[Giulietta] żółta kontrolka

macki

Nowy
Rejestracja
Lut 23, 2011
Postów
29
Auto
Alfa Giulietta 1,4 MA 170KM Black Etna
zapaliła mi się żółta kontrolka silnika, przy prędkości ok 50kmh, parę sekund się krztusił i osłabł jakby wysiadł któryś z cylindrów albo był problem z dopływem paliwa, ale po kilku sekundach wrócił do normy i jeździ normalnie. Problem w tym, że kontrolka dalej świeci i nie działa ani Start&stop, ani DNA. co to może być?
 
Komp nie będzie potrzebny. Kolego chwilowy zanik kontaktu elktrycznego na jednej z wtyczek osprzętu silnika. Podociskaj wszystkie, odłącz kabel zasilający od akumulatora (ten na szybkozłączce) na 30min i wszystko wróci do normy (błąd zniknie). Po ponownym podpięciu akumulatora będziesz musiał tylko zaprogramować wspomaganie kierownicy (przekręcić kołem od jednego skrajnego położenia do drugiego) oraz automatykę szyb (otworzyć kolejno wszystkie szyby do oporu, a potem podnieść i przytrzymać przycisk ok 5s)
 
Ostatnia edycja:
zapaliła mi się żółta kontrolka silnika, przy prędkości ok 50kmh, parę sekund się krztusił i osłabł jakby wysiadł któryś z cylindrów albo był problem z dopływem paliwa, ale po kilku sekundach wrócił do normy i jeździ normalnie. Problem w tym, że kontrolka dalej świeci i nie działa ani Start&stop, ani DNA. co to może być?

Jesli zacznie sie to nasilac lub coraz częściej zdarzać to znaczy że pada aktywator rozrządu uniair (problem juz znany z innych modeli posiadających multiair), droga sprawa jesli masz auto po gwarancji . Wypadanie zaplonów, nie pracujący jeden cylinder,zalewanie swiecy i szarpanie silnikiem to właśnie ten efekt. Oczywiście życzę aby to jednak nie było to...
 
- to tym bardziej chyba warto znać ten błąd , jaki przy tym powstaje aby zacząć gromadzić gotówkę.
 
Ostatnia edycja:
Przez kogo znany problem i w jakich modelach?

Co najwyżej może paść czujnik położenia kątowego koszt 50euro
Nie fantazuj co może pasć a co nie może. Ja pisze o tym co faktycznie padło w kilku przypadkach (gdzie opisane objawy były podobne) i co było wymienione przez kilka serwisów w polsce w mito,delcie oraz julce. Nie dużo biorąc pod uwagę ilość aut opartych o MA ale sie zdarza. W jednym z tych przypadków znam właściciela osobiście
 
Jesli zacznie sie to nasilac lub coraz częściej zdarzać to znaczy że pada aktywator rozrządu uniair (problem juz znany z innych modeli posiadających multiair), droga sprawa jesli masz auto po gwarancji . Wypadanie zaplonów, nie pracujący jeden cylinder,zalewanie swiecy i szarpanie silnikiem to właśnie ten efekt. Oczywiście życzę aby to jednak nie było to...

Koszt czesci to ok 2500. Jak auto 3 lub czteroletnie, fiat refunduje na poziomie 90proc.
Trzeba dobrze zagadac z kierownikiem serwisu.
BTW-skad masz pewnosc, ze to to?

Wysyłane z mojego GT-N7000 za pomocą Tapatalk 2
 
Koszt czesci to ok 2500. Jak auto 3 lub czteroletnie, fiat refunduje na poziomie 90proc.
Trzeba dobrze zagadac z kierownikiem serwisu.
BTW-skad masz pewnosc, ze to to?

Ja nie mogę mieć pewności co u kogo padło,ale jesli występuje wypadanie zapłonów ,problemy z cylindrem ( można łatwo sprawdzić,wykręcić świece i zobaczyć czy któraś jest zalana) i w skutek tego zapalenie check to jest spora szansa, ale dokładnie to juz musi serwis stwierdzić. Jesli chodzi o koszty to komplet (wszystkie cześci + robocizna) to kwota ponad 3 tyś zł i nie licz że FAP ci to zrefunduje na poziomie 90 %, nie wiem skąd masz takie informacje? Jest szansa ze w najlepszym wypadku zrefundują częściowo jedynie koszt samych części ( napewno nie na takim poziomie co napisałeś ) ale robocizna będzie do pokrycia w całości przez klienta.
Pozdrawiam
 
Za robocizne płacisz, owszem.
Info mam z ASO, przy rozmowie o moim problemie, o ktorym tu pisalem.
Moduł uniair kosztuje ponoc 2500. Można sprawdzić w eperze.

Wysyłane z mojego GT-N7000 za pomocą Tapatalk 2
 
Nie fantazuj co może pasć a co nie może. ...
Kolego raczej ty fantazjujesz - problem generalnie nie występuje, bo byłoby o tym głosno nie tylko na tym forum. Pojedynczy przypadek oczywiście może wystąpić, a serwisy chętnie usuwają na gwarancji całe podzespoły, nie wnikając co jest przyczyną usterki - im droższe tym lepiej. Generalnie autor wątku się nie odzywa, więc pewnie już sobie poradziłz problemem. Wypadanie zapłonów w tym przypadku to raczej efekt nieumiejętnego postępowania - pozapaleniu kontrolki kolega powinien od razu wyłączyć silnik i ponownie go odpalić, a on robił przegazówki
 
Ostatnia edycja:
Kolego raczej ty fantazjujesz - problem generalnie nie występuje, bo byłoby o tym głosno nie tylko na tym forum.
w przeciwieństwie do Ciebie mówię o autentycznych i konkretnych przypadkach, bierz też pod uwagę ze nie każdy właściciel alfy musi nalezeć do jakiegokolwiek forum lub pisać na nim o swoich naprawach ! Nie opowiadaj bzdur ze problem nie występuje bo mało wiesz na ten temat.
Pojedynczy przypadek oczywiście może wystąpić, a serwisy chętnie usuwają na gwarancji całe podzespoły, nie wnikając co jest przyczyną usterki - im droższe tym lepiej.
to nie jest pojedynczy przypadek jeśli było ich już kilka (czyt. mniej niz 10) co wcale nie znaczy ze problem jest masowy bo nic takiego nie pisałem
Generalnie autor wątku się nie odzywa, więc pewnie już sobie poradził z problemem
oby tak było, chociaż od pierwszych objawów do całkowitego padniecia moze minąć trochę czasu, gdyby to był faktycznie aktywator to problem zacznie coraz czasciej wystepować i się nasilać
Wypadanie zapłonów w tym przypadku to raczej efekt nieumiejętnego postępowania - pozapaleniu kontrolki kolega powinien od razu wyłączyć silnik i ponownie go odpalić, a on robił przegazówki
daj juz spokój i nie pogrązaj sie, pierwsze piszesz braku kontaktu na wtyczce, potem o jakims niby czujniku, teraz o nie umiejetnosci postepowania (??) Przecież człowiek napisał wyraznie ze stało mu sie to w czasie jazdy wiec żadna w tym jego wina. Jadąc 50km/h miał "od razu" wyłaczyc silnik? Farmazony waść Pan opowiadasz ;)

- - - Updated - - -

Za robocizne płacisz, owszem.
Info mam z ASO, przy rozmowie o moim problemie, o ktorym tu pisalem.
Moduł uniair kosztuje ponoc 2500. Można sprawdzić w eperze.

sam modul 655 euro + jakies inne drobne czesci (uszczelki itp)+ robocizna=wychodzi troche ponad 3k (koszty policzone przez aso)
 
w przeciwieństwie do Ciebie mówię o autentycznych i konkretnych przypadkach,....
daj juz spokój i nie pogrązaj sie, pierwsze piszesz braku kontaktu na wtyczce, potem o jakims niby czujniku, teraz o nie umiejetnosci postepowania (??) Przecież człowiek napisał wyraznie ze stało mu sie to w czasie jazdy wiec żadna w tym jego wina. Jadąc 50km/h miał "od razu" wyłaczyc silnik? Farmazony waść Pan opowiadasz ;)
...
Nie wątpię że to autentyczne przypadki o których tylko ty słyszałeś... Wracając do problemu kolegi to zadał konkretne pytanie co zrobic, aby zgasła kontrolka i auto odzyskało sprawność techniczną - zamiast udzielić mu tej porady bijesz pianę na temat hipotetycznej awarii aktywatora (w nim właśnie może paść czujnik synchronizacji) - nie umiesz pomóc koledze to niepotrzebnie go nie strasz i nie siej paniki produkując plotki. Prawdopodobnie przyczyną zapalenia się lampki sygnalizującej awarię była najprawdopodobniej chwilowa utrata kontaktu elektrycznego przez którąś wtyczkę osprzetu silnika (tak zresztą pisałem opierając się na swoich doświadczeniach z alfowskimi silnikami) - w takim przypadku trzeba się zatrzymać i wyłączyc silnik, a nastepnie ponowne go włączyć, a nie kontynuować jazde (na tym polegał błąd kolegi). Po ponownym włączeniu silnik pracuje już równo ale lampka check pozostała + nieaktywny DNA i system S&S - NAPISAŁEM CO KOLEGA POWINIEN ZROBIĆ ŻEBY PRZYWRÓCIĆ AUTO DO NORMALNEGO STANU. Oczywiście błąd sobie można szczytać podpinając kompa (pozostaje on w pamięci ECU), ale komp nie jest potrzebny żeby auto zaczęło normalnie pracować. Jak kogos spotka taka sytuacja w trasie myslę że mu to pomoże - sam to przetestowałem i działa.
 
Ostatnia edycja:
Nie wątpię że to autentyczne przypadki o których tylko ty słyszałeś...
kolego - tu sie mylisz, nie tylko ja o nich słyszałem, to sa pewne informacje z aso ktore takie naprawy robiły a w jednym przypadku bezposrednio od wlasciciela . Widze że twoja wiedza w tym temacie ogranicza sie do tego czego (nie)wyczytasz na forach i jeszcze do tego selekcjonujesz to co pasuje do twoich teorii lub nie, nie licząc sie z podanymi faktami- zasadniczy błąd
Wracając do problemu kolegi to zadał konkretne pytanie co zrobic, aby zgasła kontrolka i auto odzyskało sprawność techniczną - zamiast udzielić mu tej porady bijesz pianę na temat hipotetycznej awarii aktywatora (w nim właśnie może paść czujnik synchronizacji)
hipotetyczna to jest własnie twoja niby teoria o czujniku ktorego nikt nigdy nie wymieniał bo nie w tym jest problem, ani w żadnej złączce. To ze 5,10 czy 15 lat temu w ten sposób usuwało usterki nie znaczy ze tam musi byc nadal, mamy juz troche inne czasy . Wymienia sie cały moduł bo jest on nie rozbieralny. Kolega napisał o objawach które sugerują ze może to być to o czym piszę bo objawy były identyczne. Od tego jest to forum żeby się dzielić pewnymi informacjami a nie wróżyć z fusów (wtyczkami, złaczkami czujnikami itp bo może kiedyś w jakiejś alfie coś takiego miałeś )
- w takim przypadku trzeba się zatrzymać i wyłączyc silnik, a nastepnie ponowne go włączyć, a nie kontynuować jazde .
do tego najlepiej odmówić 4 zdrowaśki i splunąć 3 razy przez lewe ramię , wtedy usterka na pewno już nigdy się nie powtórzy...

Żeby uniknąć dalszych dywagacji na ten temat , bez zczytania błędów nie ma co gdybać i dyskutować. Jesli to był jednorazowy i jakis przypadkowy błąd to po ponownym uruchomieniu silnika kontrolka powinna zgasnac. Jeśli nie zgaśnie i nawet odlączenie aku na 15 min nie pomoże (lub po jakimś czasie zapali się znowu to bez wizyty w serwisie (lub chociaż podpięcia do kompa ) się pewnie nie obejdzie
 
Ostatnia edycja:
Dalej bijesz pianę - kolega zadał konkretne pytanie udzieliłes mu odpowiedzi czy zacząłes go straszyć poważną awaria? Odłączenie zasilania na min 30min przy silniku MA w celu wykasowania błędów sterownika to procedura serwisowa i wiem o niej od serwisanta ASO który robił to przy mnie. MA to nie diesel (gdzie check gasnie po 10 odpaleniach silnika i/lub przejechaniu 30-50km), nawet jak ustapii przyczyna błędu to lampka check nie zgasnie i sterownik nie wyjdzie z trybu awaryjnego po ponownym odpaleniu - błąd trzeba skasować i nie koniecznie jak widać trzeba mieć do tego komputer. Wróżysz z fusów to raczej ty - szkoda że nie radzisz koledze od razu wymieniać całego silnika a tylko sam aktywator. Ja opisałem dokładnie procedurę wyjścia silnika z trybu awaryjneo (sam ją zresztą przetestowałem) - o to pytał kolega. Co do napraw aktywatora to polskie serwisy miały instrukcję aby w przypadku jakiejkolwiek awarii silnika MA demontować cały podzespół zastępować nowym , a uszkodzony wysyłac do Włoch - na początku tak robiły ale to już historia i dotyczyła aut na gwarancji.
Czujnik który nawala w "nierozbieralnym" aktywatorze to nr 2 na tym schemacie:
http://eper.fiatklubpolska.pl/navi?...SUBGROUP_7&SB_CODE=-1&WINDOW_ID=1&DRW_NUM=3|0
 
Ostatnia edycja:
Może mała historia mojego przypadku - taki może nie do końca identyczny z tematem początkowym (bo moje dolegliwości zaczęły się przy prędkości 0km/h), ale mający co nieco wspólnego szczególnie z końcówką dyskusji: AR Giulietta 1,4MA przebieg ok 29500km, sierpień 2012 (włączona klima), jazda w korku (Zakopane), wyłączone S&S - stojąc pomiędzy kolejnymi podjazdami (na wolnych obrotach) samochód zaczął się trząść, zapaliła się zółta kontrolka check engine, prawie brak reakcji na pedał gazu. Wyłączenie silnika i po chwili zapalenie - silnik działa poprawnie, kontrolka nie pali się.
Drugi raz po kilku dniach na parkingu (po jeździe, na wolnych obrotach): znowu "delirka" - silnik trzęsienie się, tym razem kontrolka nie zapaliła się, migotanie świateł wewnętrznych i tych widocznych po otwarciu drzwi.
Udało mi się wywołać taką sytuację przed serwisem (tym razem wystarczyło jechać mając włączony tryb "D" i mieć włączoną klimatyzację) - samochód oddany do naprawy i przy okazji do przeglądu po 30000 - zdiagnozowana uszkodzona cewka zapłonowa czwartego cylindra (wypadanie zapłonów).
Po odebraniu samochodu (z naprawy i po zrobieniu przeglądu z wymianą świec i oleju) po przejechaniu ok. 20km na parkingu ponownie efekt niepalenia na wszystkie cylindry!
Reklamacja naprawy - podobno po zmianie miejscami cewek 3 i 4 cylindra dalej wypadanie zapłonów, podejrzenie problemów z wiązką przewodów (w sumie wiązka nie zmieniona) ... Pomogła wymiana regulatora.
Na koniec rada udzielona mi przy odbiorze samochodu po naprawie: przy używaniu samochodu przeważnie w mieście i niewielkich przebiegach rocznych (poniżej 10000km), wymieniać olej silnikowy co 12 miesięcy (co zresztą na 201 stronie instrukcji obsługi Edycja 02/2010 jest zapisane).
 
Ostatnia edycja:
dzieki za wszystkie odpowiedzi. Zglosilem sie do ASO, gdzie mialem czekac godzine na sama diagnoze. Stwierdzilem, ze przyjade nastepnego dnia kiedy mialem wiecej czasu. Wsiadlem, zapalilem i ze zdziwieniem stwierdzilem, ze kontrolka sie nie swieci. Tak jakby naprawde po 10 odpaleniach gasla. DNA i SS dzialaja. Dodam, ze przez te 2 dni samochod jezdzil calkiem normalnie, problemy sie nie powtorzyly. W tej sytuacji odpuscilem sobie wizyte w serwisie nastepnego dnia. Gwarancji nie mam od lutego, wiec kazda wieksza naprawa bedzie droga. JA tez jechalem wtedy w trybie D, klime mam zawsze wlaczona. Moze to nie ma zwiazku, ale wyjatkowo mialem zatankowane tanie paliwo 95, ktore postanowilem teraz wyjezdzic do konca i lac najdrozsze markowe benzyny, jak do tej pory.
 
ponieważ żółta lampka zaświeciła się po raz drugi (tym razem bez żadnych wyczuwalnych zaburzeń w pracy silnika) pojechałem odczytać i wyszedł błąd ukladu MultiAir w jednym cylindrze. Mechanicy doradzili mi, żebym nic nie robił, bo można co najwyżej wymienić cały blok MultiAir za 6000zł, a nie wiadomo nawet, czy pomoże. Także sobie jeżdżę dalej, a kontrolka tym razem zgasła po paru kilometrach.
 
Kolego jak już pisałem posprawdzaj wtyczki i zresetuj centralkę wtrysku - problemy powinny się skończyc
 
ponieważ żółta lampka zaświeciła się po raz drugi (tym razem bez żadnych wyczuwalnych zaburzeń w pracy silnika) pojechałem odczytać i wyszedł błąd ukladu MultiAir w jednym cylindrze. Mechanicy doradzili mi, żebym nic nie robił, bo można co najwyżej wymienić cały blok MultiAir za 6000zł, a nie wiadomo nawet, czy pomoże. Także sobie jeżdżę dalej, a kontrolka tym razem zgasła po paru kilometrach.

no tę kwotę to chyba wyssali z palca albo zwyczajnie to pomnozyli przez 2 ;) . Nie pozostaje Ci nic innego jak tylko czekać i obserować co dalej bedzie się działo . U mnie od pierwszych objawów do całkowitego padniecia mineły 2-3 miesiace ale to z pewnoscią zalezy od wielu czynników a juz przede wszystkim miesiecznych przebiegów auta. Mogłbym oczywiście tutaj (podobnie jak kol. adamstrz) opisać dokładnie historię swojego przypadku ale dla kolegi "Maciek-156" podawanie autentycznych serwisowych przypadków to jest bicie piany i straszenie innych kosztami..., zresztą widzę że człowiek nalezy do osób ktore uważają ze jeśli ten problem ich osobiscie nie dotyczy (lub przynajmniej połowy osób na tym forum) to znaczy że taki problem po prostu nie istnieje. A problem choć nie masowy to sie zdarza i jesli w/w kol. nadal nie wierzy niech porozmawia sobie z dyrekcją handlową ktora te przypadki podane przeze mnie w wczeniejszych postach dobrze zna, ale to tak na marginesie. Wracając do tematu , jestem kilka dni po wymianie aktywatora poniewaz bez tego sie nie obeszło. Żadne czujniki, złaczki styki, resety czy inne cuda nie pomogą w tym przypadku. Usterka u mnie była ewidentnie mechaniczna, teraz mogę to tylko potwierdzić ponieważ miałem okazję ten uszkodzony moduł później zobaczyć . Po wymianie aktywatora wszelkie wczesniejsze problemy rownież i u mnie znikneły a auto śmiga jak nowe . Jesli ktoś jest zainteresowany szczegółami to zapraszam na PW
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra