jest w porządku).
I cieszyć się autem. Android Auto działa, więc jeździć i czerpać radość :)
Od paru dni wyłączam SS. Miałem kupować to wyłączanie z eBaya, pisałem do gościa, narazie nie ma jeszcze pod Giulię (a z korespondencji nie wynikało że w najbliższych dniach/tygoniach miał), do tego nie ma dla nas żadnej wtyczki pod giulię- sugerował dolutowanie się lub te zaciskowe złączki (im nie ufam), tak więc mój entuzjazm do zakupu od niego spadł - liczyłem na eleganckie rozwiązanie. Zrobię sobie swoją, będzie tak samo. Na allegro wczoraj zakupiłem sobie 5 szt płyteczek takich:
https://allegro.pl/oferta/modul-sterowania-digispark-attiny85-usb-arduino-7663232394
muszę looknąć na datasheeta od ATTINY85 czy mogę się podłączyć bezpośrednio do jakiegoś portu OpenCollector (muszę też sprawdzić jak ta linia przycisku jest obsługiwana, jakie napięcia czy prądy), a jeśli nie da się bezpośrednio to zamierzam dolutować jakiś tranzystor z własnych zasobów, i szkrobnę parę lini kodu który mi zrobi to samo co gość oferuje. W sumie pomyślałem że od jakis 10 lat nic nie zrobiłem na żadnym mikrokontrolerze, to może fajna okazja na banalnym projekcie coś tam sobie przypomnieć i zaznajomić się z obecnymi narzędziami.

Myślę że to kwestia tygodnia/dwóch jak znajdę czas i chęci do zrobienia tego. Jak skończę wrzucę tu na forum gotowca/instrukcję, to każdy kto potrafi sobie polutować będzie też mógł takie coś sobie zmontować.
 
Stąd ja od razu bym montował tą płytkę elektroniczną co pozwala wyłączać to na stałe (gdzieś był post o tym). I aku żyje dłużej, rozrusznik itd.

Ja mam już wyuczony odruch przy uruchamianiu każdego samochodu:
1. zapiąć pasy
2. uruchomić silnik
3. wyłączyć SS
 
Ja mam wyłączone na stałe start stop. Jak zgłosiłem w serwisie że nie działa, powiedzieli że nieaktywowany i czy aktywować? Powiedziałem żeby nie.

Czyli da się? Czy mnie ściemnili w serwisie? Podrążcie temat może się uda na stałe wyłączyć.

A to że jest domyślnie włączone bez możliwości wyłączenia to tylko i wyłącznie kwestia chorych przepisów dotyczących emisji CO2, nikt o zdrowych zmysłach by tak tego nie wymyślił normalnie.
 
a może chodzi o tryb logistyczny którego przed wydaniem auta zapomnieli wyłączyć (każde auto z fabryki przychodzi z włączonym TL, natomiwast w procedurze przed wydaniem auta dealer ma to zmienić)? na nim z tego co pamietam artykuł od FCA o działaniu S&S nie aktywuje, jednak wiele innych rzeczy moze nie działać tak jak powinno. trzebaby poszukać.

a moze faktycznie w tym WItech2 mają na to jakieś oddzielne ustawienie?
 
U mnie jak zjechało z lawety to na zerówce trzeba było odblokować audio. Był w kompie komunikat.
 
a może chodzi o tryb logistyczny którego przed wydaniem auta zapomnieli wyłączyć (każde auto z fabryki przychodzi z włączonym TL, natomiwast w procedurze przed wydaniem auta dealer ma to zmienić)? na nim z tego co pamietam artykuł od FCA o działaniu S&S nie aktywuje, jednak wiele innych rzeczy moze nie działać tak jak powinno. trzebaby poszukać.

a moze faktycznie w tym WItech2 mają na to jakieś oddzielne ustawienie?

Ja odebrałem auto z niewykasowanym trybem transportowym. Pokazywało inaczej przebieg (jakaś literka była przed kilometrami), ale po jakimś przebiegu samo się przełączyło w normalny tryb. SS działał normalnie w trybie transportowym.
 
nie mogę Wam przekleić nic z dokumentu który dostałem do własnej wiadomości z FCA jako część odpowiedzi odnośnie ładowania, wcześniej się nie wczytywałem w S&S ale teraz widzę że faktycznie piszą o włączeniu/wyłączeniu w BCM, że jak jest włączone to ECU sprawdza warunki i decyduje kiedy zatrzymać i kiedy uruchomić silnik. powinno się to zatem dać zrobić.
kolejna sprawa którą dobrze byłoby podrzucić Yani-emu od MESa, muszę zapytać tego jego znajomka jak najlepiej się bezpośrednio z nim skontaktować, bo pisanie parę razy na forum MESa z różnymi prośbami o nowe funkcje/parametry do 159/Giulietty (oficjalna ścieżka) przez lata raczej nie wiele dało
 
Jak nie zapomnę, to podłączę się bezpośrednio po trasie w przyszły piątek (400 km) lub po powrocie w niedzielę.

W piątek pojechałem do Berlina (400 km), dzisiaj wróciłem (kolejne 400 km) i poniżej zrzut z MES-a:

Po 400 km.jpg

Odczyt zrobiony kilka minut po zaparkowaniu w garażu, na uruchomionym silniku.
 
dzięki. ja jeżdżę na krótkie odcinki, i raczej waham się w granicach 78-85% max. Już teraz nawet nie podłączam kompa - po prostu po zajechaniu gdzieś looknę sobie na taki mały voltomierz wpięty w gniazdo zapalniczki, i wiem, że jak mam na wolnych obrotach napiecie ładowania ok 13.5V to jest ok 80%, jak 12.7V to 85%, jak 14.4V to 75% lub mniej.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra