Z wieczornych nudów, postanowiłem że zrobię sobie listę tego, co udało mi się w czerwonej 75 zrobić odkąd ją mam. Pewnie niezbyt chronologicznie i jeszcze nie wszystko udało się wprowadzić w życie (czeka w garażu lub na półce na montaż), ale mam nadzieję że o niczym nie zapomniałem ;-)
Od tyłu i spodu lecąc:
- dwie skrzynie biegów na podmianki w miarę potrzeb,
- nowe poduszki skrzyni biegów,
- wymiana łączników wału,
- nowa tylna poduszka silnika,
- regeneracja maglownicy,
- kolektory wydechowe z nierdzewki + przebudowa środowego tłumika z powodu zbyt nisko wiszącej puchy tłumika (w kolejce nowy zestaw+środkowy tłumik bez tłumika z nierdzewki do dokupienia),
- tarcze hamulcowe przednie z odzysku, prawie nieużywane (z mojej już ex turbo), zimmermann sport (chyba już nie produkowane),
- montaż kompletnego zawieszenia RSR - gwintowane amortyzatory, grube wyścigowe, bardzo sztywne stabilizatory, drążki Watta na uniballach, łączniki stabilizatora z uniballi (chyba najdroższy zestaw gadżetów w tym samochodzie),
- głowice dostały wałki rozrządu przerobione na zamówienie o dużo lepszych parametrach krzywek, przy okazji kompleksowa regeneracja zaworów i poprawa kanałów w głowicy - dopasowanie do uszczelek/kolektorów,
- wymiana kompletnego sterowania silnikiem z irytującego jetronika powodującego deficyt mocy na EMU sprzęgnięty z sześcioma cewkami z jakiegoś VW

, dolotem przerobionym ze 164, wtryskiwaczami ze 164 24v,
- wewnątrz w międzyczasie zmianie uległo niemalże wszystko, bo udało się 'zdobyć' wnętrze recaro w przyzwoitym stanie, choć śmierdzące plakiem
Co zostało do ogarnięcia:
- wymiana sztywnych przewodów hamulcowych, które ze starości już się biodegradują,
- pranie wnętrza,
- poprawa blacharki + lakierowanie,
- strojenie sterownika,
- chodzi mi po głowie wymiana silnika na najnowszą wersję 12v ze 164 - z dyszami natryskowymi na denka tłoków w bloku silnika,
Podliczyć to wszystko każdy może sobie sam. Ja nie chcę sie denerwować
Stan pod tytułem (którego nota bene nienawidzę używać ani niespecjalnie lubię gdy ktoś go używa) 'projekt' trwa już, ku mojemu niezadowoleniu, przeszło rok. Z powodu zbiegu w czasie i miejscu wielu różnych wydarzeń, sporych zmian w życiu i tak dalej. Wreszcie, wkrótce alfa powinna zacząć jeździć o własnych siłach. Ciekawe ile się uda wydusić ze starej 12v? ;-)