[Brera] brak mocy do 2000tyś 2.4jtd...

ciągnąć może ale czy nie ma oporów po drodze co opóźnia turbo. Kurde nie wiem jakie powinno być podcisnienie od vacum pompy ale te 0.8 bara wydaje mi się prawidłowe. Tak jak ci pisałem wcześniej sprawdź gruszkę i czy cięgno sie nie zaciera no i regulacja cięgna do sprawdzenia.
 
Możesz i na blokadach rozrząd złożyć a może dalej być źle ustawiony. Koło na wałku ma tolerancję i na siłę ząb da się przestawić (mimo, że jest na klinie) co więcej jeśli wałki w głowiczce są przestawione to i tak wóz będzie źle chodził mimo, że ustawienie rozrządu wg blokad będzie książkowe. Uszkodzone wtryski (zatarte) mogą powodować tego typu objawy ale spadek mocy byłby wyczuwalny w pełnym zakresie prędkości obrotowej. MAF był weryfikowany?

Nie bardzo rozumiem - jakim cudem stosując blokady ktoś może źle ten rozrząd złożyć? To jest fizycznie niemożliwe, o ile składający nie jest debilem. Przecież blokady blokują wałki rozrządu - to kwestia tolerancji na wałku jest tu nieistotna, bo ściągasz blokady dopiero po założeniu paska.

Auto chodzi dziwnie - dla mnie takie zmulenie to zawsze był efekt nie do końca zamkniętego EGR albo nieszczelności na dolocie/wydechu. Tu wszystkie newralgiczne rzeczy były podobno sprawdzane i podmieniane, dynamiczne logi pokazują, że wszystko jest w najlepszym porządku, a turbina wstaje jakby chciała, a nie mogła. Po czym jak już wstanie i naładuje swoje, to na dłuższy moment ciśnienie spada do 1.6 bar, a potem znowu wraca na max. Więc albo ktoś źle to testował wcześnie, albo jest uwalone sterowanie zmienną geometria - innej opcji nie ma.
 
Podmieńcie turbo na chwile i bedzie wszytko jasne.
Albo zgrajcie program i sprawdzcie czy cos nie było grzebane.
 
Ostatnia edycja:
Jestem po trasie 1000km autostrada wrazenia niezbyt przyjemne podczas szybkiej jazdy objawy sie nasilaja jadac 100km/h majac 2000obrotow i 6bieg jak naciskam pedal przyspieszenia do konca auto przyspiesza i zwalnia oczywiscie wskazowka od turbiny laduje na 1.6 potem na 0.6 auto zwalnia i tak w nieskonczonosc... trzeba delikatnie przyspieszac albo wbic 5bieg i przy wiekszych obrotach mniej wiecej 2500 tego juz nie ma. Jadac na 6biegu 200km/h pod delikatna gorke auto zaczelo zwalniac a nie bylem zaladowany wskazowka od turbo skakala delikatnie 1.55bar do 1.45bar. Z gorki z ciezkim bolem pojechalem prawie 230km/h wskazanie licznikowe oczywiscie nie jechalem tak caly czas ale tylko do testow. Ogolnie nie ma ten samochod takiej mocy jak powinna byc,
Chyba poswiece sobie troche czasu na wyciagniecie turbiny u mnie i u mojego kolegi wtedy podmienie i bede wiedzial na 100% czy to turbo.
Tomek co bylo zle testowane wczesniej?
 
Jestem po trasie 1000km autostrada wrazenia niezbyt przyjemne podczas szybkiej jazdy objawy sie nasilaja jadac 100km/h majac 2000obrotow i 6bieg jak naciskam pedal przyspieszenia do konca auto przyspiesza i zwalnia oczywiscie wskazowka od turbiny laduje na 1.6 potem na 0.6 auto zwalnia i tak w nieskonczonosc... trzeba delikatnie przyspieszac albo wbic 5bieg i przy wiekszych obrotach mniej wiecej 2500 tego juz nie ma. Jadac na 6biegu 200km/h pod delikatna gorke auto zaczelo zwalniac a nie bylem zaladowany wskazowka od turbo skakala delikatnie 1.55bar do 1.45bar. Z gorki z ciezkim bolem pojechalem prawie 230km/h wskazanie licznikowe oczywiscie nie jechalem tak caly czas ale tylko do testow. Ogolnie nie ma ten samochod takiej mocy jak powinna byc,
Chyba poswiece sobie troche czasu na wyciagniecie turbiny u mnie i u mojego kolegi wtedy podmienie i bede wiedzial na 100% czy to turbo.
Tomek co bylo zle testowane wczesniej?

Hmm spróbuj zrobić jeszcze coś takiego - egr zaślep całkowicie blachą bez żadnych otworów, wywal DPF z auta (wykręć i połóż go w garażu) i wtedy się autem przejedź. Bo objaw masz dokładnie taki jak w autach z nie domykającym się zaworem EGR lub zapchanym DPF-em. Wiem, ze EGRy byly podmieniane a dpf czyszczony, ale ten eksperyment zajmie max pol godziny, a moze rozwiazac temat.
 
EGR zaslepilem blacha, nie wiem czy jest lepiej czy gorzej ogolnie auto dalej ciezko idzie z dolu i trzeba po wcisnieciu gazu dlugo czegac na reakcje gazu nawet jak jest na wysokich obrotach spuszcze z gazu przy 3tys i po chwili wcisne spowrotem jest duza turbo dziura denerwujace jest to jak zmienie z 2 biegu na 3bieg na wysokich obrotach i trzeba chwile czekac az auto znowu sie wkreci na obroty.
Po tym zaslepieniu zastanawiajace jest dla mnie ze nie ma zadnego bledu wyswietlanego zrobilem 30km i auto zachowuje sie normalnie a egr jest zaslepiony blacha byc moze rzeczywiscie jest jakas nieudana mapa wgrana w silniku czy tak ma byc? Zapomnialem napisac jeszcze, ze brera nie przyjmuje zadnego BOXa tuningowego mam 2 BOXy przystosowane do tych silnikow stosowalem je w alfie 159 i w spiderze a jak wepne je do brery to swieci blad silnika komputer pokazuje brak jakiegos napiecia a samochodem nie da sie jezdzic trzyma wolne obroty ponad 1tys i prawie wogole nie przyjmuje gazu (pewnie to tryb awaryjny).
Wyglada to rzeczywiscie na blad w mapach silnika...
Jutro odepne jeszcze DPFa.
 
Próba z zaślepieniem egr i wyciągnięciem dpfa nie przyniosła jakiejś zmiany w przyspieszaniu dalej turbina późno wstaje około 2tyś obrotów. W sumie już się przyzwyczaiłem.
Najgorsze jest to, że auto coraz gorzej zapala nie ważne czy zimny czy ciepły czasami po postoju całonocnym zapali od strzała a czasami na ciepłym silniku kręci kilkanaście sekund. Wczoraj wymieniłem czujnik położenia wału na nowy i nie pomogło. Wszystkie wtryski mają korekty w granicach 0.2, 0,4. Pompa podaje dobre ciśnienie, czujnik położenia wału wymieniony i dalej ciężko zapala...
Już sam nie wiem co zrobić z tym samochodem odwiedził już kilka serwisów, mechaników podmieniane były różnego radzaju czujniki, EGRy itd. zresztą wszystko opisane jest w postach. Kupie sobie 156 z 2.4jtd 20V 175km tam nie ma klap w kolektorze, nie ma DPF i innych niepotrzebnych rzeczy które mnie wykańczają nerwowo a przyspieszenie nieporównywalnie większe jak w 159 czy Brerze 2.4 z 200km. Pewnie znajdzie się wiele przeciwników tej opinii ale sami się przejedźcie 159 z 2.4 20V a potem 156 z 2.4 20V.
 
Próba z zaślepieniem egr i wyciągnięciem dpfa nie przyniosła jakiejś zmiany w przyspieszaniu dalej turbina późno wstaje około 2tyś obrotów. W sumie już się przyzwyczaiłem.
Najgorsze jest to, że auto coraz gorzej zapala nie ważne czy zimny czy ciepły czasami po postoju całonocnym zapali od strzała a czasami na ciepłym silniku kręci kilkanaście sekund. Wczoraj wymieniłem czujnik położenia wału na nowy i nie pomogło. Wszystkie wtryski mają korekty w granicach 0.2, 0,4. Pompa podaje dobre ciśnienie, czujnik położenia wału wymieniony i dalej ciężko zapala...

No to pozostaje to, co było podejrzane wcześniej - turbina i jej sterowanie. I do tego "must have" w tym silniku - czyli klapy z kolektora do wywalenia na orbitę...
 
Aha zapomniałem napisać, że po całkowitym zaślepieniu EGR auto nie pokazuje błędów na zegarach jedynie jak podpiąłem pod komputer pokazało błąd EGR i opis że jest zamknięty czy jakoś tak.

- - - Updated - - -

Może w ten weekend przełożę turbinę ze Spider'a mojego kolegi bo nie pozostaje nic innego jeżeli chodzi o doładowanie ale dlaczego taki problem z zapalaniem świece też wymieniłem na nowe bo 2 były spalone i błąd pokazywało na zegarach.
 
Aha zapomniałem napisać, że po całkowitym zaślepieniu EGR auto nie pokazuje błędów na zegarach jedynie jak podpiąłem pod komputer pokazało błąd EGR i opis że jest zamknięty czy jakoś tak.

Może w ten weekend przełożę turbinę ze Spider'a mojego kolegi bo nie pozostaje nic innego jeżeli chodzi o doładowanie ale dlaczego taki problem z zapalaniem świece też wymieniłem na nowe bo 2 były spalone i błąd pokazywało na zegarach.

Bo w tych autach trzeba zrobić następujące rzeczy:
- nie bawić się w czyszczenie kolektora i składanie go spowrotem, tylko trzeba po wyczyszczeniu wywalić klapy i miec pewność, że kolektor masz w 100% szczelny,
- jeśli coś jest nie halo z DPF-em - wywalić to ustrojstwo
- uszczelnić kolektor wydechowy (krzywi się)

Silniki wtedy chodzą równiutko, mają dobre przyspieszenie od 1500 obr/min i można autem jeździć. Jakiekolwiek dziury w dolocie/na wydechu - powodują dziwne anomalia. Po wywaleniu DPF-a i uszczelnieniu kolektorów masz tak prostą drogę, którą podążają spaliny i powietrze, że trudno, żeby toto nie chciało jechać.
 
Hmm tylko powiedź mi jak takie auto dostanie przegląd po naszej zachodniej granicy? Jak problem jest na przeglądzie z nieodpowiednimi oponami. Chętnie bym tak zrobił ale jak nie będzie DPFa to nie przejdzie spalin? Chyba, że się mylę? Ewentualnie klapy mogę wyrzucić z kolektora ale po co jak działają miałem nieszczelne klapy w 159 a nie było tam takich problemów z mocą wymieniłem na inny sprawny kolektor z klapami i do końca nie było problemu.
Kolektor wydechowy jakby był krzywy to byłyby nieszczelności i powinienem słyszeć piski przy zimnym silniku a uszczelkę pod kolektorem wydechowym już wymieniałem przy okazji czyszczenia turbiny tak profilaktycznie.
 
Dzisiaj na ciepłym silniku (około 80 stopni) zgasł mi silnik na światłach :/ Odpalił z małymi problemami, potem było przez chwilę ok... znów obroty zaczęły spadać (do 500 obrotów), ale tym razem dodałem trochę gazu. Autkiem trochę telepało, ale jak już ruszyłem w trasę to wszystko się unormowało. Co u diaska? Myślałem, że tylko na zimnym takie jaja! Czyżby to nie były tylko klapy, ale też wtryski (albo coś innego z układu paliwowego)?

Dodam jeszcze, że 4 bieg- gaz w podłogę i obroty natychmiastowo na 3000rpm... auto przyspiesza, ale nie tak jak powinno. Czy ktoś może mi powiedzieć, czy wystarczy wymiana samego docisku i ile to będzie szacunkowo kosztować (chodzi o część i robociznę). Ile trwa wymiana? A może samemu się da to zrobić?

@AlfaRomeo156- jaki poziom zatkania DPFu Ci komp pokazuje? Ja się szykuję na samodzielne czyszczenie dziada, bo u mnie po wypalaniu jest nieco ponad 50% :/
 
Hmm tylko powiedź mi jak takie auto dostanie przegląd po naszej zachodniej granicy? Jak problem jest na przeglądzie z nieodpowiednimi oponami. Chętnie bym tak zrobił ale jak nie będzie DPFa to nie przejdzie spalin? Chyba, że się mylę? Ewentualnie klapy mogę wyrzucić z kolektora ale po co jak działają miałem nieszczelne klapy w 159 a nie było tam takich problemów z mocą wymieniłem na inny sprawny kolektor z klapami i do końca nie było problemu.
Kolektor wydechowy jakby był krzywy to byłyby nieszczelności i powinienem słyszeć piski przy zimnym silniku a uszczelkę pod kolektorem wydechowym już wymieniałem przy okazji czyszczenia turbiny tak profilaktycznie.

No to tak na logikę - zaślepiasz EGR, wywalasz DPF i jedziesz autem. Masz pod maską proste urządzenie - silnik - pozbawiony ekoustrojstw (na czas testowania), więc nie jest w żaden sposób zakłócony przepływ powietrza i spalin. Spaliny wylatują z komór spalania, napędzają turbinę, turbina pompuje powietrtze do cylindrów i tak w koło. Nic nie tłumi wylotu spalin (brak DPF), nic nie zmienia ich biegu (zaślepiony EGR), przepływka działa dobrze, czujnik ciśnienia doładowania - również, ciśnienie paliwa dobre, wtryski dobre. To dlaczego turbina wstaje późno? Tu nie za bardzo jest inna opcja, niż problem z turbiną i jej sterowaniem - lub też są jednak jakieś nieszczelności na dolocie, tudzież przypchany masz wydech. Skoro zarzekasz się, że kolektor wydechowy jest petarta, ssący jeszcze lepszy, a auto nie jedzie - to turbo wędruje do sprawdzenia.
Możesz mieć jeszcze np. zawalony katalizator zaraz za turbiną - ale to musiałbyś mieć mega pecha, bo jeszcze takiego przypadku nie spotkałem.
A po co wywalać DPF? Kontrolę spalin przejdziesz, auto nie dymi, jest odczuwalnie żwawsze, mniej pali...
Podobnie z klapkami - skoro nie jest odczuwalna ich nieobecność - to wywalić. Jedno ruchome ustrojstwo mniej.
 
U mnie pokazuje coś teraz w granicach 60% zatkanie dpf, kolega ma ponad 70% i auto jeździ normalnie.

Już sam nie wiem co mam robić z tą brerą wkurza mnie złe zapalanie.
Jak nie pomoże nic podmiana turbiny na sprawną z innego auta to podmienie dpf nie trwa to długo i wtedy pewny czy jest sens wydać 400zł za usunięcie.
 
DPF'a możesz wyczyścić: myjka typu Karcher, płyn do czyszczenia kominków, trochę cierpliwości (cała noc na namoczenie płynem i później pół dnia walki z myjką ciśnieniową) i filtr będzie jak nowy.
Kuzyn dodatkowo zakłada na traktor i traktuje DPF'y żywym ogniem :P
Prawda jest taka, że firmy biorą kosmiczną kasę za czyszczenie (tj. "regenerację" jak często czytałem), a samemu można to zrobić za parę złotych, tym bardziej, że w naszych Bellach filtr jest jak na widelcu... bo w Passacie B6 trzeba ławę obluzowywać i tu rzeczywiście może być problem.
 
Tomek piszesz, że auto bez dpf nie dymi ale w 159tce miałem i Brerze mam dpf'a rura z tyłu jest czyściutka no może delikatnie zadymiona znam jedną 159tke która nie ma dpf'a to rury końcowe są mocno pokryte sadzą. Możliwe, że dymienie nie jest jakoś zauważalne ale patrząc na końcówki wydechu widać różnicę.

- - - Updated - - -

Filt cząstek stałych czyściłem fizycznie środkami i karcherem podobnie jak piszesz oraz wypalałem komputerowo.
 
Zgadza się- nasz Passat przed usunięciem DPF'a miał niemal idealny wydech. Po "chirurgicznym zabiegu" końcówka jest czarna.
Samego dymienia jednak prawie nie widać- trzeba się przyjrzeć, żeby zobaczyć. Dymi tylko przy mocnym przyspieszaniu... więc policja się nie czepi- wszak każdy diesel tak ma :)

Po czyszczeniu masz 60%? O matko... to nieźle był zasyfiony. Ja bym jeszcze powalczył.
 
Po czyszczeniu było dużo mniej już nie pamiętam ile pisałem, że teraz coś w granicach 60%
 
Nie bardzo rozumiem - jakim cudem stosując blokady ktoś może źle ten rozrząd złożyć? To jest fizycznie niemożliwe, o ile składający nie jest debilem. Przecież blokady blokują wałki rozrządu - to kwestia tolerancji na wałku jest tu nieistotna, bo ściągasz blokady dopiero po założeniu paska.

Auto chodzi dziwnie - dla mnie takie zmulenie to zawsze był efekt nie do końca zamkniętego EGR albo nieszczelności na dolocie/wydechu. Tu wszystkie newralgiczne rzeczy były podobno sprawdzane i podmieniane, dynamiczne logi pokazują, że wszystko jest w najlepszym porządku, a turbina wstaje jakby chciała, a nie mogła. Po czym jak już wstanie i naładuje swoje, to na dłuższy moment ciśnienie spada do 1.6 bar, a potem znowu wraca na max. Więc albo ktoś źle to testował wcześnie, albo jest uwalone sterowanie zmienną geometria - innej opcji nie ma.

Widziałem już rozrząd złożony ponoć w ASO jak mniemam na blokadach i był przestawiony niestety (rozpatrywanie kwestii debilizmu/pomyłki itd pozostawiam innym). Jeśli auto kiedyś miało problem z rozrządem z przyczyn innych co np spowodowało minimalne przestawienie wałka ssącego może powodować opisywane zachowania - dlatego kolejny raz napiszę, że sprawdzenie rozrządu na blokadach bez weryfikacji pozycji wałków w głowiczce w 100% nie wyklucza tematu rozrządu w aucie z opisanymi problemami.

W kwestii logów i ich interpretacji - napisane jest że wszystko poprawnie oraz cytuję "turbina wstaje jakby chciała, a nie mogła". To logi są poprawne czy nie bo jedno wyklucza drugie? Jeśli chodzi o ciśnienie doładowania - seryjne 2.4 200 ładuje 1,42bara więc do 1,6 nic spadać nie może chyba że pisze kolega o ciśnieniu z absolutem; jeśli już to chwilowo spada boost do 0,6bara co jest ogromną nieprawidłowością i pokaże w logach równiez kilka innych problemów co za tym idzie nie będą one w najlepszym porządku.

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
napisane jest że wszystko poprawnie oraz cytuję "turbina wstaje jakby chciała, a nie mogła". To logi są poprawne czy nie bo jedno wyklucza drugie? Jeśli chodzi o ciśnienie doładowania - seryjne 2.4 200 ładuje 1,42bara więc do 1,6 nic spadać nie może chyba że pisze kolega o ciśnieniu z absolutem; jeśli już to chwilowo spada boost do 0,6bara co jest ogromną nieprawidłowością i pokaże w logach równiez kilka innych problemów co za tym idzie nie będą one w najlepszym porządku.

Pozdrawiam

Boost spada do 0,6 po pierwszym dobiciu do maxa. Reszta parametrów praktycznie wzorcowa - MAF zadane/oczekiwane pokrywają się, ciśnienia doładowania również (z wyjątkiem nieszczęsnego piku w dół), zero błędów na kompie, korekty wtrysków w normie, generalnie wygląda to tak, jakby turbo miało problem z rozkręceniem się przy niskich obrotach silnika oraz po pierwszej korekcji geometrii. Efekt przyspieszania jest dokładnie taki sam, jak przy nie do końca domkniętym EGR, zapchanym DPF, albo przy dużych nieszczelnosciach w kolektorze ssącym. Niestety wszystko podobno jest sprawdzone, wyczyszczone, itp.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra