[Giulietta] żółta kontrolka

Nie ma co siać paniki, piszesz tak jakbyśmy zeby zjadł na tych autach (juz wiemy ze alfa nie ma wielowahacza :)) ja miałem przejścia z mechanikami aso i importerami i ich dzialami serwisu, ktorym wydawało sie, ze cos wiedza..a pozniej wychodziło ze jednak byli w błędzie...bo tak byli pewni swojej wiedzy ze nie sprawdzali czy sie nie zdeaktualizowala.
Jaki masz rocznik tzn date produkcji auta.
Czytałem duzo na włoskim forum Giulietty i mito o tym co piszesz. Problem dotyczył aut wyprodukowanych do 11/2010 roku i przewaznie wiekszosc przypadków jest związanych z mito. Pozniej wprowadzono nowa wersje czesci i problem juz nie występuje... Dodatkowo trzeba byc ostrożnym gdyz te same objawy moze powodować jakis niedokrecony element i jest nawet przygotowany biuletyn serwisowy dla mechaników co maja w tym przypadku zrobic i jak to dokrecic i to załatwia sprawe na zawsze.. A duzo mechaników o tym nie wie i z automatu wymieniaja aktywator majac w glowie ze byly wadliwe w szczególności jak jest juz po gwarancji, bo objawy sa takie same.
 
.... w mito,delcie oraz julce. ..... W jednym z tych przypadków znam właściciela osobiście
.... mówię o autentycznych i konkretnych przypadkach, bierz też pod uwagę ze nie każdy właściciel alfy musi nalezeć do jakiegokolwiek forum lub pisać na nim o swoich naprawach ! Nie opowiadaj bzdur ze problem nie występuje bo mało wiesz na ten temat.
to nie jest pojedynczy przypadek jeśli było ich już kilka (czyt. mniej niz 10) ....
.... nie tylko ja o nich słyszałem, to sa pewne informacje z aso ktore takie naprawy robiły a w jednym przypadku bezposrednio od wlasciciela . ....
.... U mnie od pierwszych objawów do całkowitego padniecia mineły 2-3 miesiace ale to z pewnoscią zalezy od wielu czynników a juz przede wszystkim miesiecznych przebiegów auta. Mogłbym oczywiście tutaj (podobnie jak kol. adamstrz) opisać dokładnie historię swojego przypadku ...

Koledze tx555 trudno się zdecydowac czy słyszał o przypadkach awarii aktywatora, czy zna osobiście właściciela auta którego dotknęła ta awaria czy w końcu sam jej doświadczył.... Jesli sam, to aktywator wymieniono mu na gwarancji bez zbędnego bicia piany i szukania rzeczywistych przyczyn, bo tak jest najwygodniej dla ASO
 
Nie ma co siać paniki,

dajcie juz spokój z tą paniką pianą itp. nie napisałem nic takiego co powinno powyższe wywoływać,ani tym bardziej nie było takiego celu czy zamiaru, to jest tylko wasza nadinterpretacja

ja miałem przejścia z mechanikami aso i importerami i ich dzialami serwisu, ktorym wydawało sie, ze cos wiedza..a pozniej wychodziło ze jednak byli w błędzie...bo tak byli pewni swojej wiedzy ze nie sprawdzali czy sie nie zdeaktualizowala.

oczywiscie masz racje,co raz czesciej wychodzi niekompetencja mechaników, wlasnie m.in. z tego powodu wprowadzono mnie w bład w aso twierdzac ze to nie jest wielowahacz . Moja wina że dałem sie wprowadzic w błąd (nawiasem mówiac w eperze ten elementy sa nazwane jako drążki a nie wahacze), ale mniejsza z tym- tutaj bardziej chodziło o kwestie nazewnictwa a nie o samą konstrukcję tylnego zawieszenia ktora jaka jest przecież wiekszosc z nas dobrze wie . Sprawa sie wyjasniła wiec nie ma co wracać do tego tematu

Jaki masz rocznik tzn date produkcji auta.
Czytałem duzo na włoskim forum Giulietty i mito o tym co piszesz. Problem dotyczył aut wyprodukowanych do 11/2010 roku i przewaznie wiekszosc przypadków jest związanych z mito. Pozniej wprowadzono nowa wersje czesci i problem juz nie występuje...
kolego szkoda ze nie błysnałeś tą wiedzą niespełna 2 tyg temu kiedy pisałem ze problem jest mechaniczny a nie jak "Maciek-156" usiłował nam wmówic ze to wina jakichś złaczek, styków itp..
Dodatkowo trzeba byc ostrożnym gdyz te same objawy moze powodować jakis niedokrecony element i jest nawet przygotowany biuletyn serwisowy dla mechaników co maja w tym przypadku zrobic i jak to dokrecic i to załatwia sprawe na zawsze.. A duzo mechaników o tym nie wie i z automatu wymieniaja aktywator majac w glowie ze byly wadliwe w szczególności jak jest juz po gwarancji, bo objawy sa takie same.
własciwie to potwierdziles tylko to o czym pisałem wczesniej w tej dyskusji- ze problem jest mechaniczny, wiec nie rozumiem o co sie tak rzucacie. Dobrze ze napisaleś do ktorego okresu produkcji aut to dotyczy, bo to cenna i wazna informacja- o ile oczywiscie ta data jest pewna . Moja julka została wyprodukowana latem 2010 więc by sie zgadzało

Koledze tx555 trudno się zdecydowac czy słyszał o przypadkach awarii aktywatora, czy zna osobiście właściciela auta którego dotknęła ta awaria czy w końcu sam jej doświadczył.... Jesli sam, to aktywator wymieniono mu na gwarancji bez zbędnego bicia piany i szukania rzeczywistych przyczyn, bo tak jest najwygodniej dla ASO

Ależ ja nie musze się na nic decydowac bo wszystko się zgadza .
Kolego "Maciek-156" , najwyrazniej masz problemy z chronologią i nie bierzesz pod uwagę daty postów . Rozumiem ze Twoja teoria styków złączek i czujników sie nie sprawdziła i dlatego szukasz dziury w całym czepiąjac sie na siłę nie wiadomo czego. Na początku tego wątku napisałem o przypadkach o ktorych wiem z serwisów że były. Julka znajomego została wyprodukowana w tym samym okresie co moja czyli oba auta łapią się na okres do 11/2010 . U mnie aktywator wymieniono dopiero kilka dni temu bo auto praktycznie przestało juz jezdzic. "Maciek-156"- jedna prośba, czytaj ze zrozumieniem , skoro napisałem ze "kilka dni temu" to znaczy ze kilka dni -czyli w trakcie trwania tego wątku. Napisałem o mojej wymianie dopiero jak sprawa została zakończona. Jestes w błędzie jeszcze w jednej kwestii (szklana kula zawiodła ;) ) - auto jest niestety dawno po gwarancji wiec sporą czesć kosztów musiałem niestety sam pokryć ale biorac pod uwagę wadliwe aktywatory (co zresztą potwierdził kol. "teon" ) z początkowych okresów produkcji była to dobra decyzja bo chciałbym miec raz na zawsze spokój z tym elementem.
 
Ostatnia edycja:
.... auto jest niestety dawno po gwarancji wiec sporą czesć kosztów musiałem niestety sam pokryć ale biorac pod uwagę wadliwe aktywatory (co zresztą potwierdził kol. "teon" ) z początkowych okresów produkcji była to dobra decyzja bo chciałbym miec raz na zawsze spokój z tym elementem.

Widzisz różnica między nami jest taka że ja żeby "mieć spokój" robię reset centralki wtrysku i nic mnie to nie kosztuje, a ty wymieniłeś aktywator i trochę cię to kosztowało. Kolega teon pisał o MiTo - na największym forum zrzeszającym użytkowników (z całego świata) marki Alfa Romeo (http://www.alfaowner.com/) nikt takiego problemu w Giulietttach nie zgłaszał - skoro ciebie dotknał ten problem to jest to tylko wyjatek potwierdzający regułę - shit happens
 
Widzisz różnica między nami jest taka że ja żeby "mieć spokój" robię reset centralki wtrysku i nic mnie to nie kosztuje, a ty wymieniłeś aktywator i trochę cię to kosztowało. Kolega teon pisał o MiTo - na największym forum zrzeszającym użytkowników (z całego świata) marki Alfa Romeo (http://www.alfaowner.com/) nikt takiego problemu w Giulietttach nie zgłaszał - skoro ciebie dotknał ten problem to jest to tylko wyjatek potwierdzający regułę - shit happens

Maćku, no proszę Cię... :)
Podczas jazdy do serwisu ( silnik chodził juz tylko na 3 cylindrach ) auto zostawiało za sobą białą chmurę spalonego oleju, ubytek na bagnecie potwierdził że to był olej który przez uszkodzony aktywator dostawał się do komory spalania (ciekawostka- zczytałem sobie błędy i wyszedł wtedy "błąd układu antyzaolejenia świec", dobrze wiedzieć ze coś takiego czuwa) . Nie wiem jak mam to jaśniej napisać. Naprawdę wierz mi ze bardzo chciałem żeby to była jakaś błachostka i aby chociaż 10-ty reset pomógł, ale ani resety ani nawet modły niestety nie pomogły .... ;)

P.S. Jak napisaliście wcześniej głównie problem dotyczył mito,tak- pewnie dlatego że był wcześniej na rynku ale widocznie pierwsze giulietty skoro to dokładnie ten sam element tez sporadycznie mógł problem dotknąć ,co zresztą mój przypadek chyba potwierdza. Dobrze że w miarę szybko zareagowali - była zmiana i poprawili ten moduł wiec bądźmy dobrej myśli że te awarie to bardzo rzadkie przypadki dotyczące tylko początkowych partii produkcyjnych
 
Ostatnia edycja:
Koszt czesci to ok 2500. Jak auto 3 lub czteroletnie, fiat refunduje na poziomie 90proc.
Trzeba dobrze zagadac z kierownikiem serwisu.
BTW-skad masz pewnosc, ze to to?

Wysyłane z mojego GT-N7000 za pomocą Tapatalk 2

owszem, ale nie siej hura optymizmu
90% jest mozliwe ale nie dla kazdego ;]
 
owszem, ale nie siej hura optymizmu
90% jest mozliwe ale nie dla kazdego ;]
No możliwe, jesli ktoś na wujka w dyrekcji ;) albo co najmniej kierownika serwisu , choć ostatnie słowo i tak do tego drugiego nie należy. Generalnie im wiecej kasy zostawiasz u nich na serwisie tym te procenty po ich stronie idą w górę, no i warunek konieczny- trzeba bardzo pilnować przeglądów w książce serwisowej, szczególnie tego pierwszego po 2 latach ( nawet jesli przebieg auta mały) bo bez tego szanse na partycypacje będą raczej niewielkie
 
No możliwe, jesli ktoś na wujka w dyrekcji ;) albo co najmniej kierownika serwisu , choć ostatnie słowo i tak do tego drugiego nie należy. Generalnie im wiecej kasy zostawiasz u nich na serwisie tym te procenty po ich stronie idą w górę, no i warunek konieczny- trzeba bardzo pilnować przeglądów w książce serwisowej, szczególnie tego pierwszego po 2 latach ( nawet jesli przebieg auta mały) bo bez tego szanse na partycypacje będą raczej niewielkie


sa jasne wytyczne
bierze sie pod uwage przebieg historie przegladow..

a z tym im wiecej zostawisz w serwisie - mniejszy przebieg czyli mnej przegladow barziej umozliwia 90% rabat ;]
 
....Podczas jazdy do serwisu ( silnik chodził juz tylko na 3 cylindrach ) auto zostawiało za sobą białą chmurę spalonego oleju, ubytek na bagnecie potwierdził że to był olej który przez uszkodzony aktywator dostawał się do komory spalania (ciekawostka- zczytałem sobie błędy i wyszedł wtedy "błąd układu antyzaolejenia świec", dobrze wiedzieć ze coś takiego czuwa) . Nie wiem jak mam to jaśniej napisać. Naprawdę wierz mi ze bardzo chciałem żeby to była jakaś błachostka i aby chociaż 10-ty reset pomógł, ale ani resety ani nawet modły niestety nie pomogły .... ;)....
To napisz jeszcze czego nie należy robic, albo co robić żeby taka usterka nie wystapiła, bo z tego
... no i warunek konieczny- trzeba bardzo pilnować przeglądów w książce serwisowej, szczególnie tego pierwszego po 2 latach ( nawet jesli przebieg auta mały) ,,,
....
Auto od nowosci "widziało" aso tylko dwa razy i tylko na wymianie opon ...
wnioskuję że nie byłes czestym gosciem serwisu... A olej chociaż zmieniłeś po roku eksploatacji?
 
To napisz jeszcze czego nie należy robic, albo co robić żeby taka usterka nie wystapiła,
zalecono znacznie czesciej wymienac olej a podany okres w instrukcji skrócic co najmniej o połowe. Jesli auto jest uzywane głownie w miescie to raz do roku. Jednak jesli moduł nalezy do tych wadliwych to obawiam się ze wymiana oleju nawet raz w tygodniu na niewiele mogła by się zdać :D

bo z tego
wnioskuję że nie byłes czestym gosciem serwisu... A olej chociaż zmieniłeś po roku eksploatacji?

Wyciągnąłęś moją archiwalną wypowiedz z 2011 roku , wtedy istotnie auto rzadko widziało serwis. Natomiast w 2-gim roku ekploatacji sytuacja zdecydowanie sie zmieniła. Tak, pierwsza wymiana oleju byla po roku przy 7 kkm, kolejna za 1.5 roku . Wyciagniety aktywator był cały w jednolitym brazowym nalocie, to co widzimy po odkreceniu korka wlewu oleju to wlasnie fragment aktywatora wiec mozna sobie wyobrazic jak mniej wiecej wyglada cala jego reszta. Czestsza wymiana oleju to chyba jedyna rzecz ktorą możemy zrobić, bez wzgledu na to czy by to w tej sytuacji pomogło czy nie to (jak zreszta dobrze wszyscy tutaj wiemy) na oleju nie warto oszczedzać
 
To stwierdzenie:
....Podczas jazdy do serwisu ( silnik chodził juz tylko na 3 cylindrach ) auto zostawiało za sobą białą chmurę spalonego oleju, ubytek na bagnecie potwierdził że to był olej który przez uszkodzony aktywator dostawał się do komory spalania ...
nie daje mi spokoju, bo przez aktywator olej nie maszans dostać się do komory spalania, więc serwis coś ci ściemnia. O wiele bardziej prawdopodobne jest uszkodzenie uszczelniacza zaworu (a właściwie jego zsunięcie, jeśli był źle załozony podczas montażu - częste w TSach - to akurat stawiałoby cię na innej pozycji w stosunku do serwisu), zalanie świecy olejem (stąd brak zapłonu w jednym cylindrze), który następnie trafił do wydechu (stąd biała chmura za autem). Jak już nie było oleju w układzie to i aktywator mógł stanąć, bo to urządzenie oparte na hydraulice. Skoro wystepował błąd to rozumiem że do serwisu jechałeś z palącą się "marchewą"? Kasowałes błędy przed jazdą?
 
To stwierdzenie:

nie daje mi spokoju, bo przez aktywator olej nie maszans dostać się do komory spalania, więc serwis coś ci ściemnia. O wiele bardziej prawdopodobne jest uszkodzenie uszczelniacza zaworu (a właściwie jego zsunięcie, jeśli był źle załozony podczas montażu - częste w TSach - to akurat stawiałoby cię na innej pozycji w stosunku do serwisu), zalanie świecy olejem (stąd brak zapłonu w jednym cylindrze), który następnie trafił do wydechu (stąd biała chmura za autem). Jak już nie było oleju w układzie to i aktywator mógł stanąć, bo to urządzenie oparte na hydraulice. Skoro wystepował błąd to rozumiem że do serwisu jechałeś z palącą się "marchewą"? Kasowałes błędy przed jazdą?
To nie tak. Napewno nie ma to żadnego związku z uszczelniaczem zaworu . Silnik dotąd nie brał ani grama oleju,ile było wlane przy wymianie to taki poziom się utrzymywał (Uniair na pewno nie pracował bez oleju ponieważ poziom miałem zawsze pod max a bezpośrednio przed wymianą było jeszcze 3/4 na bagnecie). Dzień i dwa dni wcześniej świeca po wykreceniu była ewidentnie zalewana samym paliwem -silnik nie kopcił ale skoro ten cylinder nie dostawał powietrza to nie dziwne ze nie palił . Dopiero w ostatni dzień jadąc na wymianę aktywatora juz na 3 cylindrach zauważyłem porządną jasna chmurę za sobą- zostało mi juz tylko kilkaset metrów do celu( pewnie dlatego oleju nie ubyło wiecej). Marchewa nie zapaliła się choć po czytaniu błędów był błąd spowodowany wykryciem oleju w spalinach. Byłem na bieżąco w kontakcie z serwisem wiec napewno nic wiecej nie było wymienione (wiem tez dokładnie jakie części zostały użyte do naprawy) a nawet serwis robił wszystko żeby się obeszło bez wymiany (tym bardziej wiedząc że to sprawa kosztowna a auto jest po gwarancji) bo sprawdzano i wykluczono wcześniej wszystkie inne rzeczy które mogły by paść i powodować ten efekt. Nie ma powodu dla którego serwis miał by cos ściemniać. Moduł padł mechanicznie, porobiły się luzy na elementach co było widać porównując stary i nowy aktywator. Skoro to urządzenie jest napędzane olejem pod ciśnieniem to ten olej mógł dostawać się wszędzie wiec moim zdaniem nie mogło być innej przyczyny ubytku oleju jak przez ten moduł. Auto wjechało na stanowisko na 3 cylindrach a po wymianie pierwsze odpalenie i silnik pracuje od razu na 4 i nic nie kopci. Ja nie jestem ekspertem i absolutnie za takiego się nie uważam ale wszystko świadczy o tym że ten moduł sie u mnie po prostu posypał się mechanicznie . Tutaj jest rewelacyjnie opisany uniair,jego budowa i zasada działania,warto poczytać www.motofaktor.pl/warsztat-247/precyzyjne-sterowanie-zaworami-w-systemie-ina-uniair,380,w.html
 
Ostatnia edycja:
Nie ma fizycznej możliwości aby olej z aktywatora dotarł do komory spalnia - tam może się dostać (a właściwie byc zassanym) tylko przez uszkodzone uszczelnienie zaworów, albo pierscienie (to raczej niemożliwe przy praktycznie nowym silniku) - w silniku z turbiną jeszcze przez uszczelnienia turbiny. Luzy nie robia się tak z niczego, albo elementy współpracowały ze sobą bez smarowania, albo smarowanie było ale jakość oleju była kiepska (np. olej rozcieńczony paliwem). Ja po jakiś 7 tys km miałem taką sytuację że po zawieszeniu centralki wtrysku paliwo dostawało się do oleju nadmiernie go rozcieńczając - poziom wzrósł znacznie ponad stan max - na szczęście w porę to zauważyłem i olej został wymieniony, a w centralce zmienione oprogramowanie. Może pierwotną przyczyną samej awarii była po prostu wadliwa świeca zapłonowa, stąd wypadanie zapłonów, a niespalone paliwo podawane przez wtryskiwacz spowodowało degradację oleju i w konsekwencji uszkodzenie aktywatora. Przy jakim przebiegu się to stało?
 
Przy jakim przebiegu się to stało?
Przy przebiegu 29 kkm . Świece były nowe wymienione może z miesiąc wcześniej ale juz po wystąpieniu pierwszych objawów . Wadę świecy wykluczam ponieważ po 1 świeca była podmieniana w pierwszej kolejności a po 2 po naprawie cały czas na nich jeżdżę i pracują dobrze. Raczej mało prawdopodobne żeby tak się zbiegły dwie usterki na raz w tym samym momencie a gdyby wyszło cos wiecej pewnie musiałbym za to zapłacić,zresztą ja nawet nie mówiłem im ze ubyło oleju ,czekałem co będzie po wymianie. Byłem prawie pewien że będzie ok i ze to normalne (u kolegi o którym wspomniałem moduł chyba uszkodził sie w bardzo podobny sposób bo też zauważył wtedy ten jasny dymek) i wymiana modułu rozwiąże problem. Jak mówisz że nie możliwe to sam juz nie wiem skąd ten olej mógł się tam wziąść. Może przez jakaś uszczelkę (wymieniono ich 3 przy naprawie). Jak będę w serwisie to przy okazji pogadam z mechanikiem który to wymieniał i spróbuje cos się jeszcze dowiedzieć. A swoją drogą, którędy u Ciebie paliwo dostawało się do oleju? Przez cylinder? Były jakies problemy ze spalaniem? Bo chyba musiało niezłe go zalewać
 
Ostatnia edycja:
Przy zawieszonej centralce wtrysku wtryskiwacze podawały zwiększoną dawkę paliwa w stosunku do ilosci zasysanego powietrza. Silnik pracował na wzbogaconej mieszance (coś jak ssanie w układach gaźnikowych), paliwo sciekało po gładzi cylindrów do miski olejowej
 
Amortyzatory
Powrót
Góra