[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
piszę ponownie: mam auto z 2004 roku i żadna podłoga nie gnije. Kolega narzekał najpierw ogólnie na 156, że gniją, potem się zreflektował, że gniją ale tylko te z lat do 2001 czy tam 2000. Mnie chodzi o zaprzestanie uogólniania, bo, jak widać, nie wszystkie 156 gniją, te nowsze, poprawione, już nie.
Od forum było nie było motoryzacyjnego można oczekiwać precyzyjnych opinii a nie zdań zasłyszanych w maglu.
Powinno się więc pisać: "w 156 z pierwszych lat produkcji tego modelu często zdarza się, że rdzewieją podłogi, w egzemplarzach produkowanych później, a zwłaszcza tych po FL, problem w zasadzie nie występuje".

Tak?

Ja tak właśnie pisałem odnośnie zmian w zabezpieczeniu podwozia po 2001. Nie ma co rozwijać tego wątku bo i tak się OT zrobił.
 
Akurat Spalacz zasuwa na slickach, półslickach i oponach deszczowych. :D
A co do reprezentacji Alf: jest tomi z Gtv 3.2, jest bimsky ze swoją 75 3.0 i jest artas ze 156 2.5 i coś tam jeżdżą. Tomek zdobył ostatnio jakiś puchar w swojej klasie także to że nie jeżdżą jest absolutnie nieprawdą. :)

Auto jest cywilne, nie modyfikowane, opony każdy może jakie chce zakładać.
I dobrze że tomi i inni policzalni na palcach się pokazują i jeżdżą, ale nie o jednostki chodzi (nie mówiłem że nikt, tylko znikomo mało) tylko o ogólne wrażenie i statystyczny udział tej "sportowej" marki w takich imprezach. Znaaaacznie więcej jest hondy, suzuki, pugów, renault, nie wspominając o całej masie (masie!) japońców i niemieckich wozów. Dlatego w prezentacjach dotyczących udziału w sporcie Alfa musi sięgać dziesiątki lat wstecz. Nie wiem czy to jest do nadrobienia, wątpię.
 
Wiadomo, że nie jest tak, że cały świat czeka na nowe Alfy żeby je kupić... AR musi zacząć tak naprawdę od nowa. Powoli, powoli osiągną swoje 400k sztuk rocznie. Przez dobrą reklamę, przez dobrą opinię (mam nadzieję), przez sporty motorowe... Zajmie im to sporo czasu, ale nie jeden już pokazał, że ciężką pracą udaje się osiągnąć nawet względnie nierealny cel.

Tym bardziej, że o AR słyszał chyba każdy i nawet największy lamenciarz przyzna, że Alfy są wyjątkowe (w tym dobrym znaczeniu).

Wierze w to. Może jestem niepoprawnym optymistą...
 
Panowie zauważcie, że 156 odnosiła jednak jakieś tam sukcesy w wyścigach (wyścigi górskie, WTCC itp). Natomiast 159 nikt nie skojarzy z tradycjami sportowymi. Miejmy nadzieję, że Tipo 952 będzie czymś o właściwościach nie tylko transportowych i estetycznych:)
 
Za czasów 156 Alfa była jeszcze rozpędzona... w przypadku 159 było już tak źle, że odpuścili sport.
Poza tym nie wiem czy to też nie było tak, że 159 ze względu na masę byłaby za droga w odchudzeniu...
 
Auto jest cywilne, nie modyfikowane, opony każdy może jakie chce zakładać.
I dobrze że tomi i inni policzalni na palcach się pokazują i jeżdżą, ale nie o jednostki chodzi (nie mówiłem że nikt, tylko znikomo mało) tylko o ogólne wrażenie i statystyczny udział tej "sportowej" marki w takich imprezach. Znaaaacznie więcej jest hondy, suzuki, pugów, renault, nie wspominając o całej masie (masie!) japońców i niemieckich wozów. Dlatego w prezentacjach dotyczących udziału w sporcie Alfa musi sięgać dziesiątki lat wstecz. Nie wiem czy to jest do nadrobienia, wątpię.

Tutaj (może nie w 156, ale nie orientuję się) problem polega na dostępności i cenach części. Gdybym myślał racjonalnie, do zabawy kupiłbym E30 i śmigał jak 90% ludzi na torze z samochodami > 10 lat. Jak się coś urwie w E30, dzwonisz do najbliższej hurtowni i części albo są, albo będą w ciągu 2 dni. Jak masz 75, zaczynasz przeglądać strony z domenami .eu, .de oraz .co.uk i nerwowo przeliczasz ceny na złotówki, konfrontując to ze stanem swojego konta... :)
 
mnie tam specjalnie nie jara perspektywa 400 tys aut rocznie... na kazdym osiedlowym parkingu będzie alfa, miedzy golfami i skodzinami.... byle słoik będzie posuwał do domu alficą...
można chyba, w tak wielkim koncernie jak FCA, utrzymać stuletnią markę ze sprzedażą powiedzmy 180 tys sztuk rocznie:)?
 
Tutaj (może nie w 156, ale nie orientuję się) problem polega na dostępności i cenach części. Gdybym myślał racjonalnie, do zabawy kupiłbym E30 i śmigał jak 90% ludzi na torze z samochodami > 10 lat. Jak się coś urwie w E30, dzwonisz do najbliższej hurtowni i części albo są, albo będą w ciągu 2 dni. Jak masz 75, zaczynasz przeglądać strony z domenami .eu, .de oraz .co.uk i nerwowo przeliczasz ceny na złotówki, konfrontując to ze stanem swojego konta... :)

Nie boj zaby. Sloiki nie kupia AR bo co na wiosce powiedza? Nie VW?! A te 400k rocznie to w wiekszosci w USA sie sprzeda...
 
Dokładnie... VW sprzedało ponad 10mln aut w zeszlym roku (a gdzie tu jeszcze Toyota... GM itd), wiec 400k sztuk za kilka lat to naprawde niewiele.
Alfa zawsze bedzie niszowym autem, a tak jak CodeMaker wspomnial- zapewne wiekszosc pojdzie do USA i... Chin (Chiny to w tej chwili najwiekszy rynek, wiec tylko glupiec by nie robil z nimi interesow).

Poza tym przecietnego VAGowca nie przekonasz do wloskiej motoryzacji... zatem w Polsce nie ma ryzyka, ze co 5 auto bedzie Alfa :)
 
Ostatnia edycja:
Zgadza się, 156 to takie ostatnie tchnienie chyba było:
https://www.youtube.com/watch?v=2KFeJhIKeQM
159 - cywilne do bólu , silniki, masa... wstyd, jak obiecująca stylistycznie Brera ledwie ile to - 7sek do setki(!) . Tak wyglądający wóz!
A przy odpowiednim kierunku nie mogło być "pucharu MiTo" ? - jeśli MiTo było do młodych skierowane? Kia Picanto lepsza jest w tym względzie, no jak tak można było odpuścić.

@AirAjti : jeśli perspektywa powiedzmy 10cio lecia to może, przy wielu sprzyjających okolicznościach. Patrząc obiektywnie z boku uważam, że po prostu zbyt wielka luka już powstała i inni oskoczyli nie do dogonienia.
I chyba że faktycznie, w imię sentymentu inne marki koncernu będą musiały zarabiać na Alfę. Ale czy tam się sentymentami kierują, wątpię.
 
Przez długi czas chciałem wirezyć w to, że Sergio stara się bardzo dobrze wsłuchać w to co mówi rynek zbytu, obmyśla każdy krok zanim podejmie jakąś decyzję i stopniowo ale konsekwentnie dąży do celu, czyli wzrostu sprzedaży całej grupy FCA. Powyższa wiadomość świadczy jednak przeciwko niemu. Faktycznie powiniem raz na jakiś czas zaufać intuicji i zdobyć się na odważny krok (np. wzmocnienie gamy silnikowej w 159, wypuszczenie Giulii w 2011, Rozwijanie Lanci jako ekskluzywnej odmiany FIATa etc.). Historia czasem docenia odważne decyzje i myślę, że Sergio przegapił swoją szansę. Teraz zbiera tego ponure żniwo - FAG jest w większośći swojej oferty w odwrocie. Jedynie chyba Jeep rośnie, choć i tutaj widzę spore braki (jak np. brak mocnych diesli w ofertach gamy silnikowej) ... a no i Maserati jeszcze.

Szkoda.
 
Ostatnia edycja:
"Such statements might also serve to stimulate FCA’s share price, we certainly hope so"
 
Panowie nie starajcie się opisac rynku sprzedazy aut patrzac na rynek Polski. Ten rynek raz ze jest dziwny dwa ze tutaj glownie sie sprzedaja samochody z drugiej reki.

Ja obserwowalem rynek angielski bo tam zylem kilka lat i Alfa zrobila duzy skok sprzedazy na tym rynku. Ponadto porownujac 156 z 159 jest niepoprawne. To inna klasa auta. 156 to mozna do audi a4 porownac, to auto segmentu C a Alfa 159 to juz premium i porownac mozna do audi a6.
Dlatego 159 nie zobaczycie w sportach motorowych. Takie auta jak 156 i 147 to owszem.
Taki mieli plan wejsc w ten rynek premium z 159 zastepujac 166, niestety nie podolali z nowym modelem w klasie 156 bo przyszedl kryzys.
Teraz wracajac do rynku polskiego to zauwazcie ze tu Alfy z racji polskiego nastawienia na niemieckie auta (i ich przecenianie i przewartosciowywanie) sa znacznie tansze od swoich niemieckich odpowiednikow.
Alfa 156 odniosla w anglii i na zachodzie naprawde duzy skuces, sprzedaz wzrosla i to najbardziej diesla. Porownujac do benzyny to 90 do 10.
Dodatkowo w przypadku 159 wartosc auta uzywanego 9-10 letniego jest aktualnie w granicy 16-17k co w przypadku 156 bylo w okolicach 8 tysiecy za uzywane auto. Takze to jest naprawde ogromny skok bo wartosc auta wzrosla i to znacznie.
Wedlug mnie jakby nie kryzys to alfa byla by teraz z 4 modelami i radzila sobie sprawniej. Niestety kryzys wspomogl sprzedaz aut luksusowych i masseratti poradzilo sobie niezle. Tak czy siak i tak 159 niezle sie sprzedawala jak na kryzys na rynku motoryzacyjnym.

Ja widze plusy :D
 
Ja obserwowalem rynek angielski bo tam zylem kilka lat i Alfa zrobila duzy skok sprzedazy na tym rynku. Ponadto porownujac 156 z 159 jest niepoprawne. To inna klasa auta. 156 to mozna do audi a4 porownac, to auto segmentu C a Alfa 159 to juz premium i porownac mozna do audi a6.

Chyba Ci się segmenty pomyliły :). Raz w życiu siedziałem w A6, ale na pewno jest tam SPORO miejsca więcej niż w 159 :). A segment C to 147 i Giulietta, nie 156.
 
A6 = 166
A4 = 159
A3 = 147/Giulietta
A1 = MiTo

Przy czym pragnę zauważyć, że Passat też jest w segmencie D a jest sporo większy od 159 (mam na myśli ilość miejsca).
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra