[GTV] Zakup Alfa Romeo GTV

A ja sie z takim podejsciem nie zgadzam. Nie wiem co moze byc wart auto za 3 tys ale napewno nie nadaje sie na egzemplarz kolekcjonerski, tym bardziej ze przeplywomierz do V6 12V kosztuje prawie 2 tys.
Prawda jest tez taka ze w Polsce nie ma zadbanych egzemplarzy, a oceniać trzeba calosc - kazdy patrzy na silnik, zawieszenie, a co ze zuzyciem pozostałych elementów jak chociażby zawiasów, uszczelek, plastików, przełączników, ciegien wszelkiego rodzaju itd?

Każdy ma prawo do swojego podejscia :)
Są zadbane. Tylko nie na sprzedaż.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
 
Zadbane stoją w garażach, wypucowane i dopieszczone...
Te niby kolekcjonerskie w ogłoszeniach to w większości cienizna.
Za trzy tysie, to można kupić kolektor wydechowy Supersprint, a nie auto ;-)
 
Kupując taki samochód podchodzi się tak, że patrząc na dany egzemplarz, kalkulujesz ile w niego włożysz i ile chcesz włożyć itd.
Zasady tu nie ma. Niekiedy lepszy będzie jakiś za 3 tys bo włożysz tylko 10 i osiągniesz lepszy stan niż kupując jakiegoś niby wypucowanego za 15, a niekiedy lepiej kupić za 30/40 bo będzie utrzymany po mistrzowsku.
Innym razem sprzedający nie wie co sprzedaje lub myśli że Alfa to kupa, niekiedy zrobi beznadziejne foty i zdegustowany że Alfa sprzedaje się miesiącami spuszcza cenę do poziomu dna.
Nie ma co przekreślać tych za 3 tys czy tych za 5 czy 8. Ja jak szukałem to zdarzało mi się widzieć takie za 8 co były lepsze od takich za 20.
Także panowie nie ma co się spinać, a najlepiej oglądać wszystko jak jest możliwość :P
 
Ostatnia edycja:
Kupując taki samochód podchodzi się tak, że patrząc na dany egzemplarz, kalkulujesz ile w niego włożysz i ile chcesz włożyć itd.
Zasady tu nie ma. Niekiedy lepszy będzie jakiś za 3 tys bo włożysz tylko 10 i osiągniesz lepszy stan niż kupując jakiegoś niby wypucowanego za 15
Pamiętaj tylko, że nie wszystko możesz zrobić - chociażby z braku częsci, nie każdy zużyty element da się przywrócić do pełnej funkcjonalności itd.
Z drugiej strony ja mam chyba inne podejście, bo swoje auta doprowadzam do stanu fabrycznego, włączając w to wszystkie elementy, nawet najdrobniejsze spinki czy śrubki.

Także panowie nie ma co się spinać, a najlepiej oglądać wszystko jak jest możliwość :P

My się nie spinamy, my dyskutujemy :)
 
A ja sie z takim podejsciem nie zgadzam. Nie wiem co moze byc wart auto za 3 tys ale napewno nie nadaje sie na egzemplarz kolekcjonerski, tym bardziej ze przeplywomierz do V6 12V kosztuje prawie 2 tys.
Prawda jest tez taka ze w Polsce nie ma zadbanych egzemplarzy na sprzedaż, a oceniać trzeba calosc - kazdy patrzy na silnik, zawieszenie, a co ze zuzyciem pozostałych elementów jak chociażby zawiasów, uszczelek, plastików, przełączników, ciegien wszelkiego rodzaju itd?

Każdy ma prawo do swojego podejscia :)

Racja. I w przypadku takiego samochodu jak Gtv, właśnie dobry stan (lub w ogóle obecność) tych wszystkich pierdółek bardzo ciężkich do upolowania, implikuje wartość samochodu. Kto chociażby raz próbował odbudować tego rodzaju samochód, ten to wie.

Niestety, ale to nie jest niemiec, gdzie zaplecze części jest zapewniane przez producenta sto lat wstecz :)
 
Akurat gościu był przytłoczony kwotą jaką mu powiedziano za OC 2,5k nie było go stać udźwignąć kosztów OC, napraw i paliwa. Dlatego chciał sprzedać zanim się skończy OC a nie spodziewał się takiego zainteresowania ze strony kupujących. Ponoć po 3h auto było sprzedane a telefony były nawet podczas oględzin.
Więc twoja teza Piotrek ze zużyciem wszystkiego... nie popieram jej. Tam można mówić o jakimś Golfie IV ale nie o autach ultra niszowych i stosunkowo drogich w utrzymaniu.

Ale Pany, jeszcze nikt tu nie obczaja nowego Busso w GTV'ce?

https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-romeo-gtv-alfa-romeo-gtv-3-0-v6-24v-ID6AhQEO.html

Cena powinna wam się podobać, wszak nie 3k a 17k więc pewnie jest to już prawilny klasior, biały kruk...
 
Więc twoja teza Piotrek ze zużyciem wszystkiego... nie popieram jej. Tam można mówić o jakimś Golfie IV ale nie o autach ultra niszowych i stosunkowo drogich w utrzymaniu.

Nie obraz sie ale chyba nie masz porównania jak wyglądaja egzemplarze kolekcjonerskie, doprowadzone do stanu fabrycznego i ile wymagaja czasu i pracy (o kosztach nie wspominając).
Przykład - ja jednego metalowego uchwytu do przewodów paliwowych który był stosowany tylko przez kilka miesięcy szukałem 6 lat...

Cena powinna wam się podobać, wszak nie 3k a 17k więc pewnie jest to już prawilny klasior, biały kruk...

Tu nie chodzi o to czy cena wynosci X czy Y tylko czy auto nadaje sie na klasyka.
Natomiast nie wierze w okazje i tego nic nie zmieni ;)


Akurat gościu był przytłoczony kwotą jaką mu powiedziano za OC 2,5k nie było go stać udźwignąć kosztów OC

Nawet nie wiem jak skomentować ale to niestety częsty przypadek, z każdym kolejnym właścicielem jest coraz gorzej i później mamy wysyp szrotów...

Pamiętaj proszę iz ja piszę to patrząc ze swojej strony, mi zależy na egzemplarz bardzo mało używanych, kompletnych, które doprowadzam do stanu fabrycznego.
Takie hobby :)
Jeśli ktoś szuka auta do jeżdzenia na codzień, będzie zapewne patrzył inaczej, ale najważniejsze to mierzyć siły na zamiary żeby przy pierwszej awarii auto nie zostało zezłomowane ze względu na brak funduszy....
 
Ostatnia edycja:
Przykład - ja jednego metalowego uchwytu do przewodów paliwowych który był stosowany tylko przez kilka miesięcy szukałem 6 lat...
Pamiętaj proszę iz ja piszę to patrząc ze swojej strony, mi zależy na egzemplarz bardzo mało używanych, kompletnych, które doprowadzam do stanu fabrycznego.
To widać mamy zupełnie inne spojrzenie. Mi by się zwyczajnie nie chciało takimi bzdetami przejmować, ewentualnie szukałbym ale gdyby ktoś mi za taki uchwyt powiedział więcej jak 50zł to wolałbym to przeznaczyć na jakiś kosmetyk do auta.
Ja mam bardziej pragmatyczne podejście do aut.

A okazję są, tylko z reguły znikają zanim człowiek zdąży za telefon chwycić. Inna sprawa, że okazję trzeba też umieć samemu stworzyć.

btw. a dlaczego tamto auto nie mogło być klasykiem? Bo zostało splugawione przez gołodupca? Bo to TB? Bo ktoś na umowie napisał 3k? Ok wiem o co chodzi, droczę się, ale klasyków utrzymanych w stanie jak z fabryki to naprawdę jest mało. Większość jest doprowadzona do stanu takiego na jaki pozwala rynek i zdroworozsądkowe podejście. Ma to odbicie w cenie, owszem, ale z tego co wiem to nie trzeba mieć 101% oryginału aby dostać żółte blachy.
 
To widać mamy zupełnie inne spojrzenie. Mi by się zwyczajnie nie chciało takimi bzdetami przejmować, ewentualnie szukałbym ale gdyby ktoś mi za taki uchwyt powiedział więcej jak 50zł to wolałbym to przeznaczyć na jakiś kosmetyk do auta.
Tylko dla mnie to bez znaczenia ile ten uchwyt kosztuje, ważne że powinien być, był montowany tylko w określonej serii przez kilka miesięcy i jest ciężki (niemożliwy) do zdobycia.
A poza tym to cała zabawa na tym polega, że uzupełniam auto o elementy które są praktycznie nie do dostania.

Większość jest doprowadzona do stanu takiego na jaki pozwala rynek i zdroworozsądkowe podejście. Ma to odbicie w cenie, owszem, ale z tego co wiem to nie trzeba mieć 101% oryginału aby dostać żółte blachy.

Zgadza się, ja nigdy nie twierdziłem, że działam zdroworozsądkowo. Zresztą przy klasykach, ciężko mówić o zdrowym rozsądku i myślę iż kilku kolegów na forum podziela moje zdanie:)
Nie zależy mi na żółtych tablicach, zależy mi aby wszystko było dokładnie tak jak w fabryce, każda najdrobniejsza część, wszystko niezużyte, oryginalne i w pełni sprawne.
Dlatego dużo elementów naprawiam/przywracam do prawidłowego stan samodzielnie.


Piotrek, będziesz 09.06 na spotkaniu Gtv/Spider Team ?

Niestety nie, przykro mi ale chroniczny brak wolnego czasu mi na to nie pozwala :(
 
Ostatnia edycja:
Może skrzynię wymienili...

:D
Albo zalali czymś co ją "naprawiło"... tudzież zasypali trocinami :P

To oczywiście żart, kto wie, może faktycznie naprawili? Tylko, że wtedy raczej napisaliby "skrzynia po remoncie", albo "świeżo wymieniona", coby kupujący docenił wkład.
 
Poduszki mogło w tej wersji nie być - wychodziły wersji bez poduszki. Po zdjęciu ciężko mi ocenić na 100% ale zaślepka wygląda na oryginalną - zarówno jeśli chodzi o fakturę jak i przeszycia.

Oczywiście fabrycznie nie ma poduszki i właśnie po zdjęciu można stwierdzić jej brak - wersje bez miały zaślepkę w pseudo-skórze (te przeszycia) :)

- - - Updated - - -

Dodam, że na grupie fejsbukowej jeden z użytkowników bardzo negatywnie odniósł się do przeszłości tego samochodu. Ponoć miał "strzał" w tył i jest to zrobione bardzo słabo.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra