• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[155] 155 by edhel

Oczywiście żartuje, gratuluję zakupu i dołączenia do grona posiadaczy prawdziwej Alfy romeo:-)

Wysłane z mojego SM-G350 przy użyciu Tapatalka
 
Oczywiście żartuje, gratuluję zakupu i dołączenia do grona posiadaczy prawdziwej Alfy romeo:-)

Wysłane z mojego SM-G350 przy użyciu Tapatalka

Moze mi się zepsuje chociaz w innym miejscu niż pod salonem merca :P ale teraz wiem już gdzie holowac <przy okazji na jakiegoś browara się skoczy> :D a i Prox tam często przejeżdża :D częściej niż przez piotrków tryb. :lol:
 
:eek:

A dojedziesz? :haha: Polerować to będziemy jak reperaturki z tyłu wspawasz :P, na razie to się woskiem pomizia i będzie dobrze.:)


Ze tak zapytam,ktoś przystawił pistolet do glowy podczas zakupu i kazał umowę podpisać?Czy może meilowo załatwiona tranzakcja a auto wysłane kurierem?




Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to tylne nadkola,chyba nie wyglądają na fabrykę:)Ale jak czytam to domyślam się ,ze koleżanka schowała już zale głęboko i będzie doprowadzać do fajnego stanu i cieszyć się z auta.Trzymam kciuki.
 
Pamiętam tą 155, kiedyś często ją widywałem, poprzedni poprzedni właściciel mieszkał niedaleko mnie ;) wówczas wyglądała nieco lepiej no ale lata robią swoje(to były czasy kiedy 156 jeszcze nie rdzewiały :P ) mam nadzieje, że z czasem przywrócisz jej dawny blask :)
 
Ze tak zapytam,ktoś przystawił pistolet do glowy podczas zakupu i kazał umowę podpisać?Czy może meilowo załatwiona tranzakcja a auto wysłane kurierem?
Od klubowicza w stosunku do klubowicza można by oczekiwać trochę więcej szczerości niż od byle mirka handlarza wciskającego kit. Na tym chyba ma polegać idea klubu, a nie na "jak się uda kogoś o_________, to mój zysk". No ale jak ma się mentalność typowego cebulaka, to czego się spodziewać.
 
misiu, Khotu chodziło raczej o pewne sprzeczności, gdzie poglądy na pewne sprawy wygłaszane publicznie kłóciły się z postępowaniem.

To tak jakby endriu sobie wrzucił lpg do swojej :P

btw z jazdy się już ciesze wiec jest git :D

AR_156
też mam taką nadzieję ;)
 
Zostałem wywołany do tablicy.
KHOT, czemu mnie wyzywasz jak nie znasz sytuacji?
Samochód został opisany w ogłoszeniu, które jeszcze wisi.
Uczciwie opisałem i opowiedziałem o aucie podczas spotkania. Podczas spotkania było opowiadane, ale nie było oglądane. Kupująca i obecny przy sprzedaży kolega ani razu, powtarzam, ani razu nie spojrzeli na podwozie. Ja kilkukrotnie mówiłem o mankamentach. Samochód był oglądany około godziny 20 czyli po ciemku. Szczerze to edhel nawet nadwozia nie oglądała. Czy miałem ją siłą zmuszać, skoro uczciwie opowiedziałem? Widocznie sama nie czuła takiej potrzeby. Latarkę bym nawet udostępnił, gdyby była taka wola.
Nie czuję się winny bo nie mam powodów. Wiem, że wszystko uczciwie opowiedziałem.
Jedynie przykro jest mi z jednego powodu. Z tego, że padło sprzęgło, ponieważ było wymienione 20 000 km temu na LUK i samochodu nie katowałem. Jaki powód był nie wiem, bo samochód aż do dnia sprzedaży nie dawał żadnych złych objawów. Nie wiem czy to sprzęgło siadło czy pompa sprzęgła czy może siłownik.
Widzę, że sama edhel mnie nie atakuje, tylko nie związani z tematem i nie mający pojęcia o przebiegu transakcji krzykacze.
PS. O słabości tylnych błotników też wspominałem i jedynie w tym przypadku obecny przy sprzedaży kolega je "szczupnął". Więcej oglądający w nic nie wnikali, pomimo tego, że udostępniłem cały samochód do wglądu i opowiadałem o nim z pół godziny aż nam w nogi zaszło. Pokazałem też faktury z napraw i zakupów. Ale kolegi nie będę mieszał do tej sytuacji.
Co mogłem zrobić więcej w takiej sytuacji?
Edhel, chciała mi nawet dać zadatek, ale odmówiłem i powiedziałem, że poczekam te dwa tygodnie na przyjazd. Powiedziałem, że nic nie zastąpi obejrzenia na żywo.
Nie wiem o jakiej choince kontrolek edhel pisze, bo nieporządanie świeciła jedynie kontrolka poziomu oleju na konsoli środkowej i nie działał wskaźnik temperatury oleju, o czym zresztą podczas spotkania też informowałem. LPG sprawowało mi się wyśmienicie podczas całego okresu użytkowania, też o tym informowałem.
Więcej odpowiadał nie będę w wątku, bo widzę że i tak są pozytywne komentarze na temat samochodu. Uważam, że ogólnie auto jest w dobrym stanie porównując do innych egzemplarzy jakie pokazują się na forum, a którymi się wielu ludzi podnieca pomimo tego, że nadwozie jest pogięte, wybrakowane nadwozie i wnętrze, schodzący klar, itp.
Na pytania dotyczące historii samochodu, odpowiem jedynie właścicielce, jeśli będę mógł w ten sposób pomóc.
 
Ostatnia edycja:
Klasyczne auto, potrzeba troszkę czasu i będzie śliczny klasyk. Ważne że nic nie stuka nie puka, reszta się zrobi.
 
Widziałem dokładne zdjęcia tej podłogi od spodu, nijak to nie pasują do opisu.
Czy miałem ją siłą zmuszać, skoro uczciwie opowiedziałem? Widocznie sama nie czuła takiej potrzeby. Latarkę bym nawet udostępnił, gdyby była taka wola.
Tekst typowego mirka handlarzyny: "a mógł se klient sam obejrzeć, sam se jest winny że kupił, nawet latarke bym pożyczył". Cebulactwo i tyle, od klubowicza można by więcej oczekiwać niż takiego podejścia.
200.jpg


Tylko liczyć że edzia doprowadzi to auto do porządku po takim masakrycznym zaniedbaniu z rąk kolesia który ma czelność jeszcze na innych naskakiwać że "pięknego klasyka chcą niszczyć".
 
Kolor jest bardzo ok, tragedia by była jakby auto było srebrne,
Licz się ze słowami :P

Wujka nie będę komentował bo nie znam sprawy a skomentuję jedynie oczekiwania od "klubowiczów". Otóż u nas nie istnieje coś takiego jak "klubowicz", każdego trzeba traktować jak potencjalnego oszusta i złodzieja, przekonałem się o tym sam, przekonała się też grupa ludzi z innego forum na którym jestem gdzie jeden kolo "pożyczył" sobie 5000 (!) PeeLeNów na jakiś roczek bo mu było potrzeba a oddał jak się zaczęły pogróżki i straszenie policją a drugi połasił się na jakieś 200 z kasy, obaj funkcjonowali w społeczności dobrych 5-7 lat jak nie więcej także nie liczcie że przez to że ktoś jest na forum to jego uczciwość wzrasta, nie, co więcej wg mnie jest właśnie odwrotnie, dużo ludzi widzi w tym okazję do wydymania kogoś bo ma niby "renomę" czy coś takiego a to niestety tak nie działa...

Koleżanka niech dopieści autko i śmiga, nie znam ceny ale jeśli jest taka jak Marcin napisał to też ma rację że szału być nie może. Miło będzie spotkać gdzieś na drodze kolejnego kanciaka a Ty edhel nie zdziw się jak Cię strąbi kiedyś biały Partner ;)
 
DOBRA ! Koniec już. Od siebie powiem tylko, że jadąc po auto nie spodziewałam się cudów. Choć miałam nadzieję, ze będzie mniej do spawania ;) mimo wszystko. Z klubowiczami dobrze wiem jak bywa i na to wcale nie liczyłam. Ale nikomu nie zycze takich powrotów do domu :D
Myślę, że już nie warto niczego rozgrzebywac. A jeśli będzie trzeba sama się pofatyguje i zacznę usuwac posty w których się kłócicie :D Było ujowo - będzie lepiej!

Kontrolka o której wspominałam to teraz sie zapaliła.

Sprzęgło ogarniete. Wężyk wymieniony, pompa oraz wysprzeglik. A zyebało się samo sprzegło, dokłądnie łozysko - które rozwaliło następnie docisk. Teraz jest valeo. Pozostałe rzeczy wymienione dodatkowo. Kołuję pewien element by dźwignia biegów chodziła lepiej (nie latała na boki) - już obczajone :D

Żarówke wymieniam juz od kilku dni ;) ale pada i mnie to zniechęca :P

Klocki wymienione, kółeczka wstawione letnie, bo odwołuję zime! jak zajdzie potrzeba to przemienie, ale mam nadzieje ze tego cholernego sniegu nie bedzie!

Kolekszy, dobrze mówisz, nic nie stuka, puka - tylko strzela, przy skręcie ;) ale obczajone.

Greciu, dzięki :)

kasztelan, rzadko bywam w stolicy, tam na tym wschodzie gdzie wieje i jest zimno :lol: ale jak coś to trąb :D

Pozdrawiam !
 
fajna kolejna 155 trochę trzeba włożyć pracy ale radość z jazdy wszystko wynagrodzi
 
Amortyzatory
Powrót
Góra