można mieć za darmo, bardziej szczegółowo mam wytłumaczyć?
Tak. Chciałbym wiedzieć jak można mieć za darmo. Bo pomiędzy za darmo, a za 830 zł ja dostrzegam drobną różnicę.
że aby poruszać się sprawnie po drogach nie trzeba wywalać tej nawigacji i ładować kasy w nowy sprzęt.
A kto ci każe ładować i wywalać? Lata temu wywaliłem chyba 350 zł na urządzenie dedykowane, które wożę już w kolejnym samochodzie, a kolejną nawigację mam w smartfonie. O ile być może nie masz urządzenia dedykowanego, to pewnie smartfona jakiegoś masz. Ja akurat nie jestem zwolennikiem kupowania tych chińskich radyjek.
Znowu aby utrzymać aktualność obecnej nawigacji, trzeba co roku wydawać blisko 1 000 zł na jej aktualizację. A umówmy się - jest to narzędzie toporne. Wprowadzanie tekstu na niedotykowym ekranie trudne. Dane przestarzałe. Aktualne mapy, to nie tylko nowe drogi. To również punkty POI, traffic, ostrzeżenia o fotoradarach, aktualna baza adresowa, drogi zamknięte, w budowie i czasowe zmiany w organizacji ruchu.
Jeśli Ty masz z tym problem i musisz mieć nowiutką mapę, bo inaczej nigdzie nie dojedziesz to już Twój problem.
Po to używam nawigacji, żeby mi pomagała, a nie utrudniała. Jak mam nawigować wspomagając sie smartfonem i aktualną mapą samochodową oraz drogowskazami, to nawigacja w tym wszystkim jest mi najmniej potrzebna.
Jeśli twierdzisz, że skoro jadę do dajmy na to Opola Lubelskiego, to informacja, że skręcając w prawo dojadę do Radomia jest mi do czegokolwiek przydatna, to osiągasz Himalaje odwracania kota ogonem.
Nigdzie nie napisałem że drogi krajowe to 100% dróg publicznych.
i
Ile łącznie dróg oddano znaleźć nie mogę, znalazłem natomiast, że w 2016r oddano 124 km dróg zarządzanych przez GDDiK, czyli przybyło jakieś 4 % nowych dróg. Łączna długość dróg publicznych to 420236,10 km, czyli jeśli miałbyś polegać na niej w 50% to musieliby wybudować w ciągu 2 lat połowę tego.
Oczywiście, że nie napisałeś, bo gdybyś napisał to wprost, nie byłoby mowy o manipulacji, tylko o kłamstwie. Manipulujesz, bo podałeś 124 km, a następnie ponad 420 tys km, tak żeby osoba czytająca to miała wrażenie, że oddano 124 km z 420 tys wszystkich dróg. Gdybyś był uczciwy napisał byś, że 124 z 19 000 km dróg zarządzanych przez GDDiK.
z chęcią sprawdzę czy był to 1 czy może 2%
Nie ma jeszcze dostępnych danych za rok 2017.
A powinno Cię obchodzić ile to %, no chyba że wolisz płacić za coroczną aktualizację (itd.) nie wiedząc że płacisz tak dużo za tak mało.
Nie, po prostu nie daje się nabierać na tak kretyńskie parametry. Jeśli w Polsce mamy 420 000 km dróg, a przeciętny roczny przebieg wynosi niecałe 10 000 km, to znaczy, że przeciętny Polak podróżuje po jedynie 2,4% ich długości. To by było w sytuacji gdyby zawsze jeździł inną drogą publiczną, a tak się nie dzieje. Jeśli przyjmiemy, że 70% z tego to ruch regionalny tam i z powrotem do pracy, a jedynie 30% to podróże w indywidualne miejsca docelowe, okaże się, że przeciętny Polak przejedzie nawet niecały 1% dostępnej dla niego infrastruktury drogowej. W tej skali, zmiana rzędu 4 czy nawet 8 (gdy aktualizacja jest co dwa lata) procent już tak wcale pomijalnie nie wygląda.
mocno się zdezaktualizowały nazwy ulic??? ile ich zmieniono, kilka, kilkadziesiąt w mieście czy kilkaset?
Google nie boli. Zmieniono ponad 30 000 adresów. W samej Warszawie zmieniono 47 nazw ulic. Powiesz pewnie, że Warszawa ma 5 200 ulic, to nie stanowi nawet 10%. Ale procent tu, procent tam, i nagle okazuje się, że stara nawigacja nie jest w stanie poprawnie doprowadzić nigdzie.