[Giulia] Alfa Giulia- 2015

20160712_072140.jpg
to nie temat o julce ale w polifcie nawet zajumali gniazdo 12V w bagażniku!!
 
Zderzak był zdjęty i źle założony. Bez przesady, nawet Panda nie jest tak złożona. Nawet testowe Julki były nieźle poskładane

Wysłane z mojego SM-J100H przy użyciu Tapatalka
 
samochód za prawie 200 tysięcy? śmiech na sali.

Przerażające są te foty co dałeś... jak sobie przypomnę, jak wyglądały 166... tam można było patrząc na szpary od razu ustalić czy auto ori, czy bite, bo z fabryki wychodziło idealnie, wg szpar to można by było szczelinomierz kalibrować :D
 
jeszcze jeden myk- patrząc od tyłu od spodu tuż a kołami widać czarne śruby mocujące zderzak.
Nie żebym się czepiał ale mam wrażenie, że włosi przez te 5 last nic nie robili i nagle w ciągu roku od pomysłu do produkcji.. tak się nie da.
samochód ma przebieg 350 km - przyjechał wczoraj z wawy. Wątpię aby ktoś demontował zderzaki bo i po co- tak wyszło z produkcji i tyle.
w tej klasie cenowej to jest koszmar.
Może niech produkcje przeniosą do Tych to wówczas zobaczą co to jakość.

- - - Updated - - -

Jeśli już, to oba... A jeśli masz na myśli Pandę II - cóż, była produkowana w Tychach, to i składana porządnie.
miałem pandę II - równe spawy, szczeliny, lakier bez wtrąceń etc- a to?
auto wygląda jak gdzieś składane na szybko u jakiegoś Janusza w stodole.
 
Może to jest ten egzemplarz co pierdyknął w samochód na śląsku :D Wyklepali go i nóweczka :D
 
Pisałem tu, że najlepsza ekipa jest w Tychach. Tylko Sergio chce mieć ulgi i dlatego powolnie wygaszając produkcję będzie szantażował władze. To auto miało jakąś przygodę bo Julie testowe, których sporo widziałem nie miało tak fatalnie zamontowanych zderzaków.

Wysłane z mojego SM-J100H przy użyciu Tapatalka
 
Z takim podejściem to oni do premium nie doczłapią.
Premium to nie tylko cena za auto...
Wie ktoś czy w Krak. maja już jakaś Gulie chętnie pojechałbym oglądnąć ??
 
Podałem konkretnego linka. Czytałeś? Przetłumaczyłeś? Masz lepsze źródło, to się pochwal.
Być może właśnie fakt, że SW powinny już jeździć, a nie jeżdżą, jest podstawą tych plotek, że na razie SW nie będzie. Pomyśl czasem, zanim coś napiszesz.

Te Twoje "rewelacje" widziałem i czytałem... Rozmowa z osobą, która testuje obecnie "Stelvio" pozwala mi sądzić, że SW nie istnieje i jest to osoba od której miałem wcześniej kilka potwierdzonych informacji, które są w tym temacie ale Ty wolisz oczywiście sprawdzać czy białe jest białe.
Osobiste wycieczki w postaci ostatniego zdania zostaw sobie może dla kolegów.

- - - Updated - - -

Dziś z rana miałem okazję obejrzeć Giulię na żywo i...... szału ni ma ale do rzeczy.
powiem szczerze liczyłem na bardziej widowiskowy wygląd zewnętrzny ale co mnie najbardziej przeraziło to jakość montażu.
Jeżeli tak ma wyglądać jakość tego samochodu to ja przepraszam ale chyba się komuś coś pomieszało.
Pokaż załącznik 205427Pokaż załącznik 205428Pokaż załącznik 205429Pokaż załącznik 205430Pokaż załącznik 205431
samochód za prawie 200 tysięcy? śmiech na sali.
inna sprawa że auto ma dziwne proporcje patrząc z boku- mam wrażenie że komuś brakło kasy na dystanse przód. przód węższy niż tył.
Pokaż załącznik 205432Pokaż załącznik 205428Pokaż załącznik 205433
środek- nie wiem czemu z uporem maniaka pchają tą eko-skórę która wygląda jak stara cerata z PKP - nie lepiej dać normalny welur dobrej jakości?
podsumowując nie za taką kasę ? Nigdy w życiu!!
Kolejek pod salonami nie przewiduję

Wygląda to fatalnie. Ale... jak znam życie to na Polskę nie rzucili aut z najwyższym certyfikatem kontroli jakości. W Niemczech, Francji i Austrii nie słyszałem o takich mankamentach a wielu tamtejszych forumowiczów oglądało auta testowe dokładnie.
Kwestia schowania koła. Nie widzę przy tej feldze tego efektu. Przy 16 rzeczywiście jest słabo.
Derma to plaga ostatniej dekady. Myślę, że rozsądny sobie zamówi inny materiał a te z ceratą puszczą w końcu 5000 taniej:)
 
Ostatnia edycja:
Chłopie o jakim ty certyfikacie kontroli jakości piszesz? to nie samochód za 30 tyś ale za 200 tyś. Jeśli rzeczywiście nikt przy aucie nie grzebał poza fabryką to życzę powodzenia z kontrolą jakości na takim poziomie. To nie czasy PRL-u że na eksport były lepsze auta -nikt współcześnie w takie rzeczy się nie bawi.
Nie ma co usprawiedliwiać - po prostu wszystko w normie - alfa musi być krzywo spasowania. Jakby była prosto to znaczy że poza fabryką koś grzebał.
Poziom jakościowy Dacii albo i nawet nie ale ceny kosmos.
 
W pełni się zgadzam. To jest Alfa, a nie Alfa z takim czy innym poziomem kontroli jakości. Jeśli nawet zderzaki były zdejmowane - to w ASO/salonach pracują pacany. Tak czy owak, wygląda to bardzo źle.
 
Chłopie o jakim ty certyfikacie kontroli jakości piszesz? to nie samochód za 30 tyś ale za 200 tyś. Jeśli rzeczywiście nikt przy aucie nie grzebał poza fabryką to życzę powodzenia z kontrolą jakości na takim poziomie. To nie czasy PRL-u że na eksport były lepsze auta -nikt współcześnie w takie rzeczy się nie bawi.
Nie ma co usprawiedliwiać - po prostu wszystko w normie - alfa musi być krzywo spasowania. Jakby była prosto to znaczy że poza fabryką koś grzebał.
Poziom jakościowy Dacii albo i nawet nie ale ceny kosmos.

Ja wiem o czym piszę...
Ty za to unosisz się, jak by to była kwestia życia i śmierci:)
Są pewne normy/procedury i niektóre auta z niewielkimi mankamentami często są przerzucane do działów testujących inne podzespoły, w miejsca gdzie takie mankamenty teoretycznie nie dyskwalifikują auta z użytkowania (bo to nie jest raczej samochód stojący w salonie, jako gotowy do odbioru przez klienta), oraz dla pracowników koncerny lub dla użytku wewnętrznego.
Kiedyś miałem 146 z polskiego salonu, która na wielu elementach tapicerek, miała naklejki z napisem "East Europe/all base/Qt2". Uwierz mi, że było widać różnice w montażu, detalach a Qt2 nie miało tutaj znaczyć "szpery" a prawdopodobnie druga kategorię odbioru jakościowego.

Poza tym znalazłeś jeden taki egzemplarz. O czym to świadczy? Tylko o tym, że jeden taki istnieje. Nic więcej.
Znasz jego historię? Nie znasz. Może rzeczywiście coś się stało podczas transportu? Może ktoś miał nim stłuczkę? Moim zdaniem jest to raczej zaniedbanie ze strony salonu, który mógł by to poprawić i trochę burza w szklance wody.

Jeśli więcej egzemplarzy miało by takie mankamenty i były by one przeznaczone dla klienta, wtedy można by robić aferę.
Na razie nie widzę powodu do zmartwień, tym bardziej, że to dopiero początek produkcji i sprzedaży.
 
Ostatnia edycja:
Na razie nie widzę powodu do zmartwień, tym bardziej, że to dopiero początek produkcji i sprzedaży.

Tak, i potencjalny klient będzie wpadał do salonu (a przecież salon Alfy jest za każdym rogiem, gdzie się nie jedzie, to salon Alfy) co 2 tygodnie, żeby sprawdzić, czy już może dotarł i jak wygląda egzemplarz "pierwszej jakości". A potem będzie miał nadzieję, że zgodnie z zapowiedziami sprzedawcy dostanie model nie "East Europe"...
Albo pójdzie do BMW... Nie, to niemożliwe!

Pomijam już to, że ktoś w salonie świadomie kupuje dziadowsko zmontowaną 146 przeznaczoną na rynek wschodni dla buraków, takich co to się nie znajo i wszystko kupio...
 
Tak, i potencjalny klient będzie wpadał do salonu (a przecież salon Alfy jest za każdym rogiem, gdzie się nie jedzie, to salon Alfy) co 2 tygodnie, żeby sprawdzić, czy już może dotarł i jak wygląda egzemplarz "pierwszej jakości". A potem będzie miał nadzieję, że zgodnie z zapowiedziami sprzedawcy dostanie model nie "East Europe"...
Albo pójdzie do BMW... Nie, to niemożliwe!

Pomijam już to, że ktoś w salonie świadomie kupuje dziadowsko zmontowaną 146 przeznaczoną na rynek wschodni dla buraków, takich co to się nie znajo i wszystko kupio...

Jedź sobie do innych salonów i obejrzyj dokładnie pierwsze egzemplarze nowych modeli. Potem może opadną Ci emocje...
Ja mam takich przykładów na pęczki i może dlatego, że mam do czynienia z takimi autami bardzo często.
Legendarna jest "jakość" mercedesów, fordów, reanult. Co ma napisać właściciel osobowego Vito za około 250 tys. w którym drzwi tylne były tak ustawione, że pewnego zimowego dnia (około 2 tyg. od zakupu) pękła szyba po mocnym zamknięciu na mrozie? A to są nagminne przypadki
Ja zamiast bić pianę na forum poszedł bym do sprzedawcy i spytał czym to jest spowodowane i dlaczego ktoś tego nie poprawił?

Tą dziadowską 146 z polskiego salonu w Rzeszowie...miałem ja. To była moja pierwsza AR z roku 1999 kupiona w 2000. Coś jeszcze odnośnie buraków?
 
Ostatnia edycja:
Albo się umawiamy, że Alfa ma pozostać niszowym samochodzikiem dla hobbystów (jak dla mnie, żeby ustalić, jakie opcje są dostępne w Giulietcie i co która oznacza, ryłem po zagranicznych forach itp.), albo dla kogoś, kto jest napalony na BMW, ale przed zakupem zerknie jeszcze do salonu Alfy i zostanie powalony na ziemię tym, co zobaczy. Nie sądzisz chyba, że ktoś, kto się rozgląda w tej klasie, po zobaczeniu czegoś takiego w salonie będzie chciał jeździć po innych, żeby sprawdzić, czy tam jest inaczej.

No chyba, że FAP satysfakcjonuje sprzedaż rzędu 300 sztuk rocznie. Wtedy faktycznie nie muszą nic robić.
 
Normalka, niestety. W 159 w kolorze 8C to dopiero była różnica.

Zauwaz, ze ten kolor jest kilku warstwowy i to normalne przy brokacie.


Ogladalem dosyc dokladnie 5 egzemplarzy w NL i zaden nie byl tak fatalnie spasowany jak na zdjeciach powyzej.
Roznica w szerokosci osi to sprawa tylnego napedu i duzej ilosci NM.
IMG_1772.jpg
184.jpg
185.jpg





Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Albo się umawiamy, że Alfa ma pozostać niszowym samochodzikiem dla hobbystów (jak dla mnie, żeby ustalić, jakie opcje są dostępne w Giulietcie i co która oznacza, ryłem po zagranicznych forach itp.), albo dla kogoś, kto jest napalony na BMW, ale przed zakupem zerknie jeszcze do salonu Alfy i zostanie powalony na ziemię tym, co zobaczy. Nie sądzisz chyba, że ktoś, kto się rozgląda w tej klasie, po zobaczeniu czegoś takiego w salonie będzie chciał jeździć po innych, żeby sprawdzić, czy tam jest inaczej.

No chyba, że FAP satysfakcjonuje sprzedaż rzędu 300 sztuk rocznie. Wtedy faktycznie nie muszą nic robić.

Ale to jest nadal jeden przypadek. Jak bym ja miał zamieszczać w sieci zdjęcia niedoróbek, które przez mój garaż przechodzą to brakło by mi czasu na nasze forum... Pokażcie mi tak niechlujny montaż innych egzemplarzy a będzie okazja coś więcej do FCA napisać.
Bo tutaj fajnie wylewać żale. Tylko po co? co to przynosi poza dywagacjami i kłótniami niejednokrotnie. Całe wielkie "NIC" przynoszące jedynie szkodę wizerunkowi marki.
Żeby to poprawić należało by kogoś wyżej poinformować. Najprościej było podejść do "meneżera" sprzedaży i spytać go, jak to się ma do wizerunku auta, na którym chcą kasę zarabiać...?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra