Zakup Alfy Romeo GT

Po tym forum niestety tego nie widać. Każdy myśli, ze mając 20t zl kupi igle, która nigdy po Polsce nie jeździła i nie ma niechlubnej przeszłości..
niestety realia są nieco inne nawet nie patrząc na przebieg czy rok. Wystarczy spojrzeć na zagraniczne portale aukcyjne.
Sam mialem ochotę kupić w NL 3.2 ostatnio. Po zobaczeniu 6 sztuk poniżej 7tys € stwierdziłem ze mój TS jest więcej wart..



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Z częściami w ASO nie ma problemu, terminy dostawy są bardzo szybkie. Brałem też pod uwagę kupno używanej skrzyni, ale jej stan także stałby pod znakiem zapytania, na szczęście w mojej do wymiany był tylko synchronizator 2 biegu i 2 koła zębate, gdyby kół do wymiany było więcej, to wchodziło w grę nawet kupno nowej skrzyni (9400zł). Ten silnik to rzadkość, dlatego podobno takie bandyckie ceny. No ale z drugiej strony nie jest to raczej awaryjne auto, niestety, ten który je miał wcześniej nie dbał o nie jak należy.
 
Pominales wazna sprawe tej 3.2 ;)
Jak juz miales skrzynie na zewnatrz trzeba bylo wymienic zwykly dyfer na Q2 albo Quife'a bo seria w koncu i tak wyjdzie z obudowy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Luke Mazur sprzedawał niedawno GT 3.2 za 32 tys. zł.
Modzone, ale zrobione.
Nie wiem, czy poszło?
 
Kupiłem auto w doskonałym stanie wizualnym i technicznym

niestety, ten który je miał wcześniej nie dbał o nie jak należy.

Trochę siejesz zamęt, i tym samym wprowadzasz w błąd. Jeśli zadbana to po co te wymiany i straszenie kosztami? Jeśli padaka to chyba inwestycje brane pod uwagę?
Użytkuje V6-tki ponad 10 lat i jakoś koszty mnie nie "zjadły". Wystarczy trochę zainteresować się alternatywnymi warsztatami i źródłami części a nie latać ze wszystkim do aso i nie jest tak źle.
Niejeden posiadacz "niezawodnych" jtd-ków wydaje więcej.

Silnik, jeśli jest ok (a większość jest) zapominamy że go mamy, nie ma tam w co inwestować.
Osprzęt jest taki sam jak w innych autach, nic się tam specjalnie częściej nie psuje.
Rozrząd jest 500-600 zł droższy niż przeciętna cena, za to dość trwały.
Świece taniej niż do ts-a (trwałe)
Sprzęgło używane z głową, jak i cały układ przeniesienia napędu wytrzymuje porównywalne przebiegi do innych aut.
Skrzynia, jw, można by rzec - pancerna.
Trochę więcej oleju i płynu chłodzącego - pomijalne.
Opony, kwestia stylu jazdy.
Hamulce - rewelacyjne i wcale nie jakoś bardzo drogie, dość trwałe.
Paliwo i fanaberie właścicieli pomijam.
A to że "wszyscy" tłuką te auta niemiłosiernie nic przy nich nie robiąc? To nie wina samochodu.
Są tylko trzy problemy.
Dostępność,
Wysoka cena za naprawdę takie "do jazdy"
Brak środków i cierpliwości do reanimowania perełek w okazyjnych cenach.
I kółko legend się kręci ;) tych pozytywnych i negatywnych.
 
Ostatnia edycja:
Siedziałem w różnych samochodach bo pracowałem w wypożyczalni samochodowej. Były to Toyoty, BMW, Skody, Hyundaie i kilka jeszcze innych. W żadnym z tych samochodów nie miałem problemów z komfortowa jazdą.
Jest spora różnica w przestrzeni nad głową w np. w Toyocie Auris a GT86. Jak było Ci wygodnie w Toyocie GT86, to w Alfie GT też problemów być nie powinno :)
 
Zaczyna sie wielbienie "pieknych" projektow..
po tym co widzialem, slyszalem, czytalem o 4-5 wielkich projektach wsrod alfisti stwierdzam ze wiekszosc tych aut tylko pieknie wyglada na zdjeciach i w slowach wlascicieli.. niestety.
2 takie auta wudzialem w swoim garazu i krotko mowiac zenada niestety..


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
[MENTION=845]slavol[/MENTION], niestety szczegóły wychodzą w praniu (np. że sprzęgło jest do wymiany dowiedziałem się w ASO), uważam że ASO i oryginalne części zapewnią największą jakość naprawy, robię auto dla siebie i nie zamierzam sprzedawać, do tego momentu poszło na niego prawie 50.000zł, w zamian za to mam z wyglądu nowe auto w doskonałym stanie technicznym (zużycie oleju ok. 0,1l/1000km). Patrząc na to co jest na rynku aut używanych nic dla siebie lepszego nie widzę za taką kwotę.
Ale to co piszesz o kosztach napraw jest pocieszające, jeśli się auto normalnie traktuje to nie powinno być dużo napraw. Pisząc o rozrządzie że jest 500-600zł droższy od innych, masz chyba na myśli ceny części w porównaniu do innych V6? (bo sama tylko nowa pompa to prawie 1000zł). Nie zamierzam nikogo straszyć kosztami, piszę po prostu jak to z moich doświadczeń wygląda- po to jest forum, by uczestnicy wymieniali się doświadczeniami, zarówno moje jak i Twoje doświadczenia (choć różne) są dla chcących kupić to auto cenne.
 
Ostatnia edycja:
Ale to co piszesz o kosztach napraw jest pocieszające, jeśli się auto normalnie traktuje to nie powinno być dużo napraw. Pisząc o rozrządzie że jest 500-600zł droższy od innych, masz chyba na myśli ceny części w porównaniu do innych V6? (bo sama tylko nowa pompa to prawie 1000zł)

Mam trochę skrzywiony światopogląd bo robię sam ( mam dostęp do wyposażonego warsztatu) ale znam też ceny w tym warsztacie i rzetelność właściciela, więc wiem że można dobrze i nie drogo. Tylko dwa razy musiałem oddać samochód w obce ręce i co? W obu przypadkach musiałem dokręcać sobie sam "zapomniane" śruby.
Pompa wody 1000 zł? Bez jaj, te z aso nie są złote, bardzo dobre części z rynku niezależnego to 850zł za WSZYSTKO do wymiany rozrządu, więc moje porównanie odnosi się do większości aut gdzie 300-400 tez trzeba położyć.
Tak że może odczaruję trochę mityczne koszty utrzymania V6-tek ;) To po prostu trochę bardziej skomplikowany wózek z ciut droższymi częściami i bardziej upierdliwy w naprawach dla garażowych januszy.
Nie warto odkładać marzeń i usprawiedliwiać się racjonalnością i rozsądkiem. Ile razy widzę maślane oczy znajomych i nie znajomych i chce mi się krzyknąć kup se i nie pieprz się w tańcu... ;)
 
Kochani wszystko zależy od tego kto ile zarabia. Jeśli ktoś jest singlem. zarabia np 2200tyś na miesiąc, musi się utrzymać, popłacić rachunki to tanie Gt Busso nie jest. Same dolne wahacz to wydatek ok 700-800zł (aktualna cena z autosklepu24 to 439zł szt) + robocizna. Teraz załóżmy, że ta osoba ma rodzinę więc zmienia się światopogląd utrzymania Alfy.

pozdrawiam
 
Ależ wszyscy chcą płacić jak najmniej za serwis, bez względu na to ile zarabiają. Pytanie tylko czy warto iść na ryzyko napraw poza ASO (przy ustawianiu rozrządu w moim aucie, ASO sprowadziło blokady rozrządu, tak rzadki jest to silnik) oraz stosowania zamienników, czasem może się to skończyć tragicznie, bo np. tani rozrząd może być powodem remontu generalnego silnika, a w tym przypadku to bardzo duża kwota. Ale jeśli ktoś sprawdził że wszystko w tańszej wersji na dłuższą metę właściwie funkcjonuję to w porządku.
 
pytanie czy warto oddac do aso gdzie pracuja np uczniowie ...
aso aso nie równe
wymiana oleju w aso
o
dkrecenie osłony silnika =
80zł /godzina
osłona duża , odkrecali 0.5h , 2 osoby wiec na fv juz 80zł za zdjecie osłony ...
pisac dalej ?

- - - Updated - - -

p.s.
ANN
skoncz pierdo.... i sprzedaj mi gyty !!!!
 
spotkałem się z propozycją ceny ASO 250zł wymiana opaski na osłonie przegubu zewnętrznego :D
 
Ale ASO stosuje oryginalne części, przyrządy montażowe oraz procedury naprawcze takie jakie zaleca producent, ASO odpowiada też za swoje naprawy i daje na nie gwarancje, a z tym w tanich serwisach różnie bywa. Generalnie to bywają różne naprawy, przy tych bardziej odpowiedzialnych, od których zależy żywotność lub w ogóle los silnika lub skrzyni biegów, bałbym się powierzać auto komuś kto mi najtaniej zrobi.
Jeśli chodzi o koszty robocizny w ASO ja nie spotkałem jakiś super drogich czynności, drogie były oryginalne części od producenta, -ale pisz Bocianie o jakiś ciekawostkach tego typu lub sprawach wręcz "sensacyjnych", z pewnością każdy chętnie się z czymś takim zapozna.
 
ANN skoncz pierdo.... i sprzedaj mi gyty !!!!

Jak wygram w totka i spełnię kolejne motoryzacyjne marzenie to bądź pewny, że odezwę się do Ciebie jako pierwszego, ale nie będzie to cena niska :)
Kupuj skarbonkę i już odkładaj :)

PS> Jak się nasłucham od ludzi, którzy pracują w przeróżnych ASO, jakie czasem machlojki tam się odwala, aż się w głowie nie mieści.
 
Dzieki bardzo za odpowiedz , zna ktos moze pytanie odnosnie roznic miedzy przed i po liftem ?
- ciemniejszy kolor panelu środkowego
- przeniesiony za kierownicę przycisk otwierania wlewu paliwa i wyłączania ASR
- chromowana gałka zmiany biegów
- zegary bez tub
- kratki zderzaka z chromowanymi listwami
- podwójna końcówka wydechu (ale chyba tylko w JTD)
 
Ojciec oddal GT do ASO jakies 8-10 lat temu aby ogarneli mu licznik kilometrów ktory migał.

Po kilkunastu próbach i glupich pomysłach zrezygnowani oddali auto z migającym licznikiem kilka razy przestawionym. Efekt jest taki, ze aktualnie podpinając się pod ECU licznik wskazuje 0 wiec niby był kręcony..
I jak teraz udowodnić oryginalny przebieg? 10 lat temu bylo ok 70tkm teraz jest 120..

Bylem praktykantem w ASO Fiata przez 2 lata. Szczerze powiem, ze wiedza tych mechaników była śmieszna.
Diagnostyka kompem kończyła się na sprawdzeniu/kasowaniu błędów i głupim wymienianiu wszystkiego aż w końcu się uda. Na szkolenia wysyłany byl jeden z kilku mechaników a on potem wiedzę przekazuje reszcie. Skutek tego jest taki jaki jest. Aktualnie jest problem z serwisem Giulli i Stelvio bo tak od razu wszystkich przeciez nie przeszkolą bo koszta, bo nowe narzedzia, bo nowy samochod.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Amortyzatory
Powrót
Góra